MAJÓWKI – DO DZIEŁA!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 140)
  • Autor
    Wpisy
  • #65145

    maj2005

    Mam nadzieję, że kwietniówki się nie pogniewają, ale jutro ważny dzień wszystkich Majówek, a mnie nie będzie przy komputerze, dlatego już dzisiaj wrzuciłam naszą listę.

    Znów zmieniłam ew. date mojego porodu – tym razem jest wg tego co mi położna na tym lekarskim kółku wyliczyła i niech już tak zostanie – junior i tak sam sobie datę wybierze.

    Pzdr

    #828339

    majarzeszow

    Re: MAJÓWKI – DO DZIEŁA!!

    Drogie majoweczki !
    mam te przyjemnosc, ze pierwsza sie tu wpisze. Rowno rok temu bylam mama oczekujaca synka. 1 maj – dzien, na ktory czekalam, rozpoczynajacy miesiac – bedacy zwienczeniem 9-meisiecznego cudu. i doczekalam sie ! 19 maja przyszedl na swiat Adaś, ktory ma juz prawie roczek ! teraz czekamy na impreze roczkowa.
    to bylo tak niedawno, ale czas leci okropnie szybko i ani sie objerzycie, jak bedzieice tulic malenstwa, potem pierwsze usmiechy, siedzenie, zabki, a wreszcie kroczki….. (u nas jeszcze tych kroczkow nie ma :-))))

    lekkich porodow i wspanialych chwil z malenstwami od MAJOWKI 2004 !!!!

    Maja i Adaś (19.05.2004)



    #828340

    kata

    Re: MAJÓWKI – DO DZIEŁA!!

    gdzie Maja tam i ja

    podpisuję się pod wszystkim, miałąm być czerwcówką a zostałam majówką

    pozdrowionka dla Majóweczek i życzę lekkich i szybkich porodów bez komplikacji i zdrowych ślicznych dzieciaczków

    i gratulacje dla urodzonych już Majówiątek

    #828341

    gonia23

    4.05. – do szpitala

    W środę mam się zgłosić na izbę. Jak na razie objawów porodu brak – zresztą z Zuzą było tak samo. nastawiam się więc na wywołanie. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

    Gosia i Zuzia prawie 2 lata i mała dziewczynka 6.05.05

    #828342

    garbi

    Re: majóweczki

    witam gorąco:))
    udało mi się urócić z imprezy roczkowej jeszcze 2w1 ale znowu dziś moja mała wysłała mi przepowiednie że to już tuż tuż rano odszedł mi kolejny kawałek czopa śluzu było go trochę więcej niz ostatnio i końcówka miała drobne żyłki krwi troche się wystraszyłam ale że już raz to przerabiałam to niepanikuję jak to moja siostra mówi jeżeli niebęde za duzo biegać to dotrwam do terminu a tak…tak sobie myśle pewnie to ma wpływ ile chodzę bo w czw byliśmy kupic prezent na roczek w smyku i H&M troche pospacerowałam a w pt znowu w selgrosie na zakupach a w ndz rano pojawia sie kolejny kawałek czopa…
    ale co ma być to bedzie maleńka w czw na usg pokazała że duże dzieciątko jest ok3090

    wiecie z jednej strony już bym chciała przytulić kruszynkę
    a za chwilę myślę co to bedzie jaki poród co to wogóle jest poród… i tak naokrągło…

    a…ale na imprezie oglądały mnie dwie pielęgniarki starej daty twierdzą że brzuszek jeszcze dość wysoko i że dzieciątko jeszcze sie nie wstawiło do kanału rodnego hehe dają mi jakieś 2tyg :))że powinnam wytrzymać
    tylko skoro dzieciątko jest jeszcze wysoko to kto robi sobie z mojego pęcherza poduszeczkę i na nim cały czas leżakuje :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    pozdr kama i córeczka..? 24maja??

    #828343

    agamarko

    Re: majóweczki

    Hej. Z tym wysokim brzuszkiem to nie zawsze prawda. U mnie jest wysoko ( tak mówi m. in. gin ) a główka dzidzi tak nisko, że nie mogli zmierzyć obwodu Pozdrawiam.



    #828344

    marchewkowa

    Re: majóweczki

    Młody to juz się zupełnie rozmyślił. z dnia na dzień wydaje mi się że mam coraz mniej objawów przedporodowych. pewnie doszedł do wniosku że woli się przeterminować i zostać w środku do czerwca 🙂
    brzuch też mam podobno wysoko. nie wiem co się stanie wtedy z moim pęcherzem… 🙂
    a do tego moje kostki wyglądają jak balony! ja już na prawdę chcę urodzić… 🙂 żeby tylko moje dziecko miało podobne plany!
    dobra, nie nażekam już, postaram jeszcze z Kubusiem pogadać, moze go przekonam żeby wylazł 🙂
    pozdrawiam
    marchewkowa i bardzo leniwy kubuś

    #828345

    bbusia

    Filipek jest na świecie

    20.04.2005 o 10.05 h urodziliśmy Filipka! Moje małe szczęście miało zaraz po urodzeniu 3500g, 55cm, 10pkt.

    A teraz troszkę wam opowiem o moim porodzie – to tak dla tych kobitek, które się boją…
    W nocy z 19 na 20 kwietnia jak zwykle wstałam o 4h na siusiu i ok, położyłam się do łóżeczka – „o jakieś mokro” – pomyślałam – takie wrażenie jakbym popuściła bezwiednie jeszcze troszkę. Leciutki ból poczułam jakby na miesiączkę.
    TO JEST TO! – pomyślałam. Ale jeszcze nic mnie nie bolało, pomału ciekła klarowna, czysta woda, więc spokojnie przeczytałam (po raz setny) rozdział o przebiegu porodu i zaczęłam uzupełniać torbę do szpitala. Godzinę mi to zajęło 4.28-5.30h. Wtedy sobie pomyślałam, że czas już budzić męża (jakoś tak nie chciałam go wcześniej straszyć no i tak słodko spał;). Pojechaliśmy na porodówkę – bóle cały czas miałam takie nijakie – na prawdę przed i w trakcie miesiączki bardziej mnie bolało (a nie miałam nigdy bolesnych miesiączek). Godzina badania i formalności na izbie przyjęć, mąż za drzwiami, wszystko spokojnie, tylko jakby coś w powietrzu wisiało… i tylko myślałam żeby wszystko było z moim maleństwem ok. Oddycham tylko dla niego. Potem hasło położnej – to proszę do pokoiku wyczekiwań i dreptać. Mąż przejęty, dałam mu lekturę o przebiegu porodu, żeby się nie zanudził biedaczek, bo to przecież nie wiadomo czy zamknęli nas na 10 czy 26 godzin? Minutki lecą tak sobie, coś tam pobolewa w dole brzucha, niby systematycznie co 5-3 minutki, ale to taki ból, że jestem aż zaniepokojona, że może tonie skurcz, że za słabo boli, między czasie badania KTG, na siłę i częstotliwość skurczy, ciśnienie. A ja tylko (tak ze szkoły rodzenia) ODDYCHAj, ODDYCHAJ z myślą dla mojego skarba dla tego maleństwa, tak by mu pomóc przejść tą trudną drogę, by miał siłę i by wszystko było dobrze. Później już tylko zastrzyk na szybsze rozwieranie szyjki, i na przyspieszenie skurczy, jeszcze parę minut „dreptanie” (cóż teraz już trochę bolało) i na porodówkę. 6 porządnych skurczy (liczył mąż) – baaardzo bolesnych 15-20minut cierpienia i… Po 9 miesiącach oczekiwań i po 5-6 godzinach porodu (w tym w sumie tylko ostatnich chwilach bólu ponad moje siły PRZYTULIŁAM MOJEGO SYNKA.
    Od tej pory mogli ze mną robić, co chcieli już nic się dla mnie nie liczyło tylko ON.

    A teraz tylko kilka małych uwag dla kobitek, żeby było Wam łatwiej:
    – Myślcie tylko o waszym maleństwie
    – Oddychajcie, oddychajcie dla NIEGO (brzuchem, głęboko i rytmicznie tak by maleństwo było dotlenione a dla was to mniejszy ból i szybciej leci czas)
    – Jeśli macie możliwość ródzcie z kimś bliskim. Mój mąż pomógł mi i psychicznie i fizycznie, bez niego nie dałabym rady. Dziękuję Kochany
    – Spróbujcie wykorzystać podczas skurczy i w przerwie między nimi piłkę (siadamy na nią z szeroko rozwartymi kolanami, rękoma dobrze jest się czegoś przytrzymać (ja trzymałam się parapetu i patrzyłam w okno). Podczas skurczu delikatnie podskakujemy szybko oddychając, a w przerwie robimy ruchy okrężne – to podobno poprawnie ustawia dziecko w kanale rodnym)

    POWODZENIA , TRZYMAM KCIUKI I DO ZOBACZENIA NA INNYM FORUM

    #828346

    aleini

    GRATULACJE!!

    To mamy kolejnego szkraba z 20 kwietnia!

    Gratulacje Bogusiu dla Ciebie i męża i życze Wam, aby Filip był zawsze zdrowym i uśmiechniętym facetem :))

    Pzdr

    Jola, Maciej i nasz

    #828347

    aleini

    Ojej :))

    Ale jestem podekscytowana :))

    Dzisiaj jak weszłam na forum, to dopiero poczułam tą dumę i radość, że teraz nasz wątek przez 30 dni będzie w centrum zainteresowania.

    Pamiętam wrzesień, kiedy się tu po raz pierwszy pojawiłam, wydawało mi się, że to wszystko będzie tak długo trwało zanim i na nas przyjdzie kolej. Czas jednak zleciał bardzo szybko – nawet nie wiem kiedy i najlepsze jest to, że w ciagu najbliższych dni ujrzymy nasze kochane dzieciaczki!!

    Już nie mogę się doczekać :))

    A tak w ogóle, to jak byłam w szpitalu, to była dziewczyna, która miała znacznie wyżej brzuch od mojego a była na terminie i rodziła, więc z tym opadaniem to różnie bywa. Mój jest nisko i nic się nie dzieje …

    Codziennie wypływa ze mnie jakaś maź, trochę galaretki – tak już od 5 dni. Podejrzewam, że to czop, ale i tak sobie już nic z tego nie robię. Z tymi moimi objawami to powinnam urodzić już miesiąc temu 🙂

    Jak na razie juniorowi się podoba u mamy, dziś jeszcze na grill’a jedziemy do znajomych – na szczęście w Sosnowcu, blisko w razie czego 🙂

    To co – czekamy na kolejne rozdwojone mamy :))

    Pzdr

    Jola, Maciej i nasz



    #828348

    garbi

    Re: Filipek jest na świecie

    wielkie gratulacje :))

    tak się wzruszyłam…
    tak… wszystko dla naszych maleństw:))

    pozdr kama i córeczka..? 24maja??

    #828349

    kulkam

    Re: MAJÓWKI – DO DZIEŁA!!

    Czytam Wasz wypowiedzi i zaczynam czuć się wyrodną matką – bo mnie się wcale mnie spieszy 🙁 Przeraża mnie ogrom zmian, które mnie czekają i w ogóle to wszystko będzie takie nowe, inne i… nieodwołalne. Chyba mam strasznego cykora!
    Od czwartku wiem, że Dzidzi mogę się spodziewać lada dzień – i chciałabym ten dzień odwlec jak najdalej. Czuje się jakbym stała na końcu trampoliny – nie ma już odwrotu, a skoczyć się boję.
    Dobrze, że mam wsparcie w mężu, który cierpliwie wysłuchuje moich narzekań i obaw.

    No, to się wygadam 🙂

    A przy okazji gratuluję wszystkim szczęśliwym mamusiom!

    Pozdrowionka wystrachane 🙂

    Magda +



    #828350

    gucia82

    Re: majóweczki

    tak na pocieszenie Ci powiem ze mi sie brzuch wcale nie obnizyl przed porodem:)

    #828351

    kiniaolsztyn

    Re: majóweczki

    GRATULACJE BBUSIA!!!!!!!

    A JA NIESTETY WCIAŻ CZEKAM… TAK JAK PISAŁAM WCZEŚNIEJ, CZOP ODCHODZIŁ MI JUŻ 3 DNI TEMU, MIAŁAM TEŻ LEKKIE PLAMIENIA I WSZYSTKO WSKAZUJE, ŻE TA CHWILA TUŻ, TUŻ:)

    DZISIAJ JEST MÓJ WIELKI DZIEŃ:) CAŁĄ NOC MIAŁAM SKURCZE RANO CO 5-10 MIN. BYŁAM W SZPITALU NA ODCZYCIE KTG I OKAZAŁO SIĘ, ŻE SKURCZE SĄ REGULARNE, ALE SZYJKA JESZCZE DŁUGA…TRZEBA CZEKAĆ AŻ ZACZNIE BARDZIEJ BOLEĆ…
    JUŻ NAWET NIE LICZĘ SKURCZY BO MAM JE REGULARNE. CZEKAM SAMA NIE WIEM NA CO…

    DIZSIAJ MIAŁAM TEŻ WIZYTĘ U GIN I POWIEDZIAŁA, ŻĘ URODZĘ MOŻE NAWET DZISIAJ, MOŻE JUTRO:) W KAŻDYM RAZIE LADA CHWILKA!!!

    JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ:)

    POZDROWIONKA
    KINIA I LAURA

    #828352

    garbi

    Re: majóweczki

    a ja pomimo tego co mówiły te pielęgniarki czuję jakbym jednak brzusio miała niżej bo nie uciska już mi tak na żołądek jakiś czas temu nie do pomyślenia było żebym jednorazowo mogła zjeść pół bułki bo mi było niedobrze jak bym zjadła pół tortu a teraz jadam całą bułeczkę na śniadanie i nast nakolację więc miśka odstąpiła troszkę miejsca żołądkowi

    ja też panicznie się boje nieznanego ale jestem podekscytowa że to już już niedługo będziemy we trójkę i tak się cieszę jak widze jaki szcześliwy jest też mój mężuś :))

    pozd kama i córeczka..? 24maja??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 140)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close