łupież pstry – wielki problem :((

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #42738

    klucha

    dziewczyny mam pytanie: czy któraś z was miała do czynienia z łupieżem pstrym i jak z nim walczyłyście??

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #559376

    sihaja

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    Nie wiem czy mam pstry, ale mam dosyć uciążliwy bo nawet jak zwalczę to powraca za jakiś czas.
    A skutkują w moim przypadku tylko 2 szampony – Nizoral i szampon Vichy. Ten drugi szczególnie polecam bo okazał się bardzo skuteczny i nie jest taki drogi jak Nizoral. Są dwa do wyboru więc nie powinnaś miec problemu z wyborem odpowiedniego dla siebie.

    Pozdrawiam

    Monika + Marta (22.06.2002)



    #559377

    klucha

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    pstry to ten co na ciele (ramionach, plecach) zostawia ślady. Mąż z nim walczy od paru ładnych lat, ale niestety ciągle powraca :((

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #559378

    agness-7

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    Moj wujek mial lupiez pstry na szyi i ramionach.Pewnego dnia byl juz tak zdesperowany ciagla walka ze myjac glowe Nizoralem,postanowil umyc tez nim szyje i ramiona.Po paru razach takiego intensywnego mycia lupiez znikl raz na zawsze.
    Sprobuj moze pomoze.Powodzenia

    Agness i VIKTORIA (28.08.2003)

    #559379

    klucha

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    muszę wypróbować – do tej pory stosował masci

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #559380

    laura1

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    Moj znajomy wlaczyl z tym kilka lat. Az w koncu zaczal sie kapac codziennie w , no wlasnie nie pamietam dokladnie, byly to zalane wrzatkeim galazki jakiegos drzewa iglastego, taki wywar, okolo 3 litrow, wlewal do wanny. I pozbyl sie tego raz na zawsze. Niestety wiecej ci nie pomoge. W kazdym razie nie skutkowaly u niego zadne masci czy moze macie?

    Laura i Mateuszek 30.10.03



    #559381

    aleini

    Czy to jest to samo co

    łupież różowy??
    Ja dla odmiany dowiedziałam sie tydzień temu, że mam właśnie takowy. Bardzo niełądnie wyglada i trwa nawet do 2 miesięcy. Mam go akurat na sziy i jak nie mam golfu to jest dość widoczny. Troche swędzi.
    Pojawił mi się kolejny raz, ale dopiero teraz dowiedziałam się co to takiego. Lekarka kazała mi brać wapno – to wszystko. Żadnej maści, tabletek itp.
    Jeżeli to nie to samo to może na to ktoś zna jakieś skuteczne sposoby …
    Dodam może, że nie mam łupieżu we włosach.

    Pozdrawiam i dzięki za ewentualne odpowiedzi.

    #559382

    gosiag

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    Dopiero teraz zauważyłam ten wątek… może już dawno nie aktualne ale sama to przerabiałam jakieś 5-6 lat temu. wtedy dermatolog poleciła mi saszetki z szamponem do mycia całego ciała o nazwie… paveryl… poveryl… nie pamiętam, ale bardzo długo nosiłam nazwę tego leku w torebce… taki był skuteczny, że więcej nigdy ten problem nie powrócił. Piszę, bo może jeszcze się przydać. W aptece na pewno będą wiedzieć o jaki lek chodzi (były to saszetki jednorazowe)

    #559383

    klucha

    Re: łupież pstry – wielki problem :((

    dzięki, byłam u dermatologa i przepisał właśnie pevaryl. Jak na razie działał cuda i mam nadzieję że tak zostanie.
    Profilaktycznie kazał też po skonczonej kuracji pevarylem raz w tygodniu używać nizoralu. Lekarka poleciła mi też lekarstwa homeopatyczne 🙂

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #559384

    koszkona23

    Zamieszczone przez Klucha
    dziewczyny mam pytanie: czy któraś z was miała do czynienia z łupieżem pstrym i jak z nim walczyłyście??

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    Poczytaj sobie o tym np. tutaj
    Ja znalazłam odpowiedź i zastosowała opisany szampon. Efekty po około miesiącu były takie, że pozbyłam się łupieżu.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close