male i duze smutki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #113312

    anka332

    W zwiazku z tym, ze nie jestem juz zawzieta i pewnie nigdy nia juz nie bede, a zal mi utraty kontaktu z forumkami postanowilam zalozyc swoj pamietnik. Bede tutaj opisywala moje smutki duze i male, moze jakies radosci jak sie kiedys pojawia.

    #5151269

    anka332

    Dzisiaj bylam u gina 3 cykl z clo i w 18 dniu cyklu na 28 dni najwiekszy pecherzyk 11 mm czyli znowu wielka dupa. Zaprzestaje staran, nie bede brala juz clo. Widocznie nie jestem dobra kandydatka na matke.

    W sobote bylam w domu rodzinnym, przyjechala tez moja mlodsza siostra w 9 miesiacu ciazy, gadaly z mama o wyprawce, skorczach, ubrankach, porodzie itp. a ja chcialam uciec i schowac sie zeby nikt mnie nie znalazl. Potem odwiedzil mnie moj znajomy przyjaciel i mimo, ze wiedzial jaka jest nasza sytuacja rzucal tekstami do mojej siostry w stylu – o przegonilas anie, albo do meza mojej siostry – spisales sie jako mezczyzna. A ja i moj m mielismy lzy w oczach. Jak takie slowa moga zranic wie tylko ten kto to przeszedl, ale inni powinni myslec. Nie bylam wstanie sie odezwac, powiedziec znajomemu co zrobil takimi slowami, bo wybuchlabym ogromnym placzem, a tego nie chciala, wole grac twarda, ale chyba napisze mu maila, w ktorym wszystko mu napisze. Pewnie nie byl swiadomy ze takimi slowami wrzucil nas z moim m do dolu i zakopal.

    Przepelnia mnie ogromny bol, zal do losu, najchetniej ucieklabym i zaszyla sie z m na jakies bezludnej wyspie.Moj m mimo ze tak jak ja staramy sie dla swiata byc silni tez strasznie przezywa nasza niepowodzenia, a sobotnie spotkanie bylo wielkim kopem w brzuch lezacego czlowieka



    #5151270

    choinka

    Aniu, tak bardzo bym Ci chciała powiedzieć, żebyś olała te wszystkie uwagi i była ponad to, ale domyślam się, jakie to trudne.
    Jak sama mówisz, może on po prostu nie chciał tak powiedzieć, a pewnie nie chciał Was zranić.

    Ja też kiedyś takie rzeczy mówiłam mojemu bratu ciotecznemu i jego żonie – zawsze na święta życzyłam im dziecka. Kiedy po 6 latach po ślubie okazało się, że S. jest w ciąży cała rodzina się cieszyła, w 8mym tygodniu ciąży dziecku przestało bić serduszko. Potem już nie życzyłam im dziecka. Teraz mają półroczną córeczkę i po jej narodzinach przyznali się, że przez 8 lat walczyli o dziecko. Nawet nie wiesz, jak ja teraz żałuję tych słów. Ale już ich nie cofnę, mogę tylko ich nie używać. Ale przez to, że sama tak paplałam jak głupia papuga, po stracie moich dwóch dziewczyn, kiedy na święta słyszałam, że powinniśmy mieć rodzeństwo dla małego, że później to się nam nie będzie chciało itp. to miałam łzy w oczach, ale starałam się nic nie powiedzieć, bo wiem, że rodzina źle nie chciała. Oni po prostu nie wiedzą o stratach, o tych miesiącach starań i życiu od cyklu do cyklu. My to wiemy, przez to jesteśmy zarówno słabsi, jak i silniejsi od nich.

    Rozpisałam się, głównie o sobie. Przepraszam. Chciałabym Cię swoim spostrzeżeniem jakoś pocieszyć, pewnie nieudolnie:), bo śledzę Twoje losy na forum od dawna i Ci kibicuję zarówno w drodze do naturalnego jak i adopcyjnego macierzyństwa:)

    #5151271

    choinka

    Aha i jeszcze jedno. Pisałaś, że w 18 dc miałaś mały pęcherzyk, ale widziałam na Twoim wykresie, że poprzedni cykl trwał 33 dni, więc jeszcze trochę czasu jest.

    Powiedz mi, czy robiłaś jakieś badania pod tym kątem?

    #5151272

    anka332

    choinko dziekuje :Buziaki: ale jestem na takim etapie, ze zadne pocieszenie nie pomoze niestety 🙁

    ten 33 dc to byl przedluzony teraz licze na max 30 dniowy, ale nawet przy 33 dc pecherzyk nie ma szans urosnac peknac, bo nie starczy II fazy.
    A co do badan to ja mam potwierdzone pcos, hiperprolaktymie, podwyzszony testosteron dwa razy ponad norme.

    #5151273

    ronda

    Aneczko :Przytulam:
    beznadziejny ten znajomy 😡 niezaleznie od tego czy chciał czy nie chciał zranic, to teksty w stylu „spisałes sie”, bądź „jestes prawdziwym mezczyzną” są dalece nie na miejscu i nalezałoby dac mu za to w pysk. Moim zdaniem to po prostu brak kultury, nie mówiac o obyciu i takiej podstawowej wiedzy o życiu. My z moim m tez kiedys usłyszelismy od kuzyna mojego m, że jacyś „lewi” i „puści” jestesmy, bo nie mamy dzieci. Powiedział to w gronie ok 30 osób, na imprezie rodzinnej i wówczas tez zrobiło mi sie przykro, natomiast dzis czekam żeby powiedzial to jeszcze raz i uwierz mi – to bedą ostatnie słowa jakie do mnie powie, bo ręczę, ze sie wiecej nie spotkamy, a jesli, to bedzie omijał mnie z daleka 😉



    #5151274

    m-amp-m-s

    Aniu – :Przytulam:
    niestety jeżeli ktoś nie spotkał się z problemem niepłodności, jak i straty dziecka nawet przez myśl mu nie przejdzie że takie rzeczy się dzieją i uważają że posiadanie dziecka zależy tylko od dobrych chęci:Niepewny:

    Ja już wiem że nie wszyscy maja to szczęście i tak np. ostatnio na spotkaniu ze znajomymi, gdzie siedziało ok 8 par – wszystkie z dłuższym stażem (a tylko mu i jeszcze jedna para ma dziecko) opowiadałam o rysiu tylko jak ktoś się mnie zapytał, natomiast para obok mnie cały wieczór nie mówiła o niczym innym. Mimo że wiedzieli że w towarzystwie jest np. dziewczyna która wychodzi z raka macicy i nigdy nie będzie mogłam mieć dzieci:Niepewny:

    Czytając to forum stałam się wrażliwsza na problemy innych osób, niestety nie wszyscy mają tą możliwość i niestety nieświadomie ranią bliskich słowami.

    Dlatego Aniu, jezęli miałabyś siłę, to zawsze warto wspomnieć że np. już dłuższy czas się staracie i posiadanie dzieci nie zależy od decyzji przez was podjętych. Z jednej strony może to sprawić że osoby dowiedzą się o waszym problemie i będą bardziej wrażliwe.

    I mam, nadzieję że już niedługo dostaniecie swoje dziecko i jak to zawsze w filmach bywa – stanie się cud i zajdziesz w ciążę i będziecie mieć dwójkę słodkich dzieciaczków, które stana się Waszym światem:Przytulam:

    #5151275

    nasty

    Może to i marne pocieszenie, ale ja w wieku 19 lat miałam potwierdzone pcos (torbiele średnicy ok 6 cm!) i tylko jeden sprawnie funkcjonujący jajnik.
    Na początku bardzo mnie to martwiło, jednakże uznałam, że muszę skupić się na „dorastaniu” i dorabianiu (studia, małżeństwo, pierwsza praca, zakup mieszkania, itd.) i odpuściłam usilne staranie się o dziecko (co sugerowali nastolatce niektórzy „mądrzy” lekarze).

    Przez 6 lat nieprzerwanie brałam leki hormonalne. Aż tu nagle… pierwszy cykl po odstawieniu i … zaskoczyłam:Hura!:

    teraz jestem szczęśliwą, podwójną mamą

    Czego i Tobie życzę.:Kciuki:

    #5151276

    anka332

    dzieki dziewczynki jestescie kochane :Buziaki:
    juz troszke lepiej jest, chociaz do normalnosci brakuje jeszcze duzo

    zeby w moim watku nie bylo tak smutno to wkleje wam zdjecia moic nowych nabytkow

    Uploaded with

    Uploaded with

    Uploaded with

    Uploaded with

    Uploaded with

    niestety spotkanie z psychologiem musielismy przelozyc bo moj ma cwiczenia w pracy kolejny termin to dopiero 8 maj, ale damy rade 🙂

    #5151277

    ronda

    Anka super buty! :Wow!: sexi laska w nich bedziesz :Hyhy: ja niestety na moja kontuzje nie moge nosic szpilek :Foch::Boje się:



    #5151278

    esmena

    Pokaż na nóżkach :Fiu fiu:

    Szpilek nie noszę, bo nie umiem, ale strasznie mi się podobają 🙂

    #5151279

    anka332

    ja kocham szpilki chociaz nie powinnam ich nosic bo mam chore kolanko, a zdjecia na nozkach beda przy okazji

    wlasnie kolezanka na fc zaprosila mnie na strone porod i ciaza :Płacz:



    #5151280

    ineskhan

    anka nie musisz byc zawzieta, zeby z nami tam gadac, wpadaj na zawzieta pogadac o *******kach , tesknimy za toba..

    #5151281

    esmena

    Zamieszczone przez anka332
    ja kocham szpilki chociaz nie powinnam ich nosic bo mam chore kolanko, a zdjecia na nozkach beda przy okazji

    wlasnie kolezanka na fc zaprosila mnie na strone porod i ciaza :Płacz:

    Ciekawe po co. Wie że się staracie? :Hmmm…:

    #5151282

    Anonim

    Witaj!!!!

    O tutaj Cię znalazłam a szukałam i czekałam na gg. No nic . Moją historię znasz . Dwie noce wtedy przeryczałam . Jednak już lepiej . A ja nie lubię jak ludzie nade mną się litują i współczują . np moja kuzynka nie powiedziała mi że jest w ciąży bo mi współczuję bo nie mam możliwość ciąży . Ha dobrze tylko ze ja mam siostrę co urodziła trzy miechy temu .
    Ja wątku swojego nie napiszę mam jeden i stoi sobie w zawieszeniu.A tu mogę zaklikać i dać dobrze rady .

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close