Majówy!-jak tam???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #12043

    jusi22

    Coś ostatnio cienko z naszą obecnością na forum więc pisze.U mnie brzusio z dnia na dzień coraz większy, około 5-6 kilo na plusie (dokładnie to sie dowiem u lekarki za 2 tygodnie).Płci naszej Kuleczki też jeszcze nie znamy, chociaż szczerze mówiąc nie musze koniecznie wiedzieć bo bedziemy sie cieszyć bez względu na płeć.Wózek już kupiony,ubranka na początek też, zostało mi jeszcze do kupienia łóżeczko,pościel,materacyk no i kosmetyki do pielęgnacji maleństwa, ale mam jeszcze czas do maja.Dzidzia kopie raz wiecej raz malutko i martwie się wtedy czy wszystko w porządku, ale podobno tak już bywa.Jeśli chodzi o mnie to powoli zaczynam sie czuć jak słonica-ledwo wchodze na drugie piętro-ciekawe jak bede to robić za dwa miesiące?może jakiś dzwig kupimy?!!W nocy drętwieją mi nogi, no i bolą mnie krzyże, ale znośnie.Tak wię kończe moje nudzenie,majówki napiszcie jak tam z Wami!
    Pozdrawiam!

    Jusi i Kulka (15.05.03.)

    #186252

    daga25

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witam!
    U mnie wszystko w porządku (poza tylko tym, że biorę stosy leków – skurcze – fenoterol, diprophylina, isoptin, luteina). Na usg byłam tydzień temu – pierwszy raz słyszałam serduszko!!! Wszystko z dzidziunią ślicznie, „skarbów” znów nie chciała do końca ujawnić, kopie jak się chce – czasami długo i mocno, czasami prawie wcale, ale to podobno nie jest źle. Brzuszek wystrzelił mi w 25 tygodniu, teraz jest już naprawdę duży. Poszło mi tylko w przód, mam piłkę od rugby ha ha ha. Piersi zauważyłam już od ponad miesiąca mi nie rosną – ba, nawet zmalały, więc nie mam problemu z kupowaniem nowej bielizny. Na plusie mam 7 kg. Samopoczucie cudowne (poza skurczami), co do zachcianek, to ostatnio zagryzłabym za arbuza (mąż w końcu mi kupił). A tak w ogóle to siedzę sobie i patrzę jak mi brzucho podskakuje (najcudowniej jak widać, że dzidzia się przekręca). A u mojego szwagra na urodzinach był lekarz i powiedział, żebym się szykowała raczej na połowę kwietnia, bo podobno pierwsze dzidzie szczuplaków lubią pojawiać się koło dwóch tygodni wcześniej.
    Na tym skończę moje wywody, bo nigdy nie skończę…..

    Pozdrawiam cieplutko wszystkie majóweczki i inne ciężaróweczki.

    Daga i 27 tyg. 90% Zuzia



    #186253

    kaska

    Re: Majówy!-jak tam???

    Orany ja tez jestem szczupla, to mogę nawet na swieta w kwietniu, unas terz w porządku skurcze od czasu do czasu mam , ale szyjka cała i zamknieta więc biorę tylko no-spę i magnez, troszkę ciuszków mam , łóżeczko biore od siostry, a wózek po urodzeniu więc muszę jeszcze kupic kosmetyki i inne duperelki ,ale to już w kwietniu
    pozdrowienia
    Kaśka i 26 tyg Nadia

    #186254

    kasia-g

    Re: Majówy!-jak tam???

    O rany -jestem najgrubsza. Przytyłam już 10 kilo ,i czuje się jak słonica .Wózek nie kupiony, ubranka nie kupione, nic nie kupione.Nic mi się nie chce ,ciągle mogła bym spać ,choć tego nie robie . Moja córcia (podobno na 100%) kopie bardzo często.Ja mój mąż i synek nie możemy się na nią doczekać
    pozdrawiam kasia+maja

    #186255

    ma-dzia

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witam.
    Ja również spodziewam się dziewczynki ( baby górą). Czuję się raczej dobrze, ale w lustro już nie patrzę bo przypominam słonika – 8 kg na plusie. Nie wiem kiedy tak przytyłam bo w zasadzie nie objadam się i nie mam żadnych zachcianek. No ale o odchudzaniu nie ma przecież mowy. Trzeba to zostawić na potem. Poza tym strasznie często latam do toalety co bardzo utrudnia mi życie.
    Nie mam jeszcze nic kupione dla dzidzi i w ogóle nie mam pomysłu na wózek. Chciałabym żeby był lekki, bo mieszkam na 4 piętrze. Może coś doradzicie?

    Pozdrawiam,

    Madzia i 25 tyg. Natalka

    #186256

    irma

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witam wszystkie majowe mamy, mam jednak obawy, że zostanę mamą kwietniową. Dzidzia jest chyba starsza 2-3 tygodnie niż jest to wyliczone. Potwierdzi to jeszcze kolejne usg, ale póki co jestem majowa. Na plusie 8 kg więc jak patrzę to chyba nie najgorzej. Za tydzień idę na usg i mam nadzieję, że mój misiek potwierdzi przypuszczenia pana doktora, że jest rycerzem. Byłby wtedy w doborowym towarzystwie większości młodych dam. Czuję sie nieźle, biorę nospę na twardnienie brzuszka i magnez. Mam trochę ubranek ale nic poza tym. Im dłużej czytam posty dziewczyn dotyczących wózków tym bardziej jestem zakręcona. Byłam dzisiaj w sklepie w którym był ich spory wybór i zupełnie zgłupiałam. Następnym razem zabiorę męża – może nie da się zwariować. Ostatnio w nocy łapią mnie skurcze łydek, cos okropnego. Nie wiecie może jak mam temu zapobiegać? Staram się stosować dietę bogatą w potas, wapno i magnez ale i tak mnie łapią. Bardzo tesknie za moją córką, która jest na zimowisku i misiek u mnie w brzuszku też, bo największa gaduła w rodzinie nie zagaduje i nie mizia go od rana do wieczora. I od jej wyjazdu dzidzia kopie mnie dużo bardziej, mimo, ze i tak jest bardzo ruchliwa. Kończę sprawozdanie i czekam na inne. Pozdrawiam
    irma i misiek 1.05.2003



    #186257

    cenka

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witam majówki – ja tez nią jestem.
    Wybieram sie do lekarza za tydzien, i mam nadzieje ze bedzie mozna sprawidzic co tam dzidzia kryje miedzy nóżkami. U mnie tez kopie raz mocno, raz prawie wcale. Od konca czwartego miesiąca moge juz wykarmic cala armie, juz nie wyrabiam na wkladki laktacyjne. Do tego wiem dokladnie kiedy mi leci bo czuje to jako mocne kurcze sutków – czy Wy tez tak macie??? No, a tak w ogóle to mam tylko kilka ciuszków kupionych, zamiast kołderki polarowy pled ( tak mi poradzila kolezanka – tez mloda mamusia – jest bardzo lekki i na lato i jesien wystarczy), wózek, łóżeczko – mam bałagan w głowie co wybrac. A najgorszą moja dolegliwością jest ból bioder po całym dniu pracy – ale to tak ze nie moge ustac na nogach, nie mówiąc juz o chodzeniu. Lekarz mówi ze to ciąża uciska, zalecił basen. Jak bedzie dalej… zobaczymy. Pozdrawiam

    Cenka

    #186258

    halusia

    Re: Majówy!-jak tam???

    Majóweczki Kochane
    leżę sobie w łóżku juz od kilku miesięcy i czekam. Maluszek kopie jak szalony, dostarcza mi rozrywki, kiedy jestem smutna i chyba bardzo się stara żebym się nie martwiła, bo wtedy kiedy napływają smutne myśli to zaczyna swoje akrobacje, aż brzuszek podskakuje.
    Przytyłam 8 kilo i mam cudowny bębenek z przodu. W przyszłym tygodniu wizyta u lekarza i tym razem znów się boję, bo jest raczej pewne, że pójde poleżec do szpitala.
    Ciuszków mam sporo, część kupiliśmy juz wcześniej, ale większość dostałam od mojej przyjaciółki po jej córuni. Łóżeczko i przewijak też pewnie od nich pożyczymy. A reszta…. hmmmm, musimy się uporać z problemami finansowymi. Wiecie co? Jest mi smutno…

    halusia i Maluszek (14.05.2003)

    #186259

    michkas

    Re: Majówy!-jak tam???

    Halusia my tez mamy termin na 14 wiec moze beda wirtualne bliźniaki. U nas bedzie synuś na usg zawsze jest dezwstydny i pokazuje co ma między nogami za to zeby sie przekręcił do mierzenia za żadne skarby. My mamy juz wózek, ciuszki cała szafka (mamusia miała 3tyg wolnego w grudniu i sie troche rozpędziła hihihih) Ogólnie ok tylko ciążą mi już te kg które nabyłam a jest ich juz 10 (przez tydzień 2kg przez te pączki którymi mnie w pracy paśli ale koniec z tym), dokucza mi tylko ból wiązadeł (ale na to nie ma mocnych jak sie 8-9h siedzi w pracy), no i reumatyzm jakiś wszedł w ręce.

    Kaśka + majowy syneczek

    #186260

    ruda-kasia

    Re: Majówy!-jak tam???

    czesc 🙂

    moj brzusio tez staje sie coraz wiekszy, jesli chodzi o wage, to strasznie ciezko mi przytyc (choc przed ciaza raczej mialam problemy zeby schudnac), jak narazie to jescze mam 2 kilo mniej niz przed ciaza – tak mnie ta moja ukochana coreczka wymeczyla, ale z dnia na dzien czuje sie coraz lepiej, brzusio tez twardnieje, szyjka lekko skrocona ale zamknieta, powoli wymiekam juz w pracy i marze o zwolnieniu, ale jeszcze nie moge sobie na to pozwolic, z mezusiem juz jezdzimy i szukamy wyposazenia do dzieciecego pokoju i jaka narzie ogladamy te sliczne, malenkie ciuszki 🙂

    pozdrawiam
    ruda_kasia i weroczniczka (01.05.2003)



    #186261

    gunia

    Re: Majówy!-jak tam???

    O rany – nie jestes najgrubsza! Ja w 26 tygodniu mam juz 12 kg na plusie… Lekarz stwierdzil, ze taka uroda i najwazniejsze, ze tyje regularnie i sie nie obzeram. Moja mama ze mna dobila do 30 kg wiec to chyba genetyczne:-) Pocieszam sie, ze za to w ciagu 2 miesiacy te 30 kg a nawet wiecej zgubila!
    Moja Weronka (na 99%) najbardziej lubi kopac, kiedy jej nie wygodnie przy komputerze no i wieczorem przed zasnieciem. Poza tym czuje sie swietnie i tylko czasami wkurza mnie zgaga, ale to ponoc dlatego ze mam wysoko macice.
    Jesli chodzi o przygotowania to w sobote moj maz, tata i szwagier beda tapetowac dzieciecy pokoik (jaka ta tapeta w miski slodka!), mebelki juz wybrane i zaplanowane w domowym budzecie do kupienia jeszcze w lutym. Ciuszkow troche dostane od znajomych, reszte dokupuje jak mi cos wpadnie w oko. Wozek kupimy dopiero (znaczy sie dziadkowie kupia wnuczce:-)) marzec/kwiecien i bedzie to Orion lub cos Jedrocha lub Implastu. Nie moge sie zdecydowac. Na poczatku bylam pewna, ze zainwestujemy w Bebecara ale jak zobaczylam w sklepie i porownalam z polskimi to stwierdzilam, ze az na tyle nie odstaje od polskich wyrobow zeby dawac za niego az trzy razy tyle!
    Ze wzgledu na stresujaca prace – jestem kierownikiem personalnym i wlasnie przeprowadzalabym zwolnienia – lekarz zabronil mi chodzic do pracy i jestem na zwolnieniu. Na razie sie nie nudze a czasami i tak wpadam do pracy.

    Poza tym bardzo Was wszystkie pozdrawiam i powiem szczerze, ze jestem juz coraz bardziej zniecierpliwiona i chcialabym zeby to juz byl maj:-)

    Caluski od Wielorybka!

    Agnieszka z Krasnalkiem i terminem na 6 maja 2003

    #186262

    jane

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witam Koleżanki Majóweczki!!!
    Widzę, że z Was powoli też się piłeczki robią, hehe 🙂 Mój brzusio już dumnie wypina się do przodu, lokator podskakuje, jak mu się podoba – najczęściej wieczorami, ale zdarza się też i do południa. Zazwyczaj w pracy siedzi cicho, a dużo aktywności wykazuje, jak mam dni wolne. Może to po prostu ja go lepiej odczuwam? Dokucza mi zgaga, ale jeszcze nie na tyle mocno, żebym musiała brać jakieś leki (jabłko wystarcza) oraz żylaki i nocne skurcze łydek – tak jak Irmę. Pisałam już tutaj o tym i jedna z koleżanek (GOHA bodajże) doradziła mi gimnastykę na dotlenienie łydek. Muszę przyznać, że pomaga bardzo. Niestety biust stoi w miejscu od początku ciąży – tylko się nieco zaokrąglił, ale rozmiar ten sam. Denerwuje mnie to bardzo, bo liczyłam chociaż na +1, a tu nic:( No cóż, pewnie taka moja uroda… Przy ostatniej wizycie (2 tyg temu) miałam 5 kg na plusie – teraz już pewnie 8, bo chociaż w domu się nie ważę, to czuję jaki klocek się ze mnie robi 🙂
    Dla dzidzi jeszcze nic nie mam (tylko trochę dostanych ubranek). Czytam posty o wózkach i szczerze mówiąc mam mętlik w głowie.
    Z jednej strony chcę, żeby już był maj, a z drugiej chyba troszkę żal mi będzie tego podskakującego brzuchola…
    Pozdrawiam Was Majóweczki bardzo gorąco!!!

    Beata z Groszkiem (04.05.03)



    #186263

    betimajowka

    Re: Majówy!-jak tam???

    Cześć to ja kolejna majówa. Ja mam termin na 05.05.2003. Tez juz mi trochę urosło z przodu a jak rozrabia w brzuchu!
    Czasami myślę już o zwolnieniu, ale może jeszcze pochodzimy i popracujemy. Właśnie ostanio latałam z mężem za wózkiem i wróciliśmy bez wózka, głowę mam skołowaną. Pozdrowionka!

    #186264

    kasienkak

    Re: Majówy!-jak tam???

    Witm Was Kochane,
    Ciaza przebiega u mnie prawidlowo,bez wiekszych zaklocen. Ostatnio na wizycie zobaczylam malego fajfusika,jak to okreslil pan doktor. Caly czas czulam,ze bedzie Kamil, no i faktycznie,bedzie.Nic jeszcze nie kupowalam,nawet nie wiem,gdzie wstawic lozeczko bo osobnego pokoju dla dzidzi jeszcze nie mam. Smieje sie,ze bedzie stalo u mojej mamy,bo ona ma wolny pokoj i zadeklarowala sie,ze chetnie sie zaopiekuje malym;-)
    Brzuszek mam podono bardzo maly, Chociaz dla mnie jest bardzo widoczny. Kamil sie chyba strasznie chowa przed swiatem. Wszyscy sie dziwia ,ze to juz 6 miesiac. Pewnie zrobi mi niespodzianke i wyskoczy ktoregos, pieknego dnia. Marze,zeby to juz byl termin rozwiazania,np. za tydzien. Z calym szacunkiem i miloscia dla Kamilka,wole jednak moja dawna figure;-)

    Kasia – termin na 8 maja 2003

    #186265

    Anonim

    Re: Majówy!-jak tam???

    Melduje się kolejna majówka. Samopoczucie- w porządku, również zaczynam czuć sie no i chyba pomalutku wyglądać jak słoniątko. Brzusiu coraz wiekszy, do przodu mam ok. 8- 10 kg. Troche mnie to przeraża, bo przed ciążą przy wzroście 1.75 cm ważyłam w granicach 57-58 kg.A teraz… lepiej nie mówić. No ale najważniejsza jest nasza dzidzia!!! kg się pozbędę- może z trudem, ale warto. Nasze maleństwo pięknie mamusię kopie, wczoraj dostałam takie kopniaki, że aż troszkę zabolało. Nie znamy jeszcze płci, mam nadzieję, że przy mojej kolejnej wizycie, tj. 11.02 wreszcie poznamy?!!!. Apetyt mi dopisuje, czasami odczuwam skurcze w łydkach- takie delikatne, ale są. Troszkę czasami pobolewają mnie zęby- szczególnie pniaki- dzidziuś zjada mamie wapno więc co się tu dziwić. Męża mam cudownego- znosi wszystkie moje zmiany nastroju i zachcianki z uśmiechem, chociaż muszę przyznać, że chyba „ten stan” mi służy, bo jestem raczej spokojna i pogodna. Na poprzedniej mojej wizycie dowiedzieliśmy się, że z naszą fasoleczka jest wszystko O.K.-pfu.! pfu! pfu!… nie zapeszać- oby tak dalej, tj. do końca.
    Troszke ostatnio byłam przeziębiona ale na szczęście wszystko juz mija. Co do jakichkolwiek zakupów- nic nie kupujemy, mamy jeszcze czas, teraz w sklepach jest wszystko o co się człowiek zapyta- wolę może troszkę tak z przesądu nic na razie nie mieć. Nie wiem czy dobrze robimy czy źle- ale do maja jeszcze troszkę czasu jakby nie było jest…
    Pozdrawiam Was wszystkie- Justyna (24.05).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close