mała awanturnica:(

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #79788

    maggii

    Witam… dawno mnie nie było na forum ale to z braku czasu niestety:( Mam ostatnimi czasy mały problem z moją 17 miesięczną córką. Wszyscy mówią że jest BARDZO grzeczna … po prostu aniołek. I tak właściwie jest ale … nie jak ja jestem z niż zwłaszcza sama. Przy mężu grzeczna, wszędzie grzeczna a przy mnie jakby w nią diabeł wstępował. Nie słucha mnie prawie w ogóle. Na słowo nie wolno czy niu niu w moim wykonaniu histeria … kładzenie się na podłodze, uderzanie głową w ścianę itp. Z drugiej strony stale chce być ze mną i przy mnie. Już czasami jestem cała nerwowa jak wracam do domu… Dziewczyny proszę poradzcie co się dzieje i jak temu zapobiegać??

    Magda i Julka (22.03.2005)

    #1091668

    cat

    Re: mała awanturnica:(

    Rozumiem, że pracujesz? Więc może mała tęskni za Tobą i w taki sposób to uzewnętrznia?
    Może dołączysz do Marcówek 2005 na „Chcę nawiązać kontakt…”. Dzieci w tym samym wieku to podobne problemy… 😉

    K.

    Łukasz (3,5 r.) Karolina (16m-cy)



    #1091669

    maggii

    Re: mała awanturnica:(

    Kiedyś byłam częstym gościem marcówkach ale rzeczywiście od kilku miesięcy już pracuje i od tego czasu siły i czasu mam niewiele:( Zdaję sobie sprawę że pewnie tęskni ale to naprawdę dziwny sposób okazywania tego. Żeby był spokój w domu musiałabym jej na wszystko pozwalać a i to czasami byłoby dla niej chyba za mało. Siadam z nią i chce się bawić a ona nie … ciągnie mnie niewiadomo gdzie. Nie wiem o co jej chodzi chciałabym żeby już umiała mówić i mi powiedziała co chce:(

    Magda i Julka (22.03.2005)

    #1091670

    cat

    Re: mała awanturnica:(

    Już niedługo powie 🙂
    Może to brak konsewencji (ktoś z kim zostaje pozwala jej na więcej, więc tego samego domaga się od Ciebie), może wyczuwa Twoje zdenerwowanie i sama się złości. A może weszła tak szybko w słynny bunt dwulatka. Trudno powiedzieć tak via forum.
    Niedługo będzie lepiej, tego się trzymaj. 🙂

    K.

    Łukasz (3,5 r.) Karolina (17m-cy)

    #1091671

    ggossia

    Re: mała awanturnica:(

    U nas dokładnie to samo. Staram się nie ustępować we wszystkim i powoli widać jakieś efekty, ale niekiedy jak się na coś zaweźmie to nie ma rady. Uwielbia się sprzeciwiać i robić na złość, wszystko co nie wolno, to znaczy za chwilkę to wypróbuję. Ostatnio tak się trzyma spódnicy w dosłownym tego słowa znaczeniu, że nawet do ubikacji nie mogę siusi, bo ryk pod drzwiami jakby niewiadomo jaka krzywda się działa. Chce żeby go tylko nosić i przytakiwać we wszystkim, a jak ma iść do taty na chwilę, żebym np.obiad nałożyła na talerze to koniec świata. Myśle, że to wkrótce minie bo już nie wyrabiam, gdzie się ruszę tam mój syn za mną, jak cień tyle, że wspina się po mnie, bo chce apa albo za palec mnie chwyta, prowadzi do pokoju, każe usiąść, daje zabawkę do ręki i każe się nią bawić w ten sposób jak on to sobie wymyślił, bo w przeciwnym przypadku niezadowolenie i złość. Są dni lepsze i gorsze, ale ostatnio tak od miesiąca idą znowu zęby i chodzi cały poddenerwowany i te paluchy cały czas w buźce („myjemy zęby żelem i robimy sik sik aerozolem” żeby nie bolało, ale to za wiele nie pomaga). Pozdrawiam

    Gosia i Maksymin (10.02.2005)

    #1091672

    dorotka1

    Re: mała awanturnica:(

    a co robisz jesli na twoje nie ona zaczyna histeryzowac – jesli probujeszja udobruchac to wiemy w czym problem…

    musisz byc stanowcza i jak mowisz nie to nie, chocby sie walilo i palilo – jak chce sie klasc i ryczec to jej na to pozwol jesli masz czas, a jesli ci go brak, bierz pannice pod pache i rob to co chcesz, inaczej bedzie lubila byc z toba – bo fajan z ciebie mama, ale tez dlatego ze najlatwiej cie wykorzystac

    dzieci potrzbuja granic – i w odrobinie stanowczosci nie ma nic zlego

    a jesli jestes stanowcza, to pociesz sie- prawie wszystkie dzieci to maja – i im bardziej bedziesz stanowcza tym szybciej to minie

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1091673

    maggii

    Re: mała awanturnica:(

    staram się być konsekwentna i stanowcza jeśli powiem nie. Na przykład dzisiaj w sklepie dałam jej jedno ciasteczko a za chwilę ona chce inne. Powiedziałam nie i …. miała miejsce atak histerii:( Stałam więc przy kasie a ona darła się w niebogłosy a ludzie na mnie gały wlepjają:( Uspokoiła sie chyba po jakiś 10 min. Nie wiem co mam robić – jak kładzie się na podłogę itp to staram się nie reagować- niech leży i wrzeszczy. To jakiś czas już trwa a ja niestety nie widzę poprawy w jej zachowaniu:( Najwyraźniej przy ojcu czuje respekt a mi na głowę wchodzi:( Czasami to juz sił nie mam na jej zachowanie.

    Magda i Julka (22.03.2005)

    #1091674

    dorotka1

    Re: mała awanturnica:(

    wiem ze to okrutnie brzmi ale innej metody nie ma
    u Szymona to trwalo naprawde dlugo ale z czasem przeszlo
    najwazniejsze to nie dac sie sprowokowac malym bestyjkom:)

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1091675

    magdasz

    Re: mała awanturnica:(

    Jak przeczytalam Twojego posta to sie ucieszylam……ze moje dziecko jednak jest normalne 🙂 U nas w domu to samo tyle ze i przy mamie i przy tacie sa histerie. Dzisiaj Daniel wrzeszczal przez pol godziny ;(
    No wiec trzymajmy sie razem 🙂

    Magda&Daniel(22.02.2005)

    #1091676

    maggii

    Re: mała awanturnica:(

    też się cieszę że nie tylko ja to przechodzę … ale jak widzę że julka przy mężu zachowuje się na medal (choć też nie zawsze ale jednak zdecydowanie lepiej) a przy mnie jak niepowiem kto … 😉 to naprawdę można wpaść w niemałe kompleksy;)

    Magda i Julka (22.03.2005)



    #1091677

    angica

    Re: mała awanturnica:(

    Calkiem jak u nas. Przy innych jest cudowna, grzeczna, usmiechnieta, ale tylko zostajemy z mezem z nia sam na sam…wstepuje w nia jakis diabel 🙁
    Ja mysle, ze to taki okres (przynajmniej mam nadzieje 😉
    Pozdrawiam:)

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #1091678

    mi-amp-ma

    Re: mała awanturnica:(

    hi,hi no wlasnie chociaz tyle z tego radosci ze nie jestesmy sami Miki wczoraj tak sie darl ze nie wytrzymalam zanioslam go do lozeczka i zostawilam, po chwili cisza i tak lezal chyba z 20 min i jak sie uspokoil to przyszedl do na sdo pokoju, mam nadzieje ze te ataki placzu-wymuszacza to tylko jakis okres przejsciowy,bo oszalejemy

    Ola i Mikołaj (24.02.2005 )



    #1091679

    daglezja

    Re: mała awanturnica:(

    …Zosia ma 16m i na razie nie zaobserwowalam u Niej takiego zachowania(podkreslam na razie;-) co wiecej nie jest taka ze tylko ze mna czy mezem bo wlasnie jest u babci na kilka dni wakacji ale dzisiaj juz po nia jedziemy bo ja tesknie 😉 Pewnie wszystko przed nami . Pozdrawiam


    Zosia (27.03.05) Staś (25.04.06)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close