laparo……brrrrrr

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #37425

    Anonim

    no i doczekalam sie – w przyszlym cyklu czeka mnie laparoskopia. W pierwszych dniach ide oznaczyc LH i FSH, ale nawet jesli wynik nie potwierdzi stuprocentowo PCOS to kolejnym krokiem jest wlasnie laparo. Dziewczyny po laparo – odezwijcie sie. Opiszcie jak sie czulyscie po zabiegu i czy jest strasznie. No i jak dlugo jest sie hospitalizowanym.

    Sylvie

    #488086

    agahh

    Re: laparo……brrrrrr

    Ja lezalam 3 dni, tzn we wtorek mialam laparo o godzinie chyba 11 a w czwartek o 12 wychodzilam do domu.Nic sie nie mart da sie to przezyc.
    Budzisz sie zazwyczaj z obolalym brzuchem i odrazu dostajesz zastrzyk przeciw bolowy.Ja osobicie bylam troche slaba i bolalo wnie krocze bo gdzies dren byl na nerwie usadowiony ale jak mi go na nastepny dzien wyjeli to niebo lepiej.Poza tym mnie w nocy przydusilo:)))))a jak poszlam do toalety to zrobilam taka burze!!!!!!!!!ojjjjjjj dzialo sie dzialo.Myslalam ,ze lokatorka ma problemy z jelitami ale to co u mnie za odglosy odchodzily………….:))))))))))))No porostu gdzies musial gaz z brzucha zejsc hihih.
    Na nastepny dzien wszedl mi dosc dokuczliwy bol w barki.Ponoc to skutek narkozy ale da sie przezyc chodzac wpol zgieta:)))))))))
    Po tygodniu polazlam do pracy

    wiesiolek.HormeelS.witB.E
    temperaturki aguski



    #488087

    iwonan

    Re: laparo……brrrrrr

    ja mialam dwukrotnie robona laparo i histero jednoczesnie.
    Pierwszy raz bylam 4 dni, drugi 3 dni. Czlam sie dobrze, a barki rzeczywiscie bola ale od tego gazu ktorym jestesmy “wypelniane”. Czasem zdazaja sie wymioty po wybudzeniu, ale nie zawsze i nie kazdemu. Mnie to spotkalo za drugin razem.
    Dosc szybko dochodzi sie do siebie. Naprawde nie ma sie czego bac.
    Daj znac p powrocie ze szpitala jak sie czjesz i co lekarze powiedzieli. Dobrze tez spytac gina, ktory operuje co tam widzial i zrobil (przynajmniej ja bylam ciekawa). Oczywiscie na wypisie masz wszystko opisane, ale ja jeszcze chcialam porozmawiac z lekarzem przeprowadzajacym zabieg.

    Pozdrawiam.IwonaN

    #488088

    Anonim

    Re: laparo……brrrrrr

    dzieki dziewczynki za Wasze opisy. Czekam na wiecej. Niestety bac sie juz zaczynam – nie jest to moje marzenie, ale skoro nie ma wyjscia…ech, czego sie nie robi….

    Sylvie

    #488089

    ninka

    Re: laparo……brrrrrr

    Sylvie nie przejmuj sie laparo. To naprawde da sie przezyc;) Nie dochodzisz do siebie tak dlugo jak po tradycyjnej operacji bo masz tylko 3 malenkie wdziurki w brzuchu. Dwie po bokach na linii bikini i jedna w pepku. Kazda z nich ma ok. 0,5 mm wiec niewiele. Caly zabieg odbywa sie pod pelna narkoza. Zasypiasz na sali, potem zakladaja Ci cewnik, potem taka rure do intubowania – oczywiscie tego nie czujesz bo sobie slodko spisz;) A jak Cie wybudzaja to faktycznie moga Cie dopasc mdlosci ponarkozie ale to sprawa indywidualna. Zazwyczaj zostaje sie jeszcze jedna dobe po zabiegu w szpitalu. Ja koniecznie domagalam sie zeby przy okazji sprawdzono mi droznosc jajowodow. Okazalo sie ze sa drozne 🙂 Po zabiegu faktycznie moga Cie bolec barki no i w ogole mozesz byc obolala i oslabiona ale to nic strasznego. Acha i mnie przez jakis tydzien bolala szyja tak jakbym zle spala ale to bylo od tej rury do intubowania. No i najwazniejsze. Po laparo podobno latwiej zachodzi sie w ciaze! Ja jestem tego zywym przykladem. Zaszlam juz w 2 cyklu. A to ze sie nie udalo to juz inna historia… Nic sie nie boj. To naprawde nie jest takie straszne. Z reszta sama zobaczysz, ze bedziesz uspokajala inne dziewczyny przed tym zabiegiem;) Powodzenia

    Ninka

    #488090

    Anonim

    Re: laparo……brrrrrr

    Ninka, dziekuje, faktycznie nie brzmi tak strasznie:) A powiedz jeszcze czy mialas jakies plamienie po zabiegu i jak w ogole nalezy sie ubrac? Slyszalam, ze lepiej miec koszule nocna niz pizame, bo boli brzuch. No i jeszcze jak wyglada sprawa z goleniem? Trzeba sie na zero ogolic?

    Sylvie



    #488091

    zwiewna1

    Re: laparo……brrrrrr

    Sylvi! Może to i dobrze,że zrobią laparo! Może od razu w nastepnym cyklu będzie baby???!!!! Życzę tego z całego serca!
    Pozdrawiam
    ps dostałaś zdjęcia??

    Kasia lecząca i starająca się

    #488092

    Anonim

    Re: laparo……brrrrrr

    Kasia, dostalam zdjecia bardzo Ci dziekuje, sa wspaniale:))))) I od razu przepraszam, ze sie nie odzywalam, ale mialam do oddania pilny projekt i w zasadzie jedyna forma odskoczni od roboty bylo forum – dlatego troche zaniedbalam korespondencje.

    Tak czy inaczej licze na to, ze COS sie wyjasni – czy bedzie szybka ciaza czy nie, to na pewno w sensie diagnostycznym zabieg mi pomoze i ja o tym wiem…tylko same rozumiecie, ze zaczynam sie oblewac zimnym potem i chcialabym wszystko wiedziec, zeby sie psychicznie przygotowac.

    Caluski, Kasiu, i sciskam wszystkie Forumowiczki:)

    Sylvie

    #488093

    kasiat

    Re: laparo……brrrrrr

    Cześć Sylvie,

    niestety co do laparo nic nie pomogę, ale mam pytanie. U mnie gin stwierdził skłonność do PCO, ale leczy we mnie jak przy typowym PCO. Teraz jest pierwszy cykl stymulowany CLO. Powiedz mi Kochana, jak długo można “pompować” mnie Clo bez oczekiwanych rezultatów. Gin wspominał coś o pół roku, a później inne leki albo laparo. Jak było u Ciebie? Zastanawiam się po prostu, czy jest sens tak długo pakować we mnie chemię?!

    Pozdrawiam Cię gorąco

    Kasia

    #488094

    vievioorka

    Re: laparo……brrrrrr

    fajnie, że poruszyłaś ten temat. Pewnie za kilka dni zadałabym na forum dokładnie to samo pytanie. 9 lutego mam się zgłosić do szpitala na laparo i bardzo się boję. Dzięki odpowiedziom dziewczyn przynajmniej wiem jak to będzie wyglądać. Zastanawiam się tylko czy jeśli zgłoszę się w pn do szpitala a operacja będzie powiedzmy w śr to do domu wrócę czw lub pt. Jak myślicie czy w następny pn (tzn 16 ) mogłabym jechać na zimowisko. Czy może już mam zacząć się przyzwyczajać do myśli że jednak zostaniemy w domu :(( ?
    Sylvie jak będziesz wiedziała kiedy idziesz do szpitala to daj znać.

    Pozdrawiam rrenya



    #488095

    iwonan

    Re: laparo……brrrrrr

    Chcialam jeszcze dodac, ze jesli mozesz to namow gina na laparo i histeroskopie jednoczesnie. Za przeproszeniem, za jednym zamachem obejrza cie (wlasciwie twoja macice i jajowody) dokladnie z kazdej strony. Gdyby czasem cos ci dolegaloto odrazu zrobia ci z tym porzadek. Naprawde warto porozmawiac o tym z ginem.
    Ja nie musialam byc depilowana przed zabiegiem, warto troche wloski podciac, ale nie ma potrzeby do skory ich golic (chyba ze lubisz:) ).

    Pozdrawiam.IwonaN

    #488096

    agahh

    Re: laparo……brrrrrr

    Ja mialam @ podczas zabiegu wiec tak czy owak plamilam.Sadze,ze lepiej pidzame z luzna gumka wez albo wiazana bo np ja mialam w jednej dziurce dren do nastepnego dnia i jak bym miala to ze soba nosic gdybym miala koszule:))))))))

    wiesiolek.HormeelS.witB.E
    temperaturki aguski



    #488097

    pzb

    Re: laparo……brrrrrr

    Sylvie, trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że nie będzie tak tragicznie, a tak jak sama napisałaś – COŚ się wyjaśni.

    pozdrowienia, dawaj znać co się dzieje

    PZB
    FF

    #488098

    ajdd

    Re: laparo……brrrrrr

    Hej Sylvie,
    Rzeczywiscie doczekalas sie :), rozmawialysmy juz na ten temat co prawda, ale teraz pewnie chcesz wiedziec wszystko i ze szczegolami, wiec z checia podziele sie swoim doswiadczeniem, a moze i innym kobitkom sie przyda – mialam laparo miesiac temu, ale po kolei:
    hospitalizacja: w szpitalu bylam 4 dni, dzien po zabiegu juz wyszlam, ale na normalnym chodzie bylam tak naprawde po wyjeciu szwow czyli 4 dniach po wyjsciu
    golenie: moim zdaniem najlepiej zrobic to samej: wszystko zalezy od tego jak wysoko siega Twoj zarost, nie ma potrzeby golenia calego wzgorka – powiedzmy jego polowe
    przygotuj sie psychicznie na lewatywy, niejedzenie i niepicie juz od wieczora poprzedzajacego zabieg
    wieczor przed i rano tuz przed mozesz dostac pigulke uspakajajaca
    do samego zabiegu i tak dostaniesz koszulke szpitalna wiec poniekad nie ma to znaczenia co wezmiesz ze soba, ze swojego doswiadczenia odradzalabym spodnie – nie moglam ich nosic do zdjecia szwow, w swoja koszule przebralam sie dopiero nastepnego dnia po obchodzie, ja troche krwawilam po, ale dopiero jak wstalam nastepnego dnia rano z lozka
    bol brzucha byl do zniesienia, zawsze mozna poprosic o srodek przeciwbolowy
    w sumie dobrze zareagowalam na narkoze – bez zadnych sensacji, jedyna inna dolegliwosc po zabiegu to dokuczliwosc przy oddychaniu – dwutlenek wegla ktorym wypelniaja brzuch troche podraznil mi nerw przepony i przez dwa pierwsze dni mialam z tym problemy, ale to nic strasznego zwlaszcza jak sie wie, ze tak moze byc 🙂
    a powiedz mi w jakim celu beda Ci robic laparo – diagnoza czy juz zabieg na jajnikach?
    idziesz do ICZMP?
    jak cos Cie bedzie jeszcze interesowalo a ja zapomnialam wspomniec to wiesz jak mnie znalezc 🙂
    wiem bardzo dobrze ze mozna sie bac przed – ja momentami nie moglam sobie znalezc miejsca przed
    nie bede Ci wiec pisac zebys sie nie denerwowala bo to nic nie da, ale wiesz co? zycze Ci zebys trafila na fajne dziewczyny w sali – to cholernie pomaga, ja mialam doborowa ekipe – kazda z nas przed lub po jakims zabiegu – wygadalysmy to wszystko z siebie – naprawde pomoglo, tuz przed juz bylam o wiele spokojniejsza 🙂 czego Tobie zycze z calego serca

    trzymaj sie cieplutko i melduj co i jak

    Aga

    #488099

    Anonim

    Re: laparo……brrrrrr

    Aga, z Toba to ja w ogole bede musiala sie rozmowic;)))))) Bo rzeczywiscie ide do Matki Polki i zapewne pojawi sie w mojej glowie jeszcze masa pytan, a tymczasem dziekuje za tak wyczerpujaca relacje!!!! Ja od wczoraj podpytuje “naszego wspolnego znajomego” czy zna troche Twoich szczegolow, ale nie ma to jak damskie pogaduchy, on nic nie wie (albo bardzo niewiele) i jedyne co uslyszalam, to to, ze mowilas, ze nie bylo tak zle i ze musialas przelozyc babska impreze;)))))) Czyli z mojego punktu widzenia – same kluczowe informacje, he he. Tak wiec ja sie przygotowuje psychicznie na lewatywy, a Ty sie przygotuj psychicznie na moja upierdliwosc, bo bede pewnie jeszcze zameczac pytaniami i marudzic:)))))))) Trzymaj sie i zdrowiej:))))))

    Sylvie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close