—- LISTOPAD 2003 —-

Dziewczyny, zapraszam do nowego wątku

Ula i Emilka (3 latka)

841 odpowiedzi na pytanie: —- LISTOPAD 2003 —-

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: —- LISTOPAD 2003 —-

Wysłałam fotki. Miałam je wkleić na forum, ale szlag mnie trafił jak zaczęłam je wklejać do foto albumu na onecie.

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

nena75 Dodane ponad rok temu,

czy to normalne? o mnie…

Znowu Wam posmęcę trochę…
Ogólnie miałam bardzo udany weekend. Załatwiłam wreszcie okulistę i optyka, umyłam samochód (a raczej małżonek to zrobił , byliśmy na spacerku, posprzątałam jako tako chałupę…Do czego zmierzam. W sobotę kiedy poszłam zrobić sobie paznokcie powiedziałam mężowi, że będę za jakieś 2 h. Kiedy zbliżała się już godzina powrotu a ja jeszcze siedziałam w salonie zaczęłam myśleć, że muszę czym prędzej wracać, bo a) muszę zrobić obiad, b) obiecałam Tomkowi, że pójdziemy na spacer, c) nie chciałam, żeby chłopaki sami siedzieli w sobotę w domu. I pomyślałam sobie kurczę gdybym była singlem to byłoby mi wsio rawno czy mam obiad. Pewnie poszłabym na kawę z jakimś ciastkiem i wróciła do domu kiedy by mi się podobało. Nikt by mi nie siedział nad głową i nie truł, że tyle czasu spędzam tu czy tu. Czy Wy też czasami zatęsknicie do czasów sprzed mężowsko-dzieciowych? Kocham moich chłopaków ponad życie i za nic w świecie nie zamieniłabym ich na nikogo ani nic innego, ale czasami jestem strasznie zmęczona tym spinaniem się…Chciałabym, żeby kiedyś mąż zabrał Tomka np. na cały dzień do teściów a ja żebym mogła iść spokojnie do fryzjera czy połazić po sklepach. Ech…rozmarzyłam się

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

pewnie ze tak. Mysle ze moglabym sie o siebie martwic gdybym chciala funkcjonowac w zyciu jedynie na płaszczyznie matkowo-meżatkowej. S[pewnoscia w kazdej z nas nastapilo pewne przewartosciowanie kiedy pojawili sie nasi panowi, a zwlaszcza dzieci, ale to nie znaczy ze nie mozemy miec ochoty na chwile samotnosci, na wypad z kolezanka do knajpki, na fryzjera, czy po prostu na czyste lenistwo fizyczne i umysłowe. Ja w obecnej sytuacji moge sobie pozwolic na nieco takiego codziennego luzu, dzieci do szkoły/przedszkola a ja moge przez te pare godzin zrobic cos co sama sobie zaplanuje. No to jeden z plusow mojej sytuacji. Tylko ze na dłuzsza mete marze aby pojsc znowu do pracy i wejsc w dawny rytm zycia, i podejrzewam ze Wam taka wolnosc bez dzieci, meza i obowiazkow tez by sie szybko sprzykrzyła. Ale to tez prawidłowa reakcja i mozna by sie zaczac martwic gdyby tak nie było…

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: —- LISTOPAD 2003 —-

ja juz dawno zrezygnowalam z wklejania fotek na forum – z lenistwa Wole je Wam wyslac mailem

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Wiola, tez tak mialam/mam. Ale wydaje mi sie, ze nauczylam sie juz w tej “nowej” sytuacji odrobiny egoizmu. Szczerze mowiac, to jak wychodze do fryzjera, na zakupy czy do/z kolezanka to potrafie nie myslec o domu i rodzinie. Poradzą sobie beze mnie i to bardzo dobrze. Rodzine tez juz odpowiednio przeszkoliłam i jak mowie, ze gdzies ide, to mi mają d… nie zawracac Mam za to kolezanke, ktora siedzi w domu od kilku lat i ma dwójke dzieci, a przedtem byla bardzo aktywna panią dyrektor. Widze, ze nie wyrabia psychicznie i MUSZE ją jakos wyciagnąć z pieluch/garów – choc raz na jakis czas.

A tu cos dla Ciebie: [Zobacz stronę]

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Życie singla jest wygodne, ja przynajmniej jako singielka utrzymywałam “linię” . Gotowanie obiadów było mi obce. Człowiek jest wtedy nastawiony tylko na własne potrzeby.
Mając rodzinę trzeba się dzielić wszystkim. Nawet własnym wolnym czasem Bez porównania jednak są np. Święta, roześmiany pyszczek dziecka, wołanie mama z drugiego pokoju o godz. 7 rano w sobotę, żeby pokazać, że już słonko świeci i się nie śpi i trzeba się już bawić
Tak jak teraz jest lepiej…Tylko, że czasami chciałabym trochę egoistycznie pomyśleć o sobie a nie umiem….

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

he he he dobry ten artykuł…Chyba wybiorę się do Empiku i popytam. Będę miała lekturę na wakacje. Tylko, że jeśli przeczytam coś takiego i do tego będę się lenić na plaży to może nic dobrego z tego nie wyjść…

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Wiola, próbuj i ucz sie tego egoizmu. Bycie umęczoną “matka Polką” nie jest dobre dla psychiki. Przynajmniej nie dla mojej. Kocham rodzine, córke nad zycie, ale jestem tez ja i koniec – mam swoje potrzeby i rodzina musi sie z tym pogodzic. Nie jestem ich służącą tylko matką/żoną.
W zasadzie to nie tesknie do zycia singla – bo tak naprawde nie wiem jak to jest Ostatnio – pod wplywem jakiejs komedii w tv – rozmawialismy wlasnie z mezem, ze zadne z nas nie bylo nigdy takim pracujacym singlem, bez zobowiazan, bez rodziny.
Oj, gdybysmy tylko mieszkaly blizej siebie.

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

nie przejmuj sie, wszystko mozna zbilansowac – a sprobowac warto!!

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Oj, tak Ula…….
Ja byłam pracującym singlem przez ok. 2 lata. Cała kasa szła po opłaceniu rachunków na mnie i moje przyjemności. Tej kasy nie było dużo, bo moja pierwsza pensja wyniosła 1200 zł 🙂 Zawsze jednak jak zabrakło kasy można było jechać do mamy na obiadek:) Doła łapałam jednak zawsze w okolicach Świąt i Sylwestra
Ja zawsze chcę, żeby wszystko było perfekcyjne, dobrze zrobione itd. Nie da się dogodzić wszystkim zapominając o sobie. Dlatego min. jedziemy na wakacje. Chcę przez dwa tygodnie nie martwić się o obiady, ubranie Tomka do przedszkola itd. Totalny luz i moczenie nóg w Morzu Czerwonym:)

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

to i tak masz najlepiej z nas wszystkich chyba tylko Ty bedziesz moczyla mnogi w Morzu Czerwonym w najblizszym czasie …. buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, ja tez chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

To pomyśl tak…Ja teraz przetrę szlaki a Wy pojedziecie w przyszłym roku
Mam pewne obawy przed tym wyjazdem, bo policja z karabinami na każdym kroku trochę działa na mnie nerwowo, ale co tam…ciekawość swiata silniejsza…….

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

ja tez wlasciwie nie wiem jak to jest byc samodzielnym singlem. Meza poznalam na studiach, wtedy bylismy jeszcze na utrzymaniu rodzicow. Potem juz wszystko i wszedzie bylismy razem. Tak wiec ja rozdzelam nasze zdublowane singlowanie na zycie we dwoje bez dzieci i teraz z dziecmi.
Ja chyba nie mam problemow z łapaniem oddechu tylko dla siebie. Jak dzieci sa na wakacjach u rodzicow potrafie ten czas wykorzystac na prawdziwy odpoczynek a nie zadreczanie sie i tesknote.
Jak patrze na mojego brata singla (36 lat), ktory finansowo od wielu lat jest całkowicie niezalezny, ma swoje mieszkanie, samochod, kupuje co chce i jezdzi gdzie ma ochote, to napewno czasem mu jakos zazdroszcze tej swobody i beztroski. On planuje sobie wyjazd na narty do Włoch nienalze z dnia na dzien, idzie do knajpy wieczorem bo mu sie nagle zachcialo, ja tak nie moge, musze w swoich planach uwzglednic przede wszystkim rodzine, a zwlaszcza dzieci, za ktore jestem odpowiedzialna. Czasem moj brat pewnie mi jakos wspolczuje, ze ja jestem tak uwiazana na wszystkie strony, ale ja czesto tez widze, jak on chciałby aby taki mały szkrab podbiegl do niego i powiedzial “kocham Cie najmocniej na swiecie”. I dlatego ciesze sie z tego co mam, mimo iz czasem jestem umeczona do granic i mam wszystkiego dosc.

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Normalne, Wiola, normalne.
Ja też tak miałam i miewam nadal w sumie 😉 Ale pomału uczę się że ja też mam prawo do odrobiny zdrowego egoizmu, kilku chwil tylko dla siebie.
Moja rodzina juz się z tym oswoiła – raz na jakiś czas zbierają się i idą do teściów na cały dzień a ja zostaję sobie w domu czy gdzieś się urywam.
I nawet już się aż tak nie przejmuję czy wszystko OK – zresztą oni sobie świetnie beze mnie radzą więc nie mam się w zasadzie czym przejmować.
Czasami tęsknię za jakąś większą niezależnością, zwłaszcza jak patrzę na koleżanki/ kolegów z roku – ehhh, to już nie wróci . No ale coś za coś .

Monika i
Nina (prawie 3)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

No właśnie coś za coś , ale powspominać można 🙂

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Jasne że można 🙂
trochę mi czasem brakuje tych wszystkich szalonych imprez, powrotów do domu nad ranem, spania do poludnia, imprez w sesji pod hasłem “uczymy sie całą noc” , oblewania zdanych egzaminów itd. .
zwłaszcza że niedługo się cieszyłam takim beztroskim studiowaniem – po maturze miałam rok przerwy (ale pracowałam i wyszłam wtedy za mąż) a potem dostałąm sie na studia i na początku drugiego roku urodziłam Ninę….

Monika i
Nina (prawie 3)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

a’propos porannego wstawania

no własnie, czy jak wasze wspaniałomyślne dzieciaczki wstana w weekend np. o 6 czy 7, to Wy wstajecie razem z nimi? Bo ja sie przyznaje, ze od jakiegos czasu moje dzieci sie bawia/ogladaja bajki a my jeszcze nieco podsypiamy. To spanie zwlaszcza moje jest na jedno oko, bo Antek co chwila chce pic/jesc/siku lub ma inne wazne sprawy, ale jednak jakas drzemke jeszcze uda mi sie załapac. Podobnie było jak Julka była mniej wiecej w wieku Antka.
I co , czy tylko ja jestem z tych “nieodpowiedzilanych ” matek bez wyobrazni???

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Wiola, dokąd konkretnie jedziecie?

Ula i Emilka (3 latka)

Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Nina wstaje z rana (nawet teraz, po 2-tygodniowej przerwie w przedszkolowaniu prawie nie zdarza sie żeby wstala po 7) i buszuje po pokoju. My jeszcze podsypiamy. Nie będe pisać jak wygląda potem pokój ale dla mnie sie liczą chociaż te przerywane drzemki – w tygodniu nie wstaję później niz o 6.30 więc kiedys trzeba troszke odespać. Czasem puszczam ją na dół na bajkę o ile moi rodzice juz wstana ale to sie chyba nie liczy bo wtedy oni maja na nią oko

Monika i
Nina (prawie 3)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Emilka nie wstaje w weekend o takich porach – na szczęście. Ale czesto wstaje po 8 – wtedy dostaje sniadanie, właczam jej bajki i dosypiamy Ostatnio w niedziele dospalismy tak do 10:30 (pierwszy raz sie udalo tak dlugo, zazwyczaj to jest pol godzinki). O tej porze Emilka krzyknela “mamusiu, juz zjadlam”. Jadla miske chrupek przez 2 godziny A w sobote spalam razem z Emilką i obudzilysmy sie o 10:30 Ale sie wyspaaaaaaaaaaaaalam

Ula i Emilka (3 latka)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

ufff. a juz myslalam ze tylko my tak kombinujemy . Z Julka tez tak robilam, ze jak ona wstawala, szybciutko robilam jej sniadanie (zwykle to była jej ulubiona kanapka z miodem), stawilam kubek picia, przypilnowalam by zrobila siusiu i wracalam do łózeczka. Teraz niby mam jeszcze bardziej komfortowo, bo Julka ma na Antka baczenie, zapali swiatlo, gdy chce siku itd. Ale za to ile konfliktow jest miedzy nimi, czego w pojedynke nie ma miejsca . No i bałagan jest nieziemski. Ale i tak jest to warte tych dodatkowych 1-2 h snu.

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Ja jestem za dużym śpiochem żeby w wekendy też się zrywać z rana Nina jest przyzwyczajona do tego że my jeszcze drzemiemy i dopiero jak jest już baaaardzo znudzona wskakuje mi albo tacie na brzuch/ plecy i robi pobudkę 🙂

Monika i
Nina (prawie 3)

madzia1409 Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Jak Maja sie obudzi to jeszcze dostaje butle i pozniej sie bawi w lozeczku, a Kuba przychodzi do nas i chce ogladac bajki wiec mamy gora pol godzinki. dzieciaki wstaja kolo 7-8, ale to nasze dosypianie to takie wlasnie na pol gwizdka

kuba i maja

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Emilka tez juz sie przyzwyczaiła Ale ona z kolei nie przychodzi do naszej sypialni – musimy ją zaprosić Jak sie nudzi to po prostu nas woła.
Tak sobie mysle, ze moze niektorych dzieci nie mozna tak zostawic. Zdarzają sie chyba takie rozpuszczone przez rodziców diably, co wszedzie wleza i jak tylko spusic sie z oka to cos nabroją.

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Jedziemy do Egiptu do Hurgady. Niestety, ale gdziekolwiek są turyści tam też jest i policja z karabinami. Na wycieczki jeździ się w eskorcie. Gdziekolwiek człowiek chce pojechać musi czekać na policję.

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Dla mnie obudzenie się = zerwanie z łóżka. W weekendy wstaję ok. 7-8 to max. tak jak Tomek mnie obudzi. Najczęściej robię sobie kawę i idę do pokoju Tomka a mąż podsypia do 10 i jeszcze marudzi, że się głośno zachowujemy

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

lubisz tak wczesnie wstawac?

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

dzisiaj w przedszkolu

Zawiozlam rano mloda do przedszkola, przebieramy sie w szatni, a tu idzie pani Sylwia i mowi “o, Emilka, to juz bedzie troje!!!!” W miedzyczasie dotarła jeszcze jedna dziewczynka. Normalnie dziki tlum w maluchach Poszlam na góre zaplacic i gdy zeszlam zobaczylam ze dotarło jeszcze 2 maluchów. W sumie bylo 5 dziewczynek i 1 chlopiec. Pani Ania mowi, ze wczoraj dzwonila do rodzicow, bo czternascioro dzieci zaczelo m.in. wysoko goraczkowac. Mojej kolezanki synek, ktory chodzi do zlobka, mial wysoką goraczkę od srody. Emilka nie byla we czwartek i piatek, bo do kaszlu doszedl katar. Przez 3 dni pieknie ją wyprowadzilismy z problemow i w niedziele obudzila sie zupelnie bez kataru i bez kaszlu – mam nadzieje, ze ominie ja ten wirus. No chyba ze to ona go sprezentowala swojej grupie

Ula i Emilka (3 latka)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Sa tez tacy rodzice, ktorzy takie dosypianie gdy dziecko sie bawi nazwałoby nieodpowiedzilanym brakiem wyobrazni. Mam taka przewrazliwiona kolezanke, w ktorej oczach wlasnie to wyczytałam, jak jej powiedzilam o naszych porannych weekendach

Ta kolezanka w ogole ma ciekawe macierzynstwo. Córka jest taka sama przewrazliwiona sierotka jak ona. Pamietam ze jak moja Julka ktora jest od niej rok młodsza smigala juz na rowerze, to ta dziewczynka jezdzila jeszcze na 4 kólkach, do tego jak przyszlo jej zawrocic, to schodzila z rowerka i recznie go zakrecala i dopiero na niego znowu wchodzila . Natomiast syn kolezanki (6 lat) ma temperament za dwoch, do tego silny jest jak dorosły, potrafi np. przed wejsciem przedszkola stwierdzic ze do niego jednak nie idzie, zaprzec sie tak nogami, ze kolezanka nie daje rady go ruszyc. No i tak jest co drugi dzien i wtedy mały idzie do babci . Jak ja to słysze to mnie nosi, bo jak bym sie wziela za tego małego diabła, to by wiecej nie pryszly mu do głowy takie widzi-misie .

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

o to jakas epidemia .
U Antka w grupie tez tłumów nie ma, ale pewnie z 15-oro ich jest. Dzis wreszcie w szatni poznalam Antka kolege Tomka. Ant az sie rozpromienił na jego widok, czego do tej pory nigdy nie widziałam .
Wczoraj znowu troche z pania pogadalam, bo jak weszlam po poludniu to Ant zajadal podwieczorek, wiec czekalam az skonczy. Pani go baaardzo chwalila, ze robi ogromne postepy, ze pieknie sam je, ubiera sie/rozbiera, biega do lazienki, jest posłuszny. Pani sie smieje, ze niektore dzieci jeszcze dobrze bluzki nie zdejma, a Antek w piżamie juz jest pod kołderka .
Fajnie, tylko ze ja wiem, ze w domu pokazuje tez swoje inne-łobuzerskie oblicze . Tak czy owak samodzielnosc jego w przedszkolu mnie cieszy, bo w domu jednak do wszystkiego potrzebna jest jeszcze pomoc mamy/taty. A moze to ja powinnam juz z tego pomagania nieco zrezygnowac i zmobilizowac go do wiekszej domowej dyscypliny…

Ant ostatnio pokichuje, boje sie ze bedzie katar. Ale dajemy mu regularnie Juvit i jakos narazie nic sie nie kluje (puk, puk)

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

Powiem tak nie lubię wylegiwać się w łóżku kiedy już nie śpię. I nie lubię też takiego podsypiania, bo jeśli danego dnia idę do pracy to zawsze wydaje mi się, że zaśpię i wtedy śpię nerwowo A, że jestem ślepa to po ciemku macam gdzie są okulary, żeby zobaczyć która godzina. Wolę więc od razu wstać…W weekend jest podobne choć wtedy nigdzie się nie spieszę to wolę wstać rano i mieć więcej czasu Na wakacjach też wstaję ok. 8, robię sobie kawę, coś tam czytam, obmyślam plan wycieczek na dany dzień, potem idę do sklepu po pieczywko (nie ma to jak np. hiszpańska piekarenka) i zanim się chłopaki obudzą to ja zdążę wziąć jeszcze prysznic

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: czy to normalne? o mnie…

Moi sasiedzi byli w tym roku w Hurgadzie. Po zmroku lepiej sie nigdzie nie ruszac, kiedys im sie zachcialo jechac do sklepu busem, najedli sie strachu, bo po drodze dosiadalo sie mnostwo podejrzanym tubylcow, i kierowca jezdzil jeszcze jakimis okreznymi drogami . Ale w dzien chyba było spoko

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

A Tomek wczoraj coś mi zaczął smarkać…Mam nadzieję, że to było tylko wczoraj i dzisiaj już nic mu nie jest. Kurczę ostatnio jak wychodzę do pracy to jest jeszcze ciemno

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

dobija mnie ta pogoda, ciemnosci i perspektywa zimy przed nami…

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos porannego wstawania

to juz wiemy skad sie biora rodzice do kolejnych odcinkow superniani
A tak powaznie – kazdy ma jakis tam swoj model rodzicielstwa. Fajnie jest gdy sie nie zaluje tego co sie dziecku przekazalo. Jesli Twoja kolezanka bedzie z siebie w przyszlosci zadowolona to nie widze problemu…. jej sprawa. Ale dobrze tez miec troche wyrozumialosci wobec innych. Dla mnie takie zostawianie 3-latka z samym sobą w drugim pokoju nie jest niczym zlym. Na tyle juz znam swoje dziecko.

Ula i Emilka (3 latka)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

Ja już marzę o tym, żeby ubrać dziecko do przedszkola w koszulkę, krótkie spodenki, sandałki i czapkę z daszkiem i żebyśmy zapomnieli co to katar i kaszel. Tomek podobno rano wstał lekko zasmarkany….O rany wizja chorobowego w pracy mnie przeraża. A teściowie w domu to wiecie jak to jest…Gotowanie obiadów, sprzątanie itd.

Wioletta i Tomek 3 latka za 2 tygodnie

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

Emilka dostaje rano i wieczorem witamine C i wapno albo multinsanostol. Z kataru wyprowadzilismy i kichania wlasnie wyprowadzilismy ją za pomocą nacierania amolem, inhalacji i nawilzania pokoju w nocy olbasem. DOstawala tez przez 3 dni 2 razy dziennie po pol ampulki oscillococinum.

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

a dajesz Tomkowi cos wzmacniajacego?
tez juz marzę o wiosnie w pelni

Ula i Emilka (3 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

gdzie jest Ania?

Ania, jestes? Nie odzywasz sie, na gg Cie nie widac. Wszystko ok?

Ula i Emilka (3 latka)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: dzisiaj w przedszkolu

jak u mnie jest tesciowa to ja o obiadach nie mysle, czasem nawet mi cos ruszy w domu, poprasuje. A jak sa rodzice to w ogole mam wiekszosc obowiazkow z banki

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

Znasz odpowiedź na pytanie: —- LISTOPAD 2003 —-?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
dorzuce i ja
bo cos ostatnio wiecej nowych sie porobilo:) Szymon na koniach [img]http://i134.photobucket.com/albums/q92/dorpuk/nakoniach.jpg[/img] i na basenie [img]http://i134.photobucket.com/albums/q92/dorpuk/Szymonnabasenie.jpg[/img] i dwa Michały [img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img] [img]http://i134.photobucket.com/albums/q92/dorpuk/kombinaTOR.jpg[/img] [img]http://i134.photobucket.com/albums/q92/dorpuk/boskimajkel.jpg[/img] [img]http://foto.m.onet.pl/_m/1192288dee353bc7ca871c8b9bbcb6c8,5,19,1.jpg[/img]
Czytaj dalej