L4 od prywatnego gina

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #83152

    iwi

    Mam pytanie do dziewczyn co chodzą prywatnie do gina i mają L4. Gin odnawia L4 co 2-3 tyg i tak się trzeba u niego zjawiać po przedłużenie. Ale przecież nasze wizyty nie wymagają pojawiania się co 2 lub nawet 3 tygodnie. Chodzi mi o to, czy jak przychodzicie tylko po przedłużenie L4 to tez płacicie za wizytę? A moze Wasz lekarz chce Was za każdym razem tez badać?? Bo moim zdaniem chyba byłoby to bez sensu, jeśli nie ma wskazań.
    Pytam, bo dopiero pierwszy raz dostałam L4 i wybłagałam, zeby mi dał na jak najdłużej. Dał na 25 dni. Ale wątpię, ze tak będzie za każdym razem. A nie chcę co 2 tyg płacić za wizytę 60zł, skoro podpisywałby mi tylko papierek. Strasznie namieszałam, ale mam nadzieję, ze rozumiecie o co mi chodzi? Jak jest u Was??

    Iwcia i kwietniaki

    #1196183

    mimimosa

    Re: L4 od prywatnego gina

    U mnie jest tak, ze Pani na recepcji wypisuje L4 i najdluzej mialam na 3,5 tyg. ale jak maz raz podjechal po przedluzenie, to nic nie placil.

    Miki i lutowy Synuś



    #1196184

    ja3

    Re: L4 od prywatnego gina

    Ja od początku miałam zwolnienia na 3 tygodnie. Co wizytę byłam badana i robiłam badania w laboratorium. Także raz na 3 tyg. 70 zł pękło plus badania. Jednak zgodziłam się na to, gdyż pierwsze 4 do 5 miesięcy nie byłam w stanie jeździć do pracy i siedzieć 8 godz. , prawie cały czas leżałam, później było piękne lato, a jak zaczęło padać to byłam już w 8 miesiacu. Także trochę mnie ta ciąża kosztowała. Ale i tak wyszłam na plus, jeżeli dojazdy do pracy miesięcznie kosztują mnie około 400 zł.

    Gosia, Julia, Oliwia i prawdopodobnie Konrad (23.11.2006)

    #1196185

    agasia75

    Re: L4 od prywatnego gina

    Witam
    Ja tez chodze prywatnie do ginekologa co 3,4 tygodnie na badania wtedy płace 50 zł ale raz byłam tydzien po wizycie po zwolnienie tylko wtedy nie płaciłam nic

    #1196186

    toffika

    Re: L4 od prywatnego gina

    ja od samego początku mam L4 od prywatnego gina i przychodze co 3 tygodnie, i jest to od razu badanie za które oczywiście płace.
    pozdrawiam.

    Karola i Michaś 11.03.2007

    #1196187

    chilli

    Re: L4 od prywatnego gina

    ja mam lekarke solidnie obłożoną pacjentkami wiec zwolnienia mam wysatwiane na 4 tyg i tak tez mi wypadają wizyty.

    marcowe szpileczki



    #1196188

    Anonim

    Re: L4 od prywatnego gina

    Mój wystawia na 3 tygodnie. Czasem, jak mi ni epasuje, to ewentualnie wypisze na 4 tygodnie. Za każdym razem załatwiam przy tej okazji normalną wizytę. Też płacę 60 zł :/ No ale już niedługo 🙂

    Dominika – 20 m-cy i Ktoś styczniowy 🙂

    #1196189

    eliz

    Re: L4 od prywatnego gina

    Ja chodziłam do gina co 4 tygodnie i na tyle dostawałam zwolnienie. Za wizytę placiłam 70 zł. Teraz chodzę co 2 tygodnie, ale zwolnienie dostałam z góry na 4 tygodnie. Wiem, że jeżeli chciałabym tylko zwolnienie czy receptę (bez wizyty) to dostałabym bezpłatnie. Ale mój gin jest dośc specyficzny – przed zajściem w ciążę leczyłam się u niego ok 1,5 roku i często w ogóle nie chciał ode mnie kasy.

    Ela i grudniowa córeczka

    #1196190

    kamelia

    Re: L4 od prywatnego gina

    W moim gabinecie dowiedzialam się, że mają prawo wydać zwolnienie maksymalnie na 30 dni i mniej więcej na tyle dostaję (dwadzieściakilka, zależy jak wychodzi wizyta).

    Kamelia z Michałkiem 14.08.2003 i marcową pijawką

    #1196191

    lobuziara78

    Re: L4 od prywatnego gina

    a ja chodziłam od drugie go mięsiąca ciązy do konca co dwa tygodnie nigdy nie dał mi na więcej i też za każdym razem płaciłam co miecsiąc mnie nbadał potem na koncu to badał na każdej wizycie …. teraz wiem że te wizyty były potrzebne do karty która pewnie przedstawisz zusowi gdy Ci przekroczy 186 dni chorobowego … pamiętaj że wtedy musisz sie starać o zasiłek rehabilitacyjny choć przepisowo zacząć sie starać należy 6 tygodni przed upływem 186 dnia chorobowego bo inaczej możesz zostać bez pieniązków które pracodawca Ci nie wypłaci (jakiś tam przepis taki głupi mają)… teraz ja zamieszałam ale mam nadzieje że zrozumiałaś 🙂

    mamaJu +starania



    #1196192

    renia-s

    Re: L4 od prywatnego gina

    Ja także chodzę prywatnie do gina. Na początku dostałam na 21 dni, bo chciał mnie widzieć wcześniej, wiadomo – początki ciąży są najtrudniejsze. Ale teraz dostałam zwolnienie na 28 dni i od razu wpisał nie na kolejną wizytę – też za 28 dni. Więc zawsze załatwia wszystko na raz – i wizytę i L4.

    A propo tego co pisała lobuziara78: z tego co pamiętam, na L4 można być maksymalnie 182 dni, nie 186.

    Renia &

    #1196193

    redford

    Re: L4 od prywatnego gina

    Dostawałam zwolnienia na miesiąc, ale wizyty, z powodu zagrożonej ciąży dosyć częste, nie zawsze pokrywały się z końcem zwolnienia, więc odbierał mi je mąż w recepcji. Bez płacenia za wizyty.


    Maciek 25.04.03 i Siostra 21.tydz.



    #1196194

    madziadg

    Re: L4 od prywatnego gina

    kOCHANA JA BARDZO DOKŁADMIE WIEM O CO CI CHODZI!!!JA OD POCZĄTKU CIĄŻY CHODZE TYLKO PRYWATNIE I PŁACE 80ZŁ ZA KAŻDYM RAZEM.z POWODU POCZATKOWYCH PROBLEMÓW CIĄŻOWYCH DOSTAJE CIAGLE L-4 I MUSZE ZA TO PŁACIC I ROBI MI PRZY OKAZJI BADANIA CHOĆ TEŻ SĄDZE,ŻE TO NIEKONIECZNE.

    #1196195

    carla27

    Re: L4 od prywatnego gina

    Ja i tak chodzę na wizyty co 2-3 tyg. Za każdym razem gin mnie bada i zwolnienia jak potrzebuje też wystawia na 2-3 tyg. tyle że mój gin bierze za wizytę tylko 30 zł .. nie wiem czy od wszystkich ale ja tyle płacę 😉

    #1196196

    orlika

    Re: L4 od prywatnego gina

    Widzę,że ja mam najgorzej z Was wszystkich…Pierwsze trzy miesiące chodzilam do gina, który mnie straszył „krótką szyjką” i wyznaczał wizyty co 10 dni. Zwolnienia nie brałam,bo miałam wakacje w szkole.Kiedy już musialam iść na zwolnienie dał mi na 7 dni, na co ja wielkie oczy, a on: „nie pozwolimy chyba,żeby pani dzidziuś wypadł”. Zmieniłam więc ginekologa, który już nie dostrzegł mojej za krótkiej szyjki (widocznie z dnia na dzień się wydłużyła).Wizyta co dwa tygodnie(70,00zł).Nie dostałam zwolnienia na dłużej niż 14 dni-mój ginekolog tłumaczy się tym, że ZUS się czepia i wzywa na komisję…Akurat…Bada mnie co drugą wizytę. Raz go poprosilam, żeby mąż mógł odebrać za mnie to zwolnienie-zgodził się, owszem, ale kazał mu zapłacić 50,00 zł za wypisanie papierka…(też go nie badał).Koszmar…Ale już nie zmieniam gina,muszę wytrzymać,bo nie daj Bóg trafię jeszcze gorzej…Brrrr

    Orlika&Patryś 19-08-03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close