lęk przed połykaniem…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #105744

    aska-p1

    Witajcie! Mój synek (3 lata) od wczoraj nic nie chce jeść. W piątek zachłysnął się rozpuszczalną gumą… Zjadł w sobotę rano śniadanie, a później jakby coś się w nim zablokowało i NIC nie je. Pije tylko wodę, herbatkę i ewentualnie kakao. Mówi, że nie chce, „bo się udławi”! W nocy, jak spał, dałam mu kaszkę przez butelkę, wypił łapczywie. Dzisiaj też nic, oprócz 3 butelek kakao i herbatki. Pomóżcie!

    #3865828

    neo

    Twój synek ma traumę po tamtym zdarzeniu. Podobnie było z dzieckiem mojej znajomej. Oni są pod opieką lekarza homeopaty, więc zadzwoniła do niego i od razu podała zalecony lek. Dziecko się uspokoiło i jadło normalnie.



    #3865829

    aska-p1

    Dzięki za informację!!! Jutro idę do lekarza, zobaczymy, co powie, bo nadal sytuacja jest taka sama… Nic sie nie „ruszyło” z jedzeniem, chociaż myślałam, że po takiej przerwie (3 dni) tak się wygłodzi, że zacznie jeść, ale nic.

    #3865830

    gacka

    Jula miała podobne jazdy, ale obawiała się jeść przed położeniem się spać – bała się, że zostanie jej w buzi jedzenie i ona się nim przez sen zachłyśnie.
    Na początku tłumaczyłam, rysowałam układ pokarmowy, pokazywałam wędrówkę pożywienia z buzi do żołądka, spokojnie wyjaśniałam, że nie ma się czego bać. Pomagało na chwilkę. Zapytałam lekarza co mogę z tym zrobić – polecił podawanie melisy. W ostateczności kazał podać hydroksyzynę. Nie podałam ani razu – pomogło bagatelizowanie problemu, omijanie go szerokim łukiem, nie zwracała uwagi, traktowałam jakby temat nie istniał, nie robiłam szopek, nie nakręcałam atmosfery przez zwracanie uwagi na problem. Spróbuj odpuścić na jakiś czas, w między czasie podaj herbatkę z melisą, nie naciskaj, nie podchodź do tematu na zasadzie – musisz zjeść, bo…
    Odwracaj uwagę, zagaduj na inne tematy, przygotuj ciekawy posiłek (w sensie wyglądu – kolorowy, niech synek wymyśla dla niego nazwy, sama je wymyślaj, spróbujcie oboje przygotować posiłek, ale nie wałkuj problemu). Może pomoże.

    #3865831

    velveta

    ja bym chciała nauczyć mojego połykania tabletek. ostatnio dostał isoprinosinę.. i nie chciał wogóle tego wziąść jak rozgniotłam. dlatego mam nadzieję że się przemoże. Dobrze, że choć witaminy są w różnej formie a to żelki, a to napój, czy słodki syrop 🙂 bo w tabletach narazie by nie wziął.

    #3865832

    aruga

    Nie panikowałabym. Przestraszył się i to dlatego. Daj mu czas, przejdzie. Nie zmuszaj do jedzenia niczego twardego
    Możesz mu kaszkę na gęsto dac lub spytaj na co ma ochotę. Może słodkie naleśniki, makaron?



    #3865833

    gacka

    Zamieszczone przez Velveta
    ja bym chciała nauczyć mojego połykania tabletek. ostatnio dostał isoprinosinę.. i nie chciał wogóle tego wziąść jak rozgniotłam. dlatego mam nadzieję że się przemoże. Dobrze, że choć witaminy są w różnej formie a to żelki, a to napój, czy słodki syrop 🙂 bo w tabletach narazie by nie wziął.

    Dlatego większość leków dla dzieci w takim wieku jest w postaci syropu. Nie można wymagać, by dziecko w wieku 3 lat umiało połknąć tabletkę.

    #3865834

    angel82

    mój synek ma 4 latka i tez nie połknie żadnej tabletki – nie umie…zaraz się dławi i ma odruchy wymiotne…

    wszelkie leki które dostaje jak jest chory są w syropach

    #3865835

    gutek

    Zamieszczone przez Angel82
    mój synek ma 4 latka i tez nie połknie żadnej tabletki – nie umie…zaraz się dławi i ma odruchy wymiotne…

    wszelkie leki które dostaje jak jest chory są w syropach

    Mój ma prawie 5 i to samo… Kto da więcej?:Hmmm…::Niepewny:

    #3865836

    paszulka

    Baśka połyka…. ale sama zadecydowała, że tak woli. Gdyby nie zaproponowała sama to żadna siła by jej do tego nie zmusiła.



    #3865837

    nelly

    gdzies jest tu na forum watek o moim H. jadl rybe i wbila mu sie osc, mial zabieg, tydzien pozniej zakrztusil sie tabletka na gardlo.
    trauma trwala u niego bardzo dlugo bo jakos 3-5miesiecy,dawalismy jesc co chcial, czli jogurty i picie.

    #3865838

    smoki

    Autorce postu nie potrafię niestety pomóc.

    A co do tabletek to jeden z moich synów zaczął połykać w wieku 4 lat a drugi dopiero 7. Nie da rady tego przyspieszyć. Próbowałam dawc do połykania kawałki żelków a one i tak zostawały w buzi. Teraz za to łykają nawet wielkie kapsułki.



    #3865839

    aska-p1

    Nadal nic się nie ruszyło, nadal nie je. Dzisiaj to już dziewiąty dzień. Miał dwa dni, kiedy zjadł troszkę makaronu i babki, a potem znowu nic… Jest cały czas pod kontrolą lekarza, dzisiaj miał robioną morfologię – wyniki o dziwo dobre. No i jeszcze teraz doszedł problem z wypróżnianiem. Podaję mu jakieś preparaty (w napojach oczywiście, bo inaczej nie weźmie do buzi). Dwa razy byłam z nim już u psychologa, kolejna wizyta znowu za tydzień umówiona. Bardzo się martwię… Próbowałam wszystkiego – tak jak proponowaliście – ignorowaniem tematu, a także wytłumaczeniem, „jak przechodzi jedzenie”. Bez skutku.

    #3865840

    gacka

    Zamieszczone przez Aska_P1
    Nadal nic się nie ruszyło, nadal nie je. Dzisiaj to już dziewiąty dzień. Miał dwa dni, kiedy zjadł troszkę makaronu i babki, a potem znowu nic… Jest cały czas pod kontrolą lekarza, dzisiaj miał robioną morfologię – wyniki o dziwo dobre. No i jeszcze teraz doszedł problem z wypróżnianiem. Podaję mu jakieś preparaty (w napojach oczywiście, bo inaczej nie weźmie do buzi). Dwa razy byłam z nim już u psychologa, kolejna wizyta znowu za tydzień umówiona. Bardzo się martwię… Próbowałam wszystkiego – tak jak proponowaliście – ignorowaniem tematu, a także wytłumaczeniem, „jak przechodzi jedzenie”. Bez skutku.

    Dobrze, że jest pod kontrolą lekarza, fajnie, że wyniki są ok.
    U nas problem nie zniknął w ciągu tygodnia – trwało to dobry miesiąc z kawałkiem. Fakt – Jula odmawiała jedzenia kolacji, resztę posiłków jadła więc nie było obawy, że się zagłodzi.
    Spróbuj z melisą – zwykłą herbatkę melisową (Hipp chyba robi jabłko z melisą granulowaną), spróbuj zaangażować małego w przygotowania posiłków, niech sam zrobi coś do zjedzenia dla siebie i nie naciskaj – im więcej będziesz robić wokół tematu „sensacji” tym może być gorzej.
    A może spróbuj nazwać tego stracha – nadaj mu z synkiem imię, niech to będzie albo jego „kumpel” o jakimiś imieniu albo odwrotnie – zły duszek, którego trzeba z ciałka wypędzić.
    Sama nie wiem…
    A co psycholog na to?

    #3865841

    aska-p1

    Zamieszczone przez gacka
    Dobrze, że jest pod kontrolą lekarza, fajnie, że wyniki są ok.
    U nas problem nie zniknął w ciągu tygodnia – trwało to dobry miesiąc z kawałkiem. Fakt – Jula odmawiała jedzenia kolacji, resztę posiłków jadła więc nie było obawy, że się zagłodzi.
    Spróbuj z melisą – zwykłą herbatkę melisową (Hipp chyba robi jabłko z melisą granulowaną), spróbuj zaangażować małego w przygotowania posiłków, niech sam zrobi coś do zjedzenia dla siebie i nie naciskaj – im więcej będziesz robić wokół tematu „sensacji” tym może być gorzej.
    A może spróbuj nazwać tego stracha – nadaj mu z synkiem imię, niech to będzie albo jego „kumpel” o jakimiś imieniu albo odwrotnie – zły duszek, którego trzeba z ciałka wypędzić.
    Sama nie wiem…
    A co psycholog na to?

    Dzięki za odpowiedź:) Spróbuję tej herbatki. A z jedzeniem staram się nie robić zamieszania, już stawiam na stole i jak nie je, to po prostu zabieram. A psycholog: dziecko przeżyło szok, „nauczyło się”, że jedzenie, to coś przykrego, miało prawo. Dorosły jest przestraszony, jak coś źle połknie czy się zakrztusi, a co dopiero dziecko. Próbuje metodą odpowiednich bajek i taką zabawą „zbierania żetonów” – coś zje, wówczas jest żeton, uzbiera 5 żetonów i nagroda…. W poniedziałek jesteśmy znowu umówieni. Na razie duzo opowiada małemu i widać, że łapie z nim kontakt.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close