laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7378

    wszm

    Drogie forumkowiczki. Jeżeli któraś z Was ma zdiagnozowane PCO i przeszła laparoskopię z punktacją jajników, proszę podzielcie się doświadczeniami.
    Postanowiłam spróbować tej metody przed decyzją o IVF. Dodam że stymulacja Clostyrbegitem w dużych dawkach a później stymulacja gonadotropinami (Gonal F) zupełnie zawiodła. CZy jest szansa że po laparoskopii zacznę reagować na Clo? Jak długo trzeba zostać w szpitalu?
    Barbara

    #132955

    wiktoria

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    W maju tego roku miałam wykonaną laparoskopię w celu zdiagnozowania PCO. Zostało to potwierdzone. W szpitalu spędziłam 4 dni. Operację w znieczuleniu ogólnym miałam w czwartek rano, a w piątek po południu wyszłam do domu (Pani Ordynator chciała mnie jeszcze zatrzymać, ale wolałam do domu). Dostałam 2 tygodnie zwolnienia. Po 5 dniach miałam zdjecie szwów.
    Po laparoskopii jestem stymulowana Clo i Humegonem, następnie Pregnyl na pęknięcie jajeczka (w międzyczasie monitorowanie owulacji na USG). Stymulacja się powiodła, ładny pęcherzyk, dobre endometrium (10) i mam nadzieję, że tym razem się uda.
    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem.

    Pozdrawiam,
    Wiki.



    #132956

    wszm

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    Dzięki za odzew. Zdziwiłam się trochę, że aż dwa tygodnie zwolnienia. No ale w końcu to operacja. Kurczę nigdy nie leżałam w szpitalu, nawet na wyrostek, więc trochę się boję, ale z drugiej strony- prawie się nie mogę doczekać :))) Serio.
    Jak się czułaś po zabiegu? Nie wiem czy miałaś mimo PCO regularne miesiączki- ja nigdy więc zastanawiam się czy laparoskopia może przywrócić w miarę normalny cykl. Znalazłam nawet informacje, że mogą występować niestymulowane owulacje. No ale nie śmiem marzyć o takim powodzeniu :(( A jak nazywał się zabieg, ktory wykonywali u ciebie w czasie laparoskopii- dziś lekarz, z którym umawiałam się na operację wspomniał o koagulacji jajników, o ile się nie mylę i potwierdził że jest to podobne do elektrokauteryzacji. Z jajników zdejmowana jest otoczka… czy znasz może jakieś szczegóły co do samego nazewnictwa. Może to nie najważniejsze, ale chciałabym wiedzieć co mają mi dokładnie zamiar zrobić. Czytając forum, cóż, stałam sie troszkę nieufna w stosunku do lekarzy. Chociaż mój obecny pan doktor jest jednak w pożądku, wysyła mnie np. na BEZPŁATNE konsultacje do kolegów:)) Wiki, trzymam mocno kciuki za twój sukces i pozdrawiam.
    Basia

    #132957

    wiktoria

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    Cześć,
    Planując laparoskopię wzięłam sobie urlop, żeby w pracy nikt nie wiedział. Pani doktor powiedziała, że jest to 24 godzinny pobyt w szpitalu. Okazało się, że trwał on trochę dłużej, czyli 4 dni. I po urlopie. Później zwolnienie, i dobrze, bo przez pierwszy tydzień trochę to wszystko bolało. Szczególnie, że puścił mi jeden szew, który musiał zagoić się samoistnie. Łącznie miałam zrobione 3 dziurki. Miałam elektokauryzację jajników – wypalano mi dziurki w jajniku, żeby łatwiej wypuszczał jajeczka. Jednocześnie sprawdzono drożność jajowodów (czyli 2 w 1) i wykryto 2 mięśniaki.
    Miałam bardzo nieregularne miesiączki – nawet do 100 dni. I to było główną przyczyną zdiagnozowania PCO (miałam inne symptomy również). Lekarz, który mnie przyjmował do szpitala powiedział, że jest to książkowy przykład PCO.
    Laparoskopia może przywrócić normalny cykl. Ale trzeba się liczyć z tym, że po pewnym czasie jajniki ponownie zalepiają się.
    Pamiętaj ! Najważniejszą rzeczą jest to, że skuteczność laparoskopii to trzy miesiące. Mnie tego nie powiedziano, straciłam najlepszy czas.
    W sumie da się wytrzymać, nie jest to najgorszy zabieg. Leżałam w sali z kobietami, które miały o wiele gorsze operacje. Ja wyszłam szybko, a one jeszcze długo musiały leżeć w szpitalu.

    #132958

    wszm

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    Jeszcze raz wielki dzięki. Kurczę z tymi trzema miesiącami to mnie nie pocieszyłaś. Czytałam coś chyba o 6 :-((
    Ale warto nawet z uwagi na pełniejszą diagnostykę, jajowody, macica itd.
    Wiki, piszesz że jesteś prawie książkowym przykladem PCO- masz odporność na insulinę i problemy cukrzycowe? O tym sporo piszą na różnych angielskojęzycznych stronach. Może nawet jest to przyczyna całego zespołu. Robiłaś na to badanie?
    Pozdrawiam,
    Basia

    #132959

    wiktoria

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    Trochę informacji – źródło : lek. med. Marek Ślusarski, specjalista endokrynolog i ginekolog położnik.

    „… Innym częstym schorzeniem jest zespół policystycznych jajników, czyli zwyrodnienie pęcherzykowate jajników. Jeszcze do niedawna sądzono, że to choroba o podłożu wyłącznie hormonalnym. Obecnie zespół policystycznych jajników uważa się za chorobę polimetaboliczną, czyli związaną z zaburzeniami przemiany materii.

    W chorobie tej w jajnikach wzrastają liczne i drobne pęcherzyki, w których dochodzi do nieprawidłowej przemiany materii. Pęcherzyki te zaburzają pracę jajników, które zaczynają produkować więcej androgenów – męskich hormonów. Konsekwencją podwyższonego poziomu androgenów są nieregularne cykle miesięczne, zanik owulacji i miesiączki. Innym objawem jest hirsutyzm – czyli owłosienie typu męskiego. Włosy mogą wówczas rosnąć na odcinku między wzgórkiem łonowym a pępkiem, wokół sutków, na piersiach, ramionach, plecach, udach i podudziach, a także na twarzy, zwłaszcza na brodzie.

    Kolejnym objawem zespołu policystycznych jajników jest podwyższony poziom hormonu insuliny i jednocześnie insulinooporność – czyli brak reakcji organizmu na zwiększone wydzielanie tego hormonu. Dzieje się tak dlatego, że receptorów insuliny jest za mało lub są one nieaktywne.

    Na skutek tych zaburzeń kobiety z zespołem policystycznych jajników są zagrożone cukrzycą (głównie typu 2), otyłością, miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, zawałem serca, i hiperlipidemią (czyli podwyższonym poziomem tłuszczów we krwi).

    Aby wykryć zespół policystycznych jajników, trzeba zrobić szereg badań. Nie wystarczy tutaj jedynie badanie ultrasonograficzne, w którym można by zobaczyć zmiany pęcherzykowate jajników. Okazuje się bowiem, że ok. 20 proc. kobiet ma różne zmiany w jajnikach, które oglądane na obrazie USG mogłyby świadczyć o zespole policystycznych jajników. Tak jednak nie jest. Aby prawidłowo rozpoznać chorobę, trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badania hormonalne.

    Bezpłodność spowodowaną zespołem policystycznych jajników można leczyć. Jedną z metod jest stymulowanie owulacji przez podawanie antyestrogenów (tzn. takich sztucznych hormonów, które blokują działanie estrogenów). Jednak niektóre kobiety są na taką terapię „odporne”. Pacjentkom podaje się też analogi GnRH (syntetycznie wytwarzane substancje, które są podobne do jednego z hormonów wytwarzanych w mózgu, ale działają od niego dłużej). Analogi podaje się po to, by najpierw całkowicie wytłumić cykl miesięczny, a potem go sztucznie wywołać. Można też podawać leki hipoglikemizujące, czyli takie, które obniżą insulinooporność i zwiększą wrażliwość na insulinę. Kolejną metodą jest operacja, np. przy użyciu laparoskopu – zabieg wykonuje się przez małe nacięcia w ciele i pod kontrolą kamery i zestawu optycznego. Można wówczas dokonać perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się przecisnąć na zewnątrz. Można też perforować lub wyciąć fragment zrębu jajników (czyli ich wewnętrznej części), w którym dochodzi do nadmiernej produkcji androgenów – męskich hormonów.

    Jeśli kobiecie chorującej na zespół policystycznych jajników uda się jednak zajść w ciążę, musi liczyć się z ryzykiem poronienia.

    Pacjentka taka jest ponadto zagrożona cukrzycą ciężarnych (czyli taką jej odmianą, która występuje po raz pierwszy w czasie ciąży), nadciśnieniem tętniczym indukowanym w ciąży (czyli takim, które pojawia się wówczas po raz pierwszy). Konsekwencją nadciśnienia w ciąży może być z kolei rzucawka – napady drgawek, które grożą śmiercią zarówno dziecku, jak i kobiecie. …”

    Pozdrawiam,
    Wiki.



    #132960

    gajda

    Re: laparoskopia z elektokauteryzacją jajników

    prosze, podaj pełen tytuł tej książki Slusarskiego, wydawnictwo i gdzie można ją kupić?

    a propos – to nazwisko jest mi znane- czy on ma praktyke lub przyjmuje w jakims ośrodku?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close