LOST – zagubiony i odnaleziony…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #84506

    effcia

    najadłam się dziś strachu, zmaterializował się jeden z moich koszmarów sennych…Franuś się zagubił…..
    byliśmy w IKEI, tłum ludzi, Frań szalał, ale był grzeczny, nie oddalał się za bardzo, zawsze miałam go w odległości kilku kroków od siebie. wybierałam ramy, po chwili zauważyłam, że Frania nie ma! z S. też go nie byo! w zsięgu wzroku też go nie było! zrobiło mi się zimno i gorąco jednocześnie, zaczęliśmy szukać w obu kierunkach, ale małego chłopca w zielonym sweterku nikt nie widział!! nie wiem ile to trwało, 10-15 minut? właśnie szukała, kogoś z obsługi by ogłosili, że szukamy synka, gdy pojawił się pociągający nosem i trochę popłakujący prowadzony za rączkę przez jakąś kobietę….. znalazł się przy kasach!!! jak już ochłonęliśmy powiedział, że gdy zobaczył, że nas nie ma poszedł do przodu, bo myślał, że tam będziemy, my też tam poszliśmy, ale nie doszliśmy do kas…. biedak, wystraszony był, nie mógł teraz sam zasnąć, musiałam go tulić.
    wiecie co jest moją obsesją? nie to, że dziecko się gubi i płacze wystraszone gdzieś w kąciku, ale, że takiego zagubionego ludzika jakiś oszołom bierze za rękę i uprowadza w sobie tylko wiadomym kierunku….. śni mi się to po nocach….

    Effcia i dzieciaki

    #1249570

    porky

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    oj..współczuję przygody
    najwazniejsze, że wszystko sie dobrze skończyło
    wyobrazam sobie, jak bardzo musiałas się bać.. 🙁

    Julinka [2 lata]



    #1249571

    klucha

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    to przeżyliście, przynajmniej wyciagnął wnioski, bo moja ma to gdzieś

    Izka i 4 latka

    #1249572

    effcia

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    mam nadzieję, że wyciągnął wnioski, bo niestey też nie należy do tych nadto się przejmujących:(

    Effcia i dzieciaki

    #1249573

    monikachorzow

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    bidulek!!!! zreszta wam też nie zazdroszcze…ale grunt że sie odnalazł …

    m&m15.01.04

    #1249574

    effcia

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    nawet nie próbuję sobie wyobrażać, że mogłoby być inaczej

    Effcia i dzieciaki



    #1249575

    Anonim

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    przed wakacjami kupiłam na allegro takie specjane opaski na rączkę Krzysia (ktoś sprowadzał te cuda ze Szwecji bodajże); można na nich wpisać nr telefomu do mamy; Krzyś nosił je nad morzem (baliśmy się, że zgubi się na plaży);

    poszukaj
    ja wierzyłam, że w takim przypadku szybciej się odnajdziemy i obędzie się bez płaczu małego
    ale zdawałam sobie sprawę z tego, że w razie złych zamiarów i opaska nie pomoże 🙁 (też się tego obawiam)

    Ewa i Krzyś

    #1249576

    effcia

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    Franuś miał na sobie sweterek z taką wszywką

    Effcia i dzieciaki

    #1249577

    bastet

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    oj Ewcia wspolczuje :((( straszne przezycie :(((

    Moj sie kiedys zgubil w MM (ale byl starszy od Frania), poszedl do kas i tam nas wywolali przez megafon.
    Ale to uczucie strachu kiedy sie dziecka szuka….. oby nigdy wiecej, zadnej z nas.

    sliczny podpisik 🙂

    #1249578

    effcia

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    no Frań też poszedł do kas, tylko już nie wykombinował co dalej. uczucie okropne!!! ja do dziś pamiętam, jak się w podobnych okolicznościach zawieruszył mój młodszy brat, zakładając, że był w podobnym do Frania wieku, to ja mogłam mieć 5-6 lat, a w pamięci mi się utrwaliło



    #1249579

    Anonim

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    Efciu, gdzie była wszyta?

    w wakacje takie opaski rzucają się w oczy, ale teraz faktycznie pod mankietem bluzki można tego nie zauważyć;
    ale wiesz, ja tłumaczyłam Krzysiowi, że jak się zgubi to ma komuś opaskę pokazać i powiedzieć że tu jest numer do mamusi, że wtedy mamusia go szybko znajdzie; rozmawiałaś z Frankiem o tym, jak ma się zachować w takiej sytuacji ? … teraz to chyba zbyt swieże przeżycie, ale może za kilka dni warto taką rozmowę przeprowadzić…
    chyba i ja muszę na nowo pewne rzeczy niuńkowi wytłumaczyć; tym bardziej, że ostatnio w encyklopedii dla dzieci natknęliśmy się na zagadnienie dlaczego nie należy rozmawiać z nienzajomymi… ale że czytaliśmy już do snu nie ciągnęłam tematu;

    Ewa i Krzyś

    #1249580

    kasiex

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo…
    biedny Franus…
    też mam fioła na tym punkcie…

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1249581

    joannar

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    Wogóle obawa o moje dzieci jest dla mnie obsesją.
    Pisałam kiedyś:(

    Asia & PAA Kids Co.:

    #1249582

    nena75

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    To może gdzieś się mijaliśmy dzisiaj (o ile byliście w Ikei w Jankach:)
    Współczuję przeżyć. Dla mnie to też koszmar. Tylko, że u nas mamy na szczęście fazę chodzenia za rękę. A jeśli już dziecko się ociąga i przez to straci nas na chwilę z oczu to zaraz słyszę płacz Nie lubię jeździć z Tomkiem na zakupy, bo mam obsesję nie spuszczania go z oczu…

    Wioletta i Tomek 3 latka

    #1249583

    dorotka1

    Re: LOST – zagubiony i odnaleziony…

    Szymon zgubil sie jak mial 2,5 roku tez w IKEI byl sali zabaw a ja go obserwowalam no i stracilam z oka w pewnej chwili
    zaczelam go wsrod tych dzieci wypatrywac i wolac – na nic
    za chwile przyszli jacys ludzie z Szymonem, ktorego jak zobaczylam wyrwalam im z rak. Mowili ze chodzil po dziale z zabawkami – plakal i mowil – taty nie ma butow nie ma – rzeczywiscie lazil na bosaka 🙂

    cale szczescie ze i u nas i u was wszytko dobrze sie skonczylo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close