kwietniowki!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #12440

    asiula28

    kwietniowki czy was tez tak boli krzyz, plecy i biodra albo lewe albo prawe a do calego kompletu pachwiny czy tylko ja tak cierpie?
    czasem jest to nie do zniesienia a w szczegolnosci wieczorem kiedy klade sie spac zwykle pol nocy mam z glowy bo zeby przewrocic sie na drugo bok to musze sie troszke pomeczyc
    pozdrawiam Was drogie kwietniowki i podzielcie sie ze mna swoimi dolegliwosciami jesli takowe odczuwacie
    Asia 19.04.03

    #191868

    zuza

    Re: kwietniowki!!!

    Trochę Cię zasmucę, ale ja jak na razie czuję się super, nic mnie nie boli i czasem nawet zapominam, że jestem w ciąży. Tochę się obawiałam o moje plecy bo mam spore skrzywienie kręgosłupa ale jak na razie … odpukać. Pozdrawiam
    ja i synek (19.04.2003)



    #191869

    Anonim

    więcej optymizmu

    Nie wiem, czy czytałaś o nieszczęściu jakie spotkało Skally, ale ja odkąd o tym wiem nie jestem w stanie myśleć o tak przyziemnych sprawach. Ale może to dlatego, że ja z Kangurzycą miałam bardzo zbliżony termin…
    Tak czy siak wolę bolące plecy niż nie…

    Ewelina i Nikola (01.04.03)

    #191870

    Anonim

    Re: kwietniowki!!!

    Ja tesh tak sie czuje.
    Boli mnie kręgosłup, tez w krzyżu i w jednym miejscu nieco wyżej…ale głownie w nocy…
    Żeby sie w nocy przewrócić na drugi bok, musze poświęcic na to niemało czasu i wysiłku…zazwyczaj proszę o pomoc męza.
    Pachwiny mam na razie w porządku, ale czuje w dole podbrzusza „bol”( raczej dyskomfort), podejrzewam, ze to rozchodzące się kości miednicy czy coś takiego, bo nie jest to dolegliwośc pochodzenia mięśńiowego…
    Poza tym nawet jak kucne, to ledwo się podnoszę, schylam się na ugietych nogach i takie tam cudaśne figury odwalam…Staram się nie marudzić jeszcze teraz, bo zdaje sobie sprawe że nie zanosi się na lepsze. Jesli coś to raczej przez kolejne 2 miesiące systematycznie bedzie mi tych wszystkich gadżetów przybywac…ale…dzieki wszystkim postom o porodach i macierzyństwie wiem że warto…
    Znoszę mój stan ze stoickim spokojem, nawet staram sie tym wszystkim cieszyć, choć czasem naprawde jest to radośc przez zaciśniete z bólu zęby…

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

    #191871

    Anonim

    Re: kwietniowki!!!

    I apropos historii Skally, o czym wspomniały wyżej kwietniówki…to wszystko moze mnie boleć 100 razy bardziej, byleby się szczęsliwie skończyło…nie wyobarażam sobie stracić mojego Filipka, którego juz teraz kocham nad życie, choć może się on jeszcze okazac filipinką

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

    #191872

    aska2

    Re: kwietniowki!!!

    Ja z plecami nie mam problemu chyba ze sie zmecze to wtedy dokuczaja, ale mam nadal nudnosci jak mam choc troszke pusty zoladek.
    Byle do wiosny zaswieci sloneczko to mozew lepiej sie poczujemy.

    Pozdrawiam serdecznie

    Asia i malenstwo
    termin (15.04.2003)



    #191873

    helenka

    Re: kwietniowki!!!

    Hej, Asiu!
    Ja moze nie cierpie az tak bardzo, ale powoli coraz trudniej jest. Krzyz mnie nie meczy, no moze wczoraj troche, bo pare rzeczy musialam wyprac recznie, wiec sie pochylalam czesto. Coraz czesciej dretwieje mi noga. Biore magnez, ale nie wiem czy to pomaga. Dzis bardzo twardnial mi brzuszek, az sie przestraszylam, no i w srode ide do gina. Najwyzsza pora sie zbadac, no i zobaczyc jak tam szyjka sie miewa.
    W nocy czesto sie budze, bo jest mi niewygodnie…
    No i ostatnie – czuje jakby troche takie parcie na krocze. Czy to kwestia podwyzszonej wagi, czy czegos innego, ale mam uczucie jakbym siedziala przez tydzien bez przerwy, i teraz mi to krocze robi taki dyskomfort.
    A dzidzia tak sie wierci ostatnio, ze juz nie mam spokoju, no i troche mnie to martwi, czy nie za duzo?

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #191874

    goha

    Re: kwietniowki!!!

    Niestety kręgosłup boli, bo jest nieźle pokrzywiony. Na szczęście na gimnastyce w szkole rodzenia pokazali odpowiednie ćwiczenia i masaż. Ale co raz mniej zakupów mogę przytargać do domu, bo kręgosłup nie pozwala

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    14. 04. 2003

    #191875

    lalka

    Re: kwietniowki!!!

    Czuje sie dosc dobrze. Nie narzekam na bole kregoslupa, moze dlatego, ze od poczatku zadbalam o to, zmieniam czesto pozycje, w ten sposob przesuwajac ciezar na inne miejsce. No, ale umowmy sie, ze zwinnej kondycji, co mialam przed tem, nie mam.
    A najbardziej irytujace to sa uplawy.

    Caly weekend szykowalam sie. Czytalam literature na temat porodu, kiedy on sie zaczyna, jak go rozpoznac, jak sie zachowywac. Slowem, teoretyczna wiedza.

    I bylam na, mozna powiedziedziec, pierwszych zakupach. Kupilam biustonosz dla karmiacej mamy i wkladki na piersi. Po powrocie do domu musialam oczywiscie to wszystko wyprobowac. A dla malenstwa kupilam pierwsze ubranka. Mialam klopot, bo w tych sklepach, w ktorych bylam prawie wszystko bylo albo niebieskie, albo rozowe. A ja nie znam plci dziecka. Mam swoje przeczucia, moze trafilam?

    Snie barwne sny o moim malenstwie. Czasami takie dziwne…

    Lalka
    termin 03.04.2003

    #191876

    anek

    To ja największa maruda świata

    Jeśli chodzi o fizyczną stronę samopoczucia to nie jaet źle. No faktycznie krzyz mnie trochę boli, ale to m.i. dlatego, że dużo teraz piszę na kompie i muszę sobie robić kilkuminutowe przerwy, bo krzyż mi rozrywa. Wysiadam jednak już psychicznie. Kilka dni temu jęczałam już na forum Jak zwykle mogłam na was liczyć i było lepiej ale moja deprecha znowu powoli wraca. Wiem, że jestem histeryczką, a mój mały jest wyjątkowym leniem, ale te ruchy a raczej ich mała ilość doprowadzają mnie do szału. Idę w środę do lekarza ale on nie ma usg i i tak muszę czekać pare dni na to badanie. Może jednak przemówi mi do rozumu, bo jak nie on to chyba zrobie sobie kurację….młotkiem w łeb, żeby wibić te myśli.

    Anek i kwietniowy Bączek



    #191877

    dk23

    Re: kwietniowki!!!

    Ja na swoje samopoczucie nie narzekam. Plecy mnie nie bola, dokuczaja mi troche biodra ale to juz kwestia przyzwyczajenia. Dopadla mnie grypa wiec siedze w domu i prasuje ubranka dla malenstwa. Moze to troche za wczesnie ale ja wole zaczac troche szybciej. Lozeczka juz stio wypelnione maskotkami. Za tydzien idziemy na usg , nie moge sie juz doczekac.

    Termin na 06.04.03

    #191878

    jessi

    Re: kwietniowki!!!

    Witajcie kwietnióweczki !

    Ja też już pomału wysiadam.Najgorzej jest w nocy kiedy budze się co godzine, a np.dzisiej o 2.30 wogóle było już po spaniu.Wszystko mi drętwieje,czasami muszę chwytać się łóżka,żeby się obrucić.W ciągu dnia nie odczuwam zbytnio kręgosłupa,najgorzej jest kiedy muszę stanąć w jednym miejscu np. w sklepie,łapie mnie przerazliwy ból w krzyżach i nie mogę się ruszyć.Nie narzekam,jest już bliżej końca.Długo czekałam na moją córeczke i teraz jestem w stanie znieść wszystko.

    Jessi i Weronika z terminem na 03.04



    #191879

    gonia23

    Re: kwietniowki!!!

    ja wczoraj wróciłam z nart, oczywiście nie jeździłam(ach jak ja zazdrościłam tym wszystkim narciarzom!!!).no ale troche odpoczelam, chociaz chodzenie przez dluzej niz 10 min strasznie mnie męczyło.
    co do dolegliwości to powróciły mdłości(????) i ogólnie nie wiem na co mam ochotę i mam już dośc tego jedzenia. najchętniej pogłodziłabym sie trochę, no ale przecież nie będę głodzić dzieciaczka. no i boli mnie nie krzyż, a kość ogonowa. siedze w pracy i często musze robic przerwy.
    niedawno kupilam w Zarze w łodzi jeszcze resztki ubranek dziecięcych z przeceny – są takie cudne!! teraz przymierzamy sie do wyboru wózka(i w tej kwestii uświadomiła mnie siostra, ze wózek kupuje dziadek, czy ktoś z was o tym słyszał????). na razie chyba zasugeruje sie tym, co pisala Bruni o wózku Inglesina Magnum, bo widziałam go w sieci i bardzo mi sie podoba.
    dzis wybieram sie do gina, zeby sprawdzic „co w trawie piszczy”, a jutro na usg. ciekawe czy Niunia zmienila plec

    Gosia i Niuna

    #191880

    callipso

    Re: kwietniowki!!!

    Witajcie Kwietniowe Mamusie!
    U mnie prawie to samo co u wszystkich, czyli dokucza krzyż i kręgosłupik, a czasem dołącza sie straszliwa zgaga. Apetyt też gdzieś przepadł i właściwie jem tylko dla maluszka, bo ja jakos nie czuje potrzeby, zwłaszcza że od początku stycznia jestem unieruchomiona w domu i nie mam gdzie spalic nagromadzonych kalorii.
    Jeśli chodzi o wózek to mam dylemat: Inglesina Magnum czy Chicco Trio. A co do przesądu z dziadkiem Gosiu, to mnie też coś takiego obiło sie o uszy, a że dziadków jest dwóch to się cieszymy że odpadnie nam taki wydatek – tyle tylko, że nie jestem do końca przekonana, że oni też znają ten zwyczaj hihihi.
    Mam też pytanie – do czego tak naprawde przydaje sie nosidełko. Czy w samochodzie nie wystarczy zwykły fotelik? Chyba taki fotelik wystarczy na dłużej?
    Trzymajcie sie cieplutko.

    callipso i synuś
    termin- 15.04.2003r.

    #191881

    Anonim

    Re: Goniaaaaaaaa!!! nareszcie!!

    MOje kochane,
    ja z mojego Magnum jestem zadowolona… a co do nosidełka, to zdecydowaliśmy sie kupić fotelik taki od 0-18 kg ( na dłużej starczy)…ale to wydatek na poźniej , już po porodzie…po tym co przydarzyło sie Skally troche przystopowałam z szaleństwem zakupów…
    Gonia, a propos Inglesiny Magnum, to albo na aukcji Allegro(Dom i ogród-Dzieci- Wózki) albo w (raczej tutaj) jest taki wózek całkiem nowy za 860 zł… zobacz!!!opłaca sie… ja tak swój kupiłam i jestem naprawde bardzo zadowolona…oni w tym komisie maja jeszcze niektóre wózki na gwarancji…Nie wiem czy kolory wózka zwalą Cię z nog, ale co Ci szkodzi zajrzeć na tą stronkę…
    A propos dziadków i wózkow – nasi rodzice (dziadkowie) ustalili, że kupują wózek i łózeczko… Ponieważ zakupów tych dokonałam tak wcześńie i samodzielnie…to po prostu spytali ile maja nam dac pieniedzy…wyszło że po 1000zł i jesteśmy kwita Nawet się cieszą ze tak załatwiliśmy sprawe, bo się martwili tym całym chodzeniem i wybieraniem, no i jeszcze tym czy trafia nam w gusta… a tak – nie maja problemu…
    Gonia…ja tez mam ciuszki z Zary…extra spioszki i nie mogłam się oprzeć ogrodniczkom z niebieskiego sztruksu ( 3-6 m) i też kupiłam…
    Jutro idę się uczyć do szkoły rodzenia ( Iszy raz)…
    I jeszcze jesli chodzi o zakupy, to nie dość ze mam już wózek i łózeczko i komode z przewijakiem i posciel do łozeczka i materacyk, to jeszcze mnóstwo ciuszkow…Aha, Gonia, jak bedziesz w M1, to wejdz do Adlera…jest super przecena rzeczy dzieciecych…w sobote za 7,90 kupiłam przepiekne body z nogaweczkami firmy Tup Tup za 7,90 !!!! Ceny nie przekraczaja 35 zł…. można wybrać naprawde sliczne rzeczy…jak masz możliwość zajrzyj tam…
    No dobra, kończe…całuje Twoja Madzie (Zuzie) i mam niedyskretne pytanie, czy Twoj maż nie ma przyadkiem na imie Mariusz??? Do złudzenia mi kogoś przypomina

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close