KWIETNIÓWECZKI ROCZNIK 2007

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: KWIETNIÓWECZKI ROCZNIK 2007

marysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bramkaa:Zdrowka Marysiu. A Zosie szczepilas raz? Szczepionka na grype meksykanska idzie w polaczeniu ze szczepionka na zwykla grype i trzeba ja podac 2 tygodnie po zaszczepieniu na zwykla grype.
Alinko, to nie była stricte szczepionka przeciw grypie
Zosi alergolog zamawia specjalne mieszanki w Szwajcarii i podaje konkretnym pacjentom
była w sumie dwa razy szczepiona (drugi raz po 6tyg. jako dawkę przypominającą)
Zamieszczone przez Rafael:Przykro pisac, ale mam powtorke z rozrywki, bo oba dzieciorajdy zakatarzone, zasmarkane i kaszla na dodatek. Maksio chyba znowu cos przywlokl… Mala rozebralo w ciagu niecalych dwoch dni, chociaz dzisiaj w nocy juz nie kaslala, ale wczoraj budzila sie co troche… Za to w ciagu dnia wcale tej choroby nie widac 🙂 Pozdrowki dla wszystkich chorujacych, a zdrowi niech sie trzymaja z daleka od tych chorobsk..
no niestety… współczuję…choróbska się szerzą

zdrówka dla dzieciaczków!!!

gosia Dodane ponad rok temu,

Marysiu to dobrze, że widać poprawę. Oby całkowicie nas i Was (wszystkich chorujących) opuściły te choróbska. Zdrówka również Rafał dla Twoich dzieciaków.

Ja z kolei nie słyszałam o szczepionce na świńską grypę. :Strach: Cały czas mi się wydawało, że istnieje szczepionka tylko na zwykłą. Mimo tego nie szczepiłam ani siebie ani dzieci. A może powinnam, bo znowu mnie dopadło jakieś przeziębienie. Masakra jakaś. Przecież jakieś 2 tygodnie temu chorowałam. Nie mam pojęcia jak z tym walczyć. Tym bardziej, że rozkłada nas na zmianę – każdego po kolei.
Artek dzisiaj już wrócił do szkoły. Oby czegoś znowu nie przywlókł.
Igor całą noc kaszlał. Miał tempkę. Teraz jest lepiej. Tempki brak i kaszle sporadycznie. W sumie humor mu dopisuje. Nabałaganił w pokoju i ochrzaniał mnie, gdy te zabawki chciałam posprzątać 😉

Strasznie dziwne te choróbska – jakieś zmutowane wirusy czy co?
W sumie u nas w domu jest strasznie ciepło i nie mamy wpływu na zmniejszenie temperatury niestety. Ot urok mieszkania w bloku, a temperatura 25 to moim zdaniem lekka przesada i w ogóle nam nie pomaga być zdrowym

gosia Dodane ponad rok temu,

Marysiu ostatnio się zastanawiałam na kiedy masz termin? “Zapisałaś” się już do nowego wątku na oczekujące?

marysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia:Strasznie dziwne te choróbska – jakieś zmutowane wirusy czy co?
W sumie u nas w domu jest strasznie ciepło i nie mamy wpływu na zmniejszenie temperatury niestety. Ot urok mieszkania w bloku, a temperatura 25 to moim zdaniem lekka przesada i w ogóle nam nie pomaga być zdrowym

nie możecie zgłosić do spółdzielni żeby założyli Wam termostaty (chyba to się tak nazywa)
moi Rodzice też mieszkają w bloku, takim spółdzielczym i już od lat mają możliwość regulacji ciepła
to jakaś masakra, jak tak Wam grzeją non stop
ja w sypialni w ogóle nie włączam

współczuję!

2308 Dodane ponad rok temu,

U nas w domu temp. utrzymujemy pomiędzy 20-21 C. Jest OK. Ale jak usiądę i nic nie robię, to po pewnym czasie jest mi zimno.
Jak mieszkaliśmy w bloku to też mieliśmy zakręcone grzejniki, a i tak łaziliśmy w krótkich rękawach.

Gosia musisz często wietrzyć mieszkanie.

gosia Dodane ponad rok temu,

Kasia wietrzę, ale w sumie dobrze jest na chwilę. Szybciutko się ociepla znowu.
Moim marzeniem jest 22-23. Niewielka różnica, ale za to odczuwalna.

W sumie w dwóch pokojach mogę zakręcić kaloryfer, co też robię, ale przy takiej ogólnej temperaturze na niewiele się to zdaje.

Ostatnio spotkałam znajomą, która ma w domu … 17 stopni. Tej to dopiero musi być zimno 😉
Kasia ja uważam, że masz idealną tempkę

Marysiu mają zakładać termostaty we wszystkich mieszkaniach, ale kiedy to zrobią?

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia:Kasia wietrzę, ale w sumie dobrze jest na chwilę. Szybciutko się ociepla znowu.
Moim marzeniem jest 22-23. Niewielka różnica, ale za to odczuwalna.

W sumie w dwóch pokojach mogę zakręcić kaloryfer, co też robię, ale przy takiej ogólnej temperaturze na niewiele się to zdaje.

Ostatnio spotkałam znajomą, która ma w domu … 17 stopni. Tej to dopiero musi być zimno 😉
Kasia ja uważam, że masz idealną tempkę

Marysiu mają zakładać termostaty we wszystkich mieszkaniach, ale kiedy to zrobią?

U nas jest OK. W sypialni tylko mamy chłodniej, bo najdalej oddalona, ale ja lubię spać w takim chłodnym pokoju.

marysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:U nas jest OK. W sypialni tylko mamy chłodniej, bo najdalej oddalona, ale ja lubię spać w takim chłodnym pokoju.
ja też lubię w chłodzie spać

w “salonie” podgrzewam czasami, ale wolę się ubrać cieplej niż siedzieć w duchocie

bramkaa Dodane ponad rok temu,

Wobysk, to faktycznie problem, chyba bym caly czas miala jakies lufciki otworzone, ale z drugiej strony wtedy pewnie latwo o zawianie, przeciagi, zapytaj w spoldzielni o te termostaty, przeciez w 25 stopniach sie nie da mieszkac..
U nas jest temperatura jak nas nie ma w domu i w nocy 17 stopni, a jak wracamy to podkrecam do 20-21 stopni, jak mam 22 stopnie to juz wydaje mi sie goraco, ale nie chodzimy w krotkich rekawkach. Nie ogrzewam gory w ogole, caly dzien sa na gorze lekko otwarte okna, na noc zamykam, ale jak sie klade spac to jest brrrrrrr.. zimno! 😉

karolina Dodane ponad rok temu,

My odpukac zdrowi. U nas tez temperatura utrzymuje sie ok. 22 stopni.U nas w sypialni wcale nie grzeje, bo zaraz jest mi goraco i oddychac sie nie da. Codziennie wietrze cały dom, nie dobrze jest gdy powietrze “stoi”.

Rafał, zdrowka dla dzieciaczkow, dla Zosi i Igorka takze.

Marysiu, jestes na czerwcowkach, prawda?

Co do swinskiej grypy, to slyszalam w tv, ze dla “zwyklych smiertelnikow” szczepionka przeciwko niej jest narazie nie dostepna.

2308 Dodane ponad rok temu,

Ja dziś oglądałam jakiś program w TV o grypie i powiem Wam szczerze, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

Do piątku jestem na L4.

kaaskaa Dodane ponad rok temu,

My ze zdrowiem w miarę się trzymamy, chociaż nei wiem jak długo. Ja przechodziłam niedawno przeziębienie i cały czas kaszlę. Podczas tego kaszlu boi mnie klatka i chyba pójdę do lekarza na osłuchanie. A Kacper do tej pory trzymał się rewelacyjnie, ale wczoraj pojawil się stan podgorączkowy. Dzisiaj też, ale temp maksymalnie 37,7 więc narazie czekam, bo żadnych objawów innych nie ma. Wczoraj miał kontakt z dzieciakami mojej siostry, które się dzisiaj rozłożyły, więc zobaczymy jak to będzie u nas.
Wszystkim chorującym dużo zdrowia!!!! Nie znoszę tej pory roku. A do tego mam twrde postanowienie – schudnąć. Strasznie nie lubię takich działań o tej porze roku, ale nie chcę zwlekać;) Ostatnie wydarzenia i ciągły brak czasu zrobiły swoje. A jak myślę o tym, żeby pójść w ślady Marysi 😉 około maja, czerwca, to muszę schudnąć jak najszybciej, żeby mieć czas na uzupełnienie niedoborów związanych z dietą przed ciążą. Tak sobie to ułożyłam w głowie i od jutra zaczynam. Trzymajcie więc kciuki, żeby sprawnie poszło;)

Odnośnie temperatury w domu, to jak większość z Was mamy 21-22 stopnie. Ale to my decydujemy. Gosia – współczuję 25 stopni. Chociaż ja ciepłolubna jestem, ale bez przesady.

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bramkaa:Wobysk, to faktycznie problem, chyba bym caly czas miala jakies lufciki otworzone, ale z drugiej strony wtedy pewnie latwo o zawianie, przeciagi, zapytaj w spoldzielni o te termostaty, przeciez w 25 stopniach sie nie da mieszkac..
U nas jest temperatura jak nas nie ma w domu i w nocy 17 stopni, a jak wracamy to podkrecam do 20-21 stopni, jak mam 22 stopnie to juz wydaje mi sie goraco, ale nie chodzimy w krotkich rekawkach. Nie ogrzewam gory w ogole, caly dzien sa na gorze lekko otwarte okna, na noc zamykam, ale jak sie klade spac to jest brrrrrrr.. zimno! 😉

Teraz to już i tak musztarda po obiedzie, bo sezon grzewczy w pełni, więc nic nie można przy kaloryferach grzebać, ale jeśli na wiosnę nie założą tych termostatów to zrobimy to we własnym zakresie.

W sumie w każdym pokoju mam mikrouchyły. Na noc zostawiam w tych pokojach w których nie śpimy, ale i tak jest za ciepło. Dzisiaj na noc niemalże całkowicie zakręciłam kaloryfer u Igiego w pokoju. Znacznie mniej kaszlał.

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaaskaa:My ze zdrowiem w miarę się trzymamy, chociaż nei wiem jak długo. Ja przechodziłam niedawno przeziębienie i cały czas kaszlę. Podczas tego kaszlu boi mnie klatka i chyba pójdę do lekarza na osłuchanie. A Kacper do tej pory trzymał się rewelacyjnie, ale wczoraj pojawil się stan podgorączkowy. Dzisiaj też, ale temp maksymalnie 37,7 więc narazie czekam, bo żadnych objawów innych nie ma. Wczoraj miał kontakt z dzieciakami mojej siostry, które się dzisiaj rozłożyły, więc zobaczymy jak to będzie u nas.
Wszystkim chorującym dużo zdrowia!!!! Nie znoszę tej pory roku. A do tego mam twrde postanowienie – schudnąć. Strasznie nie lubię takich działań o tej porze roku, ale nie chcę zwlekać;) Ostatnie wydarzenia i ciągły brak czasu zrobiły swoje. A jak myślę o tym, żeby pójść w ślady Marysi 😉 około maja, czerwca, to muszę schudnąć jak najszybciej, żeby mieć czas na uzupełnienie niedoborów związanych z dietą przed ciążą. Tak sobie to ułożyłam w głowie i od jutra zaczynam. Trzymajcie więc kciuki, żeby sprawnie poszło;)

Odnośnie temperatury w domu, to jak większość z Was mamy 21-22 stopnie. Ale to my decydujemy. Gosia – współczuję 25 stopni. Chociaż ja ciepłolubna jestem, ale bez przesady.

To trzymam kciuki za pomyślność marzeń 🙂

Ja też ciepłolubna, ale tempka nie do zniesienia nawet dla mnie 😉

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:Ja dziś oglądałam jakiś program w TV o grypie i powiem Wam szczerze, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

Do piątku jestem na L4.

Kasiu skąd to zwolnienie? Chora jesteś? Może pisałaś, ale nie doczytałam

2308 Dodane ponad rok temu,

Kasia to życzę powodzienia w realizacji planów.
Ja aktualnie też się odchudzam. Ale nie jest to takie proste jak po ciąży. Nie dużo do zrzucenia i też mobilizacja jakoś mniejsza.

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia:Kasiu skąd to zwolnienie? Chora jesteś? Może pisałaś, ale nie doczytałam

Jestem na zwolnieniu, jestem delikatnie przeziębiona, ale potrzebowałam trochę odpoczynku, bo ciężko mi ostanio.
Niestety Igora coś bierze. Nie chce jeść i mówi, że go gardło boli. Jak jutro też będzie taki marudny to pojdę z nim do lekarza.

gosia Dodane ponad rok temu,

To zdrowiejcie!

karolina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaaskaa:My ze zdrowiem w miarę się trzymamy, chociaż nei wiem jak długo. Ja przechodziłam niedawno przeziębienie i cały czas kaszlę. Podczas tego kaszlu boi mnie klatka i chyba pójdę do lekarza na osłuchanie. A Kacper do tej pory trzymał się rewelacyjnie, ale wczoraj pojawil się stan podgorączkowy. Dzisiaj też, ale temp maksymalnie 37,7 więc narazie czekam, bo żadnych objawów innych nie ma. Wczoraj miał kontakt z dzieciakami mojej siostry, które się dzisiaj rozłożyły, więc zobaczymy jak to będzie u nas.
Wszystkim chorującym dużo zdrowia!!!! Nie znoszę tej pory roku. A do tego mam twrde postanowienie – schudnąć. Strasznie nie lubię takich działań o tej porze roku, ale nie chcę zwlekać;) Ostatnie wydarzenia i ciągły brak czasu zrobiły swoje. A jak myślę o tym, żeby pójść w ślady Marysi 😉 około maja, czerwca, to muszę schudnąć jak najszybciej, żeby mieć czas na uzupełnienie niedoborów związanych z dietą przed ciążą. Tak sobie to ułożyłam w głowie i od jutra zaczynam. Trzymajcie więc kciuki, żeby sprawnie poszło;)

Odnośnie temperatury w domu, to jak większość z Was mamy 21-22 stopnie. Ale to my decydujemy. Gosia – współczuję 25 stopni. Chociaż ja ciepłolubna jestem, ale bez przesady.

Trzymam mocno kciuki.

lanolina Dodane ponad rok temu,

My odpukać zdrowi 😉 choć w weekend już myślałam że Zosia się rozłoży bo zaczeła kaszleć w nocy…ale po za tym nocnym kaszlem nic jej nie dolegało, po podaniu leków od refluksu po kaszlu prawie nie ma śladu:Hmmm…:
W ogóle wkurza mnie ta cała nagonka na grypę…osobiście mam teorię że wolę wydać kasę na witaminy niż szczepionkę do której jestem bardzo sceptycznie nastawiona…grypa była i jest od zawsze, teraz może więcej ze względu na łagodne zimy:Hmmm…:
Kasiu życzę powodzenia w realizacji zamierzonych planów no i oczywiście dopinguję bardzo:Wow!: a tak na marginesie to co to będzie za rok 2010 ? chyba jakiś mega przyrost naturalny się szykuję:Wow!:gdzie się nie okręcisz to ktoś ze znajomych w ciąży:Hyhy:

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lanolina:My odpukać zdrowi 😉 choć w weekend już myślałam że Zosia się rozłoży bo zaczeła kaszleć w nocy…ale po za tym nocnym kaszlem nic jej nie dolegało, po podaniu leków od refluksu po kaszlu prawie nie ma śladu:Hmmm…:
W ogóle wkurza mnie ta cała nagonka na grypę…osobiście mam teorię że wolę wydać kasę na witaminy niż szczepionkę do której jestem bardzo sceptycznie nastawiona…grypa była i jest od zawsze, teraz może więcej ze względu na łagodne zimy:Hmmm…:
Kasiu życzę powodzenia w realizacji zamierzonych planów no i oczywiście dopinguję bardzo:Wow!: a tak na marginesie to co to będzie za rok 2010 ? chyba jakiś mega przyrost naturalny się szykuję:Wow!:gdzie się nie okręcisz to ktoś ze znajomych w ciąży:Hyhy:

W tym roku zapowiadają srogą zimę. Ciekawe jaka będzie naprawdę. Ja nie znoszę takich mrozów ze względu na moją pracę wtedy mam jej strasznie dużo.

Ja w sumie nie mam w swoim gronie znajomych w ciąży. Może dlatego, że już stara jestem i wszyscy mają dziecko lub dzieci. :Fiu fiu:

Zdrowe dzieci to najwspanialsze co może być.
Mój Pat mi ostanio narzekał, że nie choruje i musi ciągle do szkoły łazić. :Hyhy:Ten to ma problemy:Hmmm…:

kaaskaa Dodane ponad rok temu,

No niestety i u nas chyba ta choroba szybko nie przejdzie. Wieczorem tempka podskoczyła do 38,5. Jak jutro będzie znowu, to wzywam lekarza, niech obejrzy. Innych objawów nie ma, ale nie chciał dzisiaj jeść, więc może gardło go boli. I taki był spokojny…

kaaskaa Dodane ponad rok temu,

Dzięki wielkie za wsparcie:) Cały czas trwam w postanowieniu.

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaaskaa:No niestety i u nas chyba ta choroba szybko nie przejdzie. Wieczorem tempka podskoczyła do 38,5. Jak jutro będzie znowu, to wzywam lekarza, niech obejrzy. Innych objawów nie ma, ale nie chciał dzisiaj jeść, więc może gardło go boli. I taki był spokojny…

Mój popołudniu ozdrowiał. Ładnie jadł i nie był tak strasznie marudny.
Ja też czuję się właściwie już dobrze. Jeszcze 2 w sumie 3 dni w domu spędzę.
Nadrabiam domowe zaległości. Wczoraj prasowałam. Dziś mam zamiar w szafach poukładać.
Czeka też na mnie książka. Wczoraj miałam poczytać, ale ostanio wklejam wieczorami zdjęcia do albumu. Zostało mi jeszcze jakieś 600 szt. (jak nie więcej). Strasznie dużo z tym pracy jest.

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaaskaa:Dzięki wielkie za wsparcie:) Cały czas trwam w postanowieniu.

Najważniejsza jest mobilizacja. Jeśli ją znalazłaś – wytrwasz.

bramkaa Dodane ponad rok temu,

Kasia, fajnie tak odpoczac czasem, u nas nie ma czegos takiego jak L-4, w ogole najlepiej nie chorowac, a jak juz sie zachoruje to gora dzien-dwa w domu i powrot do pracy, ja (odpukac) nigdy nie choruje, jak czuje ze cos mnie bierze to zazywam musujaca witamine C i wskakuje do garacej wanny i przechodzi.
I ty stara nie jestes! Pewnie moj wiek o ile pamietam? Moja kolezanka z pracy 36l ma 5 miesieczne dziecko, a druga 34l wlasnie sie stara o dziecko 🙂 (co prawda bezskutecznie juz 4-ty rok i teraz rozwazaja adopcje). Wlasnie teraz jest po 4-tej probie sztucznego zaplodnienia, ale nie pytam jak skutki, jak bedzie gotowa sama opowie.

Ja dzisiaj jestem w domu, rano sobie wreszcie pocwiczylam i mam mocne postanowienie codziennie troche pocwiczyc, bardzo chcialabym wpasc w rytm i cwiczyc tak jak kiedys, no moze niekoniecznie 1-1,5 g/dziennie ale chociaz pol godziny. W sumie jak bym sie postara a i dzieci wspolpracowaly to by sie dalo. Kosmetyczka mi powiedziala, ze ruch rowniez ma duze znaczenie dla cery, a ja ostatnio mam jakies problemy z egzemami na powiekach, na policzkach, szyi. Teraz przeszlam na nowa serie naturalna Babor, znacie? Mam nadzieje ze mnie wyprowadzi na prosta ta nowa kosmetyczka.

marysia Dodane ponad rok temu,

U mnie dzisiaj śnieżyca na maksa
normalnie padłam rano jak zobaczyłam co się dzieje za oknem

Zosia pewnie przeszczęśliwa, bo od tygodnia o sankach opowiada;)

na szczęście katar już coraz mniejszy, dzisiaj już w ogóle nie kaszlała
stan podgorączkowy minął wczoraj, uff…

jak sobie przypomnę, że ten kaszel potrafił z miesiąc się utrzymywać, brrr (tfu tfu, żeby nie przylazł znowu)

dzisiaj Zosia kończy 2 lata i 7 miesięcy
jak na nią patrzę, to z jednej strony jest dla mnie taka malutka,
a z drugiej, jest taka wygadana, samodzielna w wielu kwestiach
(wczoraj jadła na śniadanie omlet i normalnie sama sobie kroiła kęsy i jadła, w szoku byłam)
dzisiaj kazała Niani wysłać do mnie sms’a z informacją, że sama się ubrała!
ech… 😮
Zamieszczone przez Karolina:Marysiu, jestes na czerwcowkach, prawda?
tak 😉
Zamieszczone przez kaaskaa: Trzymajcie więc kciuki, żeby sprawnie poszło
oczywiście, że trzymam :Kciuki:
Zamieszczone przez karabella:Mój Pat mi ostanio narzekał, że nie choruje i musi ciągle do szkoły łazić. :Hyhy:Ten to ma problemy:Hmmm…:
hehe, ja też zawsze marzyłam żeby zachorować i sobie tydzień w łóżku poleżeć 😉

gosia Dodane ponad rok temu,

Kasia to ja chętnie powklejam te fotki za Ciebie. Uwielbiam wszelką robotę ze zdjęciami, albumami itp.
Tekst Patryka – boski. Jaki też świat niesprawiedliwy hehehe
Lepiej jednak nie chorować . Artek po tygodniu nieobecności miał mnóstwo materiału do nadgonienia. Poświęcił temu cały weekend, a wczoraj i dzisiaj zaliczył … sprawdziany. Swoją droga to jestem w szoku, bo za moich czasów sprawdzianów w 1 klasie nie było.

Kasia, a może Ty mi podpowiesz? Od paru dni zachodzę w głowę jak 7 latka nauczyć czytać i pisać po angielsku? Zaznaczam, że to nie przejaw mojej ambicji czy czegokolwiek innego a wymóg pani.

Marysiu boska ta Twoja Zosia.
Mój Igi nawet zupę je … łyżką i nożem. Taka elegancja Francja 😉 Do tego złości się, że Artek tego nie robi, bo oczywiście młody podaje też nóż bratu. A co?

Kurcze ubolewam, ale musiałam przełożyć jutrzejszą wizytę u logopedy. Igor jeszcze nie do końca jest zdrowy. Zresztą ja też. Udało mi się ustalić nowy termin na wtorek, ale znowu wszystko się przedłuża 🙁

Anita – ja też mam jakieś problemy dermatologiczne. Nawet zastanawiałam się nad wizytą u dermatologa. Chciałabym, żeby specjalnie dla mnie stworzyła recepturę na krem. Im starsza jestem tym więcej rzeczy mnie uczula. Tworzą się jakieś nieprzyjemne zaczerwienienia a z drugiej strony mam wrażenie, że mam cerę nastolatki i pełno wyprysków 😉

Przypomniały mi się słowa p. Beaty Tyszkiewicz: “Gdyby kobiety dbały o swoją twarz jak o pupę, to nie miałyby z cerą tyle problemów” 😉

marysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia:Kasia, a może Ty mi podpowiesz? Od paru dni zachodzę w głowę jak 7 latka nauczyć czytać i pisać po angielsku? Zaznaczam, że to nie przejaw mojej ambicji czy czegokolwiek innego a wymóg pani.
hmm… a to nie pani powinna ich tego uczyć?

a poza tym na początku nauki chyba nikt nie oczekuje od dziecka, że będzie czytał po angielsku, skoro po polsku dopiero się uczy…

zwariował ten świat:Niepewny:

teraz podobno uczy się dzieci czytać “obrazkowo”
czyli mają widzieć cały wyraz a nie literki

pokazywałabym jakiś obrazek, np. kota, pod nim napis cat i żeby kojarzył podpis z obrazkiem

2308 Dodane ponad rok temu,

Anita – ja dokładnie dziś rozważałam, czy nie zacząć znów ćwiczyć. Mam w planie chodzenie na siłownie, ale nie mogę sięzmobilizować. W domu codziennie, po trochu dałabym radę, ale co z tego jak na planach się kończy..

Odnośnie angielskiego to mój Patryk uczył się go od lat 4. I nigdy nie zastanawiałam się skąd on umie przeczytać coś po angielsku.
Ale teraz jak się nad tym zastanowiłam to do tych książek z których się w szkole uczą mają dołączone płyty i on sobie ich słucha i śledzi tekst.
A Artek z jakich książek się uczy??? O tytuł mi chodzi.

Marysiu jak patrzę na Igusia też mam wrażenie, że jest jeszcze taki mały, ale jak widzę jego umięjętności lub z nim rozmawiam to wydaje mi się dużo doroślejszy.
Ostanio wieczorem powiedziała: “Taki jestem: niebieskie oka, brzoskwiniowa cera”
Dziś jeszcze słyszałam jak pani mu mówiła, ze ma malinowe usta. Taki narcyz z niego.

karolina Dodane ponad rok temu,

Anita, nigdy nie slyszalam o serii Babor, ja z cera mialam klopoty tylko wtedy, gdy bylam w ciazy, tak mnie te hormony ciazowe zalatwily, teraz jest ok.

Brawa dla samodzielnej ZOSI, Milosz tez krzyczy, ze jest “duzi” i wszytsko chce robic sam, ale to dobrze.

U nas na szczescie sniegu nie ma, mamy za to gigantyczny, mrozny wiatr, jest bardzo zimno. Nie mam za bardzo opanowanej jazdy po sniegu, wiec sie go boje.

Kto choruje – zdrowka zycze, mnie dzis caly dzien boli kregoslup wraz z biodrami, jak nie przejdzie to sie udam do lekarza.

karolina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:Anita – ja dokładnie dziś rozważałam, czy nie zacząć znów ćwiczyć. Mam w planie chodzenie na siłownie, ale nie mogę sięzmobilizować. W domu codziennie, po trochu dałabym radę, ale co z tego jak na planach się kończy..

Odnośnie angielskiego to mój Patryk uczył się go od lat 4. I nigdy nie zastanawiałam się skąd on umie przeczytać coś po angielsku.
Ale teraz jak się nad tym zastanowiłam to do tych książek z których się w szkole uczą mają dołączone płyty i on sobie ich słucha i śledzi tekst.
A Artek z jakich książek się uczy??? O tytuł mi chodzi.

Marysiu jak patrzę na Igusia też mam wrażenie, że jest jeszcze taki mały, ale jak widzę jego umięjętności lub z nim rozmawiam to wydaje mi się dużo doroślejszy.
Ostanio wieczorem powiedziała: “Taki jestem: niebieskie oka, brzoskwiniowa cera”
Dziś jeszcze słyszałam jak pani mu mówiła, ze ma malinowe usta. Taki narcyz z niego.

Cudny jest Twoj Igorek, alez te dzieci maja teksty. Moj Filip ma dlugie rzesy, gdy jest chory mowie mu, ze blyszcza mu sie oczy. Pewnego razu gdy bylismy u lekarza, pani dr mowi do niego”Jakie ty masz piekne oczy” a Filip odpowiada” tak i sie błyszczą” ;]

bramkaa Dodane ponad rok temu,

Kasia, moge ci polecic DVD jesli chcesz, zamawialam przez Amazon.com. Powiedz co cie interesuje, a moze juz jestes zaopatrzona.. Moze sie jakos razem zmobilizujemy?

Karolina, najbardziej z tej serii podoba mi sie sposob oczyszczania twarzy. Najpierw robi sie to olejkiem, a potem zelem, buzia jest wtedy cudownie nawilzona i swieza. Krem mam dla cery wrazliwej, ale jest wiecej rodzajow oczywiscie. Jak wyjde z problemow dermatologicznych (jeszcze jedna mala plamka mi czasem sie pojawia, reszta juz ok) to moze zmienie krem na inny. Niestety to wszystko drogie jest..

Gosia, ja wizyte u dermatologa mam umowiona na polowe grudnia, mysle ze do tego czasu kosmetyczka sobie poradzi z moja cera i wizyte pewnie anuluje. A ty jaki krem stosujesz? Mnie kosmetyczka kazala przede wszystkim zmienic system oczyszczania twarzy, zadne zele do twarzy, ktore wysuszaja cere i podobno nawilzanie jest bardzo wazne i kazala mi wyrzucic wszystkie kremy ktore mialam, a mialam niby nieperfumowane Vichy, La Roche dla cery wrazliwej.. powiedziala ze toksyczne swinstwo i mam wywalic. Z tym czytaniem po angielsku to mnie zaskoczylas! Naprawde nauczycielka zleca to rodzicom i to w wieku 7 lat?? Niezle sie porobilo. Jak ja uczylam angielskiego 6-latki to pracowalismy na obrazkach i mowieniu, ale nie na tekscie. U nas dzieci zaczynaja sie uczyc obcych jezykow w wieku 13 lat ! Ale przyznac musze ze prawie wszyscy Holendrzy mowia po angielsku i niemiecku lub francusku. Duzo tez pomaga fakt, ze tv nie jest dubbingowana, slychac tekst angielski i sa napisy holenderskie (tak sie uczylam holenderskiego z kolei).

Dobra ide tanczyc bo mnie ciagna 😉

2308 Dodane ponad rok temu,

Ja przestałam mieć problemy z cerą, jak odkryłam co mnie uczula. Teraz gdy stosuje dietę jest OK, CZasem sobie pofolguje i zaczyna się koszmar.
Kremów jakiś mega specjalnych nie stosuje. Wklepuje tylko tłuste pod oczy w ramach zapobiegania zmarszczek, których mi przybywa z dnia na dzień.

Odnośnie ćwiczeń to zrobiłam sobie mini siłownie w mojej sypialni. I się biorę. Ważę już prawie 60 kg. :Wstyd: Jestem załamana. Ale te wszystkie problemy zajadam i wiem, że to źle, ale to mi na chwilę przynosi komfort, a potem jak w spodnie się nie mieszczę to znów dół. :Wstyd:

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolina:Cudny jest Twoj Igorek, alez te dzieci maja teksty. Moj Filip ma dlugie rzesy, gdy jest chory mowie mu, ze blyszcza mu sie oczy. Pewnego razu gdy bylismy u lekarza, pani dr mowi do niego”Jakie ty masz piekne oczy” a Filip odpowiada” tak i sie błyszczą” ;]

słodki 🙂

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:Anita – ja dokładnie dziś rozważałam, czy nie zacząć znów ćwiczyć. Mam w planie chodzenie na siłownie, ale nie mogę sięzmobilizować. W domu codziennie, po trochu dałabym radę, ale co z tego jak na planach się kończy..

Odnośnie angielskiego to mój Patryk uczył się go od lat 4. I nigdy nie zastanawiałam się skąd on umie przeczytać coś po angielsku.
Ale teraz jak się nad tym zastanowiłam to do tych książek z których się w szkole uczą mają dołączone płyty i on sobie ich słucha i śledzi tekst.
A Artek z jakich książek się uczy??? O tytuł mi chodzi

Marysiu jak patrzę na Igusia też mam wrażenie, że jest jeszcze taki mały, ale jak widzę jego umięjętności lub z nim rozmawiam to wydaje mi się dużo doroślejszy.
Ostanio wieczorem powiedziała: “Taki jestem: niebieskie oka, brzoskwiniowa cera”
Dziś jeszcze słyszałam jak pani mu mówiła, ze ma malinowe usta. Taki narcyz z niego.

“Bugs world”
W sumie angielskiego uczy się od 3 roku życia, ale w przedszkolu była nauka słówek, prostych zdań ze słuchu.
Też teraz słuchamy płyty. Nawet Igiemu się podoba 😉 Podśpiewuje sobie potem.
Oprócz tego Artek robi zadania komputerowe z drugiej płyty, ćwiczenia. Ze śledzeniem tekstu odsłuchanego wiersza czy piosenki włącznie, a mimo tego czytanie i pisanie po angielsku sprawia mu trudności. Może to wymaga czasu?

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bramkaa:Kasia, moge ci polecic DVD jesli chcesz, zamawialam przez Amazon.com. Powiedz co cie interesuje, a moze juz jestes zaopatrzona.. Moze sie jakos razem zmobilizujemy?

Karolina, najbardziej z tej serii podoba mi sie sposob oczyszczania twarzy. Najpierw robi sie to olejkiem, a potem zelem, buzia jest wtedy cudownie nawilzona i swieza. Krem mam dla cery wrazliwej, ale jest wiecej rodzajow oczywiscie. Jak wyjde z problemow dermatologicznych (jeszcze jedna mala plamka mi czasem sie pojawia, reszta juz ok) to moze zmienie krem na inny. Niestety to wszystko drogie jest..

Gosia, ja wizyte u dermatologa mam umowiona na polowe grudnia, mysle ze do tego czasu kosmetyczka sobie poradzi z moja cera i wizyte pewnie anuluje. A ty jaki krem stosujesz? Mnie kosmetyczka kazala przede wszystkim zmienic system oczyszczania twarzy, zadne zele do twarzy, ktore wysuszaja cere i podobno nawilzanie jest bardzo wazne i kazala mi wyrzucic wszystkie kremy ktore mialam, a mialam niby nieperfumowane Vichy, La Roche dla cery wrazliwej.. powiedziala ze toksyczne swinstwo i mam wywalic. Z tym czytaniem po angielsku to mnie zaskoczylas! Naprawde nauczycielka zleca to rodzicom i to w wieku 7 lat?? Niezle sie porobilo. Jak ja uczylam angielskiego 6-latki to pracowalismy na obrazkach i mowieniu, ale nie na tekscie. U nas dzieci zaczynaja sie uczyc obcych jezykow w wieku 13 lat ! Ale przyznac musze ze prawie wszyscy Holendrzy mowia po angielsku i niemiecku lub francusku. Duzo tez pomaga fakt, ze tv nie jest dubbingowana, slychac tekst angielski i sa napisy holenderskie (tak sie uczylam holenderskiego z kolei).

Dobra ide tanczyc bo mnie ciagna 😉

Tzn. Artek ma zestaw książek i ćwiczeń z płytami do nauki języka. Zestaw zawiera wytyczne dla rodzica (osobna książka) z rozpiską każdej lekcji z panią i tego co dziecko powinno umieć itd.

A tak poza tym – wczoraj miał sprawdzian a angielskiego. Myślałam, że to będzie sprawdzian ustny, a tym czasem był to pisemny test. Gdy mi o tym powiedział po powrocie do domu, byłam przerażona, ale moje dziecko stwierdziło, że sobie poradziło 😉

Fakt faktem pisać i czytać się uczą i muszą to opanować.
Pytałam moją znajomą nauczycielkę angielskiego, która de facto też ma syna w pierwszej klasie i ona poradziła mi to co Wy – czytanie obrazkowe, ale też uważa, że to jakaś porażka. Przecież 7 latki nie potrafią jeszcze do porządku pisać i czytać po polsku a co dopiero w obcym języku?

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bramkaa:Gosia, ja wizyte u dermatologa mam umowiona na polowe grudnia, mysle ze do tego czasu kosmetyczka sobie poradzi z moja cera i wizyte pewnie anuluje. A ty jaki krem stosujesz? Mnie kosmetyczka kazala przede wszystkim zmienic system oczyszczania twarzy, zadne zele do twarzy, ktore wysuszaja cere i podobno nawilzanie jest bardzo wazne i kazala mi wyrzucic wszystkie kremy ktore mialam, a mialam niby nieperfumowane Vichy, La Roche dla cery wrazliwej.. powiedziala ze toksyczne swinstwo i mam wywalic.

Ja już w sumie doszłam do wniosku jakie firmy mnie uczulają, ale nadal używam kremów tych ogólnie dostępnych. Obecnie Soraya mi odpowiada.
W jaki sposób kazała Ci oczyszczać twarz?

Kasia Ty kiedyś pisałaś o uczuleniu na nikiel i że to uczulenie ma powiązanie z dietą – prawda?
Mogłabyś napisać coś więcej o tym czego należy się wystrzegać jeśli ma się alergię na nikiel?

luczka Dodane ponad rok temu,

Zdrówka dla wszystkich chorych. U nas póki co wszyscy się trzymają. Po dwóch dniach wichur i mrozów – wczoraj dodatkowo i śniegu, dzisiaj jest lepiej. Na termometrze powyżej 5 stopni i nie wieje.
Macie dylematy z tym angielskim. Moje na razie w zeróce uczy się słuchowo, nie piszą i nie czytają. Nie wiem jak to będzie w szkole, ale z założenia reformy dziecko dopiero w pierwszej klasie ma zacząć poznawać literki to niby skąd ma umieć czytać czy pisać i to jeszcze po angielsku. Kiedyś rozmawiałam z koleżanką po fachu, która od ponad 20 lat uczy angielskiego o to od kiedy zacząc dzieci intensywnie uczyć języka i powiedziała, że najlepszy czas to 4 klasa, wtedy dziecko już powinno płynnie czytać i pisać po polsku i może zacząć poznawać zasady czytania i pisania w innym języku. U nas wprowadza się dwa języki w mowie i piśmie równocześnie. Nie wiem czy jest to najlepsze rozwiązanie.

A ja od wczoraj na L-4. Nie wiem jak długo bo zwolnienia jako takiego jeszcze nie mam. Dopadło mnie zapalenie gruczołu bartholina, które niestety przekształcilo się w ropień, wczoraj byłam u ginekologa z nadzieją na jakiś antybiotyk na rozpedzenie paskudztwa ale jedynym wyjściem okazał się zabieg nacięcia i oczyszczenia w szpitalu. Także wczorajszy dzień spędziłam w szpitalu. Już sam ropień to ból nieziemski że po ścianach można chodzić ale po nacięciu do bólu doszło jeszcze szczypanie. Masakra.

Karabella ja mam w płyty z aerobikiem do ćwiczenia w domu. Jedną Marioli Bojarskiej są tam latino aerobik i pilates i dwie z serii “ćwicz i chudnij” – fat burning i TBC. Sama kiedys ćwiczyłam przed telewizorem. Jak teraz chodzę na aerobik to ćwiczenia i kroki są podobne. Jak chcesz to mogę ci przegrać i wysłać.

marysia Dodane ponad rok temu,

Luczka, mam nadzieję, że ból szybko minie!

Zdrówka dla wszystkich!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: KWIETNIÓWECZKI ROCZNIK 2007?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Mamusie starające się o kolejny Skarb - ranking
Wątek z którego przyszłyśmy [URL="http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=179285"]Mamusie starające się o koleny Skarb[/URL] [U][SIZE=3][COLOR=Blue][B]Starające się mamusie:[/B][/COLOR][/SIZE][/U] [B]1014monia[/B] lat36 - córka (6,5), [*] [B]agaapb[/B] lat 33 - córka Maja (5)
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Kolorowo
w ostatni weekend wybralismy sie na piknik poza miasto. Bylo Kolorowo, jesiennie, wesolo, slonecznie .... Jedyna strata to zgubiony aparat .....buuuuu [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/663814_EcmaG-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/66400013Dhp-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/6642635016N-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/663990218_KY-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/664026593_pv-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/664299588_ixBM.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/664317258_yz-M.jpg[/IMG] [IMG]http://montaneijustyna.smugmug.com/photos/664633155qa-M.jpg[/IMG]
Czytaj dalej