KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #45140

    eve

    Witajcie dziewczynki !
    Tym razem jako mamusie spotkajmy się na tym forum !!!
    Czy już ktoś tu zagląda…Bądźmy razem i po porodzie…przeciez tak wiele nas łączy…i tak cenne jestesmy dla siebie ze swoimi doświadczeniami i radami…Razem raźniej !!! Czekam tu na Was !!!

    Eve i Martusia 3700 g , 55 cm – ur.20.04.2004 r.

    #587749

    marzena29

    Re: KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

    Pamiętam jak ja po porodzie wystapiłam z takim własnie apelem do sierpniówe i nam sie udalo juz ponad rok jestesmy razem.Jestem od forum uzalezniona.
    Życzymy zdrówka maleństwu i tobie.
    20 kwietnia mamy rocznice slubu i darzę tą datę ogromnym sentymentem.

    Marzena z Julią 28.07.03



    #587750

    monika27

    Re: KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

    cześć
    wprawdzie w wątku Kwietniówek uczestniczyłam biernie,ale systematycznie:) Bardzo się cieszę,że nasz wątek znów istnieje! Strasznie jestem ciekawa, co u reszty:)

    Monika i Oliwia (08.04.04)

    #587751

    Anonim

    Re: KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

    Jak najbardziej taki wątek jest nam potrzebny. Ja tu napewno będę zaglądać. : -)

    Paulinka, 8 IV 3700, 55 cm

    #587752

    kate27

    witam i pytam:)

    Czas zmienić kącik, masz racje:) jakos cięzko mi rozstawac się z Oczekującymi….
    Co słychać u Kwietniowek?
    Ja mam juz kilka pytan, ale zanim je zadam szukam na forum i okazuje sie ze tu wszystko jest:)
    1. niepokoję się o pępek. To uz 11 dni, a on nadal jest, a przemywam tylko spitytusem salicylowym 2%, bo tak aptekarka poleciła.
    2. Zauwazylam na szyjce małe przetarcie. Chyba mąka ziemniaczana dobra jest na to. Mam sudokrem, Linomag Bepanten, ale babki mowia, ze maka najlepsza.
    3. Czy nastepnego dnia po pierwszym spacerze Wasze Malenstwa tez tanczyly caly dzien? Moj Maciek jest cały dzien niespokojny…
    Pozdrawiam!

    #587753

    madziki

    Re: KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

    Witam Kwietniówki!
    Ja miałam być majówką, ale mój synek trochę się pospieszył (miesiąc przed czasem się urodził) i zostałam kwietniówką. Z pewną nieśmiałością chciałam do Was dołączyć.

    Magda i Lesio (15.04.2004)



    #587754

    madziki

    Re: witam i pytam:)

    Spróbuję odpowiedzieć na pytania:
    1. Jeśli chodzi o przemywanie pępuszka zarówno w szkole rodzenia jak i w szpitalu kazano mi przemywać go spirytusem 70%. Z kolei położna jak przyszła na kontrolę, mówiła, że można normalnym spirytusem przemywać, ale tego nie ryzykowałam. Mojemu synkowi pępuszek odpadł 10 dnia.
    2.Co do przetarcia, to ciężko mi powiedzieć co na to stosować. W każdym razie podrażnienia na skórze ładnie goją się po Bephanten-e. Sudokrem jest bardziej zapobiegający niż leczniczy.
    3. Po pierwszym spacerze nie zauważyłam różnicy u mojego synka.

    Magda i Lesio (15.04.2004)

    #587755

    amber

    Do Kate 🙂

    Ja nie kwietniówka, ale sobie zajrzałam
    Kate jak Ty obrabiasz te fotki? Super to wygląda! Brzuszki też były świetne. Jestem pod wrażeniem.
    A co do pępka to mojemu Maćkowi trzymał się aż 7 tygodni. Na początku przemywaliśmy 70% spirytusem, a później pediatra kazała 96% i wtedy szybciej zaczął wysychać.
    Ale salicylowym to chyba się nie przemywa…nie wiem.
    Pozdrawiamy

    Beata i Maciuś 11.02.2004

    #587756

    gosiag

    Re: KWIETNIÓWECZKI 2004 – i nasze dzieciaczki !!!

    Myślę, że bez nieśmiałości możesz do „nas” dołączyć! zobaczysz jak tu fajnie… A jak ktoś będzie chciał liczyć, czy cię nie brakuje w majówkach… to ja Cię zastąpię bo jestem kwietniówką ale juz przeterminowana i będę majówką…. 😉
    Pozdrawiam

    Gosia z Marysią spóźnialską!

    #587757

    maminka1

    Re: witam i pytam:)

    Witajcie Kwietnióweczki :)))
    Cięzko rozstawać się z forami dla „brzuchatków”, ale może jeszcze kiedyś tam wrócę 😉 (mam taką nadzieję, bo poród wspominam dobrzei chcę, by mój synek miał kiedyś rodzeństwo).
    Ale wiadomo, że teraz mamy inne sprawy na głowie – czy dobrze przybiera na wadze, czy nie za dużo kicha, czy mu nie za ciepło/ za zimno, czy nie za mało/ za dużo śpi itp. itd.

    Do Kate – mnie radzili przemywać pępuszek 70% spirytusem, dwa razy dziennie (albo nawet raz). I tak też robiliśmy już w domu – kikucik odpadl 9 dnia. Przy czym przemywać trzeba dokładnie, tzn. kikucik odginać na wszystkie strony – delikatnie ale stanowczo, a pieluszki odwijać u góry, żeby był dostęp powietrza.

    Przetarcie na szyjce? Nie wiem, co dokładnie masz na myśli – może to po prostu łuszcząca się skóra? Ja się zamartwiałam, bo mój Maluszek cały się łuszczył, ale to podobno naturalna „zmiana skóry” po życiu w brzuszku.

    Pierwszy spacer trwał ok. 30 minut, a Maluszek spał potem jeszcze 1,5 godzinki jak zabity ;))

    Pozdrawiam wszystkie Mamusie i liczę, że będziemy się spotykać na tym forum :))



    #587758

    gacka

    Re: witam i pytam:)

    Z tym pępuzkiem to jest tak, że powinien odpaść w ciągu 14 dniu. Zaskoczyło mnie to, że pielęgniarka zaleca spirytus salicylowy 2%. To zdecydowanie za słaby. Musi być 70%. Kup w normalnym sklepie monopolowym spirytus i zrób w domku miksturę – 1 kieliszek spirytusu na 2 kieliszki wody. I takim czymś przemywaj pępuszek. A przemywaj go porządnie – możesz nawet nalać z buteleczki w ten pępek spirytusu (uważaj, by nie zleciało w dół – osłoń pupcię pieluszką). Pępek musi zaschnąć dlatego ten spirytus musi być mocniejszy. Rób to przy każdym przewijaniu i nie zasłaniaj kikuta pieluchą – musi być dostęp powietrza. Możesz smarować też piochtaniną (fioletem).
    My z Julką z powodu pępka wylądowałyśmy w szpitalu, bo nam położna nie powiedziała, że trzeba porządnie przemywać pępuszek tym sprytusem (kazała tylko przecierać patyczkiem od uszu) i wdało się zakażenie i potrzebny był antybiotyk. Aha – do przemywania używaj tylko jałowych gazików (żadne płatki kosmetyczne czy patyczki). I pamiętaj – lej dużo tego spirytusu – to na pewno nie boli, a z pewnością pomoże.

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #587759

    kate27

    Re: witam i pytam:)

    To aptekarka wcisnela mojemu mezowi, bo nie miala innego spirytusu… wr… Ale juz zrobilam jak trzeba! Spirytus od dziadka przywiezlismy i rozrobilismy:) Przemywamy za kazdym razem, mam nadzieje, ze bedzie dobrze.
    Lekarz dzisiaj ogladal pepek i powiedzial, ze dobrze jest. To juz mi lepiej:)
    W szpitalu aż wylądowałyscie? SZOK! Ja nie chce wracac do szpitala!
    Trzymajcie sie! i dzieki za info!



    #587760

    kate27

    Re: witam i pytam:)

    Ja tez juz tak robie z tym pepkiem. Mam nadzieje, ze nie jest za pozno.
    O! Piszesz o łuszczącej sie skórze? U mojego Macka to zjawisko wystepuje na rączkach i okolicach kostek. Ale powoli zanika:) A na szyjce ma w tych wgłębieniach gdzie nie dochodzi powietrze taką skórkę schodzącą. Nie wyglada to jeszcze tragicznie, ale trzeba dzialać wczesniej:) Moka ziemniaczana wczoraj wieczorem poszla w ruch, powinno byc lepiej.
    My po sobotnim spacerze, dzisiaj (poniedzialek) bylismy u lekarza. maly w nocy źle spal i charczał jokos dziwnie. Dostal kropelki do noska. Dzisiaj poł dnia płakał, mam nadzieje, ze to na widok Tesciowej a nie kolka:) teraz sobie grzecznie spi na moich kolanach:)
    Bezposrednio po spacerze faktycznie spal tak jak Twoj – jak „zabity”:)
    Pozdrawiamy i dziekujemy za pomoc.

    #587761

    kate27

    Re: Do Kate 🙂

    Fotki robie aparatem cyfrowym, do ktorego były płytki z oprogramowaniem. Tam je przerabiam, pomniejszam, powiekszam, poprawiam i nadaje odpowiedni ksztalt, czyli ramka, tło – koloru tła forum (dla zainteresowanych to – 253,255,234 lub #FDFFEA w htmlu) I stąd ostateczny wygląd.
    Co do spirytusu to masz racje, ten salicylowy sie nie nadaje, musze ta farmaceutke, ktora sprzedala to mojemu mezowi, uswiadomic.
    Pozdrawiam!:) Maciusia równieź:)

    #587762

    gacka

    Re: witam i pytam:)

    Do szpitala pojechaliśmy tylko dlatego, że mała miała długo utrzymującą się żółtaczkę. A w szpitalu się okazało, że żółtaczka nie jest w ogóle problemem, za to pępek był już dość mocno zainfekowany i zakażenie zaczęło już rozprzestrzeniać się po organizmie (aż nie chce myśleć, co by było, gdyby zakażenie rozprzestrzenilo się bardziej) – to było w 16 dobie życia Julki. W szpitalu spędziłyśmy 6 dni – dopiero po 6 dniach pępek odpadł. Tam własnie dopiero się dowiedziałam (i zobaczyłam) jak powinno się pielęgnować pępuszek. Miałam ochotę zabić położną środowiskową, która zbagatelizowała sprawę pępka i kazała mi grzebać w nim patyczkami higienicznymi.
    Pamiętaj także, że nawet jak kikut pępuszka odpadnie to i tak trzeba jeszcze przemywać spirytusem – aż do momentu, gdy pępek nie schowa się w fałdy brzuszka. Wystarczy tak 2 razy dziennie przetrzeć gazikiem nasączonym spirytusem.

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close