Lekarz w W-wie

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #62550

    jola35

    Cześć dziewczyny
    Potrzebny mi adres lekarza od trudnych przypadków w
    W-wie oraz adres gdzie można zrobić przeciwciała przeciwplemnikowe.
    Dzięki za odpowiedz.
    Pozdrawiam

    jola35

    #795464

    lidus

    Re: Lekarz w W-wie

    dr Marzena padzik Moczydłowska ul.Marsa 101/103 tel 611 87 43, przyjmuje tylko prywatnie, ma usg w gabinecie, pracuje w św.Zofii.

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997



    #795465

    chilli

    Re: Lekarz w W-wie

    zgadzam sie Marzenna Padzik-Moczydłowska.

    www

    #795466

    aagata32

    Re: Lekarz w W-wie

    wg mnie to zalezy czego oczekujesz od lekarza i ile mialas poronien…

    wiekszosc lekarzy nie traktuje pierwszego poronienia powaznie i ciezko jest o dobrego lekarza – nie zlecaja zadnych badan po pierwszym poroieniu. i aby zdjagnozowac swój przypadek musisz porobic badania na własna reke tak jak podpowiada Ci intuicja (warto oprzec sie na wykazie badan na forum oraz wziac pod uwage choroby wystepujace w rodzinie nawet jezeli u rodziny nie powoduja poronień…)

    po dwóch poronieniach warto porobic nawet wiecej badan niz te co zlecaja lekarze (nawet ci polecani).

    jezeli juz wiesz jaka mogła być rpzyczyna lub masz uzasadnione podejrzenia to szukasz specjalisty który sei specjalizuje akurat w tej dziedzinie która wg ciebie moze byc powodem poronienia….

    pozdrawiam

    Agata

    #795467

    jola35

    Re: Lekarz w W-wie

    Witam
    Mój problem polega na tym że wszystkie badania z listy mam porobione , ostatni robiłam badania przeciwciał przeciwplemnikowych z krwi i ze śluzu, mąż jest również po badaniach wszystkie wyszły dobrze a przyczyna dwóch poronień nie została ustalona.Pozostała mi tylko genetyka ale mój lekarz twierdzi że w naszym przypadku to nie bardzo ma sens,gdyż nie mamy żadnych chorób genetycznych w wywiadzie rodzinnym i mamy już dwoje zdrowych dzieci . Co prawda poprzednie ciąże były 12 i 14 lat temu ale nie było z żadnych problemów ani z zajściem ani z ciążą .
    Cenię sobie swoją Panią doktór bo juz po pierwszym poronieniu skierowała mnie na większość badani i podchodzi z pełnym zaangażowaniem do naszych starań , ale może coś przeoczyła i chciałabym skonsultować się jeszcze z innym lekarzem.Tak bardzo pragniemy naszego maleństwa a jednocześnie bardzo się boję żeby nie skończyło się tak jak poprzednio .
    Pozdrawiam

    jola35

    #795468

    aagata32

    Re: Lekarz w W-wie

    Witaj…

    ja tez mam w zasadzie wiekszosc badan porobionych i wysżły mi pewne sprawy … ale nie do konca wiadomo czy to jest przyczyną….

    Co do genetyki- to lekarz ma pewnie racje… ja wprawdzie ja zrobilam albe dlatego ze dostalam ja bezplatnie … po prostu nawet najgorsze wyniki nie wykluczaja zdrowego dziecka i odwronie najlepsze wyniki nie gwarantuja dziecka wolnego od wad genetycznych … z drugiej strony jezeli nie ma innych przyczyn to moze warto by jednak namowic lekarza aby dal skierowanie … mam do odstąpienia dwa terminy jeden w Łodzi a drugi w Warszawie 04,04,2005 i 12.04,2005 – [email]aagata4@gazeta.pl[/email]
    (oczywiscie dostąpie go tej osobie ktora napisze do mnie pierwsza)

    co do badan immunologicznych jest tego bardzo duzo i tak naprawde to nie wszyskie sie robi .. wiec moze problem jest w tych sprawach ktorych sie nie oznacza i nie robi ….

    nie wiem jak mialas prowadzone ciaze ale moze by tak zmienic sposob prowadzenia ciazy …. zabrzmiało to okrótnie ale ja przez to aktualnie przechodze i probuje tez nabrac do tych spraw dystansu ….

    wiesz u mie wyszly sprawy immunologiczne P-ciala p-tarczycowe i antykardiolipidowe – przy czym te ostatnie pojawily sie w ciazy a przed ciaza ich nie mialam) i w zasadzie nie zamierzam robic dokladnych badan aby znaleźć dokladnie ktore p-ciala sa odpowiedzialne jest to bardzo drogie… i jednoczesnie sie tak samo leczy… (p-ciala tarczycowe ne powoduja poronien a jedyni im towarzysza jakies inne swiństwa – natomist antykardiolipidowe byly lekko podwyższone wiec nie musialy byc przyczyna … raaczej szykowaly sie do ataku ale cos ich wyprzedzilo)

    na stronach jest tez sporo napisane o szczepionkach z krwi meza czy wlewach – ale na zachdzie odchodzi sie od tych praktyk jako nie dajacych efektow a czasem szkodliwych …. wiec na razie postanowilam dac sobie z tym spokój …

    jeszcze do wczoraj uwazałam ze moje poronienia sa tym spowodowane ze pomimo iz wiadomo ze to własnie immunologia jest powodem poronien to nie dostalam sterydow…. teraz sie okazało ze luteina oraz euthyrox ktore brałam w ciazy sa sterydami i nie pomoglo….

    a nie bralam jeszce heparyni połaczonej z aspiryna… zastanawiam sei czy w nastepnej ciazy tego nie spróbowac…. jak to ne pomoze to jzu nie mam pomysłu …. co dalej …. w kazdym razie teraz jestem zdetermnowana działac a nie robic kolejne badania, juz mam ich dosyc… jednak ide po raz pierwszy do lekarza ktory sie zajmuje poronieniami i immunologia zobacze co mi powie i czy zmienie zdanie po wizycie u niego…

    pozdrawiam

    Agata



    #795469

    ana7

    Re: Do aagata 32

    Hej! Przepraszam, że tak się wtrącam, ale bardzo zaciekawiło mnie to co napisałaś: „(p-ciala tarczycowe ne powoduja poronien a jedyni im towarzysza jakies inne swiństwa”. Mogłabyś coś więcej na ten temat napisać. Ja też jestem po 2 poronieniach i robiłam mnóstwo badań. Wyszły mi baaaardzo podwyższone antyTG. A moja gina powiedziała że to na 100% nie jest przyczyną . Co o tym myślisz? Pozdrawiam ana

    #795470

    aagata32

    Re: Do aagata 32

    witaj…

    z tego co czytam na dostepnych forach po polsku to twoja ginka ma racje…

    ponizej podaje ci linki do forów których korzystam …

    moj nick tu jest aagata4

    nawiazalam kontakty z dziewczynami ktore maja te p-ciala (ja mam tylko TPO):

    i spotkalam wsrod nich takie co ronily kolejne ciaze i w koncu udalo im sie donosic nastepna z kolei bez zadnych wspomagaczy …

    spotkalam takie co nie miały zadnych problemow z donoszeniem każdej ciązy pomimo wysokich p-ciał TPO i TG

    a takze spotkalam takie co mialy kontrowersyjne szczepionki i brały encorton i twierdziły ze to im pomogło i dzieki temu donosily ciąze(czyli dopiero wtedy skonczyly im sie poronienia)

    poniewaz encorton jest sterydem oraz Euthyrox i luteina (te dwa ostatnie brałam w osttniej ciazy) wiec kuracjie sterydowa mam juz za soba i u mnie nie przyniosla efektow ( w szczepionki nie wierze (gdyz na zachodzie odchodza od tego) wiec zostalam i heparyna i aspiryna i sadze ze to mi moze pomoc… wszyskich badan na pozostale p-ciala nie zamierzam robic (choc nie wykluczam ich robienia)

    z tego co czytam to nie ma na to mądrego- ja sama postanowilam tym razem sprobowac wlasnei polaczyc heparyne i aspiryne wnajbliższej ciazy i zobacze co z tego wyniknie.. poza tym ide po raz pierwszy do kolejnego gina i zobacze co on mi powie…

    tak wiec im wiecej na ten temat czytam tym mnnej wiem i chyba dlatego giny omijaja ten temat i twierdza ze niekoniecznie jest to problemem ..

    na stronach ktore podałam są tez linki do anglojezycznych stron gdzie jest wiecej informacji na ten temat (ja niestety jestem analfabeta jezeli chodzi o jezyki obce wec mioja wiedza opiera sie na tym co słysze od dziewczyn) poza tym ta jest wiele informacji o chorobach wspolistniejacych … nie przerazaj sie tym bo problemem one sa wtedy jak si zaczynaja objawy-hociaz juz podwyzszone p-ciala swiadcza otym ze w organizmie moga wystapic inne problemy natury autoimmunologicznej to wcale nie koniecznie musi cie to spotkać….

    pisałas ze masz p-ciala tg moze powinnas zrobic tez i USG tarczycy (ale to po to aby kontrolowac swoj organizm nie tylko dla ciązy ale dla siebie, bo pojawienie sie tych p-ciał swiadczy o tym ze kiedys tarczyca bedzie zaatakowana i warto kontrolowac to i w pore zadzalac aby wyrzadziło to jak najmniej szkod w Twoim organixmie … wg mnie powinnas sie wybrac do dobrego endokrynologa- choc takiego wg mne to chyba nie ma… bo widze ze wszyskie z tym problemem szukamy i dokształcamy sie same …. co do usg to warto zrobic to badanie nawet jak lekarze ci bedą go odradzać – bo i tak potrafią ….

    wracajac do tematu poronien w sytuacjach gdzie w zasadzei przyczyna jest neokreślona sporo dowiedzialam sei tez z wytycznyh Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego przedstawionych na stronie tam gdzie jest informacja o badaniach po poronieniach nawykowych – jakos teraz ne moge tego znaleźć … ale przejrzyj strone pod tym kątem …

    pozdrwiam i mam nadzieje ze nie nagmatwalam ci za mocno, życze szczęsliwego i szybkiego macierzyństwa..

    Agata

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close