Listopadusie z brzuszków wyskoczyły, serca mam i tatusiów podbiły! Listopad 2014

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 2,926)
  • Autor
    Wpisy
  • #121698

    szpilka

    Dziewczyny, dałyśmy radę! :Wow!:

    Jesteśmy w komplecie, każda Listopadóweczka już tuli swój Skarb! :Hura!:

    Niech wszystkie Maluszki nam zdrowo rosną i będą największą pociechą dla rodziców! :Kocham:

    Przenosimy się z pogaduchami tutaj, mam nadzieję że zostaniemy w kontakcie a ten wątek będzie tak samo płodny jak oczekujący 🙂

    po wspomnienia z okresu ciąży zapraszam tu:

    #5770548

    szpilka

    miejsce na listę



    #5770549

    szpilka

    Cześć Mamusie!

    Witam się w nowym wątku! :Wow!:

    Na początku dziękuję za wszystkie komplementy w imieniu mojego Synka 🙂 I od razu się chwalę, że wczoraj odpadł Nam pępek – tak jak pisała Doki 2 dni go spirytem potraktowałam i po skubańcu!

    Kasia, co do pustych/pełnych piersi to ja czuję kiedy są pełne, jak naciskam są lekko twardawe, jak już są bardzo pełne to kapie z nich mleko, puste są miękkie i po naciśnięciu nie leci z nich mleko. A co do wybudzania w nocy to wszystko zależy od tego jak Ci Wojtuś przybiera – jeśli prawidłowo to bym nie wybudzała a jak mało to zacznij wybudzać. Mój Oskar położony spać o 22.00 śpi do 4 a czasem nawet do 5 rano, nie wybudzam go bo ładnie przybiera.

    Monti, kurcze daje Ci Maksiu popalić… Jak mi Oskar przy cycku przysypia a wiem że jeszcze się nie najadł to biorę go do odbicia, wtedy się wybudza – chwilę na ramieniu i spowrotem do cycka. Na ulewanie nie ma ponoć złotego środka, wszyscy moi siostrzeńcy ulewali i to bardzo, na jakiś czas pomagała zmiana mleka później ulewanie wracało do czasu aż z niego nie wyrośli.
    Kupki – tak jak pisze Lettka więcej przepajaj to powinno łatwiej mu się wypróżniać, ja jeszcze do tego piję herbatę koperkową (tak, ja a nie dziecko) 3 duże kubki dziennie i Oskar nie ma problemow z brzuszkiem. A Oliwka chyba nie narzeka, co? Przecież wyjazd do dziadków to frajda! A Ty się nie załamuj tylko myśl pozytywnie! Buziaki ślę :*

    Ola, z katarkiem i sprayami to chodzi mi o to, że ja się boję Oskarowi coś takiego do noska zaaplikować, to jest jednak ciśnienie i dla takiego małego delikatnego noska nie wydaje mi się być bezpieczne… Jak 60 ml z obu piersi to dla Ciebie hektolitry to ja mam cały ocean mleka bo jak próbowałam ściągnąć ten zastój laktatorem to z jednej na pół pustej piersi z której Mały dopiero jadł ściągnęłam 60 ml.
    Z przewijaniem u nas jest tak, że ja wybudzam dziecko zmianą pieluszki bo inaczej to on mógłby spać wiecznie i po karmieniu też przewijanie, chyba że jest bardzo głodny to najpierw jest cycek a później przewijanie 🙂

    Lettka, zgadza się, tylko mój Oskar jest blondas 😀 No i mi też do idealnej wagi brakuje sporo, ale przedciążową już pobiłam o kilo! najbardziej po buzi widać że tak chudnę no i nóżki mi się zgrabne zrobiły 😀 Do lata muszę jeszcze z 10 kilo zgubić to byłoby idealnie! Piotrek planuje zabierać Oskara na basen lekarz pozwolił od skończenia 2 miesiąca życia, będę się z nimi zabierać na fitness 😀
    Julek super wygląda taki zapatrzony w te książeczki, no brawa dla niego że tyje! 🙂

    A ja witam się przy herbatce koperkowej 🙂 No i mamy pierwszy problem – Małemu wyszła gęsta drobna wysypka na brwiach i nad noskiem, nie jest czerwona i chyba go nie swędzi bo się nie drapie ale nie podoba mi się to bardzo… no i kupki chyba nie są takie jak być powinny, niby żółte albo pomarańczowe ale raczej wodniste a czasem jest sama woda a w niej takie kawałki nie strawionego mleka no i śmierdzą, bardzo śmierdzą, co więcej, od tego że te kupy takie wodniste już się dorobiliśmy odparzenia… doszłyśmy z moją siostrą do wniosku, że to od nabiału więc odstawiłam wczoraj i będę obserwować. W środę będzie położna a w czwartek mamy wizytę patronażową u pediatry i zobaczymy co oni na to. Ale oczywiście już się zdążyłam wybeczeć, że co ze mnie za matka że przeze mnie dziecko brzydkie kupki robi i ma pupkę odparzoną… Głupie laktacyjne hormony… :Fiu fiu:

    No nic, idę Oskarcia budzić na karmienie 🙂
    Buziaki Laski, będę później!

    #5770550

    lettka

    Hej Szpileczko,

    Dzięki za nowy wątek !!!

    Tak kupa wodnista to na bank od nabiału. Jak ja zjadłam trochę białego sera w szpitalu i mały przy pielęgniarce walnął kupę luźniejszą i taką ze śluzem jakby trochę, to mi kazała nabiał odstawić i tak nie jem go do tej pory. Boję się jakichś alergii, wysypek itp. A dużo tego nabiału jadłaś? Co do tych krostek to akurat w 3-4 tyg często dzieciaczki wysyfia (trądzik niemowlęcy) – samo przejdzie, ewentualnie można kąpać w nadmanganianie. Mój Julian tak miał z tydzień temu i już mu powoli schodzi. I nie stersuj się odparzoną pupą – nie pierwszy to i nie ostatni raz, serio.

    Fajna pogoda dzisiaj, 3 h łaziłam po lesie z wózkiem 😉 Przyszłam, a mały dalej śpi.

    Co do wagi ja też jeszcze dyszkę chcę zrzucić do końca czerwca, bo przecież wczasy już wykupione…..a mi się udo o udo ociera na górze :Wstyd:

    A tak w ogóle to mnie teściowa z teściem nawiedza w weekend. Kazałam mężowi ich zaprosić na sobotę/niedzielę, a z rozmowy wynikło, że oni wcale nie zamierzają wracać w niedzielę. I co? Paweł do roboty w poniedziałek, chłopaki do szkoły a ja z nimi się tu użerać będę? O nie !!! Muszę coś wymyślić, żeby ich P. grzecznie w niedzielę po obiedzie na dworzec odstawił……….:Stres:

    #5770551

    mimbla

    Hej, witam się na nowym wątku, trochę żal tamten opuszczać no nie?
    Czas leci jak szalony, żal mi opuszczać wątek ciężarówkowy bo ja już nigdy cięzaróweczką nie będę a uwielbiam ten stan…
    Teraz kolejne ciąże jakie będę przeżywać to już te z wnukami :Hyhy:

    Szpileczko a powiedz czy pijesz tą herbatkę koperkową to taką dla dzieci czy jakąś specjalną, może i ja bym popiła takiej herbatki? :Hmmm…: Trochę mi ona śmierdzi bo bardzo nie lubię kopru włoskiego ale może ona pomoże?

    Kolki nam trochę odpuściły chyba ten SabSimplex jednak nas poratował, brzuszek jest co prawda jeszcze wzdęty ale już trochę mniej i nie boli go bo pręży się tylko przed strzeleniem kupki. Boże żeby już tak zostało…

    Te krostki u Oskara to tak jak Lettka pisała mogą wcale nie być od nabiału, odstaw i poobserwuj ale z nabiału całkiem nie rezygnuj, jest Ci przecież potrzebny dla zdrowia, można się nabawić osteoporozy. Maluchy z mleczkiem wyciągają z nas przecież wszystkie cenne składniki więc uzupełnianie ich wszystkich jest bardzo ważne
    Już pisałam jak ja Wam bardzo zazdroszczę przespanych nocy!!! U nas odpuściły kolki ale ze spaniem dalej ma duży problem, myślę sobie może to dziedziczne?
    Ja mam problemy ze snem więc moje dzieci również?
    Olek też bardzo mało snu do życia potrzebuje, Wiciu widzę że też. U nas sukcesem wielkim jest przerwa na spanie dwuipółgodzinna. Wtedy już jestem bardzo szczęśliwa. Oczywiście mówię o nocy bo w dzień potrafi robić dość długie przerwy, czasem przesypia cały dzień. Wybudzanie dzienne nic nie pomaga bo wtedy nie śpi ani w dzień ani w nocy, ech…
    No i powiem Wam jak on je! Normalnie cały czas by jadł, co chwila wisi na cycku, je łapczywie i szybko, mleka mam bardzo dużo, też nie wiem skąd, ono leci i leci i nigdy się nie kończy, nawet po godzinnym wiszeniu na cycku jak odsysam go zassanego do odbicia to mleko tryska po ubraniu, pościeli, buzi Witka – aż muszę zasłaniać ciągle pieluszką. cieknie też zawsze drugim cyckiem, masakra. A cycki małe że aż żal, może na bieżąco się produkuje bo bardzo zawsze chce mi się pić w trakcie karmienia?

    Cd później bo mały się wybudził i rozdarł…

    #5770552

    kasia2610

    Dziewczyny dzis mam dzien zlych wiadomosci 🙁
    Najpierw dowiedzialam sie ze kolezanka z pracy miala powazny wypadek, jakis pijany koles w nia i jej syna wjechal. Nie jest z nia najlepiej 🙁
    A potem dostalam telefon ze szpitala ze Wojtusia badania przesiewowe wysly zle, ze cos z enzymami nie tak ze jakas choroba metaboliczna… my byc jutro z rana w szpitalu. Boze, tak strasnie sie boje o Niego, oszaleje jak mu sie cos stanie, jak go strace ;( mamy byc do konca tygodnia napewno. Mam nadzieje ze to jakas pomylka, ze powtorza badnia i bedzie dobrze.



    #5770553

    lettka

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Hej, witam się na nowym wątku, trochę żal tamten opuszczać no nie?
    Czas leci jak szalony, żal mi opuszczać wątek ciężarówkowy bo ja już nigdy cięzaróweczką nie będę a uwielbiam ten stan…
    Teraz kolejne ciąże jakie będę przeżywać to już te z wnukami :Hyhy:

    Szpileczko a powiedz czy pijesz tą herbatkę koperkową to taką dla dzieci czy jakąś specjalną, może i ja bym popiła takiej herbatki? :Hmmm…: Trochę mi ona śmierdzi bo bardzo nie lubię kopru włoskiego ale może ona pomoże?

    Kolki nam trochę odpuściły chyba ten SabSimplex jednak nas poratował, brzuszek jest co prawda jeszcze wzdęty ale już trochę mniej i nie boli go bo pręży się tylko przed strzeleniem kupki. Boże żeby już tak zostało…

    Te krostki u Oskara to tak jak Lettka pisała mogą wcale nie być od nabiału, odstaw i poobserwuj ale z nabiału całkiem nie rezygnuj, jest Ci przecież potrzebny dla zdrowia, można się nabawić osteoporozy. Maluchy z mleczkiem wyciągają z nas przecież wszystkie cenne składniki więc uzupełnianie ich wszystkich jest bardzo ważne
    Już pisałam jak ja Wam bardzo zazdroszczę przespanych nocy!!! U nas odpuściły kolki ale ze spaniem dalej ma duży problem, myślę sobie może to dziedziczne?
    Ja mam problemy ze snem więc moje dzieci również?
    Olek też bardzo mało snu do życia potrzebuje, Wiciu widzę że też. U nas sukcesem wielkim jest przerwa na spanie dwuipółgodzinna. Wtedy już jestem bardzo szczęśliwa. Oczywiście mówię o nocy bo w dzień potrafi robić dość długie przerwy, czasem przesypia cały dzień. Wybudzanie dzienne nic nie pomaga bo wtedy nie śpi ani w dzień ani w nocy, ech…
    No i powiem Wam jak on je! Normalnie cały czas by jadł, co chwila wisi na cycku, je łapczywie i szybko, mleka mam bardzo dużo, też nie wiem skąd, ono leci i leci i nigdy się nie kończy, nawet po godzinnym wiszeniu na cycku jak odsysam go zassanego do odbicia to mleko tryska po ubraniu, pościeli, buzi Witka – aż muszę zasłaniać ciągle pieluszką. cieknie też zawsze drugim cyckiem, masakra. A cycki małe że aż żal, może na bieżąco się produkuje bo bardzo zawsze chce mi się pić w trakcie karmienia?

    Cd później bo mały się wybudził i rozdarł…

    Mi też szkoda, bo też juz więcej dzieciaczków nie planujemy.
    Fajnie Ci, że masz tyle mleka, ja mam ale szału nie ma, muszę dokarmiać, może nie za każdym karmieniem, ale tak 4 razy dziennie po 60 ml mm wypije. Z drugiej strony to chyba nie chciałabym tylko cycem karmić, już się wygodna zrobiłam, do sklepu mogę wyskoczyć :Wow!: no i nie mam stresu, że nie tyle, nie przybiera, a gdyby był na cycu, bym się stersowała, że nie wiem ile zjadł i tak w kółko. No nic trudno.
    Współczuję, że Wituś słabo śpi, jak matka niewyspana to skąd ma mieć siłę i nerwy……….
    Ja piję herbatkę na laktację z Hippa, Rosmanna albo Bocianka. Tam tez jest koper. Syatam się wypić przynajmniej z 3 szklanki dziennie.

    #5770554

    mimbla

    Zamieszczone przez lettka
    Mi też szkoda, bo też juz więcej dzieciaczków nie planujemy.
    Fajnie Ci, że masz tyle mleka, ja mam ale szału nie ma, muszę dokarmiać, może nie za każdym karmieniem, ale tak 4 razy dziennie po 60 ml mm wypije. Z drugiej strony to chyba nie chciałabym tylko cycem karmić, już się wygodna zrobiłam, do sklepu mogę wyskoczyć :Wow!: no i nie mam stresu, że nie tyle, nie przybiera, a gdyby był na cycu, bym się stersowała, że nie wiem ile zjadł i tak w kółko. No nic trudno.
    Współczuję, że Wituś słabo śpi, jak matka niewyspana to skąd ma mieć siłę i nerwy……….
    Ja piję herbatkę na laktację z Hippa, Rosmanna albo Bocianka. Tam tez jest koper. Syatam się wypić przynajmniej z 3 szklanki dziennie.

    Ja herbatkę na laktację też czasem piję ale mało i nieregularnie jakoś tam nie wierzę w nią a poza tym jest okropna. Chętnie wypiła bym jakieś ziółka nasenne, w sensie działające usypiająco na dziecko :Hyhy:

    Do małego grona blondynów proszę doliczyć jeszcze mojego Witusia 🙂 Jest taki złotowłosy blond wpadający w złote odcienie), według niektórych rudy, mój mąż się śmieje że listonosz musiał być rudy bo u nas w rodzinie rudych nie mamy. 😀

    A co do wizyt teściów to echh co tu dużo gadać, moja mnie też już nawiedziła i już oczywiście zdążyła mnie wk…
    Z racji że młody nie jest za bardzo podobny do rodziny męża więc stwierdziła że ma nos jak kartofel i wygląda jak szczurek – tak to jakoś chamsko powiedziała, we mnie się zagotowało bo wcale a wcale tak nie wygląda. Stwierdziłam jej że widocznie muszą mieć słabe geny że nic po nich nie poszło 🙂
    Babcia że hoho…

    #5770555

    mimbla

    :Przytulam:
    Kasia dopiero teraz doczytałam, trzymajcie się. Trzymam kciuki z całych sił żeby to okazało się pomyłką albo jakąś błahostką. Daj znać ze szpitala jak już będzie coś wiadomo.

    Domyślam się ze chodzi o te badania z rozmazanymi kropelkami krwi na kartce?
    Wojtusiu nie strasz mamusi, przebadajcie się i wracajcie zdrowi do domu

    #5770556

    doki

    Zamieszczone przez kasia2610
    Dziewczyny dzis mam dzien zlych wiadomosci 🙁
    Najpierw dowiedzialam sie ze kolezanka z pracy miala powazny wypadek, jakis pijany koles w nia i jej syna wjechal. Nie jest z nia najlepiej 🙁
    A potem dostalam telefon ze szpitala ze Wojtusia badania przesiewowe wysly zle, ze cos z enzymami nie tak ze jakas choroba metaboliczna… my byc jutro z rana w szpitalu. Boze, tak strasnie sie boje o Niego, oszaleje jak mu sie cos stanie, jak go strace ;( mamy byc do konca tygodnia napewno. Mam nadzieje ze to jakas pomylka, ze powtorza badnia i bedzie dobrze.

    Będę trzymać kciuki za Was. Czekam na dobre wieści. Całuję Wojtusia razem z Natalką 🙂



    #5770557

    lettka

    Zamieszczone przez kasia2610
    Dziewczyny dzis mam dzien zlych wiadomosci 🙁
    Najpierw dowiedzialam sie ze kolezanka z pracy miala powazny wypadek, jakis pijany koles w nia i jej syna wjechal. Nie jest z nia najlepiej 🙁
    A potem dostalam telefon ze szpitala ze Wojtusia badania przesiewowe wysly zle, ze cos z enzymami nie tak ze jakas choroba metaboliczna… my byc jutro z rana w szpitalu. Boze, tak strasnie sie boje o Niego, oszaleje jak mu sie cos stanie, jak go strace ;( mamy byc do konca tygodnia napewno. Mam nadzieje ze to jakas pomylka, ze powtorza badnia i bedzie dobrze.

    Kasiu, trzymam kciuki, żeby wszystko było OK. Tak będzie zobaczysz. Pewnie to jakiś błąd jest.
    Pisz jak tylko się czegoś dowiesz. Głowa do góry

    #5770558

    lettka

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Ja herbatkę na laktację też czasem piję ale mało i nieregularnie jakoś tam nie wierzę w nią a poza tym jest okropna. Chętnie wypiła bym jakieś ziółka nasenne, w sensie działające usypiająco na dziecko :Hyhy:

    Do małego grona blondynów proszę doliczyć jeszcze mojego Witusia 🙂 Jest taki złotowłosy blond wpadający w złote odcienie), według niektórych rudy, mój mąż się śmieje że listonosz musiał być rudy bo u nas w rodzinie rudych nie mamy. 😀

    A co do wizyt teściów to echh co tu dużo gadać, moja mnie też już nawiedziła i już oczywiście zdążyła mnie wk…
    Z racji że młody nie jest za bardzo podobny do rodziny męża więc stwierdziła że ma nos jak kartofel i wygląda jak szczurek – tak to jakoś chamsko powiedziała, we mnie się zagotowało bo wcale a wcale tak nie wygląda. Stwierdziłam jej że widocznie muszą mieć słabe geny że nic po nich nie poszło 🙂
    Babcia że hoho…

    Ale teściowa………….. podobna do mojej. Dobrze jej powiedziałaś z tymi genami, będe miała tekst w zandrzu jakby moja coś wypaliła…..:Hura!: a jeśli chodzi o kolor włosów to te pierwsze włoski mic nie znaczą przecież, Julian ma ciemne, a wiem, że będzie jasny blondyn, od skóry już mu jaśniusie rosną. Tak samo było z chłopakami, rodzili się z ciemnymi a to przecież blondyny są, szczególmie Karol jest jasny.



    #5770559

    lettka

    Czesć w ten ponury dzień,

    Spacer odpuściliśmy. Dziś w nocy był niefart, 2 razy się przesikał i była pobudka z przebieraniem…. Rano jak wstał o 9 tak do 12 nie spał, a to na rączkach, a to w łózeczku na karuzelę się lampił, a to w foteliku, no ale zasnął i aktualnie śpi. Zdążyłam wymyć akwarium, kabinę prysznicową, ogarnąć z grubsza w kuchni i teraz gotuję pulpety w sosie koperkowym……ot rarytas hehe :Wow!:

    Co u Was? Co tu taka cisza? Kasia odezwij się po tej wizycie. Ciekawe jak poród Kami przebiegł….

    #5770560

    kasia2610

    Moj Synus ma fenylokutenurie ;( od jutra przechodzimy na diete bo to jedyne lekarstwo, i tak do konca zycia. Patrze na Niego i niewierze 🙁 a jeszcze wczoraj bylo tak cudnie 🙁
    Moje karmienie piersia na tydzien idzie w odstawke a potem mam sciagac i bedzoe moj pokarm dodawany do specjalnego jedzenia. A tak walczylam zeby moc karmic a jak juz prawie sie udalo to kaza mi odciagac i wylewac ;(
    Mam zalamke calkowita. W szpitalu bedziemy kolo tygodnia.
    Najwyrazniej malo nieszczescia nas spotkalo. Czekam na wiecej 🙁

    #5770561

    szpilka

    Cześć Laski!

    Lettka, no właśnie tak myślałam że te kupy to od nabiału, dzisiaj położna potwierdziła przypuszczenia, kazała nabiał odstawić i zacząć wprowadzać od nowa ale po maleńku. Ja nabiału jadłam sporo, a to budyń, a to jogurcik, serek grani na chleb, pierogi z serem… głupie babsko 😉
    A co do teściów, to co to do choinki za pomysł żeby zwalać się na nockę kobiecie z noworodkiem…?! Trzeba być nieźle kopniętym. Wymyśl coś koniecznie, ja bym dostała na głowę. Co do włosów to Oskar blond, wogóle całkiem za tatą się wydał nie dość że podobny do niego niesamowicie, to jeszcze blondas jak tata i karnację też ma po nim. Ale ponoć ma moje oczy 😀 czyli mój Synek niczym Harry Potter podobny do taty ale oczy po mamie :Hyhy:
    I witaj w klubie – my w nocy też mieliśmy pobudkę z przebieraniem, bo Oskar przy przewijaniu urządził sobie zawody w sikaniu na odległość :Fiu fiu:

    Mimbla, powiem Ci, że mi nie żal opuszczać tamtego wątku, ciąża się skończyła przyszedł czas na nowy rozdział pt. macierzyństwo i ja się cieszę, to moje spełnione marzenie 🙂 Co do herbatki koperkowej to piję taką najzwyklejszą w torebkach do zaparzania, strasznie mi nie smakowała na początku aż miałam odruch wymiotny ale czego się nie robi dla dziecka…? :Fiu fiu: Teraz to mi nawet smakuje, już się przyzwyczaiłam 😀 Super, że kolki w odwrocie, oby tak dalej! :Hura!:
    Teściowej współczuję, no co za tupet, żeby tak dziecko nazwać…?! Ale dobrze jej dogadałaś!

    Kasiu, wrzuciłam nazwę tej choroby w google i normalnie szok… Bardzo Ci współczuję, że tak się ułożyło… Ale z drugiej strony dobrze, że wiecie że choroba jest i trzeba dietę wprowadzić, skoro przy stosowaniu diety choroba nie postępuje i dziecko prawidłowo się rozwija. Nie wiem co napisać, trzymajcie się jakoś w tym szpitalu i wracajcie szybko!

    Lettka dzisiaj spacer odpuściła, a u mnie taka ładna pogoda, że 2 godziny spacerowaliśmy! Chociaż zimno było, 6 stopni tylko. Jednak nie chodzimy codziennie, bo pogoda bardzo kapryśna… wczoraj mżyło cały dzień, przedwczoraj wiało jakby głowę chciało urwać… a my w polu mieszkamy więc jak wieje to u nas to czuć najbardziej. Udało nam się wrócić do domu i po pięciu minutach przyjechała moja położna-trzpiot, z którą byłam umówiona na jutro 😉 zważyła mi Małego – 4505 już mamy! w tydzień przybrał 430 gramów tylko i wyłącznie na cycku! :Wow!:
    Lettka, jak robisz te pulpety…? Bo u mnie ostatnio na przemian potrawka albo gotowany schab i kopytka z białym sosem :Niepewny:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 2,926)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close