Lubicie pomagać??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 118)
  • Autor
    Wpisy
  • #116686

    zolwik

    Lubicie pomagać innym?? tak bezinteresownie, jak to robicie? komu pomagacie najczęściej??

    #5429568

    marnat

    Ostatnio kupiłam bezdomnemu Panu bochenek chleba w piekarni.
    Tylko to mi przychodzi na tą chwilę na myśl.

    Ale generalnie lubię pomagać.
    Od kiedy pamiętam chętnie pomagałam chociażby ludziom na studiach.



    #5429569

    jusstyna

    Ja ostatnio dałam jednej pani w Tesco na chleb,wiem że go kupiła bo stała potem przede mną w kolejce.

    #5429570

    telimena

    Ciekawe czy ktoś odpowie – „Nie, nie lubię pomagać” 😉 :Hyhy:

    #5429571

    werbla

    ja lubie pomagac i czesto to robie w miarę moich możliwości…w pracy, znajomym, rodzinie…jedynie czego nie robie, to nie daję biedakom, żebrakom pieniędzy

    niestety mam miękkie serce przez co cierpie, bo jestem wykorzystywana…jak to sie mówi, masz miekkie serce musisz mieć twrada dupe

    #5429572

    figa

    Zamieszczone przez Żółwik
    Lubicie pomagać innym?? tak bezinteresownie, jak to robicie? komu pomagacie najczęściej??

    Podobno altruizm w przyrodzie nie występuje, a każdy „bezinteresony” gest jest obliczony na jakąś korzyść, choćby ułudną, ale jednak.



    #5429573

    m-amp-m-s

    Zamieszczone przez telimena
    Ciekawe czy ktoś odpowie – „Nie, nie lubię pomagać” 😉 :Hyhy:

    JA:D
    nie lubię, ale to jest silniejsze ode mnie i czasami po prostu muszę :Śmiech:

    ale nie daje pieniędzy, a już na pewno nie potrzebującym pod sklepem – mój tata ma punkt przy jednym markecie osiedlowym i jest bardzo towarzyski i zna wszystkich „proszących” – potrafią się chwalić ile daja radę wyciągnąć z takiego dnia stania i że im sie nie opłaca isć do pracy i że nawet jak dostają od ludzi jedzenie to maja zapas na długi czas 🙂 więc to się po prostu opłaca. Jeden sie przyznał jak go tata przycisnął że na prawdę to on widzi, ale jak udaje ślepego to wiecej dostaje :Boje się:

    Oczywiście są to pewnie wyjątki, jest na pewno gro ludzi potrzebujących którym taki krok to ostateczność i ogromne wyzwanie psychiczne, ale… jednak nie daje.. czasami cos kupię…bo mało asertywna jestem :Wstyd:

    #5429574

    londia

    ja nie lubie tych co stoją na wejściu do marketu i… kup cegiełke, pomóż chorej XYZ…. to dla mnie takie nachalne… a już w szczególności domokrążcy…
    Ale pomagać lubię… często wysyłam sms najczęściej na fundację TVN, ostatnio na fundację Ewy Błaszczyk Budzik….
    lubię akcje w marketach gdzie do kosza można dorzucić jakiś produkt… lubię jak harcerze pakują mi zakupy 🙂 od kiedy tylko można przekazuję 1% podatku…
    często oddaję to co mi samej jest już niepotrzebne a może posłużyć nie jednej osobie …. itp.

    #5429575

    fasolada

    A wiecie, ze mnie sie nigdy nie zdarza, zeby ktos na ulicy poprosił mnie o jakąkolwiek pomoc. Chyba, źle mi z oczu patrzym… O, jeden wyjątek- niewidomy pare tygodni temu poprosił abym przeprowadziła go przez ulice. Jak mnie usłyszał to stwierdził, że pójdzie do innego sklepu (po tej samej stronie ulicy)- odprowadziłam go. Porozmawiałam. Rozmowa zrobiła na mnie niesamowite wrażenie- ile ten człowiek miał energii, optymizmu, dowcipu!
    Chyba lubie pomagać, ale okazji mam niewiele. Jak urodził się Nikodem dostałam sporo ciuszków (nowych), które zupełnie nie były mi potrzebne. Chciałam dać jakieś potrzebującej rodzinie z okolicy. Poszłam zapytać na plebanie o jakiś kontakt- zostałam „obtuptana” co ja sobie myśle, że „Pan Ksiądz” nie ma czym się zajmować…

    #5429576

    marnat

    Zamieszczone przez Figa
    Podobno altruizm w przyrodzie nie występuje, a każdy „bezinteresony” gest jest obliczony na jakąś korzyść, choćby ułudną, ale jednak.

    Podobno?
    A jaką korzyść można mieć wpłacając pieniądze na fundację?
    Kupując komuś chleb?



    #5429577

    zuzel

    nie daję pieniędzy
    nie wysyłam smsów

    przekazuję 1% podatku
    często pomagam niewidomym – podprowadzam, informuję na przystanku jaki autobus jedzie, wprowadzam do autobusu. Nie potrafię tego zrozumieć, że na przystanku w centrum miasta, gdzie stoi kilkadziesiąt osób, od osoby niewidomej ludzie odsuwają się jak od trędowatego. A jak zdarzy się, że znajdą się w jego zasięgu i zostaną spytani o nr autobusu, to uciekają jak poparzeni.

    Kiedyś, jak miałam więcej czasu, ofiarowywałam właśnie swój czas. Zbierałam żywność w marketach, szykowałam paczki dla dzieci i roznosiłam paczki dla ubogich rodzin.

    Pomagam z czysto egoistycznych pobudek – jak komuś pomogę, to czuję się lepiej ze świadomością, że zrobiłam dobry uczynek.
    Lubię pomagać ludziom, którzy biorą swój los w swoje ręce i dążą powoli, na miarę swoich możliwości do celu.
    Nie pomagam nierobom, którzy rozwalają się na fotelu i apelują „pomóżcie mi”.

    #5429578

    m-amp-m-s

    Zamieszczone przez marnat
    Podobno?
    A jaką korzyść można mieć wpłacając pieniądze na fundację?
    Kupując komuś chleb?

    mozesz sie dowartościować – poczuć sie lepiej. Że jesteś komuś potrzebna itp. zazwyczaj to nie jest świadome 😉



    #5429579

    usianka

    Zamieszczone przez telimena
    Ciekawe czy ktoś odpowie – „Nie, nie lubię pomagać” 😉 :Hyhy:

    Teli, ja przestaję lubić pomagać 🙁
    Niestety jest to silniejsze ode mnie i co chwilę odkrywam, że ludzie wcale tej pomocy tak naprawdę nie chcą. A ci co jej rzeczywiście potrzebuja zwykle gdzieś się chowają i nie jest łatwo do nich dotrzeć.

    Zamieszczone przez WerBla
    ja lubie pomagac i czesto to robie w miarę moich możliwości…w pracy, znajomym, rodzinie…jedynie czego nie robie, to nie daję biedakom, żebrakom pieniędzy

    niestety mam miękkie serce przez co cierpie, bo jestem wykorzystywana…jak to sie mówi, masz miekkie serce musisz mieć twrada dupe

    otóż to….
    trudno jest znaleźć złoty środek….

    #5429580

    pieprz-sol

    Zamieszczone przez Figa
    Podobno altruizm w przyrodzie nie występuje, a każdy „bezinteresony” gest jest obliczony na jakąś korzyść, choćby ułudną, ale jednak.

    trochę w tym prawdy, że pomagamy, żeby czuć się lepiej, czy nie mieć wyrzutów sumienia, ale co w tym złego, żeby czuć się lepiej? Obie strony zadowolone!:)

    #5429581

    figa

    Zamieszczone przez Pieprz_Sól
    trochę w tym prawdy, że pomagamy, żeby czuć się lepiej, czy nie mieć wyrzutów sumienia, ale co w tym złego, żeby czuć się lepiej? Obie strony zadowolone!:)

    A ktoś pisał, że jest w tym coś złego?
    Ja na ten przykład skomentowałam jedynie połączenie słów „bezinteresowna” i „pomoc” 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 118)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close