Madalińskiego czy Wołoska?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #32836

    aguga

    Dziewczyny,
    czy któraś z Was rodziła w tych szpitalach i może poradzić, który wybrać? Czy macie jakieś kontakty do położnych, żeby umówić się na spotkanie?

    Aguga i Julek (3.3.04)

    #433614

    cat

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Ja urodziłam się na Madalińskiego, ale 27 lat temu , więc nie mam aktualnych wiadomości. Za to sama rodziłam na Wołoskiej prawie rok temu i bardzo polecam. Z połoznych najlepsze opinie (nie tylko na tym forum) ma pani Hania Wronowicz (Wroniewicz?). Poczytaj w wątku o warszawskich szpitalach, tam jest więcej informacji.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)



    #433615

    joanka-b

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Ja rodziłam na Wołoskiej rok temu. Pierwszą część porodu z panią Małgodsią, druga z panią Magdą (przypadkowe z dyżuru).
    Jestem bardzo zadowolona z opieki, z pobytu, chociaż poród ciężki i pobyt dłuższy. Jedyne co mogę im zarzucić to karmienie – mimo moich próśb (czułam że coś jest nie tak) ignorowali moje sugestie i przez to Zuzka nie ssała tylko jechała przez pół roku na butli. Tak tak… pół roku odciągania regularnego. Ale szpital – polecam.
    W razie pytań, zapraszam
    pozdrawiam

    Asia z Zuzią (18.11.2002)

    #433616

    karolka

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Wołoska, Wołoska i jeszcze raz Wołoska! Madalinskiego nalezy omijać z daleka. A na Wołoskiej jest jescze fajna położna Krystyna – nazwiska nie pamiętam, ale jakieś podwójne. Ja zresztą też się nie umawiałm z położną, zdałam się na dyzurowe i było super – a zaliczyłam 2, bo była zmiana dyżuru w trakcie mojego porodu. Pierwszej imienia nie pamiętam.

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #433617

    madeline

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    O Madalinskiego slyszalam tylko zle rzeczy… wiec zdecydowanie odradzam 🙂

    Madeline,Mama Marylki(13.12.2002) i lipcowego Szczęścia

    #433618

    nikita33

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Wczoraj czytałam w gazecie, jak jeden z lekarzy w szpitalu na Madalińskiego potraktował dziewczynę z bólami, która mówiła, że nie czuje ruchów. Odesłał ja do domu, nie zrobł USG,bo „przecież nic się nie dzieje”. Jednak się działo i jak dziewczyna przyjechała na drugi dzień do innego lekarza, to się okazało, że niestety dzieciątko już nie żyło… oczywiście jeden lekarz nie świadczy o całym szpitalu, ale ja się zraziłam po czymś takim

    Gośka i Filipek (02.03.04)



    #433619

    kasiaiola

    A ja rodziłam i teraz też urodzę na Madalińskiego

    Urodziłam Olę we wrześniu 2002 właśnie na Madalińskiego. Poród miał być naturalny i tak zaczęłam ale z powodów różnych skończyło się cesarką. Opieka była dobra, położne i pielęgniarki ogólnie sympatyczne. Lekarze też sensowni. W sumie spędziłam w szpitalu po urodzeniu Oli 5 dni – wyszłam w piątej dobie. Blizna jest ładna i prosta, usytuowana niziutko. Nic się nie paskudziło. Teraz chodze tam do przychodni i ogólnie jestem zadowolona.
    Jest tam na pewno jeden lekarz który nie cieszy się dobrą opinią, ale jeden lekarz nie świadczy o całym szpitalu.
    Teraz mam termin na koniec stycznia i tez tam urodzę. Zresztą dodam że w pewnym momencie łożysko zeszło na szyjkę, miałam plamienia i chcieli mnie położyć na patologię. Zrezygnowałam na własną prośbę. Ale wtedy lekarz z dyżuru powiedział że jeśli łożysko się nie podniesie to najlepiej jechać wprost na Karową bo tam mają lepszy sprzęt dla dzieciaczków. W sumie to dobrze że mnie uprzedził. Dla mnie oznacza to że jest to człowiek odpowiedzialny.
    Wołoska jest na pewno popularniejsz bo zapewne jest tam bardziej „luksusowo”, może sprzęt jest lepszy no nie wiem. Ostatecznie to szpital MSWiA więc trochę tam dbają.
    Ja decyzje juz podjęłam i jej nie zmienię.
    A i jeszcze jedno – jak chodze na badania i wizyty to zazwyczaj z małą bo nie bardzo mam ją z kim zostawić. Lekarz nigdy nic nie mówi a pielęgniarki z labolatorium to już po prostu „szleją” na punkcie małej. Z tego co wiem to małe dzieci raczej niechętnie są widziane w czasie wizyty mamy u lekarza a tu proszę… Nikt nie robi kłopotu a jeszcze pomagają.
    Na koniec dodam żeby wyjaśnić sytuację – chodze „państwowo”, nie płace nikomu dodatkowo za wizyty czy badania. Nie mam tam znajomości.
    To tyle na temat szpitala i przychodni na Madalińskiego.
    Pozdrawiam serdecznie.
    ps. mam kontakt do bardzo dobrej położnej. jesli cię to zainteresuje to zapraszam na priva.

    Kasia mama Oli (17.09.2002) i chłopaczka na 99%(23-25.01.2004)

    #433620

    olinka

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    witam ja w maju br rodziłam na Madalińskiego i jesli chodzi o ocenę szpitala to nie jest za wysoka.Rodziłam tam drugie dziecko (pierwsz gdzie indziej) więc poród miałam znacznie łatwiejszy, wiedziałam co i jak więc dobrze współpracowało mi się z położną (z tego co wiem akurat trafiła mi się jedna z lepszych położnych).Sprzęt mają stary przynajmniej na sali ogólnej (nie wiem jak jest w rodzinnych) poza tym sale są nawet 4 os. i odwiedziny cały dzień.Podaczas mojego pobytu brakowało pieluch tetrowych i o mydło trzeba się było upomnieć.Personel był w miarę spoko akurat nikt mi nie podpadł.Ale z tego co wiem sprzętu dla ratowania życia noworodków nie mają dobrego.Pozdrawiam

    MAŁGOŚ, OLA (16.12.01) i WERONIKA (23.05.03)

    #433621

    anador

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Tylko woloska. polecam z calego serca

    Dorota i Ola (2.12.2003)

    #433622

    aguga

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    Możesz napisać coś więcej? Z kim rodziłaś? Masz kontakt na jakąś dobrą położną + ew. lekarza?

    Aguga i Julek (3.3.04)



    #433623

    aniks

    Re: Madalińskiego czy Wołoska?

    no i ja też mam problem z wyborem, na madalińskiego leżałam przez 5 dni na patologi i oprócz tego 2 „alarmowe” wizyty na izbie przyjęć więc jakoś tak z rozpędu na pierwsze miejsce wysuwał się ten szpital mimo iż zastanawiałam się nad innymi szpitalami choć dużo negatywnych opinii słyszałam. Później ta sprawa z tym lekarzem (już poważnie się zraziłam i szczerze wystraszyłam, choć wiadomo w każdym szpitalu może sie coś takiego przytrafić) ale potem w ramach zajęć w szkole rodzenia zwiedziliśmy sobie oddział – no i muszę powiedziec że to sprawiło iż odechciało mi się tam rodzić… jakoś tak ponuro, ciemno – niedoświetlony (byliśmy tam wieczorem) Sale do porodu rodzinnego jak za 500 zł. to wydaje mi się że trochę drogo a łóżka starego typu, nie widziałam drabinek ani worka sako… Najprzyjemniejsza sala płatna i jednocześnie największa nie ma łazienki (jest na korytarzu) Wiem że sprzęt i wygląd nie jest najwazniejszy ale to wszystko jakoś wywarło negatywne odczucia…

    Teraz stoję przed wyborem szpitala i o wiele rzeczy musze się dowiedzieć i też zastanawiam się nad wołoską oraz nad starynkiewicza bo słyszałam też sporo pozytywnych opinii.

    Ania i kochane maleństwo (1-3.03.2004)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close