mała aktywność??

Cześć dziewczyny, ostatnio zuważyłam że jakoś mało piszemy do siebie, co się stało?? a może każda z nas zaaferowana jest świętami?? po mimo załamki i beznadziejności piszmy do siebie i starajmy się siebie wspierać!! Nie długo przenosimy się do starających (przynajmniej ja mam taki zamiar ale chciałabym abyście mi towarzyszyły) :)))

Pozdrawiam
Asia
aniołek 07.10.2003

9 odpowiedzi na pytanie: mała aktywność??

aggulka Dodane ponad rok temu,

To ja coś napiszę…

Ja się cieszę, jak tu się mało dzieje…
Ale rzeczywiście, jakoś ostatnio wyjątkowo cicho… Pewnie przez Święta.
To ja napiszę, co u mnie 🙂
Ogólnie beznadziejnie, rzecz jasna, ale jakoś żyję… Nawet poszłam na przedświąteczne spotkanie firmowe. A myślałam, że nie dam rady. Jednak dobrze jest spotykać sie z innymi. Chyba trochę zdziczałam przez ten ostatni miesiąc… Chciałabym, żeby już było po świętach i po sylwestrze (jeśli chodzi o sylwestra, to zawsze uważałam to za przykry obowiązek…) Od stycznia biorę sie znowu za tę całą karuzelę z lekarzami, to też bym chciała mieć już za sobą.
Ot i tyle. Coś pozytywnego może jeszcze… O! Bardzo fajny program o gotowaniu dziś oglądałam – w jedynce “Kuchnia z Okrasą” – bardzo mi się podobał. Postanowiłam doskonalić swój kunszt kulinarny. Tym bardziej, że niedługo będę miała nową kuchnię (czytaj – nie będę już dzielić kuchni z teściami! Hura! Hura! Hura!)
Pozdrawiam Was gorąco, Agata

asia7 Dodane ponad rok temu,

Re: To ja coś napiszę…

Ja też się cieszę jak nikt nowy do nas nie dołącza, bo nikomu nie życzę tego co my przyżyłyśmy.
U mnie też jakieś odrętwienie i marazm, we wtorek mam wizytę u lekarza i trochę się boję, bo badania niezbyt dobre, testosteron podwyższony, niewiem czy cytomegali już sobie poszła czy jeszcze siedzi, i wogóle czekam może coś dobrego w końcu usłyszę od gina.
Ja od niedawna też mam nową kuchnie :))) tylko że wcześniej przez 2 miechy wogóle nie miałam no i wszystko leżało w kartonach, ale już jest i strasznie się z tego cieszę. A dzisiaj wzięłam się pełną parą za porządki przed świąteczne i nawet przez chwilę przestałam myśleć o problemach.
Niewiem co to znaczy dzielić z teściową kuchnie (dzięki Bogu!!) :)))

Pozdrawiam
Asia

jade Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

U mnie w firmie dużo pracy, a jeszcze pogoda taka brzydka że cały czas jestem przygnębiona i zniechęcona. Boję się Świąt – spotkania z rodziną i łamania się opłatkiem (bo wiadomo jakie będą życzenia).
Z drugiej strony odliczam dni, bo jeszcze 1,5 cyklu i będziemy mogli się zacząć starać o dzidziusia.
Pozdrawiam,

Jade
Aniołek 03.09.2003

vinga Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

W takim razie ja też piszę, co u mnie. Ostatnio dopadła mnie handra, bo nie mogłam przestać myśleć o tym, że moje bliźniaki miałyby już miesiąc…
Poza tym zajęłam się ostatnio przygotowaniami do świąt, czyli robieniem kartek świątecznych.
Cieszę się z Waszych kuchni, ja co prawda nie muszę swojej dzielić z teściami, ale niestety wciąż wynajmowana i nic nie wskazuje na to by szybko miało się to zmienić…
Pozdrawiam serdecznie i życze samych dobrych myśli.

Agnieszka
2 aniołki 18.04.2003
aniołek 16.10.2003

asia7 Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

Życzę samych pozytywnych myśli, dużo wytrwałości, pogodnych i radosnych Świąt. Ja osobiście troche boje się tych świąt ale jakoś muszę je przetrwać bo chyba za wesoło to nie będzie 🙁
Poza tym wiem co to znaczy mieszkać w wynajmowanych mieszkaniach, 3 lata tak egzystowałam ale na szczęście już od pół roku jestem na swoim, ale i ty w końcu będziesz miała swój przytulny kącik :)))

Pozdrawiam cieplutko
Asia
07.10.2003

inka36 Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

No to i ja sie dolacze do was, choc i tak jestem tu obecna duchem co dziennie, jak pewnie wiekszosc z was.
Czy w Polsce jest juz snieg? Mialam wrocic na swieta do domu, ale okazalo sie ze jestem w ciazy wiec zdecydowalismy sie rodzicow do nas zaprosic, a teraz zaluje bo samolot by mi nie zaszkodzil juz teraz, a swieta na zielono to nie to samo.
W piatek wybralam sie na impreze swiateczna do pracy zeby sie troche rozerwac. No i oczywiscie padlo sakramentalne pytanie dlaczego nie mam jeszcze dzieci i kiedy beda, wkurzylam sie bo to nie ich sprawa i poszlam do domu. Macie jakies gotowe odpowiedzi na takie pytania, bo teraz mysle ze to nie bylo zbyt asertywnie, ani zbyt madre tak gwaltownie reagowac?
No a teraz tylko gotowanie, chyba zajze do dzialu kuchnia, moze mnie to natchnie na jakies bardziej tworcze podejscie do tematu.
inka

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

Cześć Inko 🙂
Śnieg niestety pojawił się dziś w nocy… Wrrrrr… Hmm, to już chyba tak jest, że zawsze nam tęskno do tego, czego nie możemy akurat mieć. Ja nie miałabym nic przeciwko świętom w łagodnym klimacie 🙂 Nie lubię zimy, śniegu, chlapy… W mieście robi się od razu wstrętne brudne czarne błocko – i tyle tej światecznej atmosfery…
Jeśli chodzi o te pytania… Też sobie z tym nie radzę. Ale najczęściej zbywam głupawym tekstem typu – najpierw kariera, albo: dzieci? to przecież takie niemodne… Nie ma co przejmować się bezmyślnymi ludźmi. Oni zwykle nie zdaja sobie sprawy, że mogą kogoś zranić. Sama jeszcze niedawno nie miałam pojęcia ile ludzi cierpi naokoło z podobnych powodów…
Jeszcze a propos kuchni 🙂 W piątek idziemy dokonać zakupu pięknej kuchenki z pięknym elektrycznym piekarnikiem z bajerami, która odmieni nasze dotychczasowe życie Ale się cieszę (i teściowa będzie zazdrościć……)!
Całuję, Agata

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

Hej wam,

No ja ostatnio mam przedświąteczny burdel w pracy bo inaczej tego nie nazwę. Ale i tak więcej przebywam w starających się.. no bo to już 5 miesięcy od mojego poronienia i robota wre…szkoda, że bez efektów :-((
Ale święta nastrajają mnie optymistycznie no i wierzę, że stanie się TEN cud!

Dziewczynki, spotkajmy się szybko na starających się…czekam tam na was.

Buziak,

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

inka36 Dodane ponad rok temu,

Re: mała aktywność??

Daj znac Aga koniecznie jak nowa kuchnia, nic tak dobrze nie poprawia samopoczucia jak zzieleniala z zazdrosci tesciowa!
Ja chyba powinnam zrobic dokladnie na odwrot niz ty, czyli wyrzucic moja kuchnie przez okno – przez moje sklonnosci depresyjne i ostatnio zaszle wydazenia udalo mi sie przytyc na tyle ze nie mieszcze sie w spodnie.
Mam nadzieje ze to co spadlo dzis w nocy utrzyma sie jeszcze przez miesiac, dwiedzam wtedy moje katy (odwiedze moja pania gin i porobie badania – zobaczymy co mi powie).
Czekam na dobre wiadomosci o twoich badaniach – swieta podnosza na duchu, nie?
inka.

Znasz odpowiedź na pytanie: mała aktywność???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Jestem znowu:)
Tak,tak dziewczynki.Wrocilam!!!!!!!!:)))))) Malpisko przylazlo na sam wyjazd ale juz ja pogonilam.Prawko oblalam bo slabo trzymalyscie kciuki(nastepnym razem prosze troche mocniej sie postarac:))))))))) Wszystkim zaciazonym gratulacje a przedewszystkim mojej kochanej Nince-tym razem musi
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
jak hemoroidy po porodzie..wpalane czy jak?
Dziewczynki jak z wami było lub jest z hemoroidami po porodzie? mnie napewno same nie wsiąkną bo juz siegaja tatr!! wiec jak to potem, wypalaja, zaciskaja czy jak? i kiedy
Czytaj dalej