Makabryczne wizje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)
  • Autor
    Wpisy
  • #8092

    gosow

    Zastanawiam się czy tylko ja jestem nienormalna, czy wszystkie to mamy. Kładę się wieczorem, mój kochany 3- latek przy mnie i zaczyna się… Jutro idzie z Nianią nad jezioro – stoi na brzegu, potyka się , tonie…
    Idzie po ulicy nagle wybiega pod samochód …
    Gubi się po Niania go nie upilnowała.
    Jedzie z dziadkiem do Mc Donalda – na pewno poparzy się, bo ktoś wyleje na niego kawę, albo spadnie ze ślizgawki….
    Może któraś z was ma lepsze wynik. Boże daj wytchnienie…

    Gosow

    #139810

    czarna

    Re: Makabryczne wizje

    Moja Ewka ma tylko7 mies a ja wieczorem mysle co bedzie gdy zacznie chodzic…te kamienie w krzakach kanty widze juz jej rozbita glowe i siebie w szpitalu nad jej lozkiem a jak maz zabiera ja na spacer (na szczescie tylko w niedziele;-))) czekam na balkonie ostatnio malo brakowalo a nie wzielam rolnetki………przeczytaj moj post o spaniu w lozeczku ze mnie jeszcze wiekszapanikara
    pozdrawiam
    ASIA



    #139811

    kasiaw

    Re: Makabryczne wizje

    Jestem okropnym nerwusem i denerwuje się okropnie. Nie tylko o dziecko, ale także o mężą, który przecież jest dorosłym i odpowiedzialnym człowiekiem. Ale jak tylko się spóźnia to zastanawiam dlaczego, co się stało. A teraz mam nowe zmartwienie. Synek od września idzie do żłobka, będzie miał wtedy 18 miesięcy. Już widzę dzieci, które go biją, nie chcą się z nim bawić, panią wciskającą na siłę kaszkę itd. itd.

    #139812

    ankalenka

    Re: Makabryczne wizje

    mój ma dopiero 11 miesięcy ale wizje mam takie same… wychodzi na podwórko i ktoś go porywa, wypada przez okno, balkon, itp… jest dorosły, wraca z imprezy i ktoś go napada… taki los matki. dlatego chcę mieć duuużo więcej dzieci. wtedy człowiek ponoć normalnieje..
    pozdrawiam,
    Anka.

    #139813

    sole

    To dobre!!

    Myslicie ze wieksza ilosc dzieci to zmartwienie sie rozkada ?
    CZy zawsze sie panikuje i czy wieksza ilosc tym wiecej?

    TAk … tak…wiem wiem drogie panie wykopalam z pod ziemi wateczek. Ale mnie interesuje a odpowiedzi malo.

    #139814

    Anonim

    nie mam bladego pojecia…mam jedno…umieram ze strachu jak matka z CZUŁYCH SŁÓWEK…za kazdym razem gdy spi,a ja wstane na siu siu sprawdzam czy oddycha,mam stres jak wychodzi z dziadkami na spacer,boje sie porwan,zakrztuszen,wypadniecia z balkonu,i tego,ze z drugim bedzie podobnie;-) i bede sie zamartwiac podwojnie;-)



    #139815

    2308

    A ja raczej nie mam takich wizji.
    Jedyne co mnie wpędza w panikę to toalety publiczne. Tam Patryka nie puszczam samego.

    #139816

    kas

    Zamieszczone przez karabella
    A ja raczej nie mam takich wizji.
    Jedyne co mnie wpędza w panikę to toalety publiczne. Tam Patryka nie puszczam samego.

    A z jakiego powodu akurat toalety publiczne?

    Ja mam swoje drobne obsesje, jak każdy. Nie widzę, żeby zmniejszyły się, czy powiększyły po urodzeniu drugiej sztuki. Z pewnością w pewnym momencie miałam mniej czasu na koszmarne myślenie, bo byłam bardziej zajęta.

    #139817

    sole

    Zamieszczone przez kas
    A z jakiego powodu akurat toalety publiczne?

    Ja mam swoje drobne obsesje, jak każdy. Nie widzę, żeby zmniejszyły się, czy powiększyły po urodzeniu drugiej sztuki. Z pewnością w pewnym momencie miałam mniej czasu na koszmarne myślenie, bo byłam bardziej zajęta.

    E tam niej czasu… JA przed snem, juz w lozku zmeczona , ledwo zyje a jeszcze mysle co by moglo sie stac…
    Ale ja to chyba powinnam sie psychiatrycznie leczyc :Hyhy::Fiu fiu:

    Bo co innego jak ze mna.
    ale jak z mezem albo z kims innym i ja jej nie widze to moje mysli lataja tak daleko ze tylko dzwonic na karetke

    #139818

    aborka

    Jak bylismy w Splicie to włazilismy na dzwonnice katedry. W srodku pustej wierzy metalowe schody po obwodzie – na zewnątrz wielkie okna bez szyb ani krat a w srodku pusto. Barierka zaczynała sie tak 50 cm od schodka – 5 latek zmiesciłby sie ze 3 razy….
    wpadłąm w panike i to nie bałam sie o siebie. cały czas miałam wizje jak Bartek sie wyrywa i spada w dół. Paralizowało mnie to. ledwo wlazłam na góre i to dopiero jak mąz zawołał ze doszli. Tylko zerknełam na widok po czym zeszłam pierwsza bo wiedziałam ze nie ma takiej mozliwosci zebym patrzyła jak Bartek schodzi. O Alke sie nie bałam bo była w plecaku. Normalnie atak paniki



    #139819

    Anonim

    OO JA TEZ TAKIE MA..JA MAZ POSZEDL NA KARUZELE Z mAJKA… tam nie bylo pasow,a latala wysoko…mialam tylko jeden scenariusz w glowie…

    #139820

    sole

    A moj mezu probuje mi wbic do glowy ze ja szurnieta..:Hmmm…::Hmmm…:

    Znaczy ze nie.

    Znaczy ze wiekszosc mam to wizjonerki :Hyhy::Fiu fiu::Stres:



    #139821

    Anonim

    mOJ MI TO WCZORAJ WYTKNAL…ZE NIE OBRONIE JEJ PRZED WZYSTKIM…TO BYLA REAKCJA NA TO,ZE JAK ZATRZYMALISMY SIE POD PARKIEM,30 METROW OD DROGI,MALO UCZESZCZANEJ,ALE JEDNAK DROGI,TO GANIALAM ZA MAJKA,I JA STROFOWALAM. ze za daleko odbiega…na co mąż,ze przeciez nic nie jedzie,no zesz! teraz nie jedzie,ale wole zeby nie byla na drodze JAK ZACZNIE JECHAC juz….

    #139822

    kiara

    mam takie wizje, nie ma dnia, zeby ich nie bylo…

    #139823

    sole

    Zamieszczone przez nato
    mOJ MI TO WCZORAJ WYTKNAL…ZE NIE OBRONIE JEJ PRZED WZYSTKIM…TO BYLA REAKCJA NA TO,ZE JAK ZATRZYMALISMY SIE POD PARKIEM,30 METROW OD DROGI,MALO UCZESZCZANEJ,ALE JEDNAK DROGI,TO GANIALAM ZA MAJKA,I JA STROFOWALAM. ze za daleko odbiega…na co mąż,ze przeciez nic nie jedzie,no zesz! teraz nie jedzie,ale wole zeby nie byla na drodze JAK ZACZNIE JECHAC cuz….

    To samo , identyko, prawie codziennie.

    A moj maz komentuje :” NO wariatka”

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close