Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #16487

    redford

    … patrzy na mame wielkimi oczami, usmiecha sie, choc jeszcze bezwiednie, ale jest juz ze mna caly i zdrowy, i tych wpatrzonych we mnie oczu nie zamienilabym juz na zadne skarby swiata.
    Byl 25.04.2003. Mial przyjsc do nas dopiero w polowie maja… Myslalam, ze ten dzien nigdy nie nadejdzie, bo tak dluzyly sie ostatnie tygodnie. I nagle, niespodziewanie na wizycie u lekarza zastala mnie wiadomosc, ze po odstawieniu dwa dni wczesniej Fenoterolu, KTG wykazalo skurcze co pięć minut, rozwarcie zrobilo sie na 1,5 cm i mam jechac do szpitala, bo przy ulozeniu miednicowym nie mozna mnie w takim stanie zostawiac samej sobie w domu.
    Szybkie pakowanie torby, izba przyjec, oddzial porodowy, spisanie danych, CC za godzine… Takie tempo wytrąciło mnie troche ze spokoju w jakim jechalam do szpitala, bo mialam skierowanie tylko na obserwacje. „Wszystko moze sie jeszcze zatrzymac, ale nie chce zeby jechala Pani do szpitala w srodku nocy, dlatego skieruje Pania na oddzial na obserwacje”-powiedzial moj lekarz.
    O 20.00 lezalam juz na stole. Zielone kafelki i kitle lekarskie wokol mnie… Mily pan wkłuł sie w moj kregoslup, zniknely gdzies moje nogi, moje cialo konczylo sie w okolicy żeber. Po 10-15 min., w czasie ktorych na przemian prawie odplywalam z nadmiaru krwi wpompowywanej we mnie z rozciagnietego łożyska albo prawie wymiotowalam, uslyszalam pierwsze, ciche jeszcze, stęknięcia. Spytalam czy to juz malego slychac i kiedy polozna powiedziala, ze tak, ze wlasnie go wyjeli, od tego momentu łzy same nieprzerwanym strumieniem zaczely oblewac jego przyjscie na swiat. Sine nóżki i rączki, coraz donosniejszy krzyk… Za chwile do tego widoku dołączył pelen milosci wzrok męża pochylonego nad synkiem… I to byl najpiekniejszy obraz jaki widzialam w zyciu. Dwie najukochansze osoby w moim zyciu razem kolo siebie… Wiedzialam juz, ze nawet jesli mnie sie cos stanie, oni beda dla siebie wszystkim…
    Potem byl dlugi narkotyczny sen przerywany kolejnymi dawkami srodkow przeciwbolowych i ciagłe pikanie aparatury monitorujacej na OIOM-ie…. Po kilku godzinach przykrecili mi z powrotem brzuch i nogi… I tak nigdzie sie nie wybieralam, ale dobrze bylo miec je z powrotem…
    12 godz. i moglam w koncu wziąć synka w ramiona. Milosc z poprzedniego dnia ciagle dzialala… Tyle, ze spotęgowana przez noc do niewyobrazalnych rozmiarow….
    I tak jest do dzis. Z kazdym spojrzeniem jego wielkich stalowo-granatowych oczu, gdy patrzy na mnie, wtulony w ramie, ufny i spokojny, kocham go coraz bardziej, choc to niemozliwe kochac go jeszcze mocniej…
    Wszystkim Wam – majowkom w szczegolnosci, bo to Wasz czas teraz nastal – zycze takich przepieknych doznan w czasie porodu i po nim, jakich ja doswiadczylam i nadal doswiadczam.

    Kasia i kwietniowy Maciek (25.04.2003)

    #237854

    monia27

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Oj skarbie ,poryczalam sie ja tez bym juz chciala zobaczyc moje malenstwo,jak to czytalam poczulam sie taka malutka ,to niesamowite ,coraz mocniej czuje ze narodziny to prawdziwy cod natury .No u mnie jeszcze kilka miesiecy ale czekam cierpliwie
    Pozdrowienia i gratulacje

    Monia i chlopaczek (30.08.03)



    #237855

    asiorek

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Przepieknie to opisalas kasiu!
    az mam swieczki w oczach. Duzo duzo zdrowka dla ciebie, maciusia i calej rodzinki..I niech ta kwietniowo-majowa milosc trwa wsrod was wiecznie przez caly rok..

    Asia i Kropeczka

    #237856

    sroczka

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Gratulacje!!!
    Po takich opowieściach zaczynam sama chcieć żeby już maleństwo było tuż obok mnie. Pozdrawiamy
    Ela i Maluszek <03.08.2003>

    #237857

    usianka

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    ale mi sie zrobiło błogo……. 🙂 i też juz bym chciała – a tu jeszcze tyle przede mną – buuuuuuu…..
    Gratuluję Ci bardzo serdecznie i zyczę duzo szczescia :)))
    pozdrawiam 🙂

    Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

    #237858

    barbetka

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Gratuluję Ci syneczka! Pozdrawiam!

    Ja & Ktoś (lub Ktosia) 11.09.2003



    #237859

    kamyk

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Serdeczne gratulacje!!! Niech Maluszek rośnie zdrowo!!!
    Pozdrawiam!

    kamyk z kamyczkiem:))) (12.XI.)

    #237860

    carmella

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Duzo milosci dla calej rodzinki

    Carmella z marzeniami

    #237861

    klaudia

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Życzę duuuużo szczęścia całej Waszej trójce. Obyście zawsze się tak kochali, a Dzidziuś niech wyrośnie na wspaniałego mężczyznę 🙂

    Pozdrowienia!

    Klaudia i Synek (03.09.2003)

    #237862

    annfen

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Kasiu, serdecznie gratuluje!!! Ja odstawiam fenoterol jutro i jak powiedzial mój lekarz wszystko się może potem juz potoczyc błyskawicznie.
    Mam pytanko, w którym szpitalu rodzilaś, bo z tego co pamietam jesteś Poznanianką?

    Anka i Dzidzia (28.05.03)



    #237863

    redford

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Dziekuje wszystkim za mile slowa… Bedziemy sie cieplo trzymac, zdrowo odzywiac i kochac nie mniej mocno jak dotad… 🙂

    Kasia i kwietniowy Maciek (25.04.2003)

    #237864

    olaka

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Gratulacje! to musi byc piekne tulic w ramionach takie malenstwo :-)))))

    Ola K. (termin 11.06.2003)



    #237865

    redford

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Oczywiscie na Polnej… Po problemach w ciąży jakie z Mackiem przeszlismy tylko tam sie czulam bezpieczna i spokojna o jego zdrowie i zycie. W nocy zaczal sie krztusic i wzieli go na oddzial intensywnej terapii, bo mial adaptacyjne problemy z oddychaniem. Przeszlo mu szybciutko, ale co sie o niego nabałam, gdy rano sie dowiedzialam od pediatry, co sie dzialo, to tylko ja wiem.
    Po Fenoterolu rzeczywiscie wszystko moze potoczyc sie blyskawicznie tak jak u mnie, gdzie juz nastepnego dnia brzuch mialam praktycznie prawie caly czas twardy, a dwa dni po odstawieniu Maciek pojawil sie na swiecie. Ale moze byc rowniez i tak, ze dociagniesz do 40 tyg. i nic… Tak miala, jesli sobie dobrze przypominam, Lea, ktorej nawet wywolywanie nic nie dalo i w koncu zrobili jej cesarke.

    Kasia i kwietniowy Maciek (25.04.2003)

    #237866

    kam

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    pieknie to opisalas, gratulacje i duza buzka dla Maciusia :))))

    pozdrawiam
    kam i isabel
    termin 25.08.03

    #237867

    doris13

    Re: Majowy Maciek lezy juz kolo mnie…

    Alez sie poryczalam, jak bobr! Wspaniale opisujesz uczucia! No i oczywiscie, GRATULUJEMY z calego serca!!!
    Buziaczki dla calej Waszej Trojki!

    doris i Fasolka (5-10-03 – 13-10-03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close