Kubek, Kubełek, Kubcio….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)
  • Autor
    Wpisy
  • #12266

    teo

    Przyszedłem na świat w lutym 2002 roku, dokładnie dzień przed urodzinami mamci…….przyszedłem ponieważ bardzo mi się spieszyło, dlatego nie przeczekałem ostatniego miesiacą i…….ale wcześniej przez 8 miesięcy pięknie rosłem, rozwijałem sie……..a mamusia i tatuś kilka razy robili mi zdięcia. Pamiętam, że przy pierwszym zdięciu trzymałem sie za głowę……..naprawde, ale miałem powód….bo mój tatuś płakał i mamusia też, a ja chciałem sie dowiedzieć co sie takiego stało????
    10 października pokazałem mamci, że jestem piłkarz – kopałem ile wlezie, ale ona tylko troszeczke czuła, ponieważ ja byłem jeszcze malutki………a potem, kiedy urosłem to kopałem z całych sił i wypychałem pupę lub kolanko, żeby troszkę mama mnie poczuła…….a najbardziej lubiłem mieć czkawkę, ponieważ mama wtedy strasznie sie śmiała…..mama już wcześniej czuła, że będe miał siusiaka i przy następnym zdięciu w grudniu 2002 pięknie jej to udowodniłem (zdięcie do tej pory mam w albumie :-)))tata miał zadanie wymyślić imie dla chłopca – dlatego jestem Kubuś – ale najczęściej już w brzuszku mówili na mnie Kubek lub Kubełek………….i tak zostało……lubiłem kiedy jeszcze w brzuchu tatuś mi i mamusi czytał lub śpiewał………do tej pory uwielbiam „Kubusia Puchatka”, chociaż czytaliśmy go już kilka razy.
    mamusia miała problemy z ciśnieniem….dlatego w styczniu dwa razy byliśmy w szpitalu i tatuś kilka dni z nami nie spał, a mama była smutna i sie martwiła…..a ja miałem się dobrze…i nadal pokazywałem mamci ile mam siły, kopiąc ją…….było mi z nią tak dobrze…tylko chyba sobie zmniejszyła moje mieszkanko, bo coś ciężko mi było sie juz wtedy bawić i robić fikołki.
    pod koniec stycznia zdaliśmy wspólnie wszystkie egzaminy na mamusi studiach……..a 17 lutego znowu pojechaliśmy do szpitala, bo mamusi leciały jakieś wody – jakie wody pytam….nie mogła ich zakręcić???
    Nie zakręciła i wtedy poczułem że juz mi się nie chce tam gnieździć, że mam ochotę trochę pogadać, poznać rodziców i moje zwierzątka – jak byłem w mamy brzuchu to bardzo mnie intrygowało jak wygląda papuga – bo strasznie sie darła i ćwierkała….a teraz ona i żółw Teodor to moi najlepsi kumple 🙂
    Strasznie sie z mamusią męczyliśmy, żebym w końcu wyszedł z ukrycia, ale przejscie było takie malutkie, że sie przestraszyłem i odechciało mi się oglądania świata od tej drugiej strony….mamusia bardzo chciała mnie juz zobaczyć, więc nie dałem sieprosić i o 11.30 w czwartek 21 lutego powiedziałem jej „witaj”, tylko chyba w jakimś dziwnym języku, bo mama i tatuś, który cały czas mówił do mamy i do mnie, znowu zaczęli płakać….co ja takiego powiedziałem, to nie wiem.
    Ja chcę do mamy – krzyczałem do ludzi którzy mnie porwali – ratunku….porywacze…oddajcie mnie mamie i tatusiowi…..
    I kiedy było mi juz ciepło to oddali mnie tatusiowi, bo mamusia została gdzieś zabrana………
    a potem…..to już osobna historia………

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189043

    teo

    Pierwsz guz :-(((

    wczoraj nabiłem sobie pierwszego i to taaaakieeeego dużego guza. a było to tak…..
    mamusia siedziała na narożniku, a ja stałem obok..w radiu leciała fajna muzyczka i robiliśmy tany tany….niby mama cały czas mnie pilnowała, ale kiedy chciałem zrobić brawo na koniec piosenki to poleciałem do przodu…i ciach – głowa rąbnęła w parkiet i stąd mam takie wzniesienie na czole……
    a ja nawet nie wiedziałem, że głowa spadająca na podłogę oddaje taki głośny dźwiek…….płakałem z 10 minut – nie wiem co to znaczy, ale tak później mama opowiadała tatusiowi – ale tak naprawde to nie bolało mnie tak długo, ale potem to sobie tylko tak płakałem bo już sierozkręciłem i było mi tak dobrze gdy mamcia mnie przytulała i całowała………

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #189044

    teo

    MAM SIUSIAKA

    wiecie mam coś takiego jak siusiak – wiem jak to sienazywa, bo tata też go ma tylko taaaaaaieeeegooooooooo dużego…..
    już kiedyś zobaczyłem że czasem coś tam czuje między nóżkami, ale teraz nauczyłem sie to coś dotykać – dotykam kiedy tylko mogę – przy zmianie pieluszek, przy kąpieli, nawet jak siedzę na nocniku, dlatego czasem sikam sobie po rękach :-)))
    taki dziwny ten siusiak – raz sie kurczy – gdy mi zimno; raz rośnie…lubie go rozciągać jak gumę tylko ,że raz tak mocno pociągnąłem, że zaczęły mi sie pocić oczka…..
    mamusia i tatuś sa na luzie – nie śmieją sie ze mnie ani nie robią z tego problemu, że tak odkrywam swoje ciało – mówią że to normalne……a ja im wierzę……..
    a czy inni też mają siusiaka? np. mamusia, misio, kaczuszka, moja papużka czy babcia Jola? kiedys muszę zabawić sie w detektywa……

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189045

    teo

    Co ja takiego już potrafię…

    Pomyślałem sobie dzisiaj, ze chyba czas podumować co ja juz potrafię, wszak mam juz 11 miesiecy i 17 dni :-)))
    Otóż:
    Mówię: mama, tata,baba, dada, kaka,koko,kuku,koku,tato,ne (tzn. nie) i inne w swoim języku;
    potrafię zrobić papa i brawo – własnie brawo nie kosi-kosi – jak mnie próbowali nauczyć jakieś kosi to nie kumałe i dopiero jak babcia Jola pokazała mi jak sierobi brawo przy robieniu tany tany to juz wiem i zawsze jak słyszę jakąś fajową muzyczke to robie brawo;
    potrafie robić tany tany – czyli gibać sie w rytm muzyki;
    potrafię wstawać w łóżeczku przytrzymując sie szczebelków – ale nie zawsze mi to wychodzi albo mi sie nie chce i wołam wtedy mamcię;
    umiem sikać do nocnika, ale nie potrafię jeszcze mamie i tatusiowi pokazać, że chę siusiu;
    przemieszczam sie sam siedzac na pupie :-)));
    potrafie czytać – i uwielbiam to, szczególnie ksiażeczke o zwierzętach;
    potrafię pokazać gdzie jest piesek, kotek, piłka, autko, pan, misiu – na moich klockach lub w książeczce;
    kiedy siemnie zapytają gdzie coś jest to pokazuje oczkami lub paluszkiem – umiem wskazać gdzie jest puchacio, smok, kwiatek na ścianie, portret ślubny rodziców, tik-tak,dzidzia czyli moje zdiecia w całym domu:-), gdzie sa paluszki do jedzenia czy chrupki, gdzie sa moi przyjaciele:papuga i żółw Teodor, gdzie jest lala czyli radio, gdzie jest aniołek – czyli obrazek ze chrztu, iwiele innych rzeczy;
    potrafię podczas kąpieli robić wielkie plusku plusku i kiedy tylko zobaczę jak rodzice szykują kąpiel to strasznie piszczę;
    potrafię chodzić przy meblach i przytrzymywany za rączki;
    potrafię …….tyle rzeczy jeszcze potrafie, ale nie mam już czasu ich wam wymieniać, bo idę sie pobawić……..
    aha a mamusia mówi, że potrafie sie uśmiechać, przytulać najpiękniej na świecie i ona i tatuś bardzo mnie kochają i uwielbiają – ja ich też kocham, bo jak ich nie ma to tęsknię, chcę, żeby mnie tulili, całowali i bawili sie ze mną – wtedy jestem najszczęśliwszy na świecie…….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189046

    teo

    Jestem Kubek – niejadek

    Dzisiaj sie doigrałem – mamusia przeze mnie płakała…..ale ja naprawde nie chciałem, żeby sie zdenerwowala i kiedy zobaczyłem że płacze to sam strasznie zacząłem płakać…..takie z nas beksy :-)))
    a wszystko przez to, że ostatnio nie chce mi się jeść….
    tak po prostu – nie chce mi się – a oni czyli mamusia i tatuś proszą mnie, próbują sposobem, zagadują…..a mi się nie chce i już…….powiem wam co to ja ostatnio jem:
    rano mamusia robi kaszkę z owockami – zjem parę łyżeczek i zaczynam kręcić głową, odwracać sie, zaciskam usta……
    ok – mama kapituluje…….
    potem za jakiś czas dostaje jabłuszko – zazwyczaj zjem, ale też nie zawsze;
    na obiadek niby mam pyszne jedzonko – zupki lub inne takie albo przez mamcię ugotowane albo ze słoiczka…..i po paru łyżeczkach znowu mi sie odechciewa;
    potem zjem troszkę chrupków lub paluszków i jest podwieczorek – czyli kaszka, zawsze o innym smaku niż rano – ale albo zjem albo nie – to zależy;
    no i potem butla – lubie mleczzko, ale od 2 dni nawet ono mi nie podchodzi i nie jem nic przed snem…..dopiero w nocy mama daje mi mleczko, które nie zawsze całe zjem…..
    …..i dlatego dzisiaj przy obiadku mama płakała – bo ja zjadłem parę łyżeczek i zacząłem sie wiercić i dawałem mamie znaki, ze już nie chcę, aż w końcu wziąłem moją miseczkę i bach…..na siebie i podłogę……..wszystko było w kolorze marchewki, ale mamusię to nie bawiło…….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189047

    teo

    wypadek na sankach

    byliśmy dzisiaj z mamusią na sankach – uwielbiam sanki – bardziej niz wózek……nie może nie bardziej, ale kiedy jest śnieg to bardziej wolę jechać na sankch…….
    było super – dużo śniegu, widziałem pieski…….ale kiedy zjeżdżaliśmy z krawężnika to sanki i ja bo w nich siedziałem wywróciliśmy sie…………
    znowu upadłem na twarz – mówię znowu – bo to nie pierwszy raz….tylko jeszcze nigdy na dworze……..wpadłem w śnieg i obiłem sobie twarz ………płakałem bardzo………i mamusia i też łzy stanęły w oczach……..
    teraz mam napuchniętą twarz z jednej strony i dwa olbrzymie siniaki – na policzku i czole – sa już niebieskie……….
    i jak ja się teraz ludziom pokażę???????? :-))))

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #189048

    teo

    dmuchawce – latawce….a ja sie uczę dmuchać

    mama i tatuś dziwnie się zachowuje od kilku dni……każą mi różne rzeczy robić z ustami……mi to nie wychodzi, więc w ruch idą różne przedmioty żeby mi to ułatwić – oni mówią żesą to leciutkie rzeczy to łatwo je przesunąć dmuchając……próbowaliśmy z woreczkiem, z piórkiem, z kawałkiem chustczki higieniczej………ale w imie czego pytam…….podobno to na jakies urodziny i zdmuchnięcie tortu…….ale ja sie nie orientuję w temacie….w końcu wymyślili, że kupimy coś takiego do robiebia baniek mydlanych, co podobno ma zadziałać :-))))
    hiihihihihi – zobaczymy…..hihihihi
    na razie z moich ust zamiast delikatnego dmuchania wychodzą dźwięki głośnego pierdzenia :-)))))……hihihhihi
    mam jeszcze 10 dni na naukę 🙂

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189049

    teo

    mamusia też ma głos

    Wiesz co mój kochany skarbie – tak bardzo cię kocham, że trudno mi to wyrazić…..czasem nie mogę sobie przypomnieć jak to było bez ciebie(przypominam sobie tylko, że byłam częściej wyspana – hihihihihihihi).
    jesteś moim skarbem właśnie – bo skarb to coś najcenniejszego na świecie…..nie wyobrażam sobie życia bez ciebie Kubulku…..
    kiedy się uśmiechasz, przytulasz do mnie, mówisz mama, kiedy jesteś zły i płaczesz, kiedy nie chcesz jeść, kiedy marudzisz i stroisz fochy, kiedy targasz moją książkę lub notatki – zawsze, bez względu na wszystko bardzo cię kocham :-)))))
    jestem z ciebie taka dumna – dzisiaj nauczyłeś sie wrzucać kolcki o różnych kształtach i kolorach w odpowiednie miejsce…taka byłam i jestem z ciebie dumna….codziennie uczysz się tylu rzeczy, codziennie czymś mnie zaskakujesz;
    kiedy głośno się śmiejesz i twój dobry humor opanowuje całe mieszkanie – ja również czuję radość…..kiedy jest mi źle i smutno twoja radość mnie rozbraja – dodaje mi chęci do życia, do działania, energii i radości właśnie …
    dopiero kiedy pojawiłeś się na świecie zrozumiałam i poczułam co to naprawdę znaczy mieć sens i cel w życiu – ty jesteś sensem, celem….ty Kubusiu, mój skarbie jesteś całym moim życiem……

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189050

    teo

    ODWIEDZINY CIOCI I NATI :-))

    ale dzisiaj było super…..poznałem nową ciocię – forumową koleżankę mamusi – Katarzynkę i jest świetną córkę Natalkę…..było świetnie. przyjechały do nas do Olkusza i dostałem od nich prezent – książeczkę o samochodziku – czyżby wiedziały, że ja lubię czytać????:-))))chyba coś im tam mami napomknęła…..
    mamusia mówiła mi że poznam nową dzidzię – ale dopóki one nie przyjechały to ja sie tym nie przejmowałem…..dopiero jak zobaczyłem Nati….ona sie fajnie śmieje i ma już w buzi całą klawiaturę, jak mówi mój tata…niezła z niej laska:-))) pokazała mi jak się raczkuje….zasuwała jak mały motorek i próbowała mi też zademonstrować jak się wspina po meblach….chociaż nie do końca miała możliwość – baczne oko „Wielkich MAM” czuwało……hihihihihi….nie chciałem być gorszy i zebrałem sie na odwagę – próbowałem sie puszczać przy chodzeniu, szybciej zasuwałem na pupie – a co – tak też można zwiedzać mieszkanie…….przecież musiałem pokazać, że jestem prawdziwym facetem :-)))
    bawiliśmy sie razem moim „lala”, robilismy tany tany, moje samochodziki też nam przypadły do gustu……
    wyobraźcie sobie, że nawet papuga nie dostała zawału – bo nie zwracaliśmy na nią uwagi, oprócz tego jak na początku ją Nati pokazałem…..papuga trochę się jednak bała i uciekła w najdalszy kąt klatki…..ciocia robiła nam zdięcia…..lubie jak mi robią zdięcia…..potem mówiły, że pokażą wszystkim na Forum, żeby podziwiali dwóch łysolków – aczkolwiek ciocia Kasia stwierdziła, że ja juz nie jestem łysolkiem, bo mam trochę włosków, ale blondasków, więc prawie ich nie widać – nadal będę członkiem klubu łysolków, tylko już honorowym chyba :-)…….
    i w ogóle to był naprawde fajny dzień……zdałem sobie sprawe, że dziewczyny mogą byc fajne i można z nimi sie bawić i że fajnie jest kiedy przychodzą do nas ciocie i wujkowie…….a szczególnie kiedy mają dzieci – tak – wtedy jest najlepiej…….:-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189051

    teo

    Mówię \”am\”. \”halo\” i robię indianina

    dwa dni temu opanowałem sztukę mówienia”am”…….oni czyli rodzice tak sie cieszyli…..hihihi….a ja po prostu chciałem coś przekącić ot – tyle……
    a teraz rano kiedy chcę jeść to ich nie budzę płaczem tylko mówię „am” ……i mamusia wstaje i szykuje mi mleczko albo kaszkę…….
    a wczoraj babcia Zosia kupiła mi komórkę – podobną jak mają rodzice i ona wydaje różna dźwięki i przy jednym przycisku jak sie naciśnie to głos mówi – „halo jak się masz” i tak sobie w kółko to przyciskałem aż kiedy zadzwonił telefon rodziców to powiedziałem głośno ; „halo”……rodzice w szoku się na mnie patrzą……no i to też juz umiem mówić……
    i jest jeszcze jedna rzecz którą ostatnio mama mnie nauczyła…..robić rączką przy ustach indianina…..zawsze jak tak robię to rodzice sie śmieją, a jak oni sie śmieją to ja robię dalej, żeby było baaaardzooooowesoło……….
    ale fajnie jest sie uczyć nowych rzeczy….
    a mama mówi, że za dwa dni wielki dzień – moje urodzinki – oni coś kombinują – kupili balony – ale dali mi tylko na chwilkę jednego bo chciałem spróbować jak on smakuje a oni bali isę że balon zrobi wielkie buuuuuum od moich zębolków…….ale o urodzinkach to wam opowiem następnym razem, jak juz będzie po wszystkim…….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #189052

    czarna

    Re: Jestem Kubek – niejadek

    Kubus chyba jestesmy bratnimi duszami..ja tez nie lubie jesc!!!! malo powiedziane nie lubie..hi hi moja mama tez czasem przez to poplacze ale szybko jej przechodzi…..bylismy nawet u pani doktor i wiesz co ona powiedziala? NIECHCE JESC TO NIECH NIE JE super ta pani doktor nie????
    Ewa

    Asia mama 13 miesiecznej Ewy

    #189053

    czarna

    Re: Mówię \”am\”. \”halo\” i robię indianina

    ja tez potrafie mowic!!!!!ostatnio coraz wiecej…mama mowi ze ze mnie jest gadula ..wiesz ja tez mialam baloniki na urodzinkach ale sie ich balam

    Asia mama 13 miesiecznej Ewy



    #189054

    teo

    Dziś kończę roczek

    wiecie – dzisiaj mam urodzinki – to taki dzień kiedy się urodziło – tylko już jakiś czas temu – w ten dzień właśnie….ja urodziłem sie rok temu o 11.30 rano :-)))
    ale już jestem stary – hihihihihi:-))) czas leci nieubłaganie…..a jutro rodzice robią dla mnie imprezkę – opoiewm wam jak było następnym razem:-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #189055

    smoki

    Re: Dziś kończę roczek

    [zielony} Gratulacje Kubusiu!!!

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (5 miesiecy i 1/4!)

    #189056

    Anonim

    Re: Dziś kończę roczek

    duzy juz z ciebie chlopczyk, Kubusiu

    rosnij zdowo

    Ewa i Krzyś (6.12.2002)
    http://www.mln.republika.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close