Lotto

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #106418

    zuzel

    edit

    #3994267

    kokunia

    Ja nie gram-ale mój mąż nagminnie-większych wygranych brak:Niepewny:



    #3994268

    asik

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Zainspirowana jutrzejszą kumulacją 17 000 000 – chciałam zapytać:
    – grywacie w lotto (duży lotek czy multilotek) czy w zdrapki
    – czy często wygrywacie albo zdarzyło się Wam czy komuś znajomemu dużo wygrać
    – dlaczego gracie / nie gracie

    1. czasami gram w dużego lotka, jak jest duża kumulacja 😉
    2. nie wygrywam dużo, Mój K. kiedyś w Wigilię trafił 5, o mało talerza z jedzeniem nie wywalił ze szczęścia bo myslał, ze to 6 :Śmiech:
    3. żeby wygrać, przestać pracować, kupić dom, podróżować, i mieć na wszystko lotto 😀

    #3994269

    asik

    Mój nie-teść jest nałogowym graczem
    on gra w multilotka
    jakimś systemem
    komedia, na chleb może nie mieć kasy ale totka musi puścić

    #3994270

    zuzel

    W rodzinie męża mego gra się namiętnie. Jak się pewnie domyślacie, zlikwidowałam tą mężowską rozrywkę, bo było to zbyt duże obciążenie dla naszego budżetu i moim zdaniem „pieniądze wyrzucone w błoto”. Kompromis jest taki, że gramy tylko jak kumulacja w lotto wynosi 10 000 000 lub więcej. Kupujemy tylko 1 zakład – w myśl zasady, że jak mamy wygrać, to wygramy i z jednym zakładem. W sumie czy 1 zakład czy 10 to i tak emocje są, a strata mniejsza 😉

    Raz (!) w życiu zdarzyło mi się trafić trójkę. I to by było na tyle, jeśli chodzi o wysokie wygrane.
    Teść i moja koleżanka z pracy trafili piątki, więc pewnie dlatego grają namiętnie.

    Teoretycznie wiem, że w multilotku jest większa szansa na wygranie, ale jakoś wolę Dużego Lotka.

    Czytałam kiedyś, że naukowcy z Politechniki wymyślili system, dzięki któremu regularnie trafiali czwórki i po jakimś czasie Totalizator nie chciał im wygranych wypłacać. Muszę ten system wymyślić, bo chyba nie da się go ściągnąć z netu 😉

    #3994271

    zuzel

    Zamieszczone przez Asik.
    1. czasami gram w dużego lotka, jak jest duża kumulacja 😉

    Ja też 🙂

    Zamieszczone przez Asik.
    2. nie wygrywam dużo, Mój K. kiedyś w Wigilię trafił 5, o mało talerza z jedzeniem nie wywalił ze szczęścia bo myslał, ze to 6 :Śmiech:

    No ale 5 też zła nie jest, na waciki starczyło 🙂

    Zamieszczone przez Asik.
    3. żeby wygrać, przestać pracować, kupić dom, podróżować, i mieć na wszystko lotto 😀

    Ja bym nie przestała pracować. Chciałabym nawet z wygraną żyć w miarę normalnie. Jak bym tak te miliony wydawała tylko, to jaki przykład dawałabym dzieciom? A dla ich dzieci już by mogło tej kasy zabraknąć.

    Dom czy duże mieszkanie, zwiedzanie świata – jasne, ale poza tym normalne życie, bo fortuna kołem się toczy.

    Chciałabym żeby mi palma nie odbiła 🙂



    #3994272

    2308

    Ja kiedyś czasem grywałam głównie jak kumulacja była. Teraz nie oglądam TV w ogóle więc i nie wiem kiedy kumulacja. I tak sie uwolniłam.
    Mój dziadek kiedyś trafił 5.

    #3994273

    monikachorzow

    ja to nazywam „podatek od głupoty”,sama czasem puszcze na chybił trafił jakies 3 zakłady ale nic jeszcze nie wygrałam .jak jest kumulacja to tez staram się zagrac…..ale „po” stwierdzam ze zapłaciłam kolejny podatek od głupoty….
    a wygrac to bym chciała ……chyba każdy kto gra to chce po prostu zastrzyku gotówki zeby spełnić swoje marzenia :Fiu fiu:

    #3994274

    zuzel

    Zamieszczone przez kara
    Ja kiedyś czasem grywałam głównie jak kumulacja była. Teraz nie oglądam TV w ogóle więc i nie wiem kiedy kumulacja. I tak sie uwolniłam.
    Mój dziadek kiedyś trafił 5.

    Też rzadko TV oglądam, ale akurat na stronce forum na górze widzę reklamę z kumulacją 🙂

    A na co Wasi bliscy te 5. wydali?

    Zarówno teść jak i koleżanka z pracy dołożyli do wygranej trochę oszczędności i kupili nowiutkie auta.

    #3994275

    julcia2

    Zamieszczone przez zuzelka83
    – dlaczego gracie / nie gracie

    w ogóle nie grywam
    farta nie mam
    zdolna jestem taka, że jak już zagram raz na sto lat to nawet „jedynki” potrafię nie ustrzelić



    #3994276

    zuzel

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    ja to nazywam „podatek od głupoty”,sama czasem puszcze na chybił trafił jakies 3 zakłady ale nic jeszcze nie wygrałam .jak jest kumulacja to tez staram się zagrac…..ale „po” stwierdzam ze zapłaciłam kolejny podatek od głupoty….
    a wygrac to bym chciała ……chyba każdy kto gra to chce po prostu zastrzyku gotówki zeby spełnić swoje marzenia :Fiu fiu:

    Podatek od głupoty – super nazwa.
    Myślę podobnie, ale jak widzę jakie emocje towarzyszą mojemu mężowi podczas losowania – dla niego to wielka frajda i rozrywka, więc niech ma raz na jakiś czas przyjemność 🙂

    #3994277

    2308

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Też rzadko TV oglądam, ale akurat na stronce forum na górze widzę reklamę z kumulacją 🙂

    A na co Wasi bliscy te 5. wydali?

    Zarówno teść jak i koleżanka z pracy dołożyli do wygranej trochę oszczędności i kupili nowiutkie auta.

    To było dawno i nie mam pojęcia, czy dużo dziadek dostał za tę 5. Zapytam przy okazji.

    Mi na górze lata reklama mBanku. :Hyhy: A szczerze staram się nie zwracać uwagi na te reklamy. Denerwują mnie.



    #3994278

    maduxia

    nie gram, kilka razy zdarzyło mi się kupić jeden los na chybił trafił, jak była kumulacja, ale poniżej 10 milionów nie schodzę, na moje potrzeby by nie starczyło :Śmiech:

    teściowa gra namiętnie od lat, kidyś chyba udało jej się trafić coś, jakieś 2 tys. dostała,

    dziadek małża gra od parudziesięciu lat, zapisuje wyniki, rozgryza system znaczy 😉
    kiedyś podobno o malo co szóstki nie trafił, tzn. wytypował dobre liczby ale kuponu nie puscił, bo zapomniał :Śmiech:

    mój przemądry teściu twierdzi, że znaleźć system to pestka, dlaczego do tej pory nie wygrał pozostaje zatem dla mnie tajemnicą

    #3994279

    asik

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Ja też 🙂

    No ale 5 też zła nie jest, na waciki starczyło 🙂

    Ja bym nie przestała pracować. Chciałabym nawet z wygraną żyć w miarę normalnie. Jak bym tak te miliony wydawała tylko, to jaki przykład dawałabym dzieciom? A dla ich dzieci już by mogło tej kasy zabraknąć.

    Dom czy duże mieszkanie, zwiedzanie świata – jasne, ale poza tym normalne życie, bo fortuna kołem się toczy.

    Chciałabym żeby mi palma nie odbiła 🙂

    A ja bym wolała prowadzić własną działalność, na luzie niż pracować tu gdzie pracuję
    Być sobie sama panią, okrętem, sterem i coś tam jeszcze 😉

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    ja to nazywam „podatek od głupoty”,sama czasem puszcze na chybił trafił jakies 3 zakłady ale nic jeszcze nie wygrałam .jak jest kumulacja to tez staram się zagrac…..ale „po” stwierdzam ze zapłaciłam kolejny podatek od głupoty….
    a wygrac to bym chciała ……chyba każdy kto gra to chce po prostu zastrzyku gotówki zeby spełnić swoje marzenia :Fiu fiu:

    Eee ładniej brzmi podatek od marzeń 🙂

    #3994280

    zuzel

    Zamieszczone przez Asik.
    A ja bym wolała prowadzić własną działalność, na luzie niż pracować tu gdzie pracuję
    Być sobie sama panią, okrętem, sterem i coś tam jeszcze 😉

    A to też 🙂

    Ale w mojej pracy bym chyba została, zawsze to pewne ubezpieczenie co miesiąc no i mój zawód ukochany 🙂

    A własną działalność otworzyłabym w zupełnie innym profilu, na którym się mało znam, dlatego zatrudniłabym specjalistów a sama liczyła tylko zyski i ewentualnie rekrutowała pracowników 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close