♥♥♥ Listopadowe rosną brzuszki a w brzuszkach nasze Maluszki! LISTOPADÓWKI 2014 ♥♥♥

Cześć Dziewczyny, z wielką dumą i nadzieją zakładam wątek dla Listopadowych Mamusiek!

O ciąży wiem od 17.02, mój dzieć jest “cudem techniki” 😉 Dzisiaj pierwszy raz byłam u lekarza, biło już maleńkie serduszko, a Junior ma 2,6 mm :Hura!: Termin porodu wg. usg 5.11.

Jestem przeszczęśliwa! :Kocham:

Zapraszam Listopadowe mamy do dołączenia – razem na pewno będzie Nam raźniej 🙂

3158 odpowiedzi na pytanie: ♥♥♥ Listopadowe rosną brzuszki a w brzuszkach nasze Maluszki! LISTOPADÓWKI 2014 ♥♥♥

szpilka2014-03-07 18:46:14

***WYPRAWKA***

DLA DZIECKA

Ubranka:

-zimowy kombinezon, najlepiej o 1-2 rozmiary większy,
-ciepła czapa i rękawiczki, szalików się dla niemowlaków ponoć nie praktykuje, bo takie maluszki nie mają szyi 😀
-śpiochy/pajace najlepiej rozpinane na całej długości ok 3 szt. r. 56 i 6 szt. r. 62,
-skarpetki bawełniane bez ściągaczy 3 pary,
-łapki-niedrapki 2 pary,
-sweterki/bluzy bez kapturka 5 szt.,
-spodenki 5 szt.,
-rajstopki 3-4 pary,
-lekkie czapeczki zakładane po kąpieli 2-3 sztuki,
-body z krótkim rękawem ok 2 szt. r. 56 i 4 szt. r. 62,
-body z długim rękawem ok 4 szt. r. 56 i 8 szt. r. 62,
-śliniaczki 2-3 sztuki,

Do snu:

-łóżeczko/kołyska,
-materac (polecane są kokos-gryka),
-kołderka do łóżeczka/kołyski,
-poszewki na kołderkę 2 komplety,
-prześcieradło najlepiej z gumką 2 szt.,
-ciepły kocyk,
-lżejszy kocyk,
-pieluszki tetrowe 15 szt.,
-pieluszki flanelowe 5 szt.,
-rożek (becik)/otulaczek,
-karuzelka do łóżeczka,
-klin do łóżeczka,

Do kąpieli:

-wanienka/wiaderko kąpielowe,
-ręczniki dziecięce najlepiej z kapturkiem 2-3 szt.,
-bezpieczne nożyczki/cążki,
-miękka szczotka do włosów/grzebyszek,
-termometr do wody,
-mydełko/płyn do kąpieli,
-szampon,
-oliwka lub balsam po kąpieli,
-sterylne gaziki,
-spirytus/octenisept/gencjana/waciki spirytusowe – co kto woli do pielęgnacji pępuszka,
-waciki/patyczki do czyszczenia uszek,
-gruszka/frida/katarek – co kto woli do usuwania wydzieliny z noska,
-sól fizjologiczna,
-opcjonalnie fotelik kąpielowy/mata/gąbka,

Pielęgnacja:

-krem na pupę – zapobiegawczy i doraźny jak już pupa odparzona,
-dzieciowy proszek/płyn do prania,
-płyn po płukania,
-chusteczki nawilżane,
-pampersiaki na początku ok. 10 sztuk dziennie,
-krem do buziaka na spacery,
-coś na kolkę, coś na gorączkę, coś do noska,
-poduszka do karmienia tzw. fasolka/rogal,

Pokoik i akcesoria:

-smoczki uspokajające 2 szt.,
-tasiemka do smoczka,
-lampka nocna,
-smoczek do podawania leków,
-nawilżacz powietrza,
-osłonka na szczebelki łóżeczka,
-suchy termofor,
-przewijak lub komoda z przewijakiem/regał przewijakowy,
-niania elektroniczna,
-termometr bezdotykowy,
-kosz na pampersy,
-moskitiera na łóżeczko,
-opcjonalnie monitor oddechu,

Do karmienia:

-butelka do picia i smoczek 1-2 sztuki,
-butelka antykolkowa,
-czyścik do butelek,
-podgrzewacz,
-sterylizator,
-woreczki do mrożenia pokarmu,
-termoopakowanie,
-herbatka koperkowa/rumiankowa,
-mleko modyfikowane w razie czego,

Podróże:

-wózek,
-pościel do wózka,
-fotelik samochodowy, wkładka niemowlęca do fotelika, śpiworek,
-nosidełko lub chusta,
-leżaczek/bujaczek/huśtawka,

DLA MAMY

-staniki do karmienia min. 2 sztuki,
-wkładki laktacyjne,
-maść na brodawki sutkowe,
-herbatka laktacyjna,
-laktator,
-podpaski poporodowe,
-majteczki siateczkowe,
-koszule nocne/piżamy do karmienia
-podkłady poporodowe 15 szt.,
-tantum rosa/kora dębu na gojenie krocza,
-nakładki na sutki do karmienia

szpilka2014-03-07 18:46:47

[I][I] W Listopadzie rodzą się małe Skorpiony i Strzelce:
[/I][/I]
Skorpion 23.10 – 21.11

Patronem tego znaku jest planeta Pluton, żywiołem woda. Kolory to bordo, purpura i czerń, a kamienie: rubin, granat i ametyst.

Skorpion jest nieprzeciętny i pozostaje nieodgadniony. Szczególnie ceni sobie luksus i przepych, zna wartość pieniądza. Szybko się uczy, jest bystrym obserwatorem i bez skrupułów wykorzystuje słabości innych. Fascynuje go odkrywanie tajemnic, jednocześnie nie zdradza nic o sobie. Jest wytrwały i nie należy się spodziewać, że ustąpi w jakimkolwiek sporze. Nie zapomni nikomu doznanej zniewagi. W dążeniu do celu nie widzi ograniczeń, nie zwraca uwagi na przeszkody. Nawet najbardziej kryzysowe sytuacje nie robią na nim wrażenia. Skorpion pozostaje chłodny i trzeźwo ocenia swoje położenie. Skorpiony zwykle prowadzą podwójne życie: jedno – widziane przez innych i drugie – osobiste, ukryte przed światem. Cec***ą się tak zwanym magnetyzmem osobistym. Uwodzenie to ich wrodzona umiejętność. Ich żywioł to seks.

Zalety:
Są bardzo ambitne i zdeterminowane, niezwykle inteligentne i energiczne. Bez reszty poświęcają się swoim planom.
Wady:
Są bardzo pamiętliwi, z trudem zapominają o doznanych krzywdach, jednocześnie pozostają bezwzględni w relacjach z innymi. Nie mają litości. Wykorzystają każdy środek, żeby osiągnąć swój cel.
Kariera:
Skorpion jest bardzo ambitny i robi wszystko, by osiągnąć sukces. Zależy mu nie tylko na pieniądzach, ale i na władzy. Wytrwale dąży do celu i zwykle zdobywa to, co chce. Ludzie urodzeni w znaku Skorpiona są wstanie skoncentrować się nawet w niesprzyjających warunkach i bardzo dokładnie realizować zadania. W kontaktach z ludźmi bywają niełatwi, potrafią się postawić nie tylko współpracownikom, ale i szefowi. Skorpiony rzadko idą na kompromis. Powinny pracować na własny rachunek np. jako detektyw, naukowiec, prawnik, lekarz lub być… szefem.
Miłość:
W związkach gubi go zazdrość i niepohamowane pożądanie.
Zdrowie:
Skorpion jest szczególnie narażony na przybieranie na wadze, ale dopiero w średnim wieku. Najczęściej doskwiera im ból głowy lub gorączka. Nie powinien przesadzać z aktywnością fizyczną, żeby nie osłabiać serca.

Kobiety – Bardzo chętnie, wręcz ostentacyjnie, podkreślają swoją seksualność. Uwielbiają towarzystwo mężczyzn. Ich żywioł to flirt, kokietowanie, zdobywanie i porzucanie mężczyzn. Potrafią być w tym zaspokajaniu swoich potrzeb bezwzględne. Kiedy już jednak zdecydują się na poważny związek, potrafią dochować wierności.

Mężczyźni – Panowie spod tego znaku mają największy temperament spośród wszystkich innych znaków. Bez względu na zamiary, swoim podsyconym seksem zachowaniem wpływa na podświadomość każdej kobiety na swej drodze. Pragnie partnerki oddanej i całkowicie mu poddanej. Jest bardzo zazdrosny. Ciągłe rozstania i powroty to dla niego codzienność. Jeśli kobieta go ignoruje, jest tym bardziej jej zdobyciem zainteresowany.

Przyjazne znaki: Ryby, Strzelec, Rak i Waga.

Strzelec 22.11 – 21.12

Jego żywiołem jest ogień, planetą opiekuńczą – Jupiter. Kolory kojarzone z tym znakiem to: oliwkowy, czerwony i fiolet, a kamienie: turkus i onyks.

Strzelec jest wiecznie spragniony wiedzy i nowych wrażeń. Uwielbia prowadzić długie dyskusje z innymi, w których jednak brakuje mu taktu i cierpliwości. Jest wyjątkowo błyskotliwy i spostrzegawczy. Bywa złośliwy.
Ludzie urodzeni w tym znaku to szczęściarze losu, kochają wolność i niezależność. Są szczerzy aż do bólu. Gonią za każdą przygodą.
Zalety:
Mają duże poczucie sprawiedliwości, zawsze stają w obronie słabszych. Swoim bliskim zapewniają ciekawe, pełne niespodzianek życie.
Wady:
Są lekkomyślne, nie dotrzymują obietnic i zbyt łatwo wydają pieniądze – najczęściej na rozrywkę. Tracą rozum dla wyścigów samochodowych.
Kariera:
Strzelce stawiają na rozwój i działanie. Potrafią być bardzo pracowite, ale lubią też odpoczywać, najlepiej aktywnie. Dużo wymagają zarówno od siebie, jak i od swoich kolegów. Czują się odpowiedzialne za swoją pracę i za podwładnych. Jako szefowie są jednocześnie surowi i sprawiedliwi. Idealny zawód dla Strzelca to: pilot, nauczyciel, trener, podróżnik lub naukowiec.
Miłość:
Strzelcem rządzą namiętności i porywy serca, dlatego trudno mu zbudować trwałą relację. Jednocześnie to najlepszy przyjaciel spośród wszystkich znaków zodiaku. Oddany, pomocny zawsze potrafi rozweselić i pomóc zapomnieć o troskach. Angażuje się w przyjaźń i każdej czyni ważną i długodystansową relację.
Zdrowie:
Ludzie spod znaku Strzelca są szczególnie narażeni na reumatyzm. Często cierpią też na problemy skórne oraz choroby płuc. Problemy ze zdrowiem wynikają w ich przypadku głównie z nieprzestrzegania zdrowej diety oraz folgowania sobie w jedzeniu fast food’ów.

Kobiety – Nie pozostają niezauważone w żadnej sytuacji. Cec***e je niesamowity urok, klasa, poczucie humoru. Są bezpośrednie, zarażają uśmiechem i optymistycznym podejściem do życia. Dla partnera, z którym dzieli życie, jest najlepszą motywacją do działania i rozwoju. Niestety nieobca jest jej niewierność.

Mężczyźni – Są nieco egocentryczni, mają świadomość swojego wysokiego poziomu inteligencji, lubią to podkreślać. Uwielbiają uwodzić do tego stopnia, że często angażują się w kilka związków jednocześnie. Do zachowania wierności, lub przynajmniej jej pozorów, skłania go wyłącznie lęk o stratę najbliższej rodziny.

Znaki przychylne: Baran, Waga, Lew, Skorpion.

katharinka2014-03-07 19:22:29

a ja serdecznie gratuluje ci po raz kolejny 🙂
I życzę Tobie i przyszłym Mamuśką wyjątkowo nudnej ciąży 😀
i pieknych płaczących zdrowych bobasków 😀

nati2014-03-07 19:36:02

Szpileczko Kochana, GRATULUJĘ serduszka
I widziałam, że grono listopadówek już niedługo się powiększy – niech tylko dziewczyny potwierdzą i wskoczą do Ciebie:)

szalotka2014-03-08 08:49:20

Zamieszczone przez Szpilka:Cześć Dziewczyny, z wielką dumą i nadzieją zakładam wątek dla Listopadowych Mamusiek!

O ciąży wiem od 17.02, mój dzieć jest “cudem techniki” 😉 Dzisiaj pierwszy raz byłam u lekarza, biło już maleńkie serduszko, a Junior ma 2,6 mm :Hura!: Termin porodu wg. usg 5.11.

Jestem przeszczęśliwa! :Kocham:

Zapraszam Listopadowe mamy do dołączenia – razem na pewno będzie Nam raźniej 🙂

Ale pięknie! Gratuluje raz jeszcze!

jolkamunch2014-03-08 12:36:54

Gratuluje zycze spokojnej i nudnej ciazy.
Listopadowka 2011 moja Lenka jest urodzona 05.11

adusiah2014-03-08 14:04:38

Gratulacje wszystkim Listopadówkom 2014 🙂 życzę zdrowej i spokojnej ciąży i ślicznego bobaska :Wow!:
Listopadówka 2013

gagusia2014-03-08 14:12:43

?Szpila moje gratulki i zdrowej ciązy i szcesliwego rozwiązania !!

mimbla2014-03-10 18:22:53

Witam się i ja wśród listopadówek.
Ciążę zaczęłam podejrzewać już trzy dni temu ale testy wychodziły blade i ledwie widoczne. Dziś test był już wyraźny!
Terminu jeszcze nie znam ale tak na pierwsze obliczenia gdzieś w okolicach 15-18 listopada.
Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za nasze brzuszki, żeby wszystko się udało i urodziły się zdrowe dzidziusie.

Jestem już mamą czteroletniego Olka urodzonego w grudniu 2009
Pozdrawiam i całuję

kasia26102014-03-10 20:40:37

Nieśmiało witam się również i ja, co prawda ciąża narazie tylko potwierdzona testem, ale na wizytę u lekarza muszę jeszcze poczekać, dziś dzwoniłam żeby się umówić. Pierwszy wolny 7 KWIECIEŃ 😐 Ale mam dzwonić w te dni kiedy on przyjmuje, może się cos zwolni. Do kwietnia zwariuje, zwłaszcza że mam 2 ciąże zakończone niepowodzeniem. Pierwsza – puste jajo płodowe, druga – przedwczesny poród w 25 tygodniu.
Na tą ciążę czekamy od czerwca kiedy zaczęliśmy się starać.
Nareszcie się udało!!!!! 🙂

Ostatnią @ miałam 7 lutego, teraz leci 5 tydzień.

mimbla2014-03-10 21:22:03

Ja miałam @ 6 lutego i wg moich obliczeń wychodzi jak nic czwarty tydzień.
Wiem kiedy było (jedyne w lutym :Fiu fiu:) przytulanie

szalotka2014-03-11 07:14:53

Dziewczyny witam się w wątku Listopadówek 🙂 i z wielką ulgą mogę wykrzyczeć na całe gardło WRESZCIE!
szczerze już jakiś czas temu zwątpiłam że kiedykolwiek będę miała okazję być na wątku oczekujących. Nasze pragnienie o dziecko trwało 8 lat wreszcie pojawiła się szansa spełnienia w roli bycia rodzicem i mam nadzieje że teraz już wszystko będzie dobrze. Jestem po udanym in vitro 3 próba – 5 transfer 2 zarodków, 11 dpt. beta 22,39 , 14 dpt. 96,69 pierwszy test zrobiony w 11 dpt pokazał II bladą kreskę po 25 min. (wg testu był nie ważny), 2 test wykonany 12 dpt II bladą kreskę pokazał po 1 godzinie(również nie ważny) ale ze wglądu że beta przyrosła może teraz by pokazały się te moje upragnione II krechy:).
Moja ciąża jest jeszcze nie potwierdzona przez lekarza, ale mam nadzieje że szybko to się zmieni:)
Trzymam za was wszystkie kciuki i serdecznie wam gratuluje!!!:Wow!:

kasia26102014-03-11 08:26:38

Zamieszczone przez Mimbla.:Ja miałam @ 6 lutego i wg moich obliczeń wychodzi jak nic czwarty tydzień.
Wiem kiedy było (jedyne w lutym :Fiu fiu:) przytulanie

Mimbla a to nie jest tak że jak np dziś u mnie jest 4t4d to znaczy że leci teraz 5 tydzień. To są jakby 4 pełne tygodnie. Tak to zawsze było 🙂

szalotka2014-03-11 08:32:35

Dziewczyny mam do was pytanie: po transferze przyjmowałam leki min. encorton wczoraj zadzwoniłam do kliniki zgłosić bete i odebrała Pani która kazała mi przyjmować leki a wizytę umówić za tydzień ale jakoś nie miałam do niej zaufania – nie potrafiła mi odpowiedzieć na pytania … wiec zadzwoniłam dziś i odebrała kierowniczka sekretariatu która wizytę umówiła za 2 tyg. a nie za tydzień i kazała brać leki wszystkie prócz encortonu kazała go odstawić- wiecie czemu mam go odstawić?

gagusia2014-03-11 16:17:51

Kasia Szalotka ale się cieszę Gratulacje kochane !!!! Szalotka nie mam pojecie o encortonie …

szalotka2014-03-12 07:08:04

Zamieszczone przez Gagusia:Kasia Szalotka ale się cieszę Gratulacje kochane !!!! Szalotka nie mam pojecie o encortonie …

dzięki Gagusia! co do encortonu to Kasia z czerwcówek mi pomogła i lekarz odpisał na sms i też kazał odstawić.

emi812014-03-12 15:51:10

gratulacje dziewczyny 🙂

dla wyjaśnienia 😉 4t3d np. to już 5 tydzień leci
u mnie jest teraz 20tc

kasia26102014-03-12 18:32:18

Dobry wieczor Listopadowki 🙂 gdzie jestescie?

mimbla2014-03-12 20:24:47

Jestem 🙂
Powiedzcie dziewczyny czy Wy też odczuwacie lęki i stresy związane z ciążą?
Takie czy ciąża się utrzyma, czy wszystko z nią w porządku ale i takie czy dam sobie radę, jak to będzie i z pracą i z wychowaniem tego dziecka, czy podołam?
Dziwne nie?
Tak bardzo pragnęłam drugiego dziecka, skupiłam się tylko na walce o nie i o niczym innym nie myślałam…

A tak wogóle jak się czujecie, macie jakieś objawy?
Ja na razie żadnych…

szalotka2014-03-13 07:15:08

Ja witam się z rana pełna obaw :Boje się:
dziewczyny ja chyba nie mam sie już czym cieszyc…dostałam wczoraj plamień takich brązowych, zrobiłam od razu test II kreska jest bardzo blada wcale nie ciemnieje, a dziś to już jakieś brudy straszne ze mnie wyszły od razu poleciałam na kolejną betę czekam na wynik jak wzrośnie muszę przesunąć wizytę na szybciej bo do 25 marca czekać nie zamierzam.próbuje się cały czas dodzwonić do kliniki ale bez skutku. Czy takie plamienia to coś groźnego? czy może jeden zarodek próbuje się ulotnić?

emi812014-03-13 07:40:50

szalotka, plamienia nie są porządane, ale nie zawsze muszą oznaczać to coś złego(moja szwagierka plamiła przy zdrowej ciąży)
najlepiej iść jak najszybciej do lekarza, być może przepisze jakieś leki odpowiednie

kasia26102014-03-13 09:08:31

Popieram emi, lepiej iść do lekarza żeby sprawdził czy wszystko jest w porządku
Gdzieś ktos mówił że brązowe plamienia nie są złe, gorzej jakby były mocno czerwone, chyba

Szalotka będzie dobrze 🙂

szalotka2014-03-14 07:10:29

Kochane moje,
przede wszystkim bardzo wam wszystkim dziękuję że byłyście ze mną w chwilach gdzie przeżywałam swoje chwile troche ich było a ja zawsze czułam waszą obecność jakby stado aniołów kazało mi się podnieść i walczyć, niestety swoją walkę przegrałam.
w czwartek zrobiłam test i wyszedł cień cienia nie wiem skąd, nie wiem czemu miałam jakieś złe przeczucia które nie pozwalały mimo naszego szczęścia cieszyć się tak w pełni wczoraj zrobiłam krew i pojechałam do pracy, myśli o plamieniach nie dawały mi spokoju zadzwoniłam do kliniki i powiedział co sie dzieje powiedzieli żebym przyjechała na wizytę
spakowałam się w pracy i ruszyłam w samotną drogę Pani w przychodni obiecała wynik przesłać do kliniki mailem. Na 13.30 byłam w klinice a wizytę miałam o 14.40 liczyłam na wspaniały wynik bety i uspokojenie lekarza że nic niepokojącego sie nie dzieje… było inaczej wynik pojawił się ok 15 wskazywał spadek bety do 40 coś w tej granicy nie wiem ile bo nie chciałam aby mi go w recepcji drukowali zapytałam tylko czy mogę jechać do domu ale Pani namówiły mnie na wizytę że skoro jestem proszą abym weszła wiec siedziałam na korytarzu , byłam zapisana jako pierwsza pacjentka a weszłam jako 6 w tym czasie okazało się że po 15 sa wizyty dla kobiet którym się udało wiec siedziałam i patrzyłam na otaczający mnie wokół świat były same pary tylko ja sama nie pasująca do nich wszystkich… najpierw wchodziła kobieta otwierały się drzwi i słychać było bijące tętno i serce dziecka jak prosili partnera dzrzwi się otwierały czułam tylko jak moje serce się rozrywa na milion cząsteczek ale postanowiłam nie dawać nic po sobie poznać i opuścić klinikę udając że nie ma to wpływu na moje dalsze życie. Wreszcie moja kolej nie wiedziałam jak wydusić z siebie słowo “dzień dobry” mój dzień nie był dobry a już na pewno wizja dalszej przyszłości… lekarz poświecił mi dużo czasu to była chyba najdłuższa wizyta a ja cały czas pragnęłam uciec zrobił usg i powiedział że jest pęcherzyk ciążowy 3 mm ale jeśli się cokolwiek zdarzy dobrego będzie cudem kazał powtórzyć betę w sobotę brać leki ale nie nastawiać się na nic dobrego ponieważ beta spadła do 40 a powinna być na etapie przynajmniej 600 wiec reszta wizyty była gadaniem o niczym… namawiał mnie na kolejne in vitro płatne za min. 3 miesiące mówił o mojej kiepskiej stymulacji z dużą ilością leków która efekt przynosi ale przeciętny i że nigdy nie osiągnę większego ponieważ moje jajniki same z siebie nie pracują gdy sie nie stymuluje a śpią jak u kobiety przy menopauzie powiedział że na in vitro szanse mam ale że muszę się starać dłużej niż inni… tylko że ja mam dług do spłacenie za 3 próby leków i kredyt jeszcze 12 miesięcy… nie jestem w stanie podjąć na dzień dzisiejszy kolejnej walki ze względu finansowego ale chyba psychicznie jestem już tak wykończona że wydaje mi sie że nie jestem już człowiekiem… wyszłam z gabinetu poszłam na recepcje i dostałam jakąś receptę na kilka miesięcy gdybym chciała podchodzić za 3 miesiące nie wiem czy wyglądałam tak żałośnie ale nie chcieli ode mnie kasy za wizytę… pomimo tego że wizyta miała być płatna 150 zł… wyszłam z kliniki i już za drzwiami emocje ruszyły zaczął się płacz i coś co przypominało mój lament było ok 17 jak weszłam do auta miałam przed sobą 160 km a nie wiedziałam jak sie nazywam i gdzie mój dom oraz czy chce wracać i dalej żyć… wcześniej napisałam kilka sms do osób które cieszyły się moją ciążą że już wszystko stracone a potem udałam się w samotną drogę
Tak się kończy moja historia… o niespełnionych marzeniach… o samotności… o walce jaką starałam się stoczyć…
mam wrażenie że utopiłam się w morzu swoich własnych łez, żalu i że pomimo tego że nadal żyje moje życie będzie wyglądać jak życie w matrixie taka sztuczność mnie teraz otacza że wiem że tylko przyzwyczajenie może sprawić że się kiedyś w nim odnajdę…
Pragnę was pożegnać ponieważ nie nadaje się na tym forum już na żądny wątek ani o in vitro, ani na zawzięte a na pewno już nie na listopadów-ki gdzie piękne serca zaczynające i kończące temat były czymś pięknym dla mnie choć przez chwilę…
starałam się cóż zrobić chyba nigdy się z tym nie pogodzę że właśnie los mnie tego doświadczył nigdy już też nie będę sobą…
dziewczyny kochane chociaż nie będzie mnie tu już pamiętajcie że o was będę myślała, będę myślała o was cały czas trzymała kciuki za wasze szczęście za wasze wizyty, stymulacje,punkcje,transfery, testy,bety, szczęśliwe zakończenia, potwierdzone ciąże, rosnące bety, pierwsze wizyty,usłyszenia bicie serca dzieci, całe 9 miesięcy ciąży,porody i dalsze szczęśliwe zakończenia.
Cały czas nieustająco będę trzymała za was kciuki:Kciuki: i raz jeszcze dziękuje wam za waszą obecność i żegnam się z wami wszystkimi i z każda z osobna :Buziaki:

kasia26102014-03-14 09:29:02

Szalotka strasznie mi przykro 🙁 Czytałam wczoraj na zawziętych, chyba Nati napisała… miałam nadzieję, że się uda i że wszystko będzie w porządku. Mocno Cię tulę i życzę z całego serce by Twoje marzenia zostały spełnione :Przytulam:

mimbla2014-03-14 15:27:47

Szalotka, nie wiem co powiedzieć, bardzo, bardzo mi przykro…
Opisałaś tak wyraźnie swój dramat, że poczułam jak bym była tam z Tobą obok…
Bardzo to niesprawiedliwe…

basia872014-03-17 15:59:31

Jak ten czas leci… Dopiero co przeżywałam to samo co Wy, a teraz drzemie przy mojej piersi mój największy czteromiesieczny skarb 🙂
Gratuluję Wam z całego serca, przed Wami najważniejsze, najtrudniejsze i najpiękniejsze chwile w życiu,
życzę Wam spokojnych ciąż zakończonych cudownym płaczem na porodówce.
Listopadowka 2013

mimbla2014-03-17 18:54:16

Zamieszczone przez Basia87:Jak ten czas leci… Dopiero co przeżywałam to samo co Wy, a teraz drzemie przy mojej piersi mój największy czteromiesieczny skarb 🙂
Gratuluję Wam z całego serca, przed Wami najważniejsze, najtrudniejsze i najpiękniejsze chwile w życiu,
życzę Wam spokojnych ciąż zakończonych cudownym płaczem na porodówce.
Listopadowka 2013

Witaj, Basia. Jeśli fasolka okaże się chłopcem to właśnie imię Leon mu wybraliśmy 🙂
Ale oczywiście marzę o córeczce i takie też mam przeczucia. Cóż zobaczymy, drugi chłopaczek też będzie fajny, byle by tylko zdrowy.
Zdrówka dla Twojego Leonka 🙂

basia872014-03-17 21:13:37

Zamieszczone przez Mimbla.:Witaj, Basia. Jeśli fasolka okaże się chłopcem to właśnie imię Leon mu wybraliśmy 🙂
Ale oczywiście marzę o córeczce i takie też mam przeczucia. Cóż zobaczymy, drugi chłopaczek też będzie fajny, byle by tylko zdrowy.
Zdrówka dla Twojego Leonka 🙂

Dzięki! Widzę, że Leo to coraz bardziej popularne imię 🙂
Jak je wybraliśmy to nam się wydawało, że mało jest Leosiow.
Jedno jest pewne: każdy Leos to równy gość! 🙂
Pozdrawiamy.

emi812014-03-20 11:40:57

Bardzo mi przykro szarlotko 🙁

szpilka2014-03-23 12:26:21

Cześć Dziewczyny, zaczynam powoli wracać do świata żywych po tygodniowym szkoleniu w Warszawie i młynku jaki miałam w pracy po powrocie 🙂

Na początku chciałam podziękować za wszystkie gratulacje i ciepłe słowa pod moim adresem – jesteście najlepsiejszymi forumkami pod słońcem, kochane moje! 😮

Dziękuję również Listopadowym mamusiom które nas odwiedziły 🙂

Witam na wątku Mimblę i Kasię i serdecznie Wam dziewczyny gratuluję!

Kasiu, oby tym razem wszystko potoczyło się dobrze i zakończyło się krzykiem Twojego bobaska na porodówce za nie całe 8 miesięcy 🙂

Szalotko Kochana, nawet nie wiesz jak mi przykro, że było Ci dane pobyć na Listopadowym wątku tylko małą chwilę, ale wiem, że nie poddasz się i nie odpuścisz i wierzę, że niedługo zostaniesz mamą i trzymam za Ciebie cały czas kciuki! :Kciuki:

Mimbla, pytałaś o strach o ciążę i stres jak to będzie – ja czegoś takiego nie odczuwam, strasznie się cieszę i myślę pozytywnie, bo przecież musi być dobrze, nie? 🙂 cały czas tylko proszę, żeby moje dziecko było zdrowe, bo to najważniejsze!
Co do objawów to chyba większe miałam na samym początku – częste siusianie, bolesność piersi, zmiany nastroju a teraz większości już nie odczuwam, albo czuję je słabiej, za to teraz bardzo dają mi w kość mdłości, mam je praktycznie non-stop i przez to jem tylko połowę z tego co zwykle, efekty są takie, że od początku ciąży mam 3 kilo na minusie… W sumie to nie narzekam, i tak nadrobię to z nawiązką 😉

Co do imion to mi też podoba się Leon, ale jeśli chodzi o chłopca to mamy już dawno z M ustalone, że będzie Oskar :Kocham: jeśli będzie dziewczynka to dopiero będziemy myśleć o żeńskich imionach, bo jak na razie to nie ma żadnego, które i mi i M się podobało… ale mam przeczucie, że będzie synuś 🙂

A wy jak tam z objawami i imionami? Piszcie laseczki, rozkręćmy ten nasz wątek 🙂

A jeśli któraś z Listopadówek jeszcze nas czyta a się nie ujawniła to zapraszam do wyjścia z ukrycia – razem raźniej 🙂

Buziaki dziewczyny :*

kasia26102014-03-23 14:10:45

Szpilka fajnie że jesteś 😉
Ty masz mdłości a ja… ja musze ciągle jeść. Najgorsze to to, że przykładowo teraz zjem obiad a za pół godziny dostaje ataku głodu dosłownie. To jest sekunda a mi się trzęsą ręce i nogi i jestem słaba, więc jem cały czas :/ Juz mam +1kg niewiem co będzie dalej ale nie wygląda to dobrze. Jestem tym strasznie zmęczona, no ale co zrobić :/
Ja mam zupełnie inne objawy niż w poprzednich ciążach. Wtedy miałam straszne mdłości, niczego jeść nie mogłam (w sumie teraz też nie, tylko w siebie wmuszam by normalni9e funkcjonować), miałam metaliczny posmak. Dlatego teraz śmiem twierdzić że te aktualne abjawy to na Wojtusia się mają, choć nie ukrywam że marzę o córeczce ale w moje sytuacji to już naprawdę nie istotne, co się urodzi. Ważne by się urodziło całe, zdrowe i żywe 🙂
Mam nadzieję, że w tym tygodniu dostanę się do lekarza. Teoretycznie zapisał mnie na 7 kwietnia bo ma terminy pozajmowane ale w rejestracji kazali dzwonić w dniach wizyt i może mnie przyjmie. Wezmę ich na litość biorąc pod uwagę moje poprzednie niepowodzenia po ptrostu nie jestem stanie tyle czekać. Teraz leci 7 tydzień, dziś dokładnie 6t2d, wg belly… we wtorek powinno byc serduszko, ciekawe czy uda mi się je zobaczyć 🙂

Póki co mało nas tu, mam nadzieje że niebawem dołączą jeszcze inne mamusie 🙂

szpilka2014-03-23 16:07:35

Kasiu, jak to mówią każda ciąża inna, może to dobrze, że masz inne objawy niż zwykle, bo przecież tym razem wszystko się szczęśliwie zakończy 🙂 co do ciągłego jedzenia, to ja miałam tak w piątym tygodniu, wydawało mi się, że nawet konia z kopiami bym zjadła – ale to pozory, bo jak jedzenie już było na talerzu to nie byłam w stanie zjeść więcej niż połowy tego co przygotowałam! Nic się nie martw, w ciąży jesteś to musisz przybierać, nie? 🙂
Co do Twojej wizyty, to fajnie byłoby gdyby udało Ci się przyspieszyć, zawsze to jakieś uspokojenie jak lekarz powie, że wszystko dobrze 🙂 a z serduszkiem to ja jestem chyba rekordzistką, bo byłam na wizycie w szóstym tygodniu (5+1) i już widzieliśmy taki maleńki pulsujący punkcik, a maleństwo miało 2,6 milimetra, także jak pójdziesz na wizyte i gin będzie miał dobre usg to na pewno już serduszko zobaczysz!

Na razie Nas mało, jeśli dobrze liczę 3, ale dajmy sobie trochę czasu, może jeszcze nie wszystkie się zorientowały, albo jeszcze nie znalazły naszego forum, albo czytają, ale jeszcze się nie ujawniły 😉

mimbla2014-03-23 18:11:22

Hej, witam się i ja. Ja ostatnio nie mam żadnych objawów, ani mdłości ani zmienionego apetytu. Jedynie pogłębione zmęczenie i lepszy sen w nocy, gdyż generalnie cierpię na bezsenność a w tej ciąży zasypiam jak zabita.

Też nie wiem kiedy wybiorę się do lekarza, już by wypadało gdzieś się zapisać i poprowadzić ta ciążę ale jakoś mi nie po drodze, nie mam czasu, nie znam żadnego dobrego lekarza i tak leci dzień po dniu…

Martwię się tym jak powiem w pracy,oj stres będzie wielki…Mam umowę na zastępstwo za osobę która była w ciąży, teraz pewnie już mi nie przedłużą bo choć praca fajna to niestety tematy ciążowe są wielkim tabu i szefowa bardzo krzywo patrzy… Cóż takie mamy realia w tym kraju.
Ale myślę sobie, praca jak to praca, raz jest -raz jej nie ma a dziecko jest przecież najważniejsze na świecie.
Jakoś sobie poradzimy mąż dobrze zarabia i nawet jak mnie wywalą to jakoś to będzie…

A wy dziewczyny kiedy zamierzacie powiedzieć w pracy o ciąży? Czy poczekacie jak już będzie widać?

kasia26102014-03-23 19:07:02

Szpilka to faktycznie bardzo wcześnie zobaczyliście serduszko 🙂
Ja pójde albo we wtorek (6t4d) albo czwartek 6t6d i zastanawiam się czy we wtorek już będzie coś widać. Fajnie by było, a znów nie chcei ść i nic nie zobaczyć.
Mimbla ja znów czasami śpie w nocy jak zabita, a czasami wogóle zasnąć nie mogę. Dziś po 2 godzinach snu musiałam wstać i zjeść cokolwiek bo nie mogłam spać, tak mnie ssało w brzuchu :/
A co do powiedzenia w pracy… ja planuje szybko ale tylko dlatego że pracuję na pół etatu od roku i mamy z szefem umowę, ze jak tylko zajdę w ciąże to zmienia mi umowę na cały etat. W innej sytuacji pewnie poczekałabym gdzieś do końca pierwszego trymestru.
Ale i tak nie mogę się doczekać kiedy powiemy rodzicom. Tata już rok temu mamę dopytywał czy nie staramy się o dziecia 🙂 wiem jak bardzo tego chcą 🙂

szpilka2014-03-24 18:10:55

Cześć Laski, witam popołudniowo 🙂

Zamieszczone przez Mimbla.:Hej, witam się i ja. Ja ostatnio nie mam żadnych objawów, ani mdłości ani zmienionego apetytu. Jedynie pogłębione zmęczenie i lepszy sen w nocy, gdyż generalnie cierpię na bezsenność a w tej ciąży zasypiam jak zabita.

Też nie wiem kiedy wybiorę się do lekarza, już by wypadało gdzieś się zapisać i poprowadzić ta ciążę ale jakoś mi nie po drodze, nie mam czasu, nie znam żadnego dobrego lekarza i tak leci dzień po dniu…

Martwię się tym jak powiem w pracy,oj stres będzie wielki…Mam umowę na zastępstwo za osobę która była w ciąży, teraz pewnie już mi nie przedłużą bo choć praca fajna to niestety tematy ciążowe są wielkim tabu i szefowa bardzo krzywo patrzy… Cóż takie mamy realia w tym kraju.
Ale myślę sobie, praca jak to praca, raz jest -raz jej nie ma a dziecko jest przecież najważniejsze na świecie.
Jakoś sobie poradzimy mąż dobrze zarabia i nawet jak mnie wywalą to jakoś to będzie…

A wy dziewczyny kiedy zamierzacie powiedzieć w pracy o ciąży? Czy poczekacie jak już będzie widać?

Z jednej strony dobrze nie mieć objawów, nic Cię nie męczy i żyjesz sobie jak do tej pory, ale przyznam szczerze, że mnie one bardzo uspokajają, mam jakieś takie myśli, że skoro mnie mdli to z dzieciem wszystko dobrze i nadal tam jest 🙂

Co do spania to ja też dużo lepiej zaczęłam sypiać, bez przebudzeń w nocy i zasypiam też bez problemu, a zwykle cyrki z tym miałam…

Lepiej się do lekarza wybrać, zobaczyć czy Fasolka ma się dobrze 🙂 chociaż w sumie wg. przepisów to żeby dostać becikowe pierwsza wizyta musi być do 12 tygodnia, to ze 3 razy się wyrobisz 🙂

Ja w pracy dostałam umowę o pracę dopiero 11.03 – na rok, bo do tej pory byłam na zleconej i tak myślałam, żeby już po miesiącu iść na zwolnienie, (chyba tak można?) bo kolejnej umowy i tak mi nie dadzą jak się dowiedzą, że jestem w ciąży, a szczerze wolę siedzieć w domu niż w tej mojej pracy… Moja manager już wie, ale “górze” nie mam zamiaru mówić, tylko od razu dam zwolnienie.
U Ciebie rzeczywiście kiepska sytuacja, ale przecież wywalić Cię nie mogą – prawo pracy tego zabrania, dodatkowo mają obowiązek przedłużyć Ci umowę do dnia porodu a od dnia porodu przejmuje Cię ZUS i normalnie należy Ci się macierzyńskie 🙂

Zamieszczone przez kasia2610:Szpilka to faktycznie bardzo wcześnie zobaczyliście serduszko 🙂
Ja pójde albo we wtorek (6t4d) albo czwartek 6t6d i zastanawiam się czy we wtorek już będzie coś widać. Fajnie by było, a znów nie chcei ść i nic nie zobaczyć.
Mimbla ja znów czasami śpie w nocy jak zabita, a czasami wogóle zasnąć nie mogę. Dziś po 2 godzinach snu musiałam wstać i zjeść cokolwiek bo nie mogłam spać, tak mnie ssało w brzuchu :/
A co do powiedzenia w pracy… ja planuje szybko ale tylko dlatego że pracuję na pół etatu od roku i mamy z szefem umowę, ze jak tylko zajdę w ciąże to zmienia mi umowę na cały etat. W innej sytuacji pewnie poczekałabym gdzieś do końca pierwszego trymestru.
Ale i tak nie mogę się doczekać kiedy powiemy rodzicom. Tata już rok temu mamę dopytywał czy nie staramy się o dziecia 🙂 wiem jak bardzo tego chcą 🙂

Wiesz, bo jak ja jechałam na tą wizytę to liczyłam sobie termin według ivf, no i według moich obliczeń to był siódmy tydzień (6+4), ale gin pomierzył i stwierdził, że według pomiarów mamy 5t1d i tego terminu będziemy się trzymać… więc stwierdziłam, ze nie będę z nim dyskutować, niech tak będzie. Także jak pójdziesz to na pewno już coś będzie widać 🙂

Co do pracy to fajny szef, że na coś takiego Ci przystał 🙂 My rodzicom już powiedzieliśmy, mnie to normalnie rozsadzało od środka żeby już powiedzieć, M się zgodził no i powiedzieliśmy 🙂 Radość ogromna, bo u mnie tylko my bez dzieci, a u mojego M pierwsze wnuczątko, wiec teść jak tylko się dowiedział to zaczął planować gdzie piaskownicę zrobi no i co kupić Maleństwu na Gwiazdkę :Hyhy:

kasia26102014-03-24 18:51:40

Szpilka szef sam takie rozwiązanie zaproponował kiedy rok temu zmniejszał nam etat o połowę 😉 Sam powiedział, że od razu zmieni mi umowę, no cóż wiąże się to z dużo gorszymi zarobkami, bo wiadomo umowa na pół etatu ale warunki super. No ale coś za coś. Bardzo chciałabym by dał mi więcej na umowie ale pewnie na coś takiego się nie zgodzi. Cóż, to on stawia warunki niestety.
Co do poinformowania rodziców…. nie mogę się już doczekać tej chwili 🙂 Póki co siostra wie, i dziś dowiedział si,ę brat G. chociaż prosiłam go by nic nie mówił. Sam ten brat powiedział nam o ciąży swej żony w 15 tc, mimo że często się widzieliśmy i pytaliśmy jak tam nigdy nic nie powiedział dopiero gdzieś tam przypadkowo a i tak jego żona nie miała prawa wiedzieć że my wiemy heheh wariatka, co zrobić. Ja nie chciałam tak się zachować, po prostu wolałam poczekać do wizyty u lekarza wiadomo dlaczego.

Szpilka masz rację z tymi objawami. Ważne by były, tzn hmmm w pierwszej ciąży objawy miałam a potem znikły w ciągu dnia i wiedziałam że coś jest nie tak. I było puste jajo. Teraz może i nie mdli mnie ale ten ciągły głód jest strasznie dobijający. Ale wszystko dla Kropka da się przeżyć. Byleby tylko był caŁY i zdrowy :Kocham: Dodatkowo strasznie bolą mnie UU. Jeszcze kilka dni temu pisałam że chyba przestały mnie boleć a teraz gdy wstaje z łózka zwłaszcza po nocy to jest masakra, tak bolą że szok.

kasia26102014-03-25 19:35:57

Dobry wieczór kobietki 🙂
Dzwoniłam dziś do rejestracji i niestety nie udało mi sie dostać do ginka 🙁 Najgorsze że on ma do 22 kwietnia juz ful ludzi zapisanych a przyjmuje 3 razy w tygodniu :/ Kiepsko to widze a bardzo zależy mi na tym by to on prowadził moją ciążę. Będę jeszcze jutro dzwonić bezpośrednio do tego gina, przypomnę mu się i moją beznadziejną historię, może go uproszę by mnie przyjął w czwartek.

mimbla2014-03-26 08:57:07

Hej ja się witam chorobowo.
Na szczęście to tylko przeziębienie i już przechodzi ale i tak nie ciekawie. Mam L4 do piątku.
Gdybym nie była w ciąży to pewnie nawet do lekarza bym nie poszła – boli mnie gardło i głowa i jestem ogólnie rozbita. Lekarz powiedział że niewolno mi brać żadnych leków tylko tymianek i podbiał a ja go i tak nieznoszę i nie wierzę w skuteczność więc nawet nie kupiłam.
Pozostaje miód i cytryna 🙁

Udało mi się zapisać na wizytę u ginekologa na piątek, z USG więc może coś się już dowiem, potwierdzę, może zobaczę serduszko. Bardzo bym chciała…
Pozdrawiam Was z łóżka, choć za oknem bardzo wiosennie…

gagusia2014-03-27 19:58:49

Zamieszczone przez kasia2610:Dobry wieczór kobietki 🙂
Dzwoniłam dziś do rejestracji i niestety nie udało mi sie dostać do ginka 🙁 Najgorsze że on ma do 22 kwietnia juz ful ludzi zapisanych a przyjmuje 3 razy w tygodniu :/ Kiepsko to widze a bardzo zależy mi na tym by to on prowadził moją ciążę. Będę jeszcze jutro dzwonić bezpośrednio do tego gina, przypomnę mu się i moją beznadziejną historię, może go uproszę by mnie przyjął w czwartek.

Kasiu jak Ci się nnie uda to jedz do Oświecimia dr Babula przyjmię cię od strzała no i wiesz l4 i takie tam masz jak w banku a do Osw pare Km…

kasia26102014-03-28 08:41:54

Zamieszczone przez Gagusia:Kasiu jak Ci się nnie uda to jedz do Oświecimia dr Babula przyjmię cię od strzała no i wiesz l4 i takie tam masz jak w banku a do Osw pare Km…
Dzięki kochana 🙂 Dzwoniłam wczoraj do tego mojego, powiedział bym przyjechała w poniedziałek koło 20 🙂 pewnie się strasznie wysiedzę u niego ale musze wiedzieć co z Kropkiem 🙂
A co to za doktor ten Barabula? Fajny jakiś?

Znasz odpowiedź na pytanie: ♥♥♥ Listopadowe rosną brzuszki a w brzuszkach nasze Maluszki! LISTOPADÓWKI 2014 ♥♥♥?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
"punkt serwisowy" niemowlaka - polecam
Witam; Mój mąż na podstawie tego zdjęcia zorganizował mi w rogu pokoju część dziecięcą. Pisze o tym, bo to co mi zorganizował - no po prostu bajka. Chaos w akcesoriach (
Czytaj dalej
Dla starających się
Dziesięcioro rodziców? Nie ma sprawy!
Strategię skonstruowania dziecka, które będzie miało czworo lub więcej genetycznych rodziców ? zakreślił na łamach ?Journal of Medical Ethics? jeden z najważniejszych brytyjskich bioetyków, prof. John Harris. John Harris, wraz z
Czytaj dalej