* * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

Zapraszam!

Wioletta i Tomek 3 latka

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

nena75 Dodane ponad rok temu,

A tak wogóle Aniu…

…to masz prześliczne dzieci. Tomek wydaje mi się na tym zdjęciu taki już “chłopczykowy” nie “dzieciowy” Buźka mu się zmieniła…Widać, że to już nie jest “maluch”:)
A Zuzia wygląda prześlicznie taka śpiąca ze smoczkiem. Uwielbiam takie słodkie widoki:) Powzdycham sobie jeszcze do takiej kruszynki…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

:)Nie leci na jedynce:(a minimini nie mamy(moze to i lepiej)
U nas Bolek i Lolek tyz hicior, szcegolnie Wielka poroz:))tez pelnometrazowy:) hih a z bajeczek do czytania to wszystskiee:))choc przed Swietami to czytalismy tylko o swietym Mikolaju

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA)+Zuzia-Nina(6 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: A tak wogóle Aniu…

:))oj dziekujemy bardzo:)))!!
Ja namietnie zasypuje Was fotkami,mam nadzieje ze dochodza
A TOmi faktycznie maly mezczyzna juz mi sie robi, a Ty wzdychaj wzdychaj, niedlugo z brzusiem bedziesz biegala
Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(6 tyg)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A tak wogóle Aniu…

Ja zawsze z przyjemnością oglądam te zdjęcia, więc mnie możesz dalej zasypywać… Dzieciaczki są prześliczne!
Moj mąż wczoraj z lekkim niepokojem przyglądał mi się jak pochłaniałam wielką michę kapusty kiszonej. Była boska i znów bym zjadła tyle… Pamiętam, że będąc w ciąży z Tomkiem “chodziła” za mną kapusta kiszona i ogórki małosolne. Ja wogole jestem “kapuściana”, ale o tym to Wam już pisałam…
Ciąża mam nadzieję, że będzie w tym roku, ale jeszcze nie przed wiosną

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Wiola, gdzie kupilas Clifforda????!!!! I za ile Emilka jest zakochana w Cliffordzie od poczatku – gdy tylko pojawil sie na minimini. Franklina tez uwielbia – nie wiem ile mamy ksiązeczek o Franklinie

Sory ze sie nie odzywam – faktycznie, mam zachrzan na uczelni. Mąż mial w miedzyczasie wyjazdy, sporo pracowalam, byly dni kiedy kladlam sie o 1-2 a wstawalam o 6. Monika Vieshack o ile mi wiadomo była jeszcze lepsza ode mnie Teraz spie ciut wiecej ale i tak padam na pysk. Dobrze ze nie piszecie duzo, bo nie mialabym kiedy czytac Bardzo sie ciesze i z wyników Zuzi i z nowej pracy Moniki-Pipi i z Twojej premii Wiola SUPER!!! Moze to koniec naszych kłopotów dziewczyny???!!!!???? Oby!!!!!

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: A tak wogóle Aniu…

Dochodzą Nie krępuj sie i wysyłaj – przepraszam ze ostatnio nie odpisuje, ale wierz mi, ze oglądam wszystko co przysyłasz

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Niezła pyzunia sie robi z Zuzi

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Cifforda kupiliśmy w takim sklepie Cartoon Planet czy jakoś tak (w Warszawie jest w Blue City i w Wola Parku – z tego co wiem, ale pewnie w każdy większym centrum handlowym – sprawdź może u Ciebie też gdzieś jest). Zapłaciliśmy 29,90 zł. A Franklin jest w Smyku (taki mały (ok. 10cm) w formie breloka.
Tomka ulubiona książeczka o Franklinie to ta w której żółwik boi się burzy
Clifford jest też na Allegro. Mamy tego leżacego z piłeczką w pyszczku [Zobacz stronę] tylko nasz był tańszy…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Cisza rzeczywiście, ja zaglądam co jakiś czas, ale pisać nie bardzo mam czas…nastroj niestety też nie taki super. Mam cięzki okres – na uczelni tyle rzeczy do podgonienia że sypiam po 3 godziny na dobę i w najbliższych dwoch tygodniach to się nie zmieni. Poza tym jeszcze kilka niemiłych spraw mi się w ostatnim czasie nałożyło – same stresy jednym słowem .
Ale myślę o Was. Jak zawsze.

Ania, super że wyniki wyszły dobrze!

Monika i
Nina (3 l.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Monia, trzymam kciuki, żeby wszystko się jakoś ułożyło! po Twojej myśli.
Ja też mam kiepski okres teraz na początku roku, ale muszę wierzyć, że będzie dobrze i wszystko uda mi się załatwić.
Obyśmy spotkały się wszystkie niedługo na forum w dużo lepszych nastrojach…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

Oj Monia, oby Ci sie wszytsko wyprostowalo..
i zebys bidulko miala wiecej czasu dla siebie i Nineczki:)
..qrde ja tez ostatnio niewiele spie, bo Zu codziennie ma kolki od 2 w nocy…;/
3majcie sie dziewczynki, ten Nowy rok nas niezle testuje…
Ania+Tomi(3 2/12 LATKA)+Zuzia-Nina(6 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: A tak wogóle Aniu…

hihihih oki zasypiemym Was

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA)+Zuzia-Nina(6 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Szczyt “zakręcenia”

ano i dobrze:)

Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(6 tyg)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: A tak wogóle Aniu…

hiih ja tez jestem kapusciano-ogorkowaa w ciazy to juz bylam na maxa:))teraz mam chwilowy odwyk…

Spoko Wiola, ciesze sie ze moge Wam wysylac moje paroweczki:))
Ania+Tomi(3 2/12 LATKA) +Zuzia-Nina(6 tyg)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

Czy Wam też forum tak beznadziejnie działa wieczorami? Ja szczerze mówiąc wogóle nie mogę nawet wejść na stronę, bo “nie chce mi się odpalić”:((((

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

tak, ten sam problem

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Zachowanie mojego dziecka…

Wczoraj umówiłam się z koleżanką i jej 22 miesięcznym synkiem. I kurczę zapomniałam już jak to jest mieć takie małe dziecko…M. spadł chyba ze 4 razy z kanapy, najadł się łyżeczką paluszków i zwymiotował na dywan
Tomek kiedy się dowiedział, że będą goście zebrał bardziej ulubione zabawki i przyniósł mi, żebym je schowała do szafki
Potem kiedy tamten maluch próbował bawić się jego samochodami wpadł w taki płacz, że nie mogłam go uspokoić. Musiałam długo mu tłumaczyć, że przecież to tylko zabawa i M. nie zabierze żadnej zabawki.
Po dość długim czasie, kilku wyrwanych z ręki samochodach Tomek zaakceptował gościa i chłopaki poszli bawić się do drugiego pokoju a my przy herbatce siedziałyśmy sobie i plotkowałyśmy…
Chłopaki co chwila przybiegali do nas, podjadali cos ze stołu i biegli bawić się dalej. W pewnym momencie Tomek zaczął skakać na złożonej kanapie (M. jeszcze tego nie potrafi i próbował naśladować Tomka). Dlatego w obawie o jakiś uszczerbek na zdrowiu rozłożyłam kanapę (nawet jeśli któryś by upadł, to nie spadłby na podłogę, bo kanapa jest szeroka). Tak myślałam…Siedzimy dalej w pokoju i nagle słyszymy łuppp i płacz M…Pobiegłyśmy do pokoju-M. lezy na podłodze a Tomek siedzi na kanapie. Wskoczył mi niemal na ręce i tak mocno ścisnął jakby strasznie się przestarszył. Zastanawiałam się czy go nie popchnął i tamten nie spadł, bo wydawało mi się, że M. pokazywał na Tomka jakby chciał powiedziec, że to przez Tomka.
Potem chłopaki całkiem ładnie się już bawili, ale oczywiście M. zaliczył jeszcze kilka upadków… (zapomniałam już jak to jest mieć w domu dziecko na które trzeba uważać, żeby nie spadło przy schodzeniu z kanapy). Tomkowi też się zdaza czasami, ale potrafi szybciej złapać równowagę i upadki nie są tak bolesne.
Przed snem spytałam się jeszcze Tomka czy pamięta jak M. spadł z łóżka i jak Tomek się przestraszył. On tak. Spytałam się czy go popchnał? A on lekko zawstydzony: tak. I nie wiem teraz czy mówił prawdę czy mówił tak po prostu…Powiedziałam oczywiście, że tak nie wolno, nie wolno popychać, bo ktos może upaść a to boli itd. Przypuszczam, że jeśli Tomek go popchnął to na zasadzie jak w przedszkolu, że dzieci się czasami odpychają, ale to już są starsze dzieci…Tak naprawdę pierwszy raz się spotkałam z taką sytuacją i nie wiem co powinnam najlepiej zrobić…Jakoś karać? Wydaje mi się, że to był przypadek i sam fakt, że tamten spadł już wystarczająco Tomka przestraszył. Nie zdawałam sobie sprawy, że 3 latek potrafi być o tyle silniejszy niż 2 latek.

A ze śmiesznych rzeczy…Co wieczór wałkujemy obowiązkowo dwie książeczki o Franklinie. Ostatnio ulubioną jest ta o urodzinach Franklina. Na jednym obrazku była mama-żółwik, tata-żółwik i mały Franklin. Tomek się mnie pyta który to tata a która mama, bo żółwiki są podobne. Ja mu tłumaczę, że mama ma taki naszyjnik na szyi. A Tomek myśli i wypala: i pieś! (i pies):))) Tłumaczyłam mu wcześniej, że jego ulubiony Clifford ma obrożę na szyi i tam jest napisane Clifford a on skojarzył, że obroża i naszyjnik pani żółwiowej to jest to samo. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie parsknąć śmiechem. Oczywiście moje dziecko spojrzało się na mnie jak na wariatkę….
Cieszę się jak głupia kiedy możemy się normalnie dogadać z Tomkiem (najbardziej rozumie to chyba Ania, bo jej Tomek też późno zaczął mówić).

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

redka Dodane ponad rok temu,

Re: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

oj u mnie caly dzien, dzis z ledwoscia sie otworzylo, po chyba 20 minutach, mam nadzieje ze sie wczyta poscik
Buziaki

Dodane ponad rok temu,

ehhh….

U mnie cięzki okres trwa nadal :/ Do tegoi wszystkiego Nina chora – znowu angina. W nocy miała ponad 40 stopni, wymiotowała i nocą i w dzień. Nic nie je, niewiele pije.Dzwoniłam do przychotni bo po każdym podaniu lekarstw ma atak wymiotów – zmienili na zastrzyki 🙁 Cały dzień leży w łóżku, nie chce się bawić ani nawet wstawać. Ogląda tv, troszkę czytamy, dużo śpi. Rano miałą 35,6 stopni, teraz znowu grubo ponad 38. Ja zasypiam na stojąco. Od tygodnia kładę się w okolicach 4-5 rano…. Jeszcze jeden egzamin jutro i dwie poprawki za tydzień. Z pracą to się już w ogole nie wyrabiam….W szkole jęż. jestem na zwolnieniu, ale tłumaczenie leży nieruszone, a termin mam na poniedzialek. Ehhh….ide na kawę bo zasnę….

Monika i
Nina (3 l.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

O matko…Strasznie mi przykro, że Ninka choruje i że Ty masz teraz tak ciężko:(( Ja też mam kiepski okres w życiu. Nawet bardzo…
Na szczęście (odpukać) dziecko mi nie choruje choć w przedszkolu szaleje ospa 🙁
Ja idę na herbatę, bo muszę wreszcie się wyspać…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Zachowanie mojego dziecka…

Wiola, na kare to za pozno, zresztą w takiej sytuacji nie karalabym. Mysle, ze wystarczylo wytlumaczenie. No i jak piszesz – Tomek chyba sam sie z tym zle czuł…

Juz teraz wiem co znaczył ten “pieś” w statusie na gg

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

Monika, jak dzisiaj Ninka? I jak wczorajszy egzamin?

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Zachowanie mojego dziecka…

W statusie było “paś” co znaczy wg Tomka “spać”

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

No właśnie jak Ninka??
Kurczę u Tomka w grupie kolejne zachorowanie na ospę…Z 12 dzieci chodzi codziennie 4 max.5…Pani nawet złamała zasadę i pozwoliła im teraz przynosić ulubioną zabawkę z domu.

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

Nina dziś lepiej – gorączka nadal ale sporo mniejsza, nie wymiotuje. Ogólnie humor ma lepszy ale nadal woli leżeć w łóżku niż się bawić. Zjadła rano kilka łyżeczek serka i pół biszkopta…to już postęp. No i zaczęła pić.
A mój exam mam nadzieję do przodu….Dziś kolejny

Monika i
Nina (3 l.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

Trzymam kciuki, żeby wszystkie egzaminy Ci gładko poszły. Współczuję sesji…Nie wyobrażam sobie teraz uczyć się przy Tomku

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

Dodane ponad rok temu,

Re: ehhh….

nooo ja też nie – dlatego się uczę po nocach Przy Ninie nie da rady….

Monika i
Nina (3 l.)

usianka Dodane ponad rok temu,

brawa dla Moniki

Za pomyslną sesje Twoje zdrowie Moni

Ula i Emilka (3 latka)

Dodane ponad rok temu,

🙂

dzięki 🙂
I co, coś podziałało w końcu to martini wczorajsze czy nic?

Monika i
Nina (3 l.)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: 🙂

Im bylo pozniej, tym robilam sie trzezwiejsza (a caly czas popijałam i na dodatek kazdy kolejny drink byl mocniejszy ). Przed snem jeszcze poczytalam – usnelam po 1 trzezwa jak swinka Ale przynajmniej glowa dzisiaj nie boli. A martini bylo bardzo dobre

Ula i Emilka (3 latka)

Dodane ponad rok temu,

Re: 🙂

🙂
ja dzis mam w planie mały relaks przy winku – miałysmy wyjść z koleżanką gdzies do miasta, ale musiałam zmienić plany – koleżanka przychodzi do mnie. Nina nadal średnio się czuje, jest przyklejona do mnie na maksa, wolę być na miejscu.
Aaaa masz może (w ogole czy wszystkie macie) jakiś patent na to żeby nakłonić chore dzicko do jedzenia? Nina nie je właściwie nic – od przedwczoraj zjadła może ze 4 biszkopty i może jedną kanapkę (po kęsie). Na szczęście pije – staram sie żeby to były soki przecierowe, mleko, coś pozywnego, ale no trochę mnie martwi to niejedzenie….Wiem że może apetytu nie mieć ale chyba jeszcze nigdy podczas choroby nie jadła tak kiepsko jak teraz. Dzis od rana nie przełknęła nic.
Teraz śpi – temperatura jej skacze, w nocy ładnie a teraz znowu 38,3…

Monika i
Nina (3 l.)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: 🙂

w domu tez milo

Monika, ile to juz dni tych skokow temperatury?
Powiem szczerze, ze jak mloda choruje to raczej nie mysle o jedzeniu – grunt zeby pila. Po prostu pytam ja co jakis czas czy czegos by nie zjadla – daje to na co ma ochote. Nie zamarwtiam sie tym. Z doswiadczenia wiem, ze po chorobie nadrobi z nawiazka

WOW, jaka fotka w podpisie. Obiecujew poniedzialek zeskanowac fotki mldoej z choinki

Ula i Emilka (3 latka)

Dodane ponad rok temu,

Re: 🙂

skanuj skanuj 🙂
to z balu – mąż jej zdjęcia porobil rano w przedszkolu i dlatego mamy 🙂

Monika i
Nina (3 l.)

Dodane ponad rok temu,

co tam?

Jak tam u Was?
U nas lepiej 🙂 Nina dziś ma się o wiele lepiej, pierwszy dzień nie ma gorączki. Jest żywsza, ma lepszy humor…uff….Chyba teraz będzie lepiej.
Zostały jeszcze 4 zastrzyki :/ Ale muszę Wam powiedzieć że bardzo jest dzielna – boi się ale sama nastawia pupę do kłucia…Chce tylko żeby ją trzymać za rączkę. Płacze ale malutko.
A ja się wyspałam w końcu 🙂 I większość spraw sie poukładała.
Pozdrawiam w szarą ale pozytywna niedzielę 🙂

Monika i
Nina (3 l.)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: co tam?

Studia sa w sumie fajne – gdyby nie ta sesja, no nie?
Ciesze sie ze wiekszosc spraw poukladana 🙂

U mnie leniwa niedziela. I tak jak Ci psialam – popsul sie nam wczoraj telewizor w duzym pokoju. Teraz mamy tylko taki maly w sypialni – mnie to w sumei cieszy, ale rodzina nie moze sie dogadac co kto kiedy ogląda. Od razu widze ze moj mąz przeniosl swoje zycie do naszej sypialni a w wolnej chwili czyta w necie o roznych modelach tv – znaczy niedlugo bedzie nowy

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: brawa dla Moniki

Brawo! i gratulacje! super, że jest do przodu i będziesz mogła złapać chwilę oddechu…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: co tam?

A u nas jakieś choróbsko się przyplątało. Katar, kaszel i trochę gorączki. Lekarka mówi, że to może być wstęp do ospy skoro w przedszkolu tak dzieci chorują. Wczoraj zadzwoniła do mnie Pani Tomka i powiedziała, że dosłownie w ciągu kilku godzin ospa pojawiła się u kolejnej dwójki dzieci. Wczoraj zostały tylko dwie dziewczynki w grupie…Ja jestem na zwolnieniu do końca tygdnia. Doszłam do wniosku, że ściąganie teściów do nas, sprzątanie i gotowanie codziennie obiadów dla tylu osób mnie wykończy.
Wogóle mam kiepski humor…Chciałabym żeby wreszcie u mnie wszystko się poukładało…
W dodaku znów się nie wysypiam, bo Tomek w nocy kaszle albo ma gorączkę więc latam z syropami, a potem chce żebym u niego spała a ja tam budzę się co chwila, bo on się wierci albo kaszle i tak w kółko.

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

nena75 Dodane ponad rok temu,

“Raport” chorobowy

Tomek miał dzisiaj chyba powyżej 39 st. Był tak rozpalony, że mnie parzył kiedy się do niego dotknęłam. Nie spał od 2 do 4 w nocy dopóki gorączka mu nie spadła. Zamykał oczy i coś gadał, że nie ma nożyczek, mówił coś o swoim koledze Wietnamczyku, wołał tatę…Ja znów zaryczana, zapuchnięta. Muszę jechać na chwilę do pracy i na pocztę przed wyjściem męża do pracy i muszę wezwać lekarza…
W nocy kiedy dawałam Tomkowi panadol po ciemku rozlałam go na pościel, więc superowsko się teraz lepi …ech…a wczoraj ją zmieniałam.
Wolałabym chyba, żeby Tomek ospę przechodził za jakieś 2 lata. Wczoraj jak nie widziałam zdążył sobie rozdrapać krostę na buzi (na szczęście ma tam tylko jedną). Wieczorem znalazłam chyba 3 we włosach.
Na dodatek ma nadal kaszel i katar…
Szkoda, że forum mi działa tylko z rana kiedy jest zalogowanych 5 osób. Później nie mam się komu wygadać o dzwonię po 5 razy do babć do męża do siostry Zbankrutuję przez rachunki telefoniczne…

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

Dodane ponad rok temu,

Re: “Raport” chorobowy

uffff dobrnęłam do końca i mam nadzieję, że ten sezon choróbskowy wreszcie się skończy i będziemy rozmawiały o czymś przyjemniejszym:)))

Pozdrawiam wszystkie listopadówki i ich dzieciaczki a szczególnie Redkę, bo twoja Zu z grudnia 2006?:))))

Jaś(11.03), Igusia(02.05), Pawełek(31.12.06)

Dodane ponad rok temu,

Re: “Raport” chorobowy

trzymaj się Wiola i kurujcie się!
U nas na szczęście poprawa juz dosyc widoczna – Nina skonczyla wczoraj zastrzyki, śmiga po domu, wariuje znowu. Tylko słaba jest – codziennie spi w dzien ok. 4 godzin (normalnie wcale…)

Monika i
Nina (3 l.)

Znasz odpowiedź na pytanie: * * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Chyba mogę się już przyłaczyć tutaj
Zrobiła test II krechy. termin najprawdopodobniej na 11.09.2007. Tym razem będę wrześniówką. Czy już są inne wrześnióweczki?? POZDRAWIAM ivona i Filipek 10.08.2004 i Niespodzianka 11.09.2007
Czytaj dalej
Książka kucharska
Piersi kurze z jabłkami mniammm
Piersi kurze (filety) rozplaszczyć ręką albo lekko rozbić tłuczkiem. Lekko posolić, obtoczyć w mące. Obsmażyć z obu stron na oleju, aż będą rumiane. Podczas smażenia obrać i pokroić w nieduże kawałki
Czytaj dalej