L4 dla tatusia

Napiszcie, proszę czy dla męża przysługuje zwolnienie na opiekę nad żoną po porodzie. Wiem, że ten wątek był poruszany na Forum i wbiło mi się w głowę, że do dwóch tygodni mąż może dostać zwolnienie. Wczoraj położna na szkole rodzenia zdecydowanie twierdziła, że czegoś takiego nie ma. Tzn. lekarz może dać zwolnienie, ale nie wszędzie jest ono respektowane. Dlatego nie rozumiem, albo można, albo nie można, przecież to nie może byc uzależnione od zakładu pracy.
Pozdrawiam.
Iza

3 odpowiedzi na pytanie: L4 dla tatusia

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: L4 dla tatusia

my skorzystalismy z tego zwolnienia (chociaz nie pamietam, czy to sie nazywalo L4), wypisywala pani w szpitalu, maz mogl powiedziec, czy tydzien czy dwa. maz pracuje w szkole, nie bylo zadnych problemow z tym zwolnieniem. ja rodzilam 30.04, od 01.05 tyle rzeczy sie pozmienialo, to moze tez to?
pozdrawiamy

k8 i Adaśko 30.04.04

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: L4 dla tatusia

dokłądnie to nie ma “zwolnienia na opiekę nad żoną po porodzie”, jest za to 14 dni , które przysługuje każdemu na opiekę nad chorym członkiem rodziny i z tego może skorzystać tata. Płatne 80%, czasem wypisują to w szpitalu, ale wypisać to też moze lekarz rodzinny czy gin. W szpitalu mogą nie chcieć tego zrobić, bo na zdrowy rozum nie powinni wypuścić ze szpitala kobiety, która potrzebuje opieki.

Monika i Basia (22.09.2003)

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: L4 dla tatusia

Dokaldnie tak jest, jak napisala Monika PJ. Mojemu mezowi takie zwolnienie wystawila moja ginka. I jeszcze jedno – przez pierwsze dwa tyg. byla u nas moja mama, wiec maz dostal to zwolnienie na kolejne dwa. Z tym ze to nie jest na druku L4, tylko na jakims specjalnym. Ale lekarz ktory wystawia bedzie wiedzial o co chodzi!
Pozdr.

Edyta i Maja (14.05.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: L4 dla tatusia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Olsztyn - Malarkiewicz
Jestem ze Szczytna. Wczoraj na tutejszej pseudo szkole rodzenia (5 dwugodzinnych spotkań, które polegają tylko na opowiadaniu o porodzie) dowiedziałam się, że nie ma u nas znieczulenia, bo szpitala nie
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Co się ze mną dzieje???
Kiedyś byłam wesoła, radosna, optymistycznie nastawiona do życia...Teraz jestem chmurą gradową, która nie dostrzega iękna świata dookoła...Po co ja wychodziłam za mąż za tego faceta???? - to pytanie zadaję sobie
Czytaj dalej