Lovela czy Jelp czy coś innego jeszcze?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)
  • Autor
    Wpisy
  • #113076

    zuzel

    Jaki proszek do prania dla niemowląt polecacie?
    Wady/zalety każdego z nich poproszę 🙂

    Nie prałam do tej pory w żadnym z nich, ale mam trochę ubranek wypranych, tylko nie wiem w których i hmm jak dla mnie śmierdzą. Może to kwestia odczuć ciążowych, ale kilka miesięcy temu wietrzyłam te ubranka i nic. Nadal zapach tak intensywny i drażniący dla mnie. No ale jeśli dla dzieci te proszki są ok, to ja się mogę przemęczyć z tym zapachem.

    #5136067

    moni-ka

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Jaki proszek do prania dla niemowląt polecacie?
    Wady/zalety każdego z nich poproszę 🙂

    Nie prałam do tej pory w żadnym z nich, ale mam trochę ubranek wypranych, tylko nie wiem w których i hmm jak dla mnie śmierdzą. Może to kwestia odczuć ciążowych, ale kilka miesięcy temu wietrzyłam te ubranka i nic. Nadal zapach tak intensywny i drażniący dla mnie. No ale jeśli dla dzieci te proszki są ok, to ja się mogę przemęczyć z tym zapachem.

    ja do prania używam płyn Lovela zarówno kolor jak i biały
    natomiast płucze w różowym Jelp, zielony mi śmierdzi 😉



    #5136068

    lucjaa

    Ja piorę w proszku ‚Dzidziuś’. Nie używam płynu do płukania, bo jest na nim napisane, że jest przeznaczony dopiero po 3 roku życia. Sam proszek sprawia, że ubranka są czyste, świeże, pachnące i miękkie, a dziecko nie ma żadnej alergii. Zachęcająca jest też niewysoka cena.

    #5136069

    cza-cza

    Ja również używam dzidziusia- pięknie pachnie, ładnie dopiera ubranka, nie kosztuje dużo. Stara dobra firma pollena 🙂 używałam i do białego i do kolorów ale bez szczególnego segregowania 😉 gorąco polecam! Dla mnie lovela ma zapach nie do przyjęcia…

    #5136070

    picaporte

    Zuz, u nas przez ponad rok królowała Lovela, zarówno do białego jak i do koloru.
    Teraz piorę wszystko w Persilu sensitive, lepiej dopiera, a Młoda nie ma po nim żadnych problemów skórnych.
    Płynów do prania nie używam.
    Płynów do płukania ubranek dziecięcych też nie używam. Im mniej chemii w kontakcie ze skórą tym lepiej, moim zdaniem oczywiście.

    #5136071

    zuzel

    Zamieszczone przez picaporte
    Zuz, u nas przez ponad rok królowała Lovela, zarówno do białego jak i do koloru.
    Teraz piorę wszystko w Persilu sensitive, lepiej dopiera, a Młoda nie ma po nim żadnych problemów skórnych.
    Płynów do prania nie używam.
    Płynów do płukania ubranek dziecięcych też nie używam. Im mniej chemii w kontakcie ze skórą tym lepiej, moim zdaniem oczywiście.

    Pica, a myślisz że tego Persila to mogłabym od początku używać, czy na początku lepiej „dzieciowy” proszek zakupić? Wygodniej by mi było prać dziecięce rzeczy z naszymi :Fiu fiu:



    #5136072

    qr-chuck

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Jaki proszek do prania dla niemowląt polecacie?
    Wady/zalety każdego z nich poproszę 🙂

    Nie prałam do tej pory w żadnym z nich, ale mam trochę ubranek wypranych, tylko nie wiem w których i hmm jak dla mnie śmierdzą. Może to kwestia odczuć ciążowych, ale kilka miesięcy temu wietrzyłam te ubranka i nic. Nadal zapach tak intensywny i drażniący dla mnie. No ale jeśli dla dzieci te proszki są ok, to ja się mogę przemęczyć z tym zapachem.

    Dla mnie Jelp śmierdział nie do zaakceptowania.
    Moja starsza alergiczka – dotąd piorę jej w Loveli lub Bobasie.
    Do płukania nic.

    Jak chcesz, żeby pranie było mięciuteńkie to można też prać w płatkach mydlanych – ja w porywach wysypów młodej tak prałam: najpierw rozgotowywałam płatki w małej ilości wody na płyn i taki lałam do pralki.

    #5136073

    mam

    Chłopaki od urodzenia mieli suchą skórkę, także używałam tylko specjalnych żeli do prania. Od początku była to Lovela ( dla mnie Jelp ma gorszy zapach i cena jest wyższa). Jak skończyli rok przerzuciłam się na Persil sensitive , a teraz już piorę w zwykłym. Na początku mimo wszystko prałabym w dziecięcym proszku czy płynie do prania.

    #5136074

    picaporte

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Pica, a myślisz że tego Persila to mogłabym od początku używać, czy na początku lepiej „dzieciowy” proszek zakupić? Wygodniej by mi było prać dziecięce rzeczy z naszymi :Fiu fiu:

    Wiesz co, pewnie byś mogła 😉 Nie wiem 😉

    Mimo wszystko przynajmniej przez kilka miesięcy prałabym w dziecięcym proszku i osobno rzeczy dziecka, dopiero po jakimś czasie spróbowałabym inny proszek.
    Ja cały czas piorę rzeczy młodej osobno.

    #5136075

    zuzel

    Zamieszczone przez picaporte
    Wiesz co, pewnie byś mogła 😉 Nie wiem 😉

    Mimo wszystko przynajmniej przez kilka miesięcy prałabym w dziecięcym proszku i osobno rzeczy dziecka, dopiero po jakimś czasie spróbowałabym inny proszek.
    Ja cały czas piorę rzeczy młodej osobno.

    dzięki



    #5136076

    ty-gry-sek

    nasz pierwszy proszek to lovela,później kupiłam jelpa,ale mi śmierdział,w dziecięcym prałam tylko ok.1 mc-później przeszłam na bryzę,małemu nic nie było 🙂

    #5136077

    martkasm

    zaczelam od dzidziusia, ladnie pacnial, mlodego wysypalo, zmienilismy na lovele, tez wysypka, polozna polecila mi jelpa i od tego proszku nic olkowi nie bylo, przy antosi juz nie testowalam i pralam w jelpie, kazdego tak do roku trzymalam na tym proszku, teraz juz piore wzystko z naszymi rzeczami



    #5136078

    bep

    Zamieszczone przez martkasm
    zaczelam od dzidziusia, ladnie pacnial, mlodego wysypalo, zmienilismy na lovele, tez wysypka, polozna polecila mi jelpa i od tego proszku nic olkowi nie bylo, przy antosi juz nie testowalam i pralam w jelpie, kazdego tak do roku trzymalam na tym proszku, teraz juz piore wzystko z naszymi rzeczami

    U nas też Dzidziuś powodował wysypkę. Prałam w loveli lub jelpie. Prałam to duże słowo 🙁 Odświeżałam… Dla mnie żaden z tych proszków nie pierze dobrze. I nie dawałam żadnych płynów.
    Lubię vizir sensitive i generalnie po ukończeniu przez eM 2 lat zaczęłam używać. Ciuchy dają radę. Teraz to „ameryka” 😉 – mogę poszaleć i nawet dać wybielacza do prania :Hyhy:

    #5136079

    lilavati

    U mnie młode skórne problemy mieli – nie wiem czy po jedzeniu, czy po proszkach, czy po wziewnych czy jeszcze po czym innym
    Najłagodniejsze okazały się płatki mydlane – ale męczyło mnie bawienie się z nimi dlatego przerzuciłam sie na płatki w płynie Bebi

    #5136080

    ewike

    otóż to podpisze się fanka Dzidziusia, połowę tańszy jak jelp i lovela, i pachnie, a tamte mi smierdziały

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close