lewatywa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #52898

    asiak2806

    Dziewczyny mam pytanie- czy będziecie chciały aby Wam zrobiono lewatywę? Słyszałam, że w większości szpitali jest to nieobowiązkowe i zawsze pytają się ciężarnej czy chce czy nie. Ja chyba wolałabym mieć, bo wiadomo co się zdarzy. Wiem, że to jest normalne, ale dla własnego komfortu i lepszego samopoczucia chyba się zgodzę. Boję się, że gdybym nie zgodziła się na lewatywę to zamiast skupić się na porodzie to myślałabym żeby czasem nie narobić…
    Co o tym myslicie?
    Pozdrawiamy- ASIA I WIKI

    #678256

    magdula31

    Re: lewatywa

    cześć, rodząc I dziecko 10 lat temu jak ognia unikalam lewatywy (w szpitalu dostalam czopki na wypróznienie) i w sumie nic si nie ,,narobilo” teraz jestem o 10 lat dojrzalsza i na wlasne zyczenie poprosze o ten (troszke niesympatyczny) zabieg. Juz wyjasniam dlaczego:
    1. po pierwsze (ze wzgledów kosmetycznych:) aby nie narobic -tak jak to nazwalas:)
    2. po drugie lekarze namawiaja na lewatywe poniewaz po niej sila parcia jest o wiele wieksza (nie wiem od czego to zalezy ale podobno tak jest)
    3. po trzecie po dokladnie wykonanej lewatywie nie masz problemu z wyproznianiem przez 3-4 dni po porodzie , bo po prostu nie masz czym , a po nacieciu krocza to bardzo istotna kwestia (do dzisiaj pamietam strach przed kibelkiem dzien po porodzie)
    niewdziecznie te moje argumenty wygladaja, ale jaki temat takie argumenty.

    pozdrawiam cieplutko magda i wrzesniowa weronika (16.09.2004)



    #678257

    mikito

    Re: lewatywa

    A jak samemu sobie zrobić lewatywe??
    Olejek rycynowy jest też na przeczyszczenie, ale gdzieś czytałam, że domowym sposobem można samemu sobie zrobić przed porodem, bo nieraz jest za późno i w szpitalu już nie robią. I ona jest tak samo dobra jak ta co robią w szpitalu?

    #678258

    magdula31

    Re: lewatywa- zrób to sam:)

    w aptekach sa dostepne zestawy do lewatywy z pelna instrukcja, tez sie zastanawiam nad domowa choc chyba poczekam na szpital.
    magda

    #678259

    Anonim

    Re: lewatywa

    ja mam takie samo podejście jak Ty
    i nawet zastanawiam się czy nie zrobić sobie w domu.
    Zawsze to przyjemniej we własnej łazience
    No chyba, że spanikuję i popędzę do szpitala, bo mi się będzie wydawło, że nie ma czasu 🙂

    Pozdrawiam
    K+

    córcia 3.10

    #678260

    kobin

    Re: lewatywa

    Ja przed pierwszym porodem robilam sobie chyba z dwie, takie z apteki. I cholerstwo w ogole nie podzialalo. Nie wiem dlaczego. Wiem, ze w szpitalu polozne robily jakies cudowne srodki, ale mi nikt nie zaproponowal, i. ….
    Slyszalam tez, ze najlatwiej rozrobic wode z mydlem, ale w jakich proporcjach?? Nie mam pojecia.

    kobin,Konciu i



    #678261

    krzemianka

    Re: lewatywa

    Przy 1 porodzie nie chcialam lewatywy, ale mi zrobili. I tak nie pomogla, bo w trakcie porodu niestety lecialo ze mnie wszystkimi dziurami

    Przy 2 porodzie chcialam lewatywe, żeby uniknąć “narobienia”. Dowiedzialam się, że ten szpital nie robi lewatywy. Zreszta, okazała się niepotrzebna, bo przed porodem organizm sam sie oczyścił. 2 porod mialam juz bez przygod.

    Mysle, ze lewatywa daje lepsze samopoczucie psychiczne, choc jak widać, nie zawsze jest skuteczna

    Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

    #678262

    agat79

    Re: lewatywa

    Musze ci powiedziec, ze bardziej przed porodem balam sie lewatywy, niz samego porodu!!! Ale okazala sie zbawienna, po pierwsze, przyspiesza porod, a po drugie, ma sie po tym uczucie fajnej lekkosci, takze polecam!!!

    #678263

    Anonim

    Re: lewatywa

    Chciałam mieć lewatywę i cieszę się mi zrobili. Poród skończył się nagle cesarką i potem nie musiałam kilka dni myśleć o wypróżnieniu, a napinanie mięśni brzucha po cc to naprawdę nic przyjemnego.


    data właściwa to: 6/8/2004

    #678264

    sabatka

    Popieram Magdulę31

    Kochana! Zgadzam się w zupełności z Magdulą31. Miałam robioną lewatywe przed porodem (woda z mydłem) – może nie jest to szczyt komfortu, ale skutki są zbawienne, zwłaszcza po porodzie, gdzie trudność sprawia wysikanie się, a co dopiero coś grubszego. POLECAM

    Basia i mała Adrianka 20.02.2004r.



    #678265

    gusia2004

    Re: lewatywa

    W naszym szpitalu musiałam prosić żeby mi zrobili…nawet miałam swoje własne Enemy (bo tak nazywa się lewatywa ta z apteki).
    Komformt duży – tak jak to napisały dziewczyny – nie tylko przy porodzie ale zwłaszcza po nim :)))
    Pozdrawiam,

    GUSIA2004 + Oskar (16.06.2004)

    #678266

    lilianka

    Re: lewatywa

    Mnie przed porodem położne pytały czy maja mi zrobić lewatywę. W szpitalu gdzie rodziłam lewatywa nie jest konieczna, chociaż rzeczywiście bardzo pomocna. Oczywiście – chciałam! Choc i tak nie obyło się bez “niespodzianki”
    W zupełności zgadzam się z tym co napisała Magdula31. Od siebie dodam jeszcze, o czym rzadko się wspomina, ze lewatywa pomaga w rozwieraniu się szyjki macicy co powoduje przyspieszenie akcji porodowej.

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)



    #678267

    shale

    Re: lewatywa

    Hej,
    Ja przy pierwszym porodzie miałam dokładnie takie same obawy jak Ty i dla tego poprosiłam o lewatywę, czułam sie po tym o wiele bardziej komfortowo. Tym razem tez będę prosić o zrobienie.

    Ewa oraz

    Julia(15.07.2002) i…(09.03.2005)

    #678268

    karmiza

    Re: lewatywa- nie rób sam:)

    Dziewczyny!
    Wiem od mojej mamy pielęgniarki (ma niestety z lewatywami doczynienia na co dzień), że te zestawy są do kitu. Najlepsza jest taka (niestety) porządna zrobiona przez połozną. Ta z apteki nie oczyści jelita tak jak trzeba i “nici” ze spokoju o wypróznianie kilka dni po porodzie. Że już nie wspomnę o”wypadkach” w czasie jego trwania. Potwierdziły mi to również położne, kiedy ja rodziłam.

    Karolcia i Tosia (02.05.2004)

    #678269

    agula1

    Re: lewatywa

    W wiekszosci szpitali slyszalam ze lewatywy juz nie robia, ja przynajmniej nie mialam, a rodzilam 6 miesiecy temu w Koszalinie.Powiem Ci tak , jak bylam w ciazy tez o tym samym myslalam,bo jak cos to przeciez wstyd.Ale jak zacznie sie ten najwazniejszy moment, to nie bedziesz w stanie o tym myslec, ja nie ukrywam zrobilam TO czego tak sie balam i wstydzilam. W szpitalu to jest normalne oni sa juz do tego przyzwyczajeni i ja nie bylam pierwsza i ostatnia, bo w czasie porodu rozmawialam z moja polozna ,ze sie bede wstydzic-powiedziala ze nie ma czego,a moj porod trwal 15 strasznych godzin.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close