Listopadoweczki 2003, co u Was???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #44943

    redka

    Jejku wieku juz nas tu nie bylo, a to dlatego ze Tomcio jest strasznie absorbujacym malym czlowieczkiem:)
    Dziewczyny co u Was???
    My juz wcinamy rozne zupki (tak od 3 tygodni) przecierki z jabuszek, marchwi nio i kaszki:) Tomcio naj bardziej lubi te z HIPPA inne sa bleee hiihi, pozatym uwielbia mame i chcialby byc tylko przy mnie, jeszce nie siedzi…podnosi cale barki i garnie sie, ale zeby samemu to nie….:(
    Pozatym mala paroweczka uwielbia jak sie nim caly czas zjmuje, a jak nie to placz:(ech….pozatym jezdzimy juz spacerowka rozlozona na plasko, ale musimy ja zmienic bo mam strasznie male kolka i niezle trzesie:(
    A wy i Wasze dzieciaczki???

    Pozdrowiamy serdecznie
    Redka i Tomcio (19.11.2003)

    #584711

    nena75

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Ja właśnie nie tak dawno pisałam, ze mój Tomaszek skończył już 5 miesięcy…Jak ten czas leci…
    Od kilku tygodni jemy i pijemy już różne rzeczy min. Tommy uwielbia soczki winogronowo-jabłkowe a herbatka koperkowa którą wcześniej mogł pić cały czas jest już oczywiście blee .
    Jemy też już zupki z ziemniaczka i marchewki i inne jarzynowe a ostatnio babcia (moja teściowa) dopuściła się samowolki i zaczeła mu dawać kaszkę malinową (a potem się dziwi, że nie chce pić mleczka). Tez by mi się nie chciało gdybym najadła się tylu innych rzeczy.
    Do siadania Tomaszek jeszcze się nie rwie, ale cudnie przewraca się z plecków na brzuszek. Jest radosnym, cudnym dzieckiem. Strasznie mi go brakuje w pracy. Na szczęście piątek mam wolny i będę miała 4 dni, żeby porozpieszczać mojego syneczka.

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03



    #584712

    tosia-1

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    No więc u nas są już dwa zęby… tak, tak :-)))) mam w domu małego dziurkacza. Było troche marudzenia, ale jakoś to przeżyliśmy.
    Próbowałam nowe jedzonka ze słoiczków, jak na razie z marnym skutkiem, bo mały jest uczulony. Idziemy na biorezonans i liczę, że wyniki pomogą mi wyeliminować to co go uczula. Jak na razie badania z krwi nic nie wykazały a uczulenie jak było tak jest.
    Od 2 tygodni spacery w spacerówce, ale z rozłożonym oparciem. To się niestety mało podoba pasażerowi i wyrywa się do siedzenia, ale ponieważ jeszcze sam nie siedzi to nie chcę zrobic mu krzywdy i tylko czasami podnoszę oparcie żeby sobie świat pooglądał.
    Poza tym standard – uwielbiamy się nosić na rękach i być blisko mamusi a jak tak nie jest, to szybko płacz.
    pozdr
    tosia + staś (11.11.04)

    #584713

    nena75

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Tak, tak też to znam…na rękach mamy najlepiej ogląda się świat. I spacerówka rozłożona na płasko wcale nie jest ciekawa dla mojego jasia-wędrowniczka

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03

    #584714

    redka

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    ta skads to znam z ta herbatka hihiiu nas tak samo, kupilam teraz herbatke z lipy i zobaczymy( wkoncu robi sie coraz cieplej i Tomowi sie chce pic) Tomul pije tez soczki robione przez mame(jablko, marchew a czasem nawet mandarynka:D:D:D)kaszka z malinami z Bobovity jest dla niego bleee, za to jablko i wanilia mniami:)
    zapomnialam ze lada moment beda dwa zabki na dole, dziasla spuchnieta do granic mozliwosci:)
    Widze ze nie tylko Tomek taki cwany ze swiat na rekach mamy najlepszy..troszke sie pocieszylam:)

    Redka i Tomcio (19.11.2003)

    #584715

    Anonim

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Hihi, wlasnie wyslalam posta co u listopadowych dzieciakow, patrze nizej a tu twoja wiadomosc 🙂
    My zupki jemy juz od jakiego miesiaca albo i dluzej, jablko tarte i gnieciony banan ostatnio bo przedtem lyzeczka niestety sie Ninie nie podobala…No i kaszki tez juz ponad miesiac. Nina tez strasznie by chciala usiasc sama, na razie siedzi jak ja posadzic przez pare sekund potem leci na bok. Z podparciem siedzi dlugo.
    Najchetniej siedzialaby tylko na rekach, tez uwielbia jak ktos sie nia ciagle zajmuje. W wozku troszke podnsimy oparcie 🙂
    Pozdrowienia!

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #584716

    bozenkan

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Ewi ma już 8300g. Uwielbia deserki i kaszkę z bananami lub jabłkami Hippa. Wieczorem kaszka z bananami Bobovity na moim mleczku z nocy. Zupki mniej jej smakują. Na razie daję tylko warzywne. Za tydzień chcę spróbować zupek z mięskiem. Ewunia kocha też soczki, ale tylko te klarowne. Pierwsze ząbki mieliśmy już 2 miesiące temu. Potem zaczęło się coś dziać z górnymi jedynkami ale od tygodnia już nie dokuczają. Chyba się zatrzymały . W tym tygodniu przesiedliśmy się do spacerówki. Koniecznie musi siedzieć i oglądać świat. Oparcie kładę na płasko glównie kiedy śpi inaczej jest krzyk. Musi chociaż trochę być podniesione. Siedzi już bardzo ładnie i długo. Leżąc, ciągle ćwiczy brzuszki. Sama jednak jeszcze nie usiądzie. Lubi stać podtrzymywana w pasie. Nie chce jednak przewracać się z pleców na brzuszek i odwrtnie Ostatnio próbowałam uczyć Ewi samodzielnego zasypiania, ale dałam spokój. Jeszcze trochę z tym zaczekam. No i oczywiście uwielbia być noszona. Pozdrawiamy.

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)

    Edited by BozenkaN on 2004/04/28 18:29.

    #584717

    kra

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Witamy!
    Jakieś dwa podobne wątki się ostatnio pojawily…
    Jak ja Wam zazdroszczę, że Wasze dzieci umieją się przewracać z brzucha na plecy, albo odwrotnie… Wiktorkowi udało się to parę razy, jak miał półtora miesiąca, a od tej pory cisza. Co więcej – w ogóle go zmusić do leżenia nie można. Jeśli tak dalej pójdzie, to ja nie wiem, jak on się nauczy raczkować, siadać itp… Jedyne sytuacje poza spaniem, kiedy może chwilę poleżeć, to na spacerze, a i to nie zawsze. Ciągle by siedział. Nauczył się sam siedzieć jakieś 3 tygodnie temu i od tej pory, nie można go na chwilę położyć, bo wrzask jest niesamowity. Co więcej, od jakiegoś czasu nawet siedzenie nie wystarcza – chce stać. Fakt: potrafi stać trzymając się barierki, albo czyichś rąk i to nawet dosyć długo – ze 2 minuty zanim upadnie, ale po pierwsze boję się o jego nóżki, a po drugie nie mam siły go ciągle asekurować. To tyle by było marudzenia 😉 A poza tym od tygodnia daję mu soczki. Bardzo chciałam karmić jeszcze miesiąc tylko piersią, ale żal mi go, jak wpada w histerię na widok jedzenia, którego nie może dostać. Muszę się przed nim kryć, jak coś jem. No więc dostaje soczki. Co drugi dzień nowy smak – po pół buteleczki dziennie. Tylko, niestety łyżeczką, bo ofiara ssać niczego poza cycem nie potrafi.
    Poza tym Wiktorek jest niezwykle pogodnym dzieckiem, ciągle się śmieje, do wszystkich, rodziny, znajomych, ludzi w autobusach. No i łobuz z niego straszny. Ciągle poobijany, podrapany. A to sobie guza grzechotką nabije, a to się zadrapie paznokciem (chociaż obcięte – nie wiem, jak on to robi). Ale nie płacze, czasem się tylko skrzywi, jak go zaboli.
    Aha no i zęby mamy dwa i to już od miesiąca. Czekamy na następne, ale niezbyt niecierpliwie.
    Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze dzieciaczki!

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #584718

    izabel

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Oj Juleczka to przy Waszych dzieciaczkach to maluch! Waży 6 700 gr i ma 65 cm. Jest leniuszkiem i nie chce przewracać się z brzuszka na plecki – wścieka się jak dłużej leży na brzuszku. Najlepiej poznawać świat na rękach mamy albo taty i chce baaaaaardzo siadać – podnosi całe barki, ćwiczy brzuszki – jak lekko ją podciągniemy to siada i jest wtedy przeszczęśliwa. Cycuś oczywiście jest najbardziej ukochany – jak chcę jej podać zupki warzywnej lub jabłuszka to owszem zje dwie – trzy lyżeczki (bez przekonania) a potem domaga sie cycusia. To samo z herbatką-wypije 20-30 ml a potem krzyczy o cycuś! A ja wracam do pracy 4 maja – aż starch pomysleć co się będzie działo! Co do ząbków-to ani widu ani słychu. Zasypia tylko przy cycusiu.Jest bardzo radosna i pogodna – dużo się śmieje, ciągle rusza nogami i rękami – bez ruchu nie wytrzyma ani minuty 😉 No i oczywiście jest najcudowniejsza na świecie. Pozdrawiam Wasze maluszki Izabela i Juleczka (21.11.03)

    #584719

    kzaremba

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Nie martw się powrotem do pracy, Juleczka na pewno da sobie radę z Twoim mlekiem w butli. Ja też przeżywałam ogromny stres- moja Sylwia w ogóle nie chciała butli, a ja musiałam wrócić di pracy, jak miała 4 i pół miesiaca. Cały weekend ryczałam jak to będzie, że ona będzie głodna i w ogóle. A ona polubiła butlę i wszystko się dobrze ułożyło.
    PS. U nas też wciąż ząbków ani widu ani słychu. A w niedzielę Sylwia skończyła już pół roku!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03



    #584720

    izabel

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Tylko to mnie pociesza – wiara w instynkt samozachowawczy Juleczki. Dzięki za post, bo potwierdza moje założenie, jak nie będzie cycusia, to nie bedzie negocjowala tylko jadła to co jest. A jak sobie teraz radzicie, kiedy dłużej pracujesz, czy w jakiś sposób Wasza więź się rozlużniła czy nadal Jesteś najważniejsza dla córeczki? Tego też się obawiam. Całuski dla córeczki
    Izabela i Juleczka (21.11.03)

    #584721

    caillou

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Mój Krzyś pewnie już dobił do 7kg. Do dzisiaj był na samym cycusiu. Nowy smak-jabłuszko nie przypadł mu do gustu, krzywił się niemiłosiernie i zjadł może ze dwie łyżeczki. Chyba musimy sprawdzić marchewkę, może bęzie bardziej entuzjastycznie przyjęta 😉
    Młody jest strasznie ruchliwy, cały czas macha wszystkimi kończynami, spokojnie nie poleży, oj nie. Od dawna już przekręca się z brzuszka na plecy a od jakiegoś tygodnia z plecków na brzuszek. Odkrył niedawno stopy i przy każdej możliwej okazji próbuje je złapać (co nie jest łatwe bo one cały czas są w ruchu ).
    Z zasypianiem nie mamy problemu, potrzebny jest tylko smoczek i ułożenie w ulubionej pozycji-na brzuszku. Inna nie wchodzi w grę.
    Zęby jeszcze się nie pojawiły ale są już wszystkie ich zwiastuny tak że to tylko kwestia czasu.

    Caillou i Caillouski



    #584722

    kzaremba

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Jest lepiej niż myślałam. Jak wracam do domu jestem bardzo stęskniona i Sylwia też. Wyciąga do mnnie rączki, i przytula się jak do nikogo. I mamy całe popołudnia dla siebie. Na szczęście dzień długi, więc chodzimy sobie na DŁUUUGIE spacerki. A, i pamiętaj ,że możesz wcześniej wychodzić z pracy, bo karmisz. Ja z tego korzystam i zazwyczaj o 14-tej jestem w domu.
    Jestem pewna , że będziesz najważniejsza dla Juleczki. A ten czas , który będziesz z nią spędzać po powrocie z pracy będzię jeszcze bardziej efektywny- ja przynajmniej mam jeszze więcej chęci, zapału i cierpliwości do zabawy z Sylwią po powrocie z pracy.
    Pozdr, wszystko będzie fajnie, nie martw się!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #584723

    magdi

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    U nas wszystko wspaniale:) w weekend byliśmy w Pradze, Anusia zachowywała się super:)
    Jeżdzimy już od jakiegoś czasu w spacerówce więc z wózkiem nie było problemu, ale Anusia chciała trochę na rączkach i trochę w nosidełku na brzuchu.

    Poza tym Ania uwielbia zabawy na brzuszku na swoim „Placu zabaw” (kołdra na podłodze z zabawkami:)))
    rwie się do siadania… je narazie cycusia i od dwóch tygodni marchewkę z jabłkiem Hippa. W czwartek mamy szczepienie i wizytę więc ustalimy dalsze manu:)))
    Za miesiąc wracam do pracy :((( musimy się do tego przygotować…
    Pozdrawiamy

    Gosia i Anulka 4.11.2003 :)))

    #584724

    agus

    Re: Listopadoweczki 2003, co u Was???

    Mój Szymuś skończył 2 maja 6 miesięcy i z tej okazji wystukał swój pierwszy ząbek. Jemy dużo słoiczków; zupki, jarzynki z miąskiem, kaszki (ale te czasami kłują w „ząbki”). Ale soczków mój misiu nie lubi, dobrze że smaków herbartek jest już więcej. Jabłuszko woli skrobane niż ze słoiczka. A poza tym woli jeść łyżeczką niż butlą. Butelkę toleruje rano i wieczorem.
    podrawiamy

    Aga i Szymek (2.11)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close