* * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

Zapraszam!

Wioletta i Tomek 3 latka

Strona 5 odpowiedzi na pytanie: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

madzia1409 Dodane ponad rok temu,

Re: w domu..ale..

Aniu, trzymaj się, duży buziaczek dla Zuzki, To wszystko już napewno niedugo się skończy, bądź dzielna.

maja i kuba

nena75 Dodane ponad rok temu,

UWAGA – robię odwyk od forum

Chciałam Was poinformować, że robię odwyk od forum w godzinach 8-15 w dni powszednie.
Wczoraj doszłam do wniosku, że przez forum i wogóle przez internet w pracy robią mi się zaległości, bo zamiast pracować to ja “forumuję”. Właśnie jestem opóźniona z jednym projektem o tydzień
Tak więc trzymajcie kciuki, żeby mi się dziś udało

Wioletta i Tomek 3 l.

Dodane ponad rok temu,

Re: UWAGA – robię odwyk od forum

:-)))))
trzymaj siyku 😉

Monika i
Nina (3 l.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Ciiiisza…..

Ciekawe co robicie…
Ja wczoraj miałam jechać do pracy, ale zaspałam i już cały dzień był rozwalony. Obudziłam się jak zwykle po 6 rano…Poszłam do kuchni zrobić sobie kawę, ale zrezygnowałam, bo nie chciałam budzić ekspressem chłopaków (Tomek wstał na siusiu o drugiej w nocy i wlazł do naszego łóżka, więc ja wylądowałam u niego w pokoju). Zapaliłam sobie lampkę w pokoju i położyłam z myślą, że poleżę chwilę i zaraz wstanę…O 10:00 miałam być u dentysty z tymi moimi ósemkami a wstałam 10:20 Musiałąm więc wszystko poprzekładać, ale na szczęście do dentysty się dostałam. Mam założony jakiś przeciwbólowy opatrunek na dziąsło, ale pomoże on najwyżej na dwa dni. Muszę zrobić sobie pantomogram, żeby sprawdzić czy te ósemki wogóle mają szanse wyjść (na pojedynczym zdjęciu może tego nie widać) i być może będę musiała mieć nacięte dziąsło Brrr…
Po dentyście pojechaliśmy jeszcze do sklepu, potem umyliśmy mój samochód i skończyliśmy na obiedzie u teściów. Tomek zawiózł dziadkom zaproszenia na uroczystość z okazji dnia Babci i Dziadka (mamy ją we wtorek). Moje dziecko nie chciało wracać do domu!! najchętniej to by spał u dziadków. Po kim on jest taka powsinoga, bo napewno nie po mnie
Dzisiaj mam zamiar wyrwać się na jakiś spacer no i niestety trochę popracować Na własne życzenie muszę też odświeżył chałupę, bo wczoraj zaprosiłam dziadków we wtorek na kolację, więc raczej przyjdą
Z grubsza to tyle…A co u Was?
Dodam jeszcze, że u nas wczoraj caaaały dzień strasznie lało. Było obrzydliwie…

Wioletta i Tomek 3 l.

Dodane ponad rok temu,

ciiisza…a u nas

Ja w ten weekend myśle tylko o tym jak odespać poprzedni tydzień…Mam strasznie dużo pracy, do tego sesja za chwilę. Szczerze mówiąc trudno mi się wyrobić. Gdyby nie kawa to bym chyba zasypiala na stojaco .
Wczoraj skorzystałam z soboty i poszłam spać z dzieckiem o 21. A wcześniej zaliczyłyśmy pyszny obiad u teściowej i urodziny Niny chrzestnej. Wróciłyśmy wieczorem padnięte i po szybkiej kąpieli zapakowałyśmy sie do łóżka. Mąż probował mnie obudzić jak wrócił z pracy koło północy ale podobno sie nie dalo . A dzisiaj nawet udało nam sie wygrzebać na poobiedni spacer – mi się niespecjalnie chciało bo zimno i brzydki wiatr, ale Nina uparła się że chce odprowadzić tatę kawałek do pracy. Zmarzłyśmy troszkę, ale przynajmniej nie kisiłyśmy się w domu. Zrobiłam kilka zdjęć – może potem wkleję. Teraz młoda szaleje z prababcia a ja mam chwilke relaksu przy ulubionej waniliowej herbatce 🙂 A wieczorem znowu siedzenie do nocy….

Monika i
Nina (3 l.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

O rany…to współczuję. Ja też powinnam siadać do pracy, ale tak miiii sięęęę nieeee chcee, że szok
Muszę jeszcze zrobić obiad na jutro, wstawić pranie i umyć podłogę, bo we wtorek pewnie wpadną do nas dziadkowie. Zaprosiłam ich na kolację (dopiero potem ugryzłam się w język), ale nie wiem czy będą chcieli tyle czekać…Imprezę babciowo-dziadkową w przedszkolu mamy o 15:00…
My też byliśmy dzisiaj na spacerze. Zaliczyliśmy wejście na górkę w parku na której jest “sztuczny stok”, potem nakarmiliśmy kaczki i oczywiście musieliśmy zaliczyć plac zabaw. Pogoda była u nas super. Co prawda zimno i Tomek kazał mi założyć czapkę , ale nie pamiętam już kiedy ostatni raz tak pięknie świeciło słońce…

Wioletta i Tomek 3 l.

Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

u nas babciowo-dziadkowa impreza w przedszkolu jutro – z tego co mi wiadomo stawią sie na nią Niny obie babcie bo jeden dziadek w pracy, a drugi w innym mieście.
Ja nie wiem czy uda mi sie być o 14 w przedszkolu 🙁

Monika i
Nina (3 l.)

redka Dodane ponad rok temu,

wiesci…..

a ja nie mam czasu zeby cos napisac, bo albo Zu, albo Tomi mnie wzywa, a wieczorkiem padam…
Chcialam Wam napisac ze mamy wizyte u nefrologa za soba, ale to nie ostatnia…badania szpitalne sie potwierdzily, Zu ma chora nerka- jedna, druga jest powiekszobna(bo parcuje za tamta, ale calkowicie zdrowa)Prawa nerka jest mocno zniszczona ma ewidentny zastoj, kolejne badania powiedza czy to jakies przewezenie czy refluks(cofanie sie moczu do nerki)pani doktor przypuszca refluks…Zu czekaja dwa badania najpierw cystografia(tu na Slasku)a pozniej scyntygrafia w Warszawie, oba za poltoroj miesiaca..zeby trochu podrosla, no chyba ze cos sie wczesniej wydarzy, poki co mamy co 3 tygodnie, badanie moczu ogolne i posiew…po tamtych badaniach wyjdzie “szydlo z worka”i sie okaze czy starczy leczenie zachowacze czy potrzebna bedzie operacja…..
ech, szczescie w nieszczesciu ze trafilysmy do szpitala, bo mogloby wyjsc na jaw duzo pozniej i zle sie skonczyc….tak wiec czekamy…
Oj mowie Wam kochane, oby bylo juz tylko lepiej..
Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(5tyg)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: wiesci…..

Jejciuuu…..Mam nadzieję, że wystarczy tylko kuracja lekami…
I te wszystkie badania też pewnie nie należą do najprzyjemniejszych. Oby już Wam wystarczyło tych chorób za wszystkie czasy….
A do Warszawy jedziecie do jakiego szpitala? czy może do CZD w Międzylesiu? Wiesz, ja oczywiście służę pomocą jak będziecie w Warszawie. Mój tel. masz….
Trzymam kciuki za Was wszystkich!

Wioletta i Tomek 3 l.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: wiesci…..

Mam nadzieje, ze wystarczy leczenie farmakologiczne. Trzymam kciuki za takie własnie wyniki badan. Trzymajcie sie Aniu!!

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

u mnie tez zachrzan….
Ja nie wiem kto to tak zorganizował, ze akurat tuz przed sesją mamy na uczelni do napisania od cholery raportów z prac własnych. Jest po prostu masakra….
Dzisiaj w przedszkolu dzien babci. Zaprowadzilam małą rano – okazalo sie, ze ze wzgledu na rozpoczecie ferii jest malo dzieci i połaczyli 2 grupy. Na dodatek ukochana pani Emilki miala na 9. Efekt – młoda w ryyyyyyyk. Kilkoro dzieci tez popłakiwało. Strasznie mnie to zdołowało. Dyrektorka po sniadaniu zarządziła dzielenie grup, ale i tak jest mi smutno.

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

Wiem o czym mówisz…U nas tak jest często mniej więcej od Świąt. A to przerwa świateczno-noworoczna i część dzieci była w domu – efekt: jedna łączona grupa 3 i 4 latków. Zdarzało się, że Tomek był sam ze swojej grupy i to jeszcze nie ze swoją panią. Nic dziwnego, że przez jakiś czas nie chciał chodzić do przedszkola…Teraz jest tak, że do 14-15 dzieci są w swojej sali, ale kiedy zostaje 2 czy 3 dzieci panie zabierają je do innej sali i też łączą grupę po południu. Dobrze, że odbieram Tomka o 15ej..

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

A ogólnie to….

jest mi źle dzisiaj. Jestem zdołowana…
I nie jest to z byle powodu.
Tak tylko chciałam się wyżalić….

Wioletta i Tomek 3 l.

madzia1409 Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

a u nas dziś bal karnawałowy – Kuba jest klaunem. Młody trochę pokasłuje, ale mam nadzieje, że nic więcej z tego nie wyniknie, i że na Majkę nie przelezie.
W piątek w przedszkolu był dzień babci i dziadka – było śpiewanie piosenek, wierszyki, poczęstunek, dziadkowie i babcie dostali prezenty: dziadek Marian – świecznik (świeczka wstawiona w modelinę i ozdobiona), babcia Renia – korale z pomalowanego makaronu, babcia Ala – wyklejone (czymś w rodzaju chrupek kukurydzianych) serduszko.
Wieczorem świętowaliśmy imieniny Mariusza (męza), a w sobote rano byliśmy lekko nieprzytomni. Był krótki spacerek, bo się rozpadało, obiadek i zabawa w domu. A w niedzielę Kuba był pierwszy raz w kinie. Oglądał film, objadał się popcornem i bardzo mu się podobało. Zasnął w drodze powrotnej, ale tylko na 15 minut. Przy wyładunku koło domu się obudził i o dalszej drzemce nie było mowy. Może i lepiej bo poszedł spać o 9 a nie o 11 🙁
Zanim poszliśmy do kina to Kuba powiedział do babci Reni “babciu zaopiekujesz się Mają, bo my idziemy do kina”. Jaki on miły, nie zostawi siostry samej, bez opieki 🙂
To tyle

maja i kuba

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

Jak zechcesz napisac co sie stalo i sie “wypłakać” to prosze bardzo. Wiem, ze to pomaga.

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

A u nas dzisiaj swieto babci i dziadka – własnie trwa
Emilka jeszcze nie byla w kinie, byla tylko w teatrze lalek. Na czym byliscie?

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

U nas tez zawsze popoludniu są łaczone grupy ale Emilka nigdy tak długo nie zostaje i nie jest do tego przyzwyczajona. Dzieci, ktore sa odbierane pozniej bawiły sie dzisiaj w najlepsze.
Na szczescie Emilka szybko sie uspokoiła. Mama zaszla o 12 do przedszkola ale juz leżakowała. Pani Ania mowila ze potem juz bylo ok.

Ula i Emilka (3 latka)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

o bidulko, zal sie zal…mnie to zawsze pomaga, a przynajmniej jest mi lzej..tak jak ostatnio..
Wogole mowilam Wam juz ze jestescie kochane..?bardzo Wam dziekujemy za to ze jestescie:)))
Tak wiec Wiolcia..3maj sie dzielnie, cokolwiek Cie meczy:*

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(5 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: wiesci…..

oj ja tez..mam poltora miesiaca zeby sie przygotowac psychicznie..

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(5 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: wiesci…..

Nie wiem jeszcze dokladnie…dziekuje Wiolcia:)milo by bylo sie spotkac, aczkolwiek woallaabym w innych okolicznosciach..no wlasnie mam nadzieje ze nasze spotkanie sie odbedzie w koncu…np latem…jej ale by bylo wszystkie laseczki:))

A badania…boje sie…wiem ze nie beda latwe i ze beda bolesne…ech..szkoda mowic..szykuje sie psychicznie..

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(5 tyg)

Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

trzymaj się Wiola w ten kiepski dzień!
Mam nadzieję że to chwilowy dołek – jakbyś chciała pogadać to na mnie też możesz liczyć….

Monika i
Nina (3 l.)

Dodane ponad rok temu,

Re: wiesci…..

Ja też trzymam kciuki za wyniki – oby żadne operacje nie były konieczne !

Monika i
Nina (3 l.)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

a u nas…

Przyznaje bez bicia ze rzadko ostatnio tu zagladam. Pamietam o was, mysle czesto jak sie macie, ale nie moge sie zebrac w sobie na pisanie. Weszlam w Nowy Rok z nowymi postanowieniami, ostatnio bylam mocno rozlazla, musze sie wziac ostro za znalezienie pracy, wlasnie minal moj okres wypowiedzenia i teraz jestem juz formalnie bez roboty. Na szczescie mam jeszcze tę 3-miesiaczna odprawe, a strasznie nie lubie nie miec wlasnych pieniedzy. W przeciwienstwe do mnie mojemu mezowi idzie w firmie swietnie, ma pewna i zaplanowana robote na najblizszy rok. Moze wiec uda nam sie wreszcie cos zadzialac z dzialka lub domem. Szukamy w kazdej wolnej chwili. Spedzam wiec czas na tych wszystkich poszukiwaniach. dzieci sa u moich rodzicow na feriach. Tak wiec dochodzi jeszcze tesknota, ale wiem ze milo tam spedzaja razem czas.
Aniu kochana mam nadzije i strasznie mocno trzymam kciuki aby z Zuzia bylo wszystko ok. Mam nadzije ze to tylko przejsciowe i niegrozne zawiorwania zdrowotne.
Wiola mam nadzije ze twoj dolek byl malutki i trzymasz sie dzielnie. Ula i Monika czytam ze jestescie zapracowane, wiec zycze Wam troche wypoczynku i relaksu.

trzymajcie sie i buxka duza

Monika

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a u nas…

zycze Ci powodzenia w realizacji postanowien noworocznych tez mam kilka postanowien – zobaczymy jak wyjdzie….
my tez caly czas szukamy dzialki, ale qrcze tego czasu jakos mało wiec te poszukiwania sa takie z doskoku bardziej…. teraz myslimy intensywnie nad jedną – decyzja pewnie zapadnie na poczatku lutego… Monika, jakie u Was są ceny działek? Takich tuz przy granicy z miastem – nie na zadnym wygwizdowie, uzbrojonych albo z uzbrojeniem tuz obok.

Ula i Emilka (3 latka)

Dodane ponad rok temu,

Re: a u nas…

to ja życzę żeby Ci się postanowienia udało zrealizować…..Ja jak na razie wolę nie miec postanowień – nie chce zapeszać mam parę nadziei

Monika i
Nina (3 l.)

madzia1409 Dodane ponad rok temu,

Re: ciiisza…a u nas

“sezon na misia” a jeszcze chcemy isc na “smocze wzgórze”, ale to dopiero w przyszlym miesiącu

maja i kuba

usianka Dodane ponad rok temu,

alergia

Dziewczyny, czy ktos tu jeszcze ma jakąs alergie pokarmową? Mloda ma – po pomaranczach znowu ją wysypało jak cholera a juz mialam nadzieje…. nie wiem na 100% jak z mandarynkami, bo chwilowo odstawilam i to i to, ale wydaje mi sie ze mandarynki są ok.

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: alergia

Tomek nie jest alergikiem (mam nadzieję) jednak czasami ma podejrzaną wysypkę wokół ust (takie drobne czerwone krosteczki). Nie wiem może mimowolnie dotyka się rączkami w ciągu dnia i to od tego? bo nie wkłada już wszystkiego co popadnie do buzi, nie ślini się więc nie wiem od czego to może być. Pediatra stwierdziła, że to może być alergia, ale skórę na ciele ma zdrową, gładką, więc czyżby alergia objawiała się tylko na buzi? Co gorsza nie zauważyłam, żeby te kropeczki wyskakiwały po czymś konkretnym…
Po sudokremie znikają, więc wydaje mi się, że to tylko podrażnienie…

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: a u nas…

Trzymam się, trzymam….nie mam wyjścia
Tylko w jakiś taki marazm znów popadłam…I praca znów mnie przestała satysfakcjonować. Szczerze mówiąc to nawet nie chce mi się już spotykać z tymi ludźmi. Męczy mnie strasznie praca z moim managerem…Tak to jest niestety jak szefem zostaje kolega z pracy będący wcześniej na takim samym stanowisku jak ja. Ja potrzebuję szefa, która potrafi pochwalić za coś dobrze zrobionego, ale i opieprzyc kiedy ktoś po raz 100 robi ten sam błąd. A on jest taki nijaki…Wczoraj zabrałam pracę do domu i okazało się, że dane które miałam są źle uzupełnione (to zadanie mojego kolegi, który pracuje ze mną już 1,5 roku więc doświadczenie jakieś ma). Chłopak bardziej się martwi tym, że bierze antybiotyk i nie będzie mógł pić na piątkowej imprezie niż to, że powinien dobrze wykonywać swoje zadania…Mam ochotę go opieprzyć, bo przez niego nie wysłałam wczoraj czegoś co powinnam wysłać z drugiej strony nie wiem może powinnam powiedzieć managerowi i zostawić to jemu do załatwienia. Wiem, że on tylko powie dobra, dobra następnym razem ma to być dobrze zrobione a ja wiem, że po tym drugim chłopaku to spłynie jak woda po kaczce……Ja też nie jestem ideałem, też robię błędy, ale nie wiem czy kiedykolwiek zrobiłam coś na odwal się a on robi to notorycznie. Już mi się nie chce chcieć…..
Hmm…ale fajne zdanie
Niestety, ale uświadomiłam sobie, że w tej pracy trzyma mnie tylko kasa i to, że mam tak blisko do domu…….A to już beznadziejna sytuacja 🙁
W dodatku znów uaktywnił się mój tzw.”zespół jelita drażliwego”, więc fizycznie czuję się kiepsko. Muszę iść z Tomkiem na badania/pobranie krwi, bo strasznie mu się poci główka kiedy śpi. Kiedy uśnie na mojej poduszce to potem mogę od razu zmieniać poszewkę. Mamy skierowanie na zbadanie poziomu cukru, TSH, morfologia, żelazo nawet USG jamy brzusznej. Zaczynam się stresować, że coś może być nie tak…..
W dodatku nasze plany co do kupna działki musimy odłożyć na nie wiadomo kiedy…Jeszcze 2 lata temu by nam starczyło kasy…Teraz ta sama działka jest warta 3 razy tyle ile możemy wydać :((((((
Muszę coś zmienić w swoim zyciu niedługo, bo się całkowicie wypalę…….

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

Dzięki Ulcia:) to złożony problem i część już opisałam w odpowiedzi do Moniki…Czuję jakiś brak perspektyw na zmiany, brakuje mi jakiegoś kopa…

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

Dzięki Aniu…:)
Pamiętaj, żeby się odezwać kiedy będziecie jechać do Warszawy…..

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A ogólnie to….

Jesteście lepsze niż psychiatra….Wystarczy Wam się wyżalić:)

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Ulcia, padał u Ciebie śnieg?

Tylko obiło mi się o uszy, że dziś w nocy padał śnieg gdzieś na północy…Mi jakoś jest dobrze bez śniegu Przynajmniej się nie stresuję jeżdżąc samochodem…
Dzisiaj pewnie i u nas popada…..blee…..

Wioletta i Tomek 3 l.

nena75 Dodane ponad rok temu,

……..

Właśnie porozmawiałam z moim managerem…..Dał mi do zrozumienia, że te błędy to moja wina, bo………muszę J. bardziej pilnować…….No ręce mi opadły…….To ja jestem tu szefem czy on do ch…………y!!!!!!! Prawie się poryczałam głupia, bo nie wiem czemu tamtemu wszystko tak uchodzi płazem. Ja po 1,5 r. prowadziłam już swoich klientów i odpowiadałam za nich całościowo. Tutaj ten chłopak jest traktowany cały czas ulgowo a jego błędy są traktowane jako moje…..Mam tego dosyć…….

Wioletta i Tomek 3 l.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Ulcia, padał u Ciebie śnieg?

nie, u nas na razie bez sniegu – z tego co słyszalam padalo na polnocy warminsko-mazurskiego, a jutro ma padac w calej Polsce

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: alergia

U Emilki alergia objawa sie czerwonymi plackami na brzuchu – w zasadzie jest to jedna wielka plama, ktora troszke sie łuszczy. Poza tym ma takie drobiazgi na udach. Kiedys miala tez na pupie, ale teraz juz tego nie ma. Na buzi nie ma nic.
Po odstawieniu pomaranczy plama blednie, nadal widac ze sie troche łuszczy, ale znacznie mniej (natluszczamy). No i nie swędzi, a juz byl moment ze Emilka zaczela sie drapać.

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ……..

Wiola, a czy to nie jakis dobry kolega szefa? albo moze ma jakieś “plecy”? wiesz jak jest…..

Wspolczuje Ci bardzo tych problemow. Szczerze mowiac, to u mnie czesto tak jest, ze jesli jest cos nie tak w głowie (stres itp) to zaraz i ze zdrowiem jest gorzej. Teoria holistyczna działa u mnie w 100%.

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ……..

No widzisz u mnie jest to samo…Jakiś stres i od razu coś się odzywa…:((
A ten chłopak to chyba jest z tych co to potrafią się ustawić. Wiesz wspólne obiadki z managerem (jak facet z facetem), taki typ “podlizucha” co to kumpluje się z szefem. Wiem, że oni wcześniej się nie znali, więc to nie jest ustawienie się ” po znajomości”…
Ech, ciężko…
Miałam mu nie mowić o tym, bo co to da teraz? ale, że nie mogę liczyć na zwrócenie uwagi przez managera zrobiłam to grzecznie acz stanowczo…
Kilka lat temu uciekłam od mojej ex-szefowej, bo twierdziłam, że wprowadza psychozę (cos w tym było , ale jednocześnie była boska w nagradzaniu i karaniu. Nigdy tego nie zapomnę i do takiego szefa/szefowej tęsknię…

Wioletta i Tomek 3 l.

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: a u nas…

to zalezy ale waha sie w granicach 40-80 zł/m. To sa dzialki do 10-15 km od Kielc. W samym miescie raczej ponizej 100 zł nie schodzi. My juz jestesmy na roznych etapie pomyslow co do dzialki. Mozna powiedziec ze myslimy o niej od lat, od lat mniej lub bardziej intensywnie szukamy. Ostatnio moj maz jest sklonny kupic dom w stanie surowym lub juz gotowy do zamieszkania. Momentami myslimy o czyms za miastem, a po chwili jak wezmiemy pod uwage dojezdzanie, wozenie dzieci do szkol, na rozne dodatkowe zajecia itd, to jednak wolelibysmy zostac w miescie. Daltego mamy rowniez na uwadze jakis segment w szeregowce. Tak wiec rozpietosc pomyslow jest duza, a im wiecej koncepcji tym mniej wiadomo na co sie zdecydowac. Tak czy owak to napewno dobra inwestycja. Ceny na rynku nieruchomosci tak ida do gory, ze chyba nie ma nic lepszego na ulokowanie kaski.
Poki siedze w domu chce wiec jakos ten czas bardziej sensownie spozytkowac, tak wiec sa te poszukiwania, a takze mam kilka cichych postanowiec co do zainwestowania w sama siebie. Ale o tym narazie nie chce mowic.
Wiecie co moze zaczniecie sie smiac, ale skutkiem ubicznym moich postanowien jest przez jakis czas (nie wiem jeszcze) nie picie alkoholu. Wlasciwie alkohol jest tylko narzedziem, rownie dobrze moglyby to byc slodycze, mieso, lub w ogole jakas inna przyjemnosc . Tak czy owak chce zahartowac troche swoj charakter. Jak narazie mija miesiac a ja sie trzymam, zaczynaja mnie coraz bardziej bawic komentarze i koncepcje znajomych “dlaczego?”

Monika

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: alergia

Antek jak wiesz Ula mial od malego jakies delikatne alergiczne reakcje. Uwazalismy dlugo ze zwyklym mlekiem, kakao. Z kakao wlasciwie do tej pory mamy sie na bacznosci, to chyba najwiekszy u nas alergen, bo JUlce rowniez jak byla mala po duzej ilosci slodkosci czekoladowych zsypywalo nogi i pupe.
Na szczescie od jakiegos czasu jest cisza

MOnika

Znasz odpowiedź na pytanie: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Chyba mogę się już przyłaczyć tutaj
Zrobiła test II krechy. termin najprawdopodobniej na 11.09.2007. Tym razem będę wrześniówką. Czy już są inne wrześnióweczki?? POZDRAWIAM ivona i Filipek 10.08.2004 i Niespodzianka 11.09.2007
Czytaj dalej
Książka kucharska
Piersi kurze z jabłkami mniammm
Piersi kurze (filety) rozplaszczyć ręką albo lekko rozbić tłuczkiem. Lekko posolić, obtoczyć w mące. Obsmażyć z obu stron na oleju, aż będą rumiane. Podczas smażenia obrać i pokroić w nieduże kawałki
Czytaj dalej