LAPAROSKOPIA

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #7864

    Anonim

    Cześć wszystkim
    Ja staram się o maluszka ponad trzy lata ( mam PCO ). Były tabletki a teraz skierowano mnie na laparoskopię. Dziewczyny wiem, że sporo z Was już miało laparoskopię, więc proszę o podzielenie się wrażeniami. Ciekawi mnie jak czułyści się po samym zabiegu, bo ja mam wielkiego stracha już przed samą laparoskopią.
    URZULA

    #137314

    jola

    Re: LAPAROSKOPIA

    Miałam laparoskopię rok temu. Ja dość nieciekawie zniosłam narkozę (dość silne i długie wymioty), ale czas rekonwalescencji jest krótki, szybko wraca się do formy, blizny są malusieńkie. Trzymaj sie! Jola



    #137315

    zosia

    Re: LAPAROSKOPIA

    Witaj Urzulko,
    Ja mialam laparoskopie w lutym zeszlego roku.To bardzo dobre badanie, ale dosc inwazyjne bo to po prostu jak kazda mini-operacja brzucha. Ja sie czulam po prostu slabo po operacji, ale problemem bylo ogolne znieczulenie. Nie moglam sie wybudzic i czulam sie slabo do ok. tygodnia, troche jak po chorobie. Blizna w pepku niewielka, boli brzucha duzych nie mialam, tylko niepokoilo mnie ze brzuch byl ta jakby troche spuchniety, ale to podobno normalne, tak mi powiedzial lekarz po operacji. Naprawde sama operacja to nie jest noc wielkiego, tylko to cholerne znieczulenie,ale pamietaj ze kazdy inaczej reaguje. Ty po prostu mozesz sie slabo czuc, to wszystko.
    Nic sie nie boj , bo nic nie poczujesz – to jest w dzisiejszych czasach naprawde rutynowa operacja :-))).
    czasami wplywa pozytywnie na droznosc jajowodow.
    Pytanie jest tylko takie, laparo ma sens jak wiadomo ze masz czas na dlugotwale leczenie, alebo zgadzasz sie na mikrochirurgie jajowodow. Jak i tak myslisz o IVF to moze nie warto???

    Pozdrawiam, przezyjesz !!!! …tak jak my (ta reszta co miala).
    Zosia

    #137316

    michkas

    Re: LAPAROSKOPIA

    ja miałam dwie.
    1. 2 lata temu – juz tego samego dnia przeszłam pare kroków
    2. w styczniu – po 3 dniach wyszłam ze szpitala, na 6 dzień sama przyjechałam własnym samochodem. oczywiście szwy trochę ciągną i ogólnie czujesz się obolała ale najwazniejsza zecza to po narkozie lezeć na płasko (ale to zupełnie jak na desce) – lepiej się narkoza wchłania i nie wystepują bóle głowy, no i chodzenie jak najszybciej aby sie nie porobiły zrosty, także po 24h kazano mi wstać i chodzić było cięzko ale tylko napoczatku.
    jesli jestes z warszawy to polecam ci szpital na solcu a odradzam czerniakowski – orłowskiego (tam mi nie udrożnili jajowodów tylko zrobili co mieli a resztę zostawili i to niby po znajomości więcej tam nie pójde). Jesli masz jakies pytania to służe pomocą, ale nie masz się czego bać po roku te malutkie blizny znikną i nic niezostanie

    #137317

    smutna-aga

    Re: LAPAROSKOPIA

    Nic się nie martw! W kwietniu br. miałam laparoskopię w Łodzi. Tak jak piszą dziwewczyny – wybudzanie po narkozie nie należy do przyjemności, ale trzeba starać się wstać, mimo zawrotów głowy i nudności. Ja, po 7 latach jedzenia hormonów, mam problem nie z nadwagą, a z otyłością i cały personel dziwił się, jak można dostać skierowanie na laparoskopię z taką wagą. Ale zrobić musieli.
    Przede wszystkim nie denerwuj się, bo to nic nie zmienia. Sam zabieg trwa bardzo krótko, na 3 dzień wypisują do domeczku. Tak jak moja poprzedniczka, już 6 dnia jeździłam samochodem. Trzeba dbać o pępek, żeby blizny ładnie się tam zagoiły.
    Trzymam kciuki – wszystko będzie OK.

    Pozdrawiam, Agnieszka

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close