LISTOPAD 2006 – jesteście?

Jako że w moim życiu zmiany zaczynam nowy watek.
Może na nowym prędzej która coś skrobnie..
Może już wiecie ale i tak się chwalę ze od 11 października (31 urodziny męża – taki prezent!) Danielek zdobył się na odwagę i chodzi, odtąd zaprzestał ciągać mnie za rączkę i zapomniał o raczkowaniu..
Poza tym spodziewam się kolejnego dzidziusia w czerwcu.. I marzę żeby to była dziewczynka.. Jest to trzecie nieplanowane dzieciątko ale za to cieszę się z niego jak z pierwszego:) Drugie przyszło troszkę za wcześnie i stąd na początku ten dół, na szczęście to już dawno dawno nieaktualne, bo jak pisałam na starym wątku Danielek robił się z miesiąca na miesiąc coraz większym aniołkiem 🙂
Chciałam mieć trójkę to i mam, wyrobiliśmy się z tym w 2,5 roku 🙂
Jedyny problem na razie to wybór imienia dla dziecka i wybór chrzestnych..
Poza tym również z “nowości”, odstawiliśmy od jakiegoś miesiąca słoiczki i o dziwo dzieci to jakoś dzielnie zaakceptowały.. Wcinają teraz to samo, choć Danielek ma na razie lepszy apetyt.
Zawzięcie kłóci się z siostrą o klocki, książki, pilota itp Usiłuje ją we wszystkim naśladować, razem np tańczą w rytm muzyki 🙂 Danielek się wycwanił i od paru dni robi zawzięcie główką na boki – znaczy się jest na nie 🙂
Piszcie co tam u was, może któraś mi odpisze na pytania z poprzedniego wątku?? Macie jakieś fajne przepisy na obiadki?? Jak śpią wasze dzieciątka? Danielek tylko 2 godz. max w dzień i 11 godz. w nocy.. Wolałabym żeby więcej spał w dzień, ale cóż, siostra wstaje to i on..

Pozdrawiamy

39 odpowiedzi na pytanie: LISTOPAD 2006 – jesteście?

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

cze gosiu,

przede wszystkim serdecznie gratuluję dzidziusia pod sercem i życzę dużo zdrowia wam obojgu. pisz jak się czujesz i jak radzisz sobie w tej wymagającej sytuacji. mam nadzieję, że daniel okaże się dżentelmenem i bedzie grzeczny.

pomyślałam, że może mamuśki poznikały, bo im starsze dziecko tym więcej zamieszania i mniej czasu na net? poza tym mi nie zawsze net chodzi jak należy.

oto co u nas: tosia ma pół zęba, chyba idzie następny. ładnie je, lubi biały ser z jogurtem, zupkę (z ryżem, jęczmienną, ogórkową lub z makaronem, solę tylko troszkę), wszystkie owoce, na kolację najczęściej jest kalafior lub brokuł z ziemniakiem albo żółtkiem. często gotuję jej rybę, robię też kisiel ze swojego soku lub kaszkę. z gotowych rzeczy je tylko biszkopty i danonki. rano i przed kąpielą dostaje pierś.

śpi od 20 do 6 rano, niestety czasem budzi się parę razy, daję jej wtedy smoka i śpi dalej. w dzień są dwie drzemki, razem ok 3, 4 godzin.

codziennie wychodzimy na dwór, spacery to teraz głównie spacery za rękę. w domu sama się odrywa od mebli i potrafi przejść cały pokój. pięknie to wygląda, bardzo mnie wzruszył pierwszy taki raz. zdecydowanie pomógł jej w tym taki samochodzik:
[Zobacz stronę]
bardzo go lubi, choć chwilami jest mało stabilny.

jest kochana i grzeczna, tylko bardzo ruchliwa i głośna. dużo gada, najczęściej “da”!!! gdy widzi jedzenie lub kiedy chce huśtawkę. robi mnóstwo sztuczek w stylu: nakłada but na nogę i czapke na głowę, pokazuje gdzie chce iść, umie “pokochać” i “pośpiewać”, pokazuje gdzie jest tosia(wskazuje na siebie) itd. ale ostatnio podbiła moje serce, gdy zaprowadziła mnie do sypialni do swojego łóżeczka, gdy był czas jej drzemki. piękne to było.

mogłabym tak jeszcze długo ale każda z nas mogłaby pewnie spisać książkę o swoim dziecku, więc nie chcę was zanudzać.
pozdrawiam serdecznie i liczę na większą aktywność!!!

kaśka i tośka 13.11.2006

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

Faktycznie ,wątek nam trochę uciekł.
Gratulacje z okazji nowego członka rodziny, noszonego jeszcze pod serduszkiem.

Okres jest taki, że dużo się zmienia. Ze starych rzeczy to sen. Nadal bardzo brzydko śpimy, widocznie taka uroda. Zasypiamy około22-22,30. Pobudka około 8 rano, w tym co max 1,5 godziny cycek. Próbowałam odzwyczaić jesdnak tak się drze, że wszystkich budzi. W ciągu dnia mamy dwie drzemki o stałych porach, jednak różnej długości.
Nareszcie wyszliśny też z zapalenia oskrzeli, także powróciliśmy do spacerów. jak się spodziewałam alergia na wózek nie ustąpiła. Do tego nie cierpi prawego buta. Nie nadążał z ubieraniem. Kupiłam już wyższe kozaczki, jednak też prawy szybką ląduje na ziemi. Jak nie chce we wózku to próbowałam za raczkę. Jednak on chciałby najlepiej na czworakach. Czekam kiedy zacznie sam stabilnie chodzić. Może wtedy będzie lepiej.
Również po malutku wychodzimy z obiadków słoiczkowych.
Konrad nie lubi kaszek, mleka modyfikowanego. Próbowałam dać mu normalne, z kartonika jednak też wypił tylko parę łyżeczek i to koniec. Także żyjemy na danonkach, obiadach, deserkach, chrupaczkach. Próbuję dać bułkę czy chlebek, jednak po dwóch góra trzech razach już mu nie smakuje.
Przeczytałam, że dziecko którejś z dziweczyn ogląda teletubisie. Spróbowałam i faktycznie jest zaczarowany. Nie na długo ale zawsze to jakaś ulga. W praktyce pochłania całą moją energię.
Pozdrawiam wszystkich.


Gosia i dzieciaczki

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

zapomnialam,
strasznie lubi sie kompac, siedzialby caly czas w wodzie, jak tylko zorientuje sie ze wychodzi z wanny, to drze sie okropnie,


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

u tosi dokładnie to samo!
jak słyszy, że idziemy do łazienki na myju myju, to zaczyna się szaleństwo! kapię ją w dużej wannie, tłucze łapkami w taflę wody ile sił, a gdy płuczę głowę prysznicem nie przeszkadza jej lejąca sie po twarzy woda. szok! oby jej to nie minęło!

kaśka i tośka 13.11.2006

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

łazienka zawsze cała mokra i ja przy okazji też. Jednak super jest popatrzeć jak dziecko takie uradowane, jak chlapie. A jak już mu siostra zaczyna pomagać, to lepiej uciekać. Wszyscy są wtedy mokrzy.


Gosia i dzieciaczki

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

Gosia, ogromne gratulacje!!! O takich zmianach w zyciu to ja uwielbiam sie dowiadywac!

My nadal bezdomni jestesmy … ale juz niedlugo. We wtorek powinnismy dostac klucze do naszego nowego domu. Na tydzien przed pierwszymi urodzinamy Steph, wiec tort urodzinowy pewnie na kartonach bedzie podawany.

Poza tym z nowosci u dziewczyn to to, ze sie zaczynaja ze soba bawic … Stephanie uwielbia sie gonic i kazda okazje wykorzystuje zeby dac siostrze do zrozumienia ze chce byc goniona. Oczywisicie jest przy tym duzo smiechu ale tez placzu, bo sie wywracaja na siebie, albo lbami wala itp.

Stephanie je wiecej niz jej starsza siostra, przynajmniej takie mam wrazenie. I je wszystko to co my. Co sie da podrobic to jej daje.

Ze spaniem tez jest bardzo dobrze. Ostatnio nawet sypia sama w lozeczku, bo u tesciowej nie miescimy sie wszyscy w lozku tak jak na naszym ogromnym materacu w domu, wiec ja odkladamy do lozeczka i o dziwo az tak jej to nie przeszkadza. Jak sie przeprowadzimy to planuje nauczyc obie dziewczyny spac we wlasnym pokoju.

Drzemek w ciagu dnia ma chyba ze dwie, czasem sa po 2-3 godzinki a czasem mniej … ale to juz dzialka taty, bo ja w pracy w tym czasie jestem.

To tyle u nas.

Pozdrawiam

Luiza i

heksa Dodane ponad rok temu,

Co w prezencie?

Dziewczyny jakie macie pomysly na prezenty dla naszych jednoroczniakow?

Zupelnie nie wiem co kupic dla Steph. Zabawek to ma tyle ze szkoda gadac, duzo tez po siostrze jej zostalo. Ciuchow ostatnio tez nakupowalalm z powodu pogody jesiennej. Wiec nie wiem, nie mam zadnego pomyslu. Moze cos polecicie?

Luiza i

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: Co w prezencie?

Myśmy już kupili. Może teochę na wyrost, ale mąż się uparł. No tak, syn. Kupiliśmy taki samochód, że może do niego wejść i jeździć. Zobaczymy kiedy mu się przyda.


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: Co w prezencie?

jeśli malutka ma naprawdę dużo zabawek i ciuchów, to czy konieczne jest kupowanie czegoś “na siłę”? przecież steph i tak nie zauważy, że nie dostała prezentu ;-))) może zróbcie sobie jakieś wyjątkowe rodzinne zdjęcie, np na tych pudłach! to będzie pamiątka.

tosia już dostała na urodziny kombinezon i buty na zimę, to od cioci i babci, same zaproponowały. my nic specjalnie nie będziemy kupować. ostatnio kupiliśmy jej samochód do prowadzenia lub odpychania się nóżkami, pisałam w pierwszym poście. polecam

kaśka i tośka 13.11.2006

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Co w prezencie?

A jednak potrzeby na cos praktycznego zawsze sa … kombinezon i buty na zime tez by jej sie przydaly … chyba pora tez na zmiane fotelika samochodowego , bo ona jeszcze w niemowlecym jezdzi.

Takze, juz skladam zamowienia u rodziny.

Luiza i

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Co w prezencie?

Taki samochod z akumulatorkiem? Moja starsza dostala taki na pierwsze urodziny … blizej drugich dopiero potrafila go uzytkowac. Ale chlopaki pewnie bardziej pojetni w tych sprawach sa.

Luiza i

heksa Dodane ponad rok temu,

Foteliki samochodowe?

Czy wasze maluchy jezdza juz przodem? Zmieniliscie foteliki na wieksze?

Stephanie sie w sumie jeszcze miesci w swoim niemowlecym, tak na styk … ale pamietam ze Sophie zmienilismy fotelik wlasnie na pierwsze urodziny, wiec chyba i czas na Stephanie, co?

Luiza i

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: Foteliki samochodowe?

Ja zmieniłam już latem. Konrad duży chłopak i już mi sie nie mieścił. Zresztą jak zasypiał to mu główka leciała w każdą stronę. Teraz przynajmniej nie mam takiego kłopotu. Mam ten 0-18 i przez zimę zamierzam w nim jexdzić. Później dostanie po starszej siostrze 9-36.


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: Foteliki samochodowe?

tosia nigdy jeszcze nie jechała samochodem (nie licząc taksówki ze szpitala)

kaśka i tośka 13.11.2006

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

🙁

Niestety wczoraj straciłam swoje dzieciątko 🙁
Na razie to do mnie nie dociera..

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: 🙁

Przykro mi. Jak czytam takie wiadomości to mi aż skóra cierpnie.


Gosia i dzieciaczki

ja3 Dodane ponad rok temu,

Urodziny, urodziny!!!!!!!

No i doczekaliśmy się. Rok temu czekałyśmy na nasze maluchy, a teraz proszę dziewczynki śliczniutkie, chłopcy postawni.
U nas wypada to akurat w ostatnią sobotę przed postem. Także za jednym razem mamy andrzejki.
Konrad robi się coraz mądrzejszy. Dużo rozumie, jednak mało się wysławia. Ogólnie to pokazuje palcem i słyszę yyyyyyyy.
Cały czas jesteśmy na cycuszku, lubi jeszcze soczki ale tylko podawane łyżeczką. Ogólnie jest wybredny w jedzeniu, aż nie wiem co mu podawać. Odpada mleko, kaszka, owsianka, jakieś desery ze zbożami, naleśniki z owocami i inne tego typu to odpada. Nawet za chlebem ani za bułką nie przepada.
Jak narazie nie kwapi sie też do chodzenia. Za raczkę owszem , jednak woli na czworaka. Nawet na dworzu. Z nowości to już tak nie krzyczy w wózku, można troche pospacerować.
Nocki nadal zarwane. Aktualnie idą dolne dwójki i jest gorzej niż zwykle.
No i znowu mamy kaszel. Także zwiększamy inhalacje.
Ogólnie jest fajnie, tylko jakoś mało czasu na wszystko. Takiego sobie maminsynka wychodowałam.Tata liczy sie wtedy, gdy dopuszcza go do narzędzi. Wtedy mama nie istnieje.
A jak u was, jak na roczku u tych, którzy są już po?


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: 🙁

Gosiu, bardzo bardzo mi przykro.
nie wiem co można mądrego napisać w takiej sytuacji.
współczuję.

kaśka i tośka 13.11.2006

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: 🙁

Bardzo mi przykro. Tez kiedys tego doswiadczylam, tym bardziej jest mi smutno. Trzymaj sie jakos.

Luiza i

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Re: Urodziny, urodziny!!!!!!!

My sie szykujemy na jutrzejszą imprezkę. Dla dwóch dziecków zamachem 🙂
Zamówiliśmy tort podzielony na pół z napisem: Daniel 1 roczek i Natalka 2 latka 🙂 Bananowy bo dzieciaki uwielbiają banany 🙂
Aparatu nie mamy, trzeba będzie pożyczyć..
Świeczki umie dmuchać i jedno i drugie dziecko (Danielek to taka małpka, widać że sie szybciej uczy jedno dziecko przy drugim), chyba będzie jedna wielka bitwa o to kto pierwszy.. a rok temu Natalka nie umiała (zresztą ani dmuchać ani chodzić na dwóch łapkach..
Chciałabym mieć już tą imprezę za sobą bo gości będzie dość sporo a ja lubię bardziej kameralne grono i takie duże mnie stresują..
Aha, z prezentów to tylko chyba Danielek dostanie coś od rodziców, piłkę do skakania, coby się dzieci nie kłóciły bo na razie mamy tylko jedną i jest wielki płacz o nią..
Już nie jesteśmy na cycuszku (niestety przymusowe odstawienie przez tabletki brane po stracie czerwcowego dzieciątka). Na szczęście była to rezygnacja z tylko jednego porannego karmienia, inaczej moje cycki by chyba powariowały z nadmiaru mleka..
Nocki mamy spokojne na szczęście, gorzej w dzień, marudził mi tak od jakiegoś czasu i trzymał się bez przerwy “maminej spódnicy” ale dopiero parę dni temu zorientowałam się ze to mu idą zęby, dwa naraz i dwie górne dwójeczki.. Koszmar, łazi za mną cały dzień, ja widać nie przyzwyczajona do tego żeby ktoś tak nade mną wisiał non stop, tamtych ząbków tak nie przeżywaliśmy..
Razem mamy na razie 6 ząbków.
Aha, Danielek tez bardzo dużo rozumie, ale nie potrafi jeszcze gadać, a ja coś zabierze zakazanego (wie ze to zakazane!!) to leci z tym prędziutko w kącik z nadzieją ze mama nie zauważy, a jak zauważy to ryk niesamowity że zabrała taką fajna rzecz.. Normalnie cwaniaczek mi rośnie
To tyle na razie ode mnie, pozdrowionka.


ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: Co w prezencie?

tak sobie myslę, że konrad dobrze bawi sie kubusiem w wodzie , takim domkiem przylepianym do wanny


Gosia i dzieciaczki

ja3 Dodane ponad rok temu,

nocniczek

sadzacie już maluszki. Myślmy dzisiaj spróbowali, na chwilkę 5 minut. Siedział zdziwiony jak na tronie. Od jutra będę sadzać zaraz po spaniu, może wtedy zajarzy o co chodzi.

A tak z innej beczki to jakie dzieciaki są mądre w tym wieku. Byliśmy wczoraj na zakupach i kupiliśmy gwiazdora. Siedzi już sobie na kominku. Wysarczyło raz powiedzieć gwiazdor, poikazać małemu a on już kuma . Jak tylko powiem gwiazdor, głowa w stronę kominka i yyyyyyyyyyyyyyyyyy.
Super są te nasze maluchy. Prawda?


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: nocniczek

nocnik kupilismy ponad miesiąc temu, ale nie korzystamy z niego,
po pierwsze dlatego, że tosia nie chce na nim nawet usiąść, pręży się i płacze. chyba jest za duży dla niej, ona jest taka drobna.
po drugie moje dziecko jest tak ruchliwe, ze nawet jak by usiadło to tylko na sekundę, a potem trzeba by ja przytrzymywać. póki co nie chce mi się.
tosia jak zrobi kupę, przychodzi, łapie się za pieluchę i mówi “f”, czyli “fe” ;-)))

kaśka i tośka 13.11.2006

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Mądry chłopaczek..

Mnie moje dziecko ciągle zaskakuje swoją “mądrością”.
Dziś np. zauważyłam że potrząsa workiem do klocków w identyczny sposób w jaki ja wczoraj potrząsałam żeby szybciej spadły na dno 🙂 Powtarza tą operację co 3 wrzucony klocek 🙂 Jak widać dzieci w tym wieku mają pamięć niesamowitą.
Jak już nie chce zupki to mówi (po siostrze sie nauczył): “nie cę”..
Jak widzi ze wszyscy sie ubierają to sam przynosi swoje buty.. Poza tym jak widzi ze już tata się krząta przed wyjściem do pracy w przedpokoju to mu przynosi buta, i na dodatek wie którego..
Jak tata przychodzi z pracy to mu podaje rękę na “cześć” i do tego prawą, nigdy lewą..
Uwielbia bawić się w rozwalanie wszelkich budowli, wrzucanie różności do kosza na śmieci, do wanny lub kibelka 🙂
Jak mu coś się uda np. zdmuchnie świeczkę czy rozwali klocki to wyciąga rączki do góry i krzyczy : jeeeeee (znaczy się jest – mamusia nauczyła)
Teraz już zakumał że nie wszystkich rzeczy można brać wiec na wszelki wypadek jak tylko jakąś dorwie to od razu w nogi i patrzy co my na to 🙂
Uwielbia włączać i wyłączać przyciski przy telewizorku..
Jeszcze dużo rzeczy potrafi ale niestety wyleciało mi teraz z głowy..
Normalnie ciągle mnie zaskakuje i często jestem w szoku

A co do samej imprezy urodzinowej to się nawet udała, nie wszyscy ludzie poprzychodzili więc stres był mniejszy.
Aha, na imprezie był drugi kolega (10 mies) i obydwaj zachowywali się przez połowę imprezy w identyczny sposób (znaczy się bali się obcych osób i wrzeszczeli jak się ich zrzucało z kolan), no wiec połowa imprezy na kolanach u mamusiów, potem wrzask bo byli głodni, potem wrzask bo śpiący (obydwaj mało spali w dzień), a potem się oswoili i tak wyszło ze oni dla siebie nie istnieli za to Natalka była zachwycona Mateuszkiem i nawet go częstowała herbatką z zabawkowego kubeczka a brat dla niej kompletnie przestał istnieć, iInny dzidziuś był większą atrakcją niż ten swój
Z prezentów najbardziej Danielkowi spodobał się autobus z grającymi przyciskami i klocki a najmniej piesek jeżdżący i ćwierkający (może jest za głośny i dlatego się go boi?)
Aparatu nie mieliśmy bo nawaliła znajoma co miała z nim być i w końcu całkiem kto inny robił zdjęcia. Mamy ich tylko parę i do tego nie udało się uchwycić momentu dmuchania świeczek, bo za szybko dzieci dmuchały
Niestety nie umiem wklejać zdjęć na forum a szkoda..
No chyba że mnie któraś podszkoli??

Pozdrawiam
Gośka i dzieciaczki


gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Re: nocniczek

Niestety mój Danielek jeszcze szybciej schodzi niż wchodzi na nocniczek (a potrafi sam wchodzić, bo siostra go nauczyła, a robi to w ten sposób że zachodzi od tyłu do nocnika, rączki przekłada tuż przed nocnik, dupka do przodu i siada, śmiesznie to wygląda hihi)
On robi siku często a mało, więc na razie chyba nic z tego nie wyjdzie..


gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Zdjęcia urodzinkowe

Udało się!!
Wklejam po raz drugi w swoim forumowym życiu zdjęcia 🙂

Mamusia to ta w seledynowej bluzeczce a reszty się domyślajcie:)

Danielek dmucha świeczkę a Natalka świeci oczami :))

i na koniec zdjęcia kolegi z Natalką (młodszy o 2 miesiące od Danielka ale już z innego roczku)

Pozdrawiamy
Gośka i dzieciaki

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: Zdjęcia urodzinkowe

Super zdięcia. jaki on jest duży. A myślałam, ze tylko Konrad jest taki. Z tego wynika, że nam dzieci porosły.


Gosia i dzieciaczki

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: Zdjęcia urodzinkowe

gratuluję! podobają mi się trzy świeczki na torcie! sprytne 😉

kaśka i tośka 13.11.2006

kama28 Dodane ponad rok temu,

szczepienie na pneumo

wiem, że na “tematy, których…” jest taki wątek, ale jestem ciekawa jak to się przedstawia statystycznie na naszym wątku.
czy szczepiłyście na pneumo i menigo lub macie taki zamiar?
my się zdecydowaliśmy, szczepionki już leżą w szafce. opowiem po szczepieniu jak tosia je zniosła.

kaśka i tośka 13.11.2006

ja3 Dodane ponad rok temu,

Re: szczepienie na pneumo

szczepiłam na pneumo od samego początku. Konrad dobrze znosi szczepionki. Teraz, jak skończy roczek to mam zamiar zaszczepić na menigo. Jednak przed nami jeszcze MMR i tej, po opisach dziewczyn, się boję.


Gosia i dzieciaczki

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: 🙁

bardzo mi przykro 🙁

Paula i

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: LISTOPAD 2006 – jesteście?

Maks chodzi a raczej biega jak szalony. ku mojejmu nieszczesciu potrafi wspinac sie na szafki, fotele itp, jest duzo bardziej ruchliwy i zwinny niz borys w jego wieku.
je wszystko, nie marudzi, nie wybrzydza, nie ma uczulen. lubibawic sie z borysem, przynosi mu pilke, klocki i z zainteresowaniem patrzy co borys robi. uwielbia tez z nim biegac :)) bardzo lubie patrzec na nich gdy tak sie razem bawia.

co do prezentu na roczek to nie mam zielone pojecia co malemu kupic.

Paula i

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: nocniczek

nie ma takiej sily ktora zmusialby maksa do siedzenia na nocniku 😉 probowalam i narazie sie poddaje.

Paula i

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: szczepienie na pneumo

co do MMR jestem w grupie osób, które nie są przekonane, że ta szczepionka jest odpowiedzialna za autyzm u dziecka. jestem po rozmowie z lekarzem, dla którego mam dużo szacunku i on przekonał mnie by szczepić, ostrożnym trzeba być gdy dziecko jest “dużym” alergikiem.

kaśka i tośka 13.11.2006

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Re: szczepienie na pneumo

nie mam zamiaru szczepić, nawet nie wiem po co te szczepionki..
u mnie w przychodni mówili tylko o szczepionce hiberix więc zaszczepiłam ale do innych nie namawiali więc sądzę że nie są zbyt potrzebne..
Gdyby były konieczne to chyba byłyby wpisane w rejestr szczepień obowiązkowych? tak sądzę..

kama28 Dodane ponad rok temu,

Re: szczepienie na pneumo

nie wszystko co może uchronić dziecko przed niebezpieczna chorobą jest wpisane w obowiązkowy rejestr, ponieważ to kosztuje! w kilku krajach europy zach. jest to szczepienie obowiązkowe, bo je na to stać po prostu.
do tego roku hib także był szczepieniem zalecanym.

kaśka i tośka 13.11.2006

ja3 Dodane ponad rok temu,

I po roczku

jak w tytule, a więc leci już naszym pociechom drugi roczek życia.
U nas impreza podzieliła się na dwie części. Niestety praca i duże odległości do pokonania. Także chrzestna była w dzień urodzin, chrzestny dopiero w minioną sobotę. I jak na złość nie porozumieli się co do prezentu i mały miałby podwójny.Ale jazda , nie? Z tylu zabawek wybrać tą samą.
A u nas już mamy 8 ząbków. Cztery górne przody, trzy dolne przody i jeden kieł. Także nocki cały czas są do tyłu. Nadal budzi się co godzinę na cycanie. Cały czas karmię i jakoś nie mogę przestać. Mały nie toleruje innego mleka. Wogóle jakiś niejadek z niego. Tu podziubie, tam poskrobie i niby jest najedzony.
Roczek przeszedł na dwóch nóżkach. Cały czas jest niestabilny ale chodzi.
A ogólnie jest uroczy.
Pozdrawiam i piszcie co u waszych pociech?
Jak doczytam co i jak na naszym nowym forum to wstawię aktualne zdięcia. Pa

kama28 Dodane ponad rok temu,

witajcie kochane,
u nas dziś mija 13 miesięcy tosi, dobrze się rozwija, ma 2 zęby na dole i kawałeczek na górze, chodzi, biega, fika, uwielbia czytać książki i kłaść lalę spać, jest grzeczna, ale zna już znaczenie słowa “nie”, zaciska wtedy piąstki!
ładnie je, nie zna słodyczy, jedynie biszkopty. pije pierś dwa razy dziennie i mleko modyfikowane jak zasnie na noc (przez sen butelką). w nocy buzi czasem dwa trzy razy i płacze, ale zaraz zasypia.
codziennie wychodzimy na dwór, po pół godzinie siedzenia w wózku niecierpliwi się. kupiliśmy jej sanki, ciekawe czy się przydadzą.
jestem ciągle na wychowawczym, mam więc dla niej mnóswo czasu, mąż dużo pracuje, ale na szczęście moi rodzice często do nas przychodzą. są zakochani w tosi. ja z resztą też, coraz bardziej. co nie znaczy, że nie tęsknię za pracą!
ciekawe jak natka godzi pracę z wychowywaniem szymonka. odezwij się kochana!
nie wiem która z was dziewczyny jeszcze pracuje, a która zajmuje się domem.

ja3 Dodane ponad rok temu,

Ja jestem na wychowawczym. A co do sanek to nam się już przydały. Ale było radości.

Znasz odpowiedź na pytanie: LISTOPAD 2006 – jesteście??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
skurcze ?
mam pytanko: jak rozpoznać skurczę? Ostatnio miałam cc planowane, więc nie wiem jak to jest mieć skurcze. Miewałam tylko takie pulsujące bóle krzyża jak przy okresie, ale one mijały jak
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Szpital w Warszawie
Dziewczyny! Moja mama ma skierowanie na operację ginekologiczną i chciałam was podpytac do którego szpitala warto sie ustawic w kolejkę do zabiegu. Chcemy do sw Zofii ale nie wiadomo co
Czytaj dalej