kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #13527

    Anonim

    No tak jak w tytule!!!!!!
    Po miesiącu biegania i pytania w aptekach o majtki jednorazowe siatkowe w końcu je kupiłam!!!, co uważam za niesamowity sukces – kosztowalo mnie to sporo nerwów i wysiłku juz ostatnio…NIektóre Panie mgr w aptece w ogole nie wiedzialy o co mi chodzi , inne robiły wielkie oczy i pewnie myslały , ze niezłe czasy nadeszły jak mi sie już nawet gaci nie chce prac i musze jednorazowych używać….
    Ale nic to, nareszcie je mam – 7 par (zielone i niebieskie!!!
    No i mam już nosidełko (fotelik) Chicco Synthessis (o-13kg), wiec mam już wszystko, mogę rodzić!!!! o czym Was informuje wszem i wobec. A co u Was kwietniówki?
    Lista na forum jak byk… troche nas mało, ale szok że już sie pojawiła. Pytam co u Was i jak się czujecie psychicznie i fizycznie?

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03

    #205370

    goha

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    A ja nie mogę rodzić, bo nie mam szafy!!!! Nie żebym jak kotka potrzebowała tego mebla do porodu, ale nawet nie mogę tych maleńkich ubranek uprać, bo nie mam gdzie poukładać!!! Bez szafy nie rodzę i koniec!!!!

    Wózek mamy od wczoraj! Zlogował sie w nim nasz kot!!! Majty mam namierzone , ale nie mam koszulki rozpinanej z przodu!!!
    Czuję sie bardzo różnie, a po bardziej intesywnym dniu (sporo ich miałam ostatnio), czuję się fatalnie!!! Bez sił!!! Obolała!!! Dobrze, że już skończylismy szkołę rodzenia, bo są dni gdzie bym nie dała rady ćwiczyć na gimnastyce.

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    14. 04. 2003



    #205371

    aska2

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    czesc
    Ja nie moge jeszcze rodzic, dom nie wysoprzatany do konca, wozka brak, lozeczka brak, ciuszki niewyprane i nie mam nic cieplego do wybraniania dzidzi

    Dobrze, ze jeszcze troszke czasu, w tym tygodniu robie reszte porzadkow i zabieram sie za szafke dzidzi.
    Wiecie co ja coraz bardziej zaczynamn sie bac porodu i coraz bardziej chce zeby juz byl koniec.

    Powoli kupuje rzeczy do szpitala ale kolezanka radzila, zeby zamiast szlafroka brac bluze dresowa bo sie nie plata i wlasnie nad tym mysle teraz.

    Trzymajcie sie cieplo

    Asia i malenstwo
    termin (15.04.2003)

    #205372

    ejva

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    hihi moje są niebieskie i białe:) a normalnie dostałam jej w zwyczajnej hurtowni i sam facet sprzedawca mi powiedział czy jeszcze je bedę brać:P hehe taka obsługa ale nie zdobyłam się aby je przymierzyć hihi
    pozdrawiam

    Ewa i Julia:)
    termin: 29.03.03

    #205373

    gonia23

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    a u mnie zakupy coraz bardziej zaawansowane, w sobote jedziemy po wozek(najprawdopodobniej deltim premium lub ktorys z polaków). niestety przyplatalo sie na brodzie jakies bakteryjne zapalenie skory, wygladam jak nastolatka w ostrej fazie pryszczycy. dermatolog przeisala mi papke robiona w aptece, niestety zawiera detromecyne, czyli antybiotyk niewskazany w ciazy. no i nie wiem, co robic. z jednej strony smaruje ja tylko na kilk pryszczy i chyba przenikanie do krwi jest niewielki. z 2 strony troche sie boje, czy to nie szkodzi maluchowi. zapytam lekarza
    wyrawka dla dzidzi juz gotowa, pod koniec tygodnia powinna zaopatrzyc sie tez mamuśka, wiec od nasepnego tygodnia zaczyna sie wielkie czekanie..

    Gosia i Zuza 34 tyg

    #205374

    Anonim

    Re:do was wszystkich , które mi odpisałyście

    Oj, nic się nie martwcie, ja też ciuszków nie poprałam …
    Odłozyłam to na kwiecień ( 1szy tydzień)…
    Mowiąc o gotowości do rodzenia, mialam na mysli tzw. zakupy cięzkie, czyli własciwie dla mnie już prawie każde… bo wyjscie z domu i łazenie po sklepach kosztuje mnie masę wysilku.
    Taka na tip top to tez nie jestem dopieta na ostatni guzik, ale chyba nie bede…zawsze jest taka sytacja, ze albo sie o czymś zapomina, albo coś przeoczy… Przecież po porodzie zawsze po jakąs pierdołe mogę wysłac osobe trzecią, jesli sie okaże ze jej nie kupiłam…
    Tak sobie myśle własnie, zeby tych popranych rzeczy nie układać w szafce (komódce), bo tam pomimo wszystko też dociera kurz…Brak szafy nie jest przeszkodą w praniu.
    Ja wymysliłam , ze nawet jak wypiore ciuszki, to owinę je pieluszkami z tetry, zeby sie nie kurzyły, a jednoczesnie oddychały… Można tez na razie ułozyć te rzeczy w łozeczku… Taki moj pomysł (zobaczymy czy sie sprawdzi)
    Pizamkę do porodu mam jedną taka rozpinaną, ale ona raczej jest na po porodzie, bo na razie jestem nią owinieta szczelnie jak krem rurka (przez ten brzuch)… nie spotkałam na razie nic w miare taniego , ale ładnego, tzn mowie o koszuli do karmienia… Szkoda mi dac 160 zł za koszulę Triumpha, – pewnie chodze nie po tych sklepach co trzeba, ale zawsze staram sie wybrać znaną mi i najkrótszą trase i prosze – takie kwiatki
    Najważniejsze, ze ja juz sama w sobie czuje sie gotowa do porodu, co mnie cieszy, bo na poczatku ciązy wydawało mi sie że trzeba bedzie mnie na czas porodu całkowicie ogłuszyć i załatwić to poza moją swiadomoscią, a ostatecznie, ze bede sie musiala naszprycowac znieczuleniami i moze jakoś to przeżyje. Dzisiaj mi porod nie straszny i nawet kombinuje, ze jak dobrze bedzie szło , to moze bez zzo wytrzymam – wiec same widzicie, ze na mnie już chyba czas… obym sie tylko nie rozmysliła – hahaha
    Piszcie jeszcze, bo już tak niewiele nas “starych forumowiczek” zostało…
    Całuski i pozdrowienia

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03



    #205375

    Anonim

    Re:do goni 23

    Ja przez niemal cała ciaze walcze z jakimiś wypryskami na mojej twarzy, głownie nos i broda, po których zostaja takie brazowe plamki…nawet w wieku dojrzewania tak nie kwitłam jak teraz… Ale maści z antybiotykiem żadnej nie dostałam przez ciąze… za to moja kosmetyczka poleciła mi Sudocrem (tak , ten sam co do tyłka dla dzieci na odparzenia), masc Tointex (bez recepty – tania – ok 10zł) i używanie najtańszych polskich kremow do cery delikatnej i wrażliwej ( ERIS)…do tego jeszcze zamiast tonikiem przemywam skóre naparem z rumianku i kilka kropel cytryny i jest poprawa, tzn…nie mam już stanow zapalnych…

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03

    #205376

    Anonim

    Re: do Asi

    …Ja ostatecznie bluze pożycze od meza – swietnie na mnie pasuje, czego nie mogę powiedzieć o mojej bluzie dresowej ( i reszcie garderoby zresztą też)…
    aha, pamietajcie o suszarce do włosów do szpitala!!!

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03

    #205377

    daga25

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    A gdzie te majty znalazłaś? Ja już uruchomiłam mamę, żeby dzwoniła do znajomej hurtowni ale może to nie będzie już potrzebne. Ale fajowo Nie sądziłam, że będą kolorowe….
    Pozdrowienia

    Daga i Zuzia 3 maja 2003

    #205378

    lalka

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    A wiec moje kwietniowe nowiny, moze juz czytalas, obnizyl mi sie juz brzuszek, jest troche lzej, dzisiaj w nocy spalam slodko i dlugo, na plecach!

    W piatek kupilam wozek. To prawdziwy wymysl techniki! Tam sie naciska, tu sie podnosi. Granica wygody juz jest osiagnieta, a moze w przyszlosci bedziemy mialy termostat, ktory bedzie regulowal temperature we wnatrz?

    Zachowuje sie jak male dziecko, ogladam wozek, opowiadam mojemu malenstwu w brzuszku jak on wyglada, jak bedziemy jezdzily na spacery.

    Co do wyprawki, jest prawie gotowa, zostalo mi naprawde tylko kilka drobiazgow, a reszte sie dokupi po fakcie. No i pranie tez na mnie czeka. Zaczynam od dzisiaj.

    Lalka
    termin 03.04.2003



    #205379

    Anonim

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    Daga, apteka “SŁonko” przy Empiku… Boże, zapomnialam jak sie nazywa ta ulica, na której jest łodzka telewizja, ale to ten Empik ( od Piotrkowskiej – idac od pl Wolności – w lewo) – O! puerwsz za Dermedem w lewo – naprawde zle z moją głową…
    a co u Ciebie???

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03

    #205380

    Anonim

    Re: do Daga 25

    Aha, rozmawialam w sprawie tego oddzialu w Koperniku i wiesz, kiepsko to wszyscy widzą – z tym oddaniem go na kwiecien…. Ponoć to bedzie fart, jak sie uda tam rodzić w kwietniu – Dagi, dowiedz sie dobrze, zebyś potem nie piszczała…Całuski W razie czego… moge Ci te majty we wtorek rano kupić ( bo mam wizyte w Dermedzie u Ginekologa i bede tamtedy przechodziła)…jak chcesz…

    Bruni i Filipek Kubuś
    22 kwietnia ’03



    #205381

    daga25

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    Dzięki. Narutowicza. U mnie byłoby cudownie, ale mój kochany niestety nie wie, że my teraz mamy tzw. instynkt gniazda i nie pozwala dalej wypakować łóżeczka. Taka kolumbryna stoi cały czas w przedpokoju (juz mnie szlag trafia Gdzieś przeczytałam, że w 34 tygodniu pownno sie juz spakować walizę, bo potem nie będzie głowy, a i dzidzie wyjdą, kiedy będą chciały… U mnie to już za tydzień (ten 34). Jedyną mądrą rzeczą, jaką powiedział od rana było :’może jednak już zacząć pakować?” (jełop!!!) Już nie wiem, jakich argumentów używać co do tego łóżeczka. Przecież i tak trzeba będzie pościelkę wyprać! A on mówi, że nie postawi bo sie kurzy! Ciekawe, czy dziecko też będzie w tym łóżeczku odkurzał . Już nie mogę, reće i majtki (te niebieskie) opadają…
    A co do samopoczucia, to mam problemy ze spaniem. Przy każdym przewróceniu się na bok brzuch twardy jak skała i kłuje niemiłosiernie. Tak to juz u mnie jest: opadają mi i powieki (z niewyspania) i ręce i majty (jak słysze męża). Wszystko mi opada, tylko nie Zuza, bo ta cały czas wysoko.
    Rozpisałam sie jak holender ale gdzieś muszę się przecież wyzalić (tu na forum jest tak fajnie…).
    Papatki

    Daga i Zuzia 3 maja 2003

    #205382

    callipso

    Re: kupiłam w końcu te majty i … (kwiecień blisko!)

    O zgrozo…to ja jeszcze w zupełnej rozsypce….nie mam nic oprócz wózka. Łóżeczko już wybrane,ale brak środków:) Majty też jeszcze nie kupione…chyba muszę sie pospieszyć…zwłaszcza, że 24-go idę do szpitala pozbyć się krążka i odstawiam fenoterol, a potem to już niech się dzieje wola nieba:)
    Poza tym czuję się ciężka i niezdarna…a dziś idę na zajęcia w szkole rodzenia i będę ćwiczyła w basenie !!! Mam nadzieję, że jak wejdę, to trochę wody jeszcze zostanie;)
    Mamusie kochane, czy Wy też jesteście ostatnio takie niezorganizowane?? Ja za nic nie mogę się zabrać, planuję różne cuda ale jakoś nie mam siły wcielić ich w czyn:( Liczę na jakiś przypływ energii po porodzie…
    Piszcie mamuśki jak najwięcej bo jakoś rażniej i trzymajcie sie cieplutko!!

    callipso i synuś
    termin- 15.04.2003r.

    #205383

    daga25

    Re: do Daga 25

    Oooooj, to mnie nastraszyłaś. 18 mam wizyte, to “zgwałcę” moja doktorkę o termin skończenia tego remontu. A co do majtów, to mam mi kupi, bo pracuje w gabinecie tuż za Empikiem. Dzięki serdeczne. Odezwij sie po tej wizycie w Dermedzie. Buziaczki

    Daga i Zuzia 3 maja 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close