Lutowa wyprawka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #55255

    agni76

    Robię listę najpotrzebniejszych rzeczy dla dzidzi i nie za bardzo wiem co kupić. Dziewczyny pomóżcie! Co kupujecie i kiedy? Termin mam na luty ale chyba czas zacząć poszukiwania:-)) Jak jest z Wami?

    #705997

    goosie

    Re: Lutowa wyprawka

    Pewnie jestem w mniejszosci (mam juz wozek z fotelikiem i trzy kartony ubranek), ale tylko dlatego, ze jestem maniaczka zakupow w sieci i nie moge sie oprzec allegro. Za niewielkie pieniadze skompletowalam wiec juz wiekszosc odziezowej wyprawki i wspomniany wozek. Gdzies w okolicach stycznia zrobie gruntowny przeglad tego, co kupilam i wtedy bede pewnie dokupywac pojedyncze sztuki.
    Caly czas sie miotam w kwestii zagospodarowania przestrzeni dla dzidzi – mamy wprawdzie dwa pokoje, ale juz dzis oba sa zagracone po sufit, wiec teoretycznie przydalby nam sie jakies mini-kacik dla dziecka, ale czy mozna sobie wyobrazic brak komody np.? tak wiec teraz jestem na etapie myslenia mebelkowego 🙂
    Gosia



    #705998

    goosie

    Re: Lutowa wyprawka

    Agni,
    a poza tym, zapraszamy na lutowki – chyba tam Cie nie widzialam na liscie 😉
    Gosia

    #705999

    majerka

    Do goosie

    Goosie powiedz jaki kupiłaś wózek. Wybieram się właśnie w sobote na większe zakupy, łożeczko wybrane, komoda też (do tego może jakaś szafka) ale na temat wózka dalej nie mam żadnego pomyłsu. Ostatnio wpadł mi do głowy _lander 3x, ale po drodze było mnóstwo innych koncepcji więc nie mam pojęcia na czym sie skończy.

    #706000

    agni76

    Re: Lutowa wyprawka

    Jesteś niesamowita! My jeszcze nic nie mamy, no nie licząc przewijaka który dostaliśmy od przyjaciół. Muszę się wziąść do roboty i wybrać na zakupy. Na szczęście pokoik dla dzidzi czeka – całe 20 m , więc nie musimy się martwić o mebelki, bo wszystko się zmieści i jeszcze miejsce zostanie.
    buźka
    aga+maleństwo

    #706001

    kariba

    Re: Lutowa wyprawka

    Witam dziewczyny ja właśnie wczoraj miałam swój pierwszy raz na allegro. Udało mi sie wylicytować wózek/łózeczko takie wiklinowe z kompletem pościeli, baldachimkiem, materacem za całe 137,50 zł. Mieliśmy kupić kołyskę bo mały będzie spał w naszej sypialni a do jego pokoju łóżeczko.Jak podliczyliśmy koszta to pomyśleliśmy o próbie zaoszczędzenia pieniązków.Udało się!!! Resztę zakupów łóżeczkowych mozemy zrobić za pół roku jak mały wyrośnie z tego wiklinowego a jego wymiary to 100/50/40 wysokość łózeczka 145 . Jest fajne bo na kóleczkach i jak w nocy trzeba będzie przenieść się do pokoju Eryczka na przewijanko, całuski i karmienie to bez problemowo przewiozę małego do pokoju obok.Tatuś może sobie spać.Jak przyślą mi to łózeczko to Wam napisze czy było warto. Opinie o tym łózeczku były same superowe więc mam nadzieę że i my będziemy zadowoleni, choć mój mąż twierdzi, że chyba coś za tani ten komplecik bo na fotce wyglądał bardzo ładnie. Dodam, ze wszystko jest nowe i zapakowane przez producenta.Tak więc „straciłam dziewictwo” dziewczyny poraz drugi :)) pozdrawiam kariba



    #706002

    goosie

    Re: Lutowa wyprawka

    juz sama nie wiem, czy moje postepowanie to powod do dumy czy wrecz zawstydzenia 🙂 zamiast zastanowic sie nad tym czego powaznie potrzebuje (o tym wiecej – przy okazji wozka), daje sie lapac na okazje. Ubranek mam tylko dlatego tak duzo, ze jak widze np. pajacyk z napisem mothercare czy next za 6 zl (a nie mam nic przeciwko uzywanym), to rece mnie swiezbia, bo wiem, ze nowy kosztuje z 50. Ale czy to racjonalne? nie wiem. Na pewno ma cos z hazardu (i jest, rownie jak hazard, czasochlonne – przejrzenie ofert, obsluga transakcji, etc. – zajmuje mi z reguly ok. 2 godziny dziennie), ale nie cierpie chodzic po sklepach. Wydaje mi sie, ze sam fakt wyjscia do miasta obliguje mnie do wydania pieniedzy, a potem wpadam do pierwszego sklepu, zostawiam pol pensji i wychodze z poczuciem winy.
    W sprawie wozka – tez „hazard” sprawil, ze kupilam cos zgola innego niz chcialam. Chcialam miekki (taki do poziuziania Dzidzi) i gleboki (wszak rodzimy w zimie), a mam… wielofunkcyjny, dosc twardy peg-perego. Ale trudno nie ulec pokusie kupienia w bardzo dobrym stanie wozka PP z fotelikiem i baza do samochodu za 405 zl, do ktorego dokupilam grubasny sztywny spiworek z usztywnianym dolem 😉
    jesli zdecydujesz sie juz na model – zachecam do obejrzenia ofert na allegro, czesto hurtownie wystawiaja nowe taniej (ostatnio byl np. delitm fokus z fotelikiem i adapterami za 800 zl); albo mozna superokazyjnie kupic uzywany wybranej przez Ciebie firmy.
    Gosia

    #706003

    asiucha

    Re: Do goosie

    Cześć 🙂
    Co prawda pytanko było nie do mnie – ale napiszę, że ja po wielu, wielu przeszukiwaniach netu i kilku sklepów też zdecydowałam się na X-landera – 4 kołowego. Gdyż 3 kołowce mają bardzo mało w spacerówce miejsca dla maluszka i nie można ich za bardzo rozłożyć. I z dopięciem pokowca na nóżki jest dość duzy problem – trzeba wykonać o wiele za dużo czynnosci jak dla mnie 😉
    A 4 kołowiec X3 jest jak dla mnie superowy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i napisz jakie są Twoje + tego wózka 🙂

    Asia

    #706004

    smoki

    Re: Do goosie

    Spacerowka bebe confort (3 koła) jest wieksza niz zwykła i da sie ja rozlozyc prawie na plasko (mozna tez dokupic do niej zwykla gondole i zamontowac na stelazu albo fotelik samochodowy) . Do tego uzywalam zwyklego spiworka z dziurami na pasy. Dawid miesci sie w tej spacerowce do dzis (ma juz 2 lata) chociaz juz z niej nie korzysta

    smoki, Dawidek i ktoś lutowy

    #706005

    nikita33

    Re: Lutowa wyprawka

    Hej, zajrzałam tutaj przez sentyment, bo teraz raczej bywam na „kiedy dziecko już jest” ale swego czasu też kompletowałam lutową wyprawkę, bo Filip przyszedł na świat 15 lutego tego roku. Okazało się, że dobrze zrobiłam kompletując wszystko przed porodem, po potem nie ma się czasu ani siły na bieganie po sklepach, a warto mieć wszystko, co niezbędne, żeby się niepotrzebnie nie denerwować. Wbrew pozorom przydała się większa ilość ubranek (u nas najlepiej sprawdzały się pajace, bo to najwygodniejsze, pod spód można włożyć dodatkową koszuklę i jest cieplutko, a wogóle niezastąpione okazaly się ubranka z rozpinanymi nogawkami (nie trzeba całego rozbierać żeby zmienić pieluchę). Większa ilość ubarań przydała się dlatego, że mój synuś upodobał sobie robić siusiu w trakcie przewijania, kiedy był bez pieluchy. Kiedy na początku nie ma się jeszcze dużej wprawy, ubranko w takim przypadku nadaje się do wymiany (tzn wyprania) Mój pikuś potrafił zasikać w ten sposób kilka dziennie. Dobrym pomysłem jest też kupienie wcześniej wózka, fotelika samochodowego (u nas pełnił też rolę leżaczka), no i ciepłego kombinezonu zimowego (ja zwlekałam aż do urodzenia i potam okazało się, że w lutym takowego już nigdzie nie można było dostać, bo takie rzeczy są w sklepach jesienią, a potem już nie ma i miałam problem, w czym mały ma wyjść ze szpitala). Dobrze jest też zaopatrzyć się w chusteczki do pupy, bo na początku idzie tego dużo. Z kosmetykami radzę ostrożnie, nie ma co kupować zbyt wiele na zapas. U nas na przykład oliwka prawie wcale nie była w użyciu, tylko trochę na początku. Mały nie miał suchej skóry, więc zamiast smarować go oliwką używamy płynu do kąpieli z oliwką (kąpał się w tym od urodzenia). Przydatny bardzo jest natomiast krem na każdą pogodę, żeby chronić buźkę przed mrozem. No i oczywiście jakiś kremik na pupę. U nas na początku dobrze sprawdził się Bepanthen, bo można nim też smarować popękane brodawki. Potem do pupy używaliśmy Sudocrem.Z dodatkowych akcesoriów przydać się może gąbka do kąpieli, taka,którą się wkłada do wanienki i na niej układa dzidzię. Bardzo przydatna zanim się nabierze wprawy. No i laktator, jeśli masz zamiar karmic piersią. Wcześnie zauważone początki nawału pokarmu i szybka reakcja w postaci ostrożnego odciąganie niewielkich ilości mleczka to jest to – nawał można przejść bezstresowo . U nas nie przydał się za to rożek (zwykły koc wystarczył, zresztą krótko zawijaliśmy się w baleron, szkoda nam było stawów biodrowych). Nie kupowałam też na początku kołderki ani pościeli, bo mały spał pod kocykiem, w godnoli wózka. Przydał się za to przewijak (u nas taki nakładany na łóżeczko), bo schylanie się i przewijanie na łóżku czy na podłodze, jak robią niektórzy, źle wróży kręgosłupowi i tak nadszarpniętemu ciężkim brzuszkiem. A poza tym w domu przydaje się dobry, wygodny fotel do karmienia (bez względu na to – piersią czy butlą), zapasik wody do picia ( oj pić się chce kiedy się karmi cycem), książka o opiece nad noworodkiem (nie trzeba zaglądać, ale ma się świadomość, że jakby co…) albo dostęp do forum dzieckoinfo…… no i dobry mąż, który zajmie się choć przez jakiś czas gotowaniem obiadów i zakupami, bo to są ostatnie rzeczy na która ma się wtedy ochotę. To tyle, co mi przyszło do głowy. Może trochę chaotycznie, ale a nóż Ci trochę pomogłam… ja w każdym razie kompletowałam wyprawkę bardzo wcześnie, bo to doskonale poprawie nastrój w ciąży, wprost genialnie..

    pozdrawiamy i życzymy owocnych zakupów no i ślicznego bobaska

    Gośka i Filipek (15.02.04)



    #706006

    agni76

    Re: Lutowa wyprawka

    Dzięki bardzo za rady, na pewno z nich skorzystam. W takim bądz razie wybieram się na zakupy.
    pozdrawiam
    aga+lutowe maleństwo

    #706007

    majerka

    Re: wyprawka

    Ja też zdecydowałam sie na X-landera. Wybrałam się w sobote na pierwsze zakupy i zaczęłam od wózka. Na razie zamówiłam, będzie pod koniec listopada. Przekonałam się więc, ze czekanie do końca nie jest takim dobrym pomysłem. W przy[adku mebelków tez zdarza się że trzeba czekać nawet 1,5-2 m-ce. Pan w jednym sklepie powiedział mi że końcówka roku generalnie nie jest dobra na zakupy, okres świąt i nowego roku zawsze wprowadza opóźnienia u producentów. Remanenty powodują że firmy wyprzedają towar i ruszają na nowo dopiero w styczniu. Mówieoczywiście o większych rzeczach typu wózki, łóżeczka itp.
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close