Kwietniowki 04 jesiennie

Czesc dziewczyny!

Zakladam nowy watek i pozdrawiam.

AniaMP

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Kwietniowki 04 jesiennie

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Aniu! Wybacz niecierpliwość….. co po wizycie – daj znać!

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Wybacz Gosiu, że tak późno ale dosłownie przed chwilą dotelepałam się do domu od gina, wizytę miałam na 19.20 a jeszcze był poślizg.

I w sumie nie wiem nic mądrego

Wniosek z dzisiejszej wizyty to wszystko się może zdarzyć w każdej chwili, głowka wstawiona, przyparta, szyjka się rozwiera, skurcze podczas badania,
ja mam zrobic wszystko aby jeszcze dwa tygodnie wytrzymać a więc jeszcze brać nospę, leżeć…

Teraz mam dylemat jechać do Lęborka już czy jeszcze poczekać….

Wybaczcie, że tak krótko ale dziś już nie mam sił na nic więcej

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

monika27 Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Trzymaj się dzielnie. Ja sama wiem,ze żłobek to trauma, ale zdaje się,ze lekko większa dla nas, rodziców, niż dla dziecka. Oliwia chodziła przez 3 m-ce jako 1,5 roczniak- o wiele, wiele za wczesnie. No ale cóż. Drugi raz tego błędu nie popełnię. To nie na charakter mojego dziecka było. Ona płakała tylko przy rozstaniu, cały dzień chodziła ze swoim króliczkiem pod pachą i smokiem. Bawiła się,ale była mało obecna.
Z tego, co wiem, Jaś ma chyba inne podejście do życia i założe się,że kiedy tylko wyjdziecie za drzwi złoba, on zakończy swój rytuał i będzie mu łepek z dobrej zabawy odskakiwał:) Nie martw się, wszystko sie na pewno poukłada, ciocia Monika gwarantuje:)))
Mówią,ze wszystkie dzieci płacza- jedne od razu, drugie, kiedy się zorientują, a trzecie po miesiącu, jak im sie już znudzi:)

I jeszcze chciałam napisać,że cały czas z Kwietniówkami jestem na bieżąco- czytam codziennie, tylko jakoś do pisania nie mam serca. No dobra, czasu nie mam:(
Siedzę wprawdzie w domu, bowiem nie mam racjonalnych powodów,by pracować, zwłaszcza,ze umowa kończy mi się z dniem porodu, nie mam raczej szans na jej przedłużenie, a już na pewno nie mam na to ochoty. Chce znaleźć inną pracę. Taką, która oprócz satysfakcji jakielkowliek da mi pieiadze na utrzymanie mojej dwójki.
Zatem siedzę w domu, patrzę na moje pięknie rozwijające się dziecię starsze i szybko rosnące młodsze:), sprzątam po ostatniej fazie remontu i tylko czasem łapie mnie przygnębienie, ale to hormony jak nic.
Z danych technicznych dodam tylko tyle,że mam miękką szyjkę macicy, ale na tym etapie (27 tydz.) mam się nie denerwować. To się nie denerwuję.
Pozdrawiam wszystklie Mamy

Monika, Oliwia (04.04) i Marika/Filip(12.06)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Na pociechę Ci napiszę , że miękką szyjkę to ja mialam już w 16t.c. – a teraz patrz…. doczekać się nie mogę! Wszystkiego najlepszego na dlasze tygodnie i miesiące “ciążowania” 😉

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Ania! Bądź dobrej mysli! nawet jak teraz się coś zacznie to już spoko! Synuś w brzuszku odchowany! Zaraz 37 t.c. to już nawet na wcześniaka się nie załapiesz! Ale na wszelki wypadek posłuchaj lekarza i leż ile dasz radę!
Dziś ja jadę do gina – zobaczymy co mi powie! Żartuję z mężem , żezawsze zostawiam samochód na płatnym parkingu a tym razem chyba nie powinnam…. bo może zacznę rodzić na tym fotelu 😉 I kto wtedy parkingowe zapłaci? 😉
Dopiszę tylko że Marysia po wczor. wizycie u lekarza – ok! Tylko przeziębienie! a kaszelek od spływającego kataru 🙂 Nawet nie wiecie jak mi ulżyło….. Może wreszcie i moje dzieci zaczną “normalnie” chorować czyli nie każdy katar=zapaleniu oskrzeli! OBY!!!!!!!!! Ja też podziębiona ale chyba już końcóweczka. Szprycuję całą rodzinkę czosnkowymi ‘winkami’….
Anuś! Jeszcze raz – trzymamy wszytkie za Ciebie kciuki! Nie denerwuj się bo wiesz, że wszytko jest już teraz na dobrej drodze! 🙂 Buziaki

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Trzymam się Gosiu, trzymam, dziś kończymy 36tc więc jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, teraz wytrzymam ile dam rady
Napiszę tylko jedno, tymi skurczami jestem już zmeczona, trzecia noc z rzędu budzona, do tego dziś obudziłam się z bólem gardła, katarem i bólem głowy….
Ja dzisiaj trzymam kciuki za Was, mam nadzieję, że gin zrobi cosik abyście nie musieli za długo czekać, co do parkingu popieram 🙂
Cieszę się bardzo, że u Marysi to zwykłe przeziebienie, zastanawiam się czy z Matim też nie wybrać sie do lekarza bo katar mu się ciągnie drugi tydzień a boje się o uszy- z drugiej strony lecąc do lekarza z katarem można przywlec do domu co innego
Czekam na wieści po ginowe
Zdrówka Wam życzę

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Oj, u mnie tez nic…

Aniu podziwiam, z Ciebie prawdziwa kobieta pracująca, za tydzień termin porodu a Ty nadal w pracy
Trzymam kciuki za terminowość Waszej kropeczki :))

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Mamy, matki i macochy…

Przykro czytać takie info, a jeszcze bardziej przykro widzieć to na własne oczy.
Szkoda mi Tych dzieci, bo matka na własne życzenie traci to co najpiękkniejsze w życiu-miłość do własnych dzieci…..

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Dzięki śliczne 🙂 Faktycznie z tego co mówi Pani tak jest płacze tylkok przy rozstaniu, a potem świetnie się bawi, nawet z zasypianiem nie ma problemu. Od poniedziałku Kuba będzie go zaprowadzał, bo mi się wydaje że on czuje że ja cierpię tak samo jak on. Poza tym muszę coś wymyśleć, żeby porozmawiać z nim, żeby wyrzucił te niedobre emocje z siebie – włąsciwie to że nie chce chodzić. Nie wiem czy to pomoże u niego -met. aktywnego słuchania – u Filipa działa rewelacyjnie, nie wiem czy Jasio nie jest jeszcze za mały. Boję się jak zacznę z nim tak rozmawiać to będzie płakać, bo ja sama mam ochotę sobie popłakać, bo mi tak smutno. Sama to przeszłaś więc wiesz jak jest.

i zazdroszczę tego siedzenia w domku 🙂 Czekam z niecierpliwością na info czy będzie Marika czy Filip.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Ania trzymam kciuki musi być dobrze, żebyście wyzdrowieli i poczekali choć jeszcze tydzień dwa.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Kwietniowki 04 jesiennie

Dorotko, nikt o Was nie zapomina, wręcz przeciwnie, cały czas wypatruję wiadomości od Was, co się dzieje no i martwi mnie Wasza sytuacja.
Przykro mi, że kolejna osoba została oszukana :(, że wszędzie takie zaklamanie, układy , układziki, ech…
Najbardziej przykre jest to, że to najczęściej osoby uczciwe, skromne i pracowite najbardziej odczuwają tego skutki

Wszystkiego dobrego Wam życzę

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Aniu, trzymamy kciuki i za Jasia co by choć trochę polubił żłobek, aby wam serducho nie pękało no i za wyniki.

A jak było ze żłobkiem w poprzednich latach , chyba żłobka nie zmienialiście, a może opiekunka się zmieniła i Jasio z jakiś powodów nie może się do niej przekonać

Moja siostra (młodsza o 14 lat) nie mogła zaakceptować przedszkola, co dzień rano smutna, przygaszona, pamiętam te jej błagalne oczy aby jej tam nie prowadzić- a prowadzałam ją ja właśnie z tych powodów aby mogła tam spędzić jak najmniej czasu i też mi było ciązko, choć ja to nie mama. W sumie nie przełamała się no ale chodzić musiała… U Was będzie inaczej

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Miło przeczytać co u Was, szkoda tylko że tak rzadko piszecie no ale właśnie czas, czas czas….

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Jasio dopiero zaczął chodzić do żłobka w tym roku, do tej pory siedziała z nim babcia. A w tym roku zdecydowaliśmy, ze już jest spory i że może da radę w złobku, bo tak babcia z nami mieszkała. Jak sie nie uda i będzie smutny tak jak Twoja siostra babcia pewnie wróci.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Aniu, nie wiem dlaczego cały czas myślałam , że Jasiu chodził ju z do żłobka

Ja myślę, że jeszcze troszkę i się przelamie, są dzieci bardziej wrażliwe i im zaakceptowanie takich zmian przychodzi trudniej, a po południu opowiada coś o dzieciach, o tym jak spędził dzień? U mojej siostry był ten problem, że na temat przedszkola z nikim nie chciała rozmawiać

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Gosiu a dziś to ja jestem niecierpliwa, jak będziesz po wizycie to pisz co u Was, no chyba, że to autko zostało na tym bezpłatnym parkingu 😉

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Rozmawia, nawet jak była rytmika to był bardzo podekscytowany i opowiadał, ze Pani grała na pianinie :-). Może nie będzie tak źle.

odebrałam wyniki badań i wiem że nic nie wiem. Czyli tyle było co jest. Powiedzieli, że mam niedomogę ciałka żółtego, nie było mojej pani doktor, ide do niej 2 paz, ale wiecie ile mam czekać na kopie wyników do 13 paź.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

Wiesz co ja myślę, że naprawdę u Was nie będzie źle w żłobku, po prostu Jasiu potrzebuje troszkę więcej czasu aby się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Pewnie jak raz drugi zapadną mu w pamięci interesujące zajęcia to będzie z ochota szedł kolejnego dnia. Trzymam kciuki aby chwila ta nastąpiła jak najszybciej

Co do wyników to przykro mi, że dalej nic nie wiesz, mam nadzieję, że Twoja Pani doktor coś więcej powie, ja niestety nie pomoge bo się na tym nie znam. Pozostaje mi życzyc wszystkiego dobrego, no i też jestem w szoku, że na odpis wyniku trzeba czekać 3 tygodnie

Trzymaj się Aniu cieplutko

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Co po wizycie? NIC! Jestem nawet trochę zła bo…. na zapisie ani skurczyka a ja mam naprawdę częste i dość mocne przepowiadające! Akurat nie trafiło! Lekarz jak mnie zobaczył to otworzył szeroko oczy i zapytał co ja tu jeszcze robię! Ostatecznie: jak nie urodze to 27 mam się zgłosić do szpitala na zapis – gin. będzie miał dyżur i wtedy oceni czy JUŻ(?!) trzeba pomóc…. 🙁 No to tyle. Więc nici z dzisiejszego przedłużonego postoju na płatnym parkingu 😉

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Co po wizycie?

Oj Gosiu, półki co się nie denerwuj
Pewnie mała panienka nie chce byc Panną a małą Wagą dlatego Was tak przetrzymuje, jestem pewna , że lada dzień dostanę od Ciebie cudowną wiadomość o narodzinach Waszego skarbu :))

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36tc)

doki Dodane ponad rok temu,

Re: Wyprawa nad morze… 🙂

GOSIU MASZ BOSKI BRZUSZEK!!!
Moj byl o jakies 50% mniejszy.
Wrocilam dzis z Zakopanego i od razu dopadlam sie do forum zeby przeczytac co tam u Ciebie 🙂

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

doki Dodane ponad rok temu,

Re: Złobkowe/przedszkolne dzieciaczki

U nas narazie Martusia wiecej nie byla niz byla. Po trzech dniach zalapala katar – pozniej 5 dni przerwy. Pozniej cztery dni chodzila, pozniej pojechalismy na tydzien na urlop – znowu nie chodzila. Teraz ruszamy od poniedzialku z powrotem do przedszkola. 29- go wrzesnia ma pasowanie na przedszkolaka 😉 Po przerwie “katarowej” pierwszego dnia poszla z oporami, pozniej juz bylo super.

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Wyprawa nad morze… 🙂

Wiesz, że w każdej ciązy miałam takie brzuszysko! Wielkie i już! Z Julą to się jeszcze rozrosłam po bokach i tyłach 😉 Gdzieś te 28kg musiało się zmieścić 🙂
teraz to już bym chciała ten brzuszek “oddać w dobre ręce” a sama tulić dzieciaczka! Ostatnio miałam taki przypływ tęsknoty za maleństwem bo pooglądałam sobie ‘stare’ zdjęcia jak J i M były maleńkie!
A Ty widzę wojujesz poi swiecie – zazdroszczę… 🙂 Dawaj foty żeby nam szczęki opadły jak pięknie jest w górach we wrześniu…. ech! Młode lata sobie przypomniałam. 🙂
Pokaż Anulkę jak urosła!

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

doki Dodane ponad rok temu,

ZAKOPANE 🙂

A oto Kochane krotka relacja z urlopu w Zakopanem 🙂 Marta pierwszy raz zobaczyla “góji”, Ania tez… tyle ze Anie za bardzo nie interesowały góry. Wolała spac i delektowac sie gorskim powietrzem;) Pogoda dopisala, odpoczelismy!

Jako pierwsze oczywiscie Krupowki

Tutaj Martuska w Dolinie Koscieliskiej

Cały czas Koscieliska…


Ania 🙂

W Kuznicach 🙂

A tutaj Marta na Gubałówce ujeżdża kucyka 😉

Widok z Gubałówki

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Dlaczego ja znowu widzę tylko krzyżyki 🙁 buuuuu! 🙁

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

doki Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

ach bo jak mam wlaczony komputer, widac zdjecia, jak wylaczony, widac krzyzyki… ale czesciej jest wlaczony niz wylaczony

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

No super! Ty Mamusia laska jesteś – i dziewczynki też ślicznotki! Super! Po Anusi widać – jak urosła 🙂 Fajne zdjęcia i pewnie fajny urlop! (Zazdroszczę 😉

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

doki Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

hehe e tam jaka tam ze mnie laska! – gruba(LA)ska chyba 😉 Rozroslam sie po tych ciazach. A i motywacji jakos brak zeby wziac sie za siebie i spuscic w koncu jakies 5 kg…
A Ty Kochana do porodu idziesz ze znieczuleniem czy bez? Ja po ostatnim porodzie, majac porownanie, wszystkim doradzem znieczulenie. Porod z ZZO to po prostu bulka z maslem.

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Szczerze mówiąc to do tej pory nie brałam tego w ogóle pod uwagę! Podobno nawet w szpitalu w którym chcę rodzić zzo jest bezpłatne! Tylko ,że dość szybko rodzę…. więc czy zdążę? Z Marysią po kroplówce skurcze (takie SOLIDNE i bolesne) zaczęły się ok. 8 rano a mała była już na świecie o 9.30! I to pośladkowo się pchala 🙂 teraz też mam taką nadzieję – tzn. na takie tempo porodowe 🙂 Z Marysią “wychodziłam” sobie 5 palców rozwarcia – w takim ‘stanie’ przyjechałam do szpitala.Teraz już 2 tyg. od zdjęcia szwu więc też liczę, że coś tam się rozwarło 🙂
Zobaczymy jak się będzie rozwijać akcja 😉 Szczerze mówiąc to ja się bardziej tego wbijania w kręgosłup boję niż samego porodu…. ja starej daty jestem 😉

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

doki Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Wbijanie w kegloslup znieczulaja. Robia przedtym zastrzyk cieniutka igielka podskornie wiec czujesz tylko uszczypniecie komara. Ale caloksztalt (czyli juz wprowadzanie cewnika zewnatrzoponowego) nie wyglada chyba zbyt ladnie bo mezowi kazali wyjsc z pokoju. Zreszta nie trzeba sie wcale domyslac zeby mniej wiecej wiedziec ze widok jest nieciekawy. Ale za to potem PLAZA!!! Lezalam, film ogladalam a skurczyki czulam po napinaniu brzucha. Nawet trudno powiedziec ze czulam, tylko wrecz rozpoznawalam. Jakbym przysnela (bo rodzilam w nocy) pewnie zapomnialabym ze rodze hehehehe. Naprawde bomba!!!! Nobla temu kto wymyslil to zneczulenie! Kochana jak czas bedzie to sie nie zastanawiaj tylko bierz!!!
No a co tam Malutka? – dobrze w brzusiu to co ma sie spieszyc… a ze matka ledwo se toczy to juz dzidziola nie obchodzi Ciezko to wytrzymac – wiem, ale pewnie fakt jest faktem- zadne tam obliczenia bo to dzidzius wie najlepiej kiedy ma przerowadzic sie na druga strone 🙂 Trzymam kciuki MOCNO!

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.2006

monika27 Dodane ponad rok temu,

zzo

ja miałam znieczulenie, ale zanim je dostałam (rozwarcie na 4 palce) przeżyłam całą noc (chodząc) przerazliwych skurczy; zzo było dla mnie jak wybawienie- nawet tego ukłucia komara nie czułam:) obojętne mi było wszystko, byleby przestało boleć; po znieczuleniu urodziłam w 2 godziny, w 2 parcia.to najwspanialszy wynalazek dla kobiet o niskim progu bólu1
im bliżej porodu, tym bardziej martwię się czymś innym, wariantem takim,ze tak jak z Oliwią, nie odejda mi wody (przebijany pęcherz) i że się zasiedzę w domu. poprzedmio pierwszy regularny skurcz miałam o 16, o 23 pojechaliśmy do szpitala, o 7 rano przebili mi pęcherz, o 12 zzo i o 14 urodziłam- 23 godzinna przygoda. teraz olewam, chcę na maxa siedzieć w domu, a nie w szpitalu, gdzie mnie traktują jak histeryczką. i to małoletnią, bo tak jakoś wyglądam:) no i się zastanawiam, kiedy poznam,ze już powinnam gnać-po mąż raczej nie chce przyjmować porodu:)
pozdrawiam, Dziewczynki

Monika, Oliwia (04.04) i Marika/Filip(12.06)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Oj jak fajnie wypoczywaliście, zazdroszczę ;)) Jakie dziewczynki już duże :))

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36t3d)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Buuu… dlaczego w szpitalu w którym mam rodzić nie ma ZZO, tylko jakieś porody ekologiczne.
Kurcze jak mnie teraz łapią te przepowiadające i one już mi dają w kość, jak sobie przypomnę rozrywanie kości wrrr… to zaczynam się bać czy tym razem dam radę

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36t3d)

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

dasz radę Ania napewno wszystko będzie dobrze. A ja jak wchodzę na forum to sprawdzam czy nie ma jakiegoś info od Ciebie lub Gosi.

Dzis tata odprowadził Jasia i nie było płaczu, uff. Może on po prostu czuje, że ja wymiękam.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

A pewnie, że dam , najważniejsze aby nasz alusi kropeczek był zdrowy.

Cieszę się, że z Jasia żłobkowaniem coraz lepiej, jakoś mi tak ciężko jak piszesz o jego płaczach

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36t3d)

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: ZAKOPANE 🙂

Nie widze fotek 🙁

Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zosia-samosia 😉

Ze znieczuleniem czy bez byle tylko JUŻ! Koleżanka mi powiedziała, że jak chciałam Zosie to teraz mam…. Zosie-samosie co sama decyduje kiedy wyjdzie 😉 Martwię się tylko, że swędzi mnie wszytko 🙁 Dziś nie spałam od 3 nad ranem…. snulam się po domu i drapałam – nogi, ręce, szyja – wszytko swędzi. 🙁

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (41 t.c.)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: zzo

Kurcze to ja naprawdę mam “lekkie” a przynajmniej krotkie porody! Tyle godzin – współczuję 🙁 Co do wyjazdu do porodu…. Jeśli wody nie odejdą wcześniej to czekam na regularne skurcze – co 10 – 7 min. Do szpitala mam jakieś pół godz. jazdy (jak nie ma korków) liczę że zdążę! Albo… jutro zatrzymają mnie na patologii – bo jutro mam się zgłośić na izbę przyjęć – mój gin ma dyżur, zbada mnie, zobaczy co na KTG i zadecyduje czy pomagać w rozpoczęciu porodu :/

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (41 t.c.)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Zosia-samosia 😉

U Was Zosia – Samosia a u nas jakiś Pan Pospieszalski 🙁

Wiesz co Gosia może się umówimy, gdzie i kiedy się spotykamy i rodzimy?

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (36t4d)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Zosia-samosia 😉

Jak Pospieszalski to może Jan ? Anuś! tzrymam kciuki! I pamiętam o Tobie cały czas! A nawet jak się wciśniesz przed kolejką – to spoko! po znajomości 😉

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (41 t.c.)

Znasz odpowiedź na pytanie: Kwietniowki 04 jesiennie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
rehabilitacja Depo-provery
pisalam same zle o tym specyfiku bo po podaniu mialam 14 dni ciegiem obfity okes ale minelo i jak na razie 5 tyg po podaniu czuje sie wciaz swietnie i
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Jedziemy do sanatorium
Był ktoś z dzieckiem w sanatorium? Konkretnie w Rabce w "Jagiellonce"? Mamy zaplanowany wyjazd na 19 października i liczę, że odporność Artka po pobycie tam poprawi się nieco. [img]http://images2.fotosik.pl/148/355fa8135bab1e69med.jpg[/img]
Czytaj dalej