mała aktywność??

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #34372

    asia7

    Cześć dziewczyny, ostatnio zuważyłam że jakoś mało piszemy do siebie, co się stało?? a może każda z nas zaaferowana jest świętami?? po mimo załamki i beznadziejności piszmy do siebie i starajmy się siebie wspierać!! Nie długo przenosimy się do starających (przynajmniej ja mam taki zamiar ale chciałabym abyście mi towarzyszyły) :)))

    Pozdrawiam
    Asia
    aniołek 07.10.2003

    #450807

    aggulka

    To ja coś napiszę…

    Ja się cieszę, jak tu się mało dzieje…
    Ale rzeczywiście, jakoś ostatnio wyjątkowo cicho… Pewnie przez Święta.
    To ja napiszę, co u mnie 🙂
    Ogólnie beznadziejnie, rzecz jasna, ale jakoś żyję… Nawet poszłam na przedświąteczne spotkanie firmowe. A myślałam, że nie dam rady. Jednak dobrze jest spotykać sie z innymi. Chyba trochę zdziczałam przez ten ostatni miesiąc… Chciałabym, żeby już było po świętach i po sylwestrze (jeśli chodzi o sylwestra, to zawsze uważałam to za przykry obowiązek…) Od stycznia biorę sie znowu za tę całą karuzelę z lekarzami, to też bym chciała mieć już za sobą.
    Ot i tyle. Coś pozytywnego może jeszcze… O! Bardzo fajny program o gotowaniu dziś oglądałam – w jedynce „Kuchnia z Okrasą” – bardzo mi się podobał. Postanowiłam doskonalić swój kunszt kulinarny. Tym bardziej, że niedługo będę miała nową kuchnię (czytaj – nie będę już dzielić kuchni z teściami! Hura! Hura! Hura!)
    Pozdrawiam Was gorąco, Agata



    #450808

    asia7

    Re: To ja coś napiszę…

    Ja też się cieszę jak nikt nowy do nas nie dołącza, bo nikomu nie życzę tego co my przyżyłyśmy.
    U mnie też jakieś odrętwienie i marazm, we wtorek mam wizytę u lekarza i trochę się boję, bo badania niezbyt dobre, testosteron podwyższony, niewiem czy cytomegali już sobie poszła czy jeszcze siedzi, i wogóle czekam może coś dobrego w końcu usłyszę od gina.
    Ja od niedawna też mam nową kuchnie :))) tylko że wcześniej przez 2 miechy wogóle nie miałam no i wszystko leżało w kartonach, ale już jest i strasznie się z tego cieszę. A dzisiaj wzięłam się pełną parą za porządki przed świąteczne i nawet przez chwilę przestałam myśleć o problemach.
    Niewiem co to znaczy dzielić z teściową kuchnie (dzięki Bogu!!) :)))

    Pozdrawiam
    Asia

    #450809

    jade

    Re: mała aktywność??

    U mnie w firmie dużo pracy, a jeszcze pogoda taka brzydka że cały czas jestem przygnębiona i zniechęcona. Boję się Świąt – spotkania z rodziną i łamania się opłatkiem (bo wiadomo jakie będą życzenia).
    Z drugiej strony odliczam dni, bo jeszcze 1,5 cyklu i będziemy mogli się zacząć starać o dzidziusia.
    Pozdrawiam,

    Jade
    Aniołek 03.09.2003

    #450810

    vinga

    Re: mała aktywność??

    W takim razie ja też piszę, co u mnie. Ostatnio dopadła mnie handra, bo nie mogłam przestać myśleć o tym, że moje bliźniaki miałyby już miesiąc…
    Poza tym zajęłam się ostatnio przygotowaniami do świąt, czyli robieniem kartek świątecznych.
    Cieszę się z Waszych kuchni, ja co prawda nie muszę swojej dzielić z teściami, ale niestety wciąż wynajmowana i nic nie wskazuje na to by szybko miało się to zmienić…
    Pozdrawiam serdecznie i życze samych dobrych myśli.

    Agnieszka
    2 aniołki 18.04.2003
    aniołek 16.10.2003

    #450811

    asia7

    Re: mała aktywność??

    Życzę samych pozytywnych myśli, dużo wytrwałości, pogodnych i radosnych Świąt. Ja osobiście troche boje się tych świąt ale jakoś muszę je przetrwać bo chyba za wesoło to nie będzie 🙁
    Poza tym wiem co to znaczy mieszkać w wynajmowanych mieszkaniach, 3 lata tak egzystowałam ale na szczęście już od pół roku jestem na swoim, ale i ty w końcu będziesz miała swój przytulny kącik :)))

    Pozdrawiam cieplutko
    Asia
    07.10.2003



    #450812

    inka36

    Re: mała aktywność??

    No to i ja sie dolacze do was, choc i tak jestem tu obecna duchem co dziennie, jak pewnie wiekszosc z was.
    Czy w Polsce jest juz snieg? Mialam wrocic na swieta do domu, ale okazalo sie ze jestem w ciazy wiec zdecydowalismy sie rodzicow do nas zaprosic, a teraz zaluje bo samolot by mi nie zaszkodzil juz teraz, a swieta na zielono to nie to samo.
    W piatek wybralam sie na impreze swiateczna do pracy zeby sie troche rozerwac. No i oczywiscie padlo sakramentalne pytanie dlaczego nie mam jeszcze dzieci i kiedy beda, wkurzylam sie bo to nie ich sprawa i poszlam do domu. Macie jakies gotowe odpowiedzi na takie pytania, bo teraz mysle ze to nie bylo zbyt asertywnie, ani zbyt madre tak gwaltownie reagowac?
    No a teraz tylko gotowanie, chyba zajze do dzialu kuchnia, moze mnie to natchnie na jakies bardziej tworcze podejscie do tematu.
    inka

    #450813

    aggulka

    Re: mała aktywność??

    Cześć Inko 🙂
    Śnieg niestety pojawił się dziś w nocy… Wrrrrr… Hmm, to już chyba tak jest, że zawsze nam tęskno do tego, czego nie możemy akurat mieć. Ja nie miałabym nic przeciwko świętom w łagodnym klimacie 🙂 Nie lubię zimy, śniegu, chlapy… W mieście robi się od razu wstrętne brudne czarne błocko – i tyle tej światecznej atmosfery…
    Jeśli chodzi o te pytania… Też sobie z tym nie radzę. Ale najczęściej zbywam głupawym tekstem typu – najpierw kariera, albo: dzieci? to przecież takie niemodne… Nie ma co przejmować się bezmyślnymi ludźmi. Oni zwykle nie zdaja sobie sprawy, że mogą kogoś zranić. Sama jeszcze niedawno nie miałam pojęcia ile ludzi cierpi naokoło z podobnych powodów…
    Jeszcze a propos kuchni 🙂 W piątek idziemy dokonać zakupu pięknej kuchenki z pięknym elektrycznym piekarnikiem z bajerami, która odmieni nasze dotychczasowe życie Ale się cieszę (i teściowa będzie zazdrościć……)!
    Całuję, Agata

    #450814

    marti1

    Re: mała aktywność??

    Hej wam,

    No ja ostatnio mam przedświąteczny burdel w pracy bo inaczej tego nie nazwę. Ale i tak więcej przebywam w starających się.. no bo to już 5 miesięcy od mojego poronienia i robota wre…szkoda, że bez efektów :-((
    Ale święta nastrajają mnie optymistycznie no i wierzę, że stanie się TEN cud!

    Dziewczynki, spotkajmy się szybko na starających się…czekam tam na was.

    Buziak,

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #450815

    inka36

    Re: mała aktywność??

    Daj znac Aga koniecznie jak nowa kuchnia, nic tak dobrze nie poprawia samopoczucia jak zzieleniala z zazdrosci tesciowa!
    Ja chyba powinnam zrobic dokladnie na odwrot niz ty, czyli wyrzucic moja kuchnie przez okno – przez moje sklonnosci depresyjne i ostatnio zaszle wydazenia udalo mi sie przytyc na tyle ze nie mieszcze sie w spodnie.
    Mam nadzieje ze to co spadlo dzis w nocy utrzyma sie jeszcze przez miesiac, dwiedzam wtedy moje katy (odwiedze moja pania gin i porobie badania – zobaczymy co mi powie).
    Czekam na dobre wiadomosci o twoich badaniach – swieta podnosza na duchu, nie?
    inka.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close