listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #16073

    janet31

    Dziewczyny od kilu dni odkryłam u siebie tą ciemną,słynną kreseczke na srodku brzucha i cieszyłam sie jak smarkacz,ale to w koncu moja pierwsza kreseczka w moim zyciu:) czy wy ją tez juz macie????a w ogóle jak wasze samopoczucie i czy nadal męczą was jakies objawy ciążowe??pozdrawiam was serdecznie i wasze malenstwa

    ja i mój Eminem lub Eminemka(2.11.2003)

    #233514

    usianka

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Ja nic nie mam – jesli mi sie pojawi jakas kreseczka to jest to raczej odcisk szwa z cisnących spodni… Chyba czas na kupienie czegoś w rozmiarze wiekszym niz 36-38…
    Poza tym jest ok – tylko mam zaparcia i testuje coraz to nowe sposoby ktore i tak nie chca na mnie działać… No i jeszcze cos – nie wiem czy to objaw ciąży ale mam totalnego lenia. Po 2 tygodniach zwolnienia mam zaległości w pracy, ale wcale sie nimi nie przejmuje i sie nie przemęczam żeby je nadrabiać 😉 Teraz marzy mi sie tylko słodkie lenistwo i byczenie sie gdzies na swieżym powietrzu…
    pozdrawiam cieplutko 🙂

    Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)



    #233515

    eris

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Wiesz mi na zaparcia pomagały leki homeopatyczne-syrop Alvia…..a teraz -żelazo:), właśnie odkąd je biorę nie mam problemów..
    Pozdrawiamy

    Marta i fasolek (26.X.2003)

    #233516

    jagaa

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Ja nie zauwazylam zadnej kreski, chociaz przyznaje ze wczoraj po wieczornej kapieli szukalam jej na swoim brzuchu 🙂
    A mdlosci mi powoli znikaja, czasem tylko mnie zemdli jak jestem glodna 🙂
    Czuje sie wiec coraz lepiej i mam nadzieje ze tak dobrze bedzie do konca ciazy 🙂

    Pozdrawiam, Jagaa
    Termin:11.11.2003

    #233517

    angel22

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    a co wogole oznacza ta kreseczka :)? Bo ja ja mam juz od dawna i jak sie powieksz moj brzus ona sie tak fajnie uwidacznia ….

    Sylwia z niunia (12.07.2003r.)

    #233518

    nienia

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Hej!!
    Moja kreseczka towarzyszy mi od 5 tyg. ciazy, czasami bledenie lub ciemnieje, ale da sie ja zauwazyc. Mi dokuczaja nudnosci przez caly dzien i mam wstret do slodyczy i wedlin. Zaparc juz naszczescie nie mam, dzieki sliwkom, wogole nie mam apetytu zapominam ze trzeba jesc :)). Dzis sie jakos kiepsko czuje, nie mam sily na nic, chyba zaraz udam sie na mala drzemke.
    Pozdrawiam was serdecznie.

    Renata i większa Kropelka (23-27.11)



    #233519

    usianka

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Dzięki za odzew 🙂 Na razie bede testowała metody domowe bo jeszcze jest to znośne – koleżanka poradziła kefir i maślankę – spróbuje 🙂 Natomiast z lekami to poczekam do wizyty u gina – tak na własną rękę wolę nie brać nic.
    pozdrawiam 🙂

    Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

    #233520

    kasiek28

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    buuuuuuuuuuuuuuuu, ja nic nie mam, jeszcze dziś zaczełam zaprzyjaźniać się z kibelkiem, mam nadzieje że to jednorazowy wybryk natury, ponarzekałam swojej szefowej i jutro będzie dzwonić na ginekologię co by mnie przebadali po protekcji tak dokładnie (pracuję w szpitalu w administracji więc trochę z tego korzystam)
    Pozdrawiam
    Kaśka i Cyganiątko 22-25.11

    #233521

    1234

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    Niestety nie mam kreseczki. Myślicie, że u każdej kobiety pojawia się prędzej czy później taka kreska ???? Będę obserwować dalej. A tak poza tym, to czuję się jakby z dodatkową porcją energii. Śpiąca raczej nie jestem, jakoś szczególnie zmęczona też nie, nudności nie miałam i już teraz to ich raczej mięc nie będę (13 tydz+ 2 dni). Czasami zastanawiam się czy to dobrze czy źle, że nie mam tych dolegliwości. Bo to taj jakoś dziwnie, że większość na coś narzeka, a ja nie wiem na co by tu ponarzekać…

    renatka (03.11.2003)

    #233522

    usianka

    Re: listopadóweczki czy macie,,,,,,,,,,,,,,

    To moze ponarzekaj na brak przykrych objawów :)))))))))))
    A tak powaznie to ja tez czuje sie nieźle i odkąd przeszła mi senność to mam takiego speeda jak nigdy 🙂 I na dodatek jestem niewyobrażalnie spokojna i wyciszona – zero humorków – cały czas uśmiech na buzi 🙂 no ale jak sie nie zyga (sorki) to jest sie z czego cieszyć 😉
    pozdrawiam serdecznie 🙂

    Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close