Ku pokrzepieniu!!!!!!!!!!!!!!!

Cześć dziewczyny,

Dzisiaj urodziła moja koleżanka! Nie znam szczegółów bo rozmawwiałam z jej mężem ;-). Wiem tylko, że córcia i że PORÓD TRWAŁ 45 MINUT. Więc się nie bójcie na zapas bo co ma być to i tak będzie a może wy właśnie będziecie kolejną szczęśliwą szybko rodzącą mamą!!!!!!!!!!!!

Pozdrowionka

Figusia i Martynka -łobuzek 23.01.04

2 odpowiedzi na pytanie: Ku pokrzepieniu!!!!!!!!!!!!!!!

kariba Dodane ponad rok temu,

Re: Ku pokrzepieniu!!!!!!!!!!!!!!!

Ja też tak chcę bo nie lubię szpitali i to bardzo. Ostatnio w szpitalu leżałam 30 lat temu jak mnie moja Mamcia rodziła:) Może i nam sie uda bezkomplikowo przejść przez to wszystko i szybciutko wrócić z dzieciaczkiem do domciu czego sobie i wszystkim ciężaróweczkom życzę.pozdrawiam kariba

marcikw Dodane ponad rok temu,

Re: Ku pokrzepieniu!!!!!!!!!!!!!!!

Fajnie że sa takie osoby, które optymistycznie myslą o porodzie. Ja mam jeszcze dwa tygodnie żeby synka urodzić, choć lekarz zapowiedzial mi że może to byc juz za 5 dni.
Niektóre osoby bardzo strasza przed pordem i bólami dlatego lepiej czasem takich rzeczy nie czytać. Co ma być to będzie i nikt nie wiejak będzie właśne w jego przypadku – może własnie 45 minut.
Choć w szkole rodzenia połozna powiedziała ze 5 godzin jako całość (łącznie z e skurczami) jest wynikiem dobrym. Przy czym całość nie jest okropna. Trudne chwile sa krótsze.
Pozdrawiam Marta i Synuś

Znasz odpowiedź na pytanie: Ku pokrzepieniu!!!!!!!!!!!!!!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Ale się usmiałam :-)
Dzieci są po prostu boskie, zobaczcie to zdjęcie [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] [img]http://62.21.35.62/dominik/chinczyk.jpg[/img] Asia i Dominiczek (ur. 07.01.2004) [img]http://62.21.35.62/dominik/aleradocha.jpg[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
koniec karmienia i nauka spania
Poszło prawie bezboleśnie. Ale chyba przez moją determinację. Kasia zaczęła chodzić spać prawie o północy. Miałam tego serdecznie dość. Usypiała przy piersi od urodzenia. Zaczęłam odstawiać dzienne karmienia, ale wieczorem
Czytaj dalej