MALOWANIE

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #42966

    sunnyann

    Hej dziewczyny mam takie bardzo wazne pytanie???
    Za pare dni sie przeprowadzam i musze to obecne mieszkanie pomalowac na bialo (BO MAM KILKA KOLOROW)nudze sie w domu i bardzo bym chciala to zrobic (OCZYWISCIE KUPIE MASKE )Ale moj maz mi nie ozwala w obawie ze zaszkodze malenstwu!
    Ta farba mocno nie smierdzi no ale sama nie wiem?
    Poradzcie moge czy nie?

    sunnyann

    #562668

    blueanna

    Re: MALOWANIE

    kurcze mam ten sam problem! co prawda przeprowadzamy sie za trzy miesiace i jest czas, ale ja juz bym chciala scianke po sciance powoli, pomalu … i tak maz bedzie wszystko lekko ciezsze pakowac, przesuwac i dzwigac, wiec chcialabym cos tez zrobic… i chyba bede, bo zaczne jak sie zrobic naprawde cieplo, ze bede mogla wietrzyc mieszkanie caly czas ( w masce tez bede oczywiscie )
    nie wiem ile macie czasu… ale tez zastanawiam sie, czy to w ogole dobry pomysl nawet przy intensywnym wietrzeniu…
    pozdrawiam



    #562669

    shibaa

    Re: MALOWANIE

    W/g mnie to nie jest dobry pomysł – pomijając wdychanie farby to malowanie:
    -jest bardzo męczące
    -wiąże się ze skakaniem po drabinie czy innych taboretach – a jak spadniesz?????!!!!
    🙂
    Lepiej gdybyś została nadzorcą męża … lub sąsiada :))))
    Agata

    #562670

    sunnyann

    Re: MALOWANIE

    No wiec zasiegnelam dzis kilka opini na ten temat i kazdy mowi co innego
    Jednak musze Ci powiedziec ze jak rozmawialam kiedys z lekarzem to mi powiedzial ze nic nie wolno robic(farbowanie wlosow,paznokci)ze zwglegu na zapach w pierwszych 3 mc a pozniej to juz nie ma wplywu
    jade jutro do swojej kliniki po witaminy i zapytam lekarza wiec ci napisze co i jak
    na pewno nie bede sie przemeczac i tylko malowac przy otwartych oknach i walkiem gdzie dosiegne:)
    Oczywiscie jak mi lek pozwoli
    pozdrawiam:)

    sunnyann

    #562671

    kasia-i-dzidzius

    Re: MALOWANIE

    Wg mnie to bardzo glupi pomysl….. Bo to jednak jest meczace…
    Wiem ze wszycy gadaja tak ze sie sluchac nie chce…Na mnie krzycza jak przesuwam ławe…
    Ale malowanie nawet na twojej wysokosci to machanie rekami w gore i w dol i schylanie sie do farby……

    Mysle ze nie powinnas tego robic…. Lepiej uwazac na dzidzie…. po myciu okien nieraz dziwczyny laduja w szpitalu… a co mowic o malowaniu???

    Kasia

    #562672

    karmiza

    Re: MALOWANIE

    Ja też bym CI odradzała…. Sami teraz robilismy remont dzieciowego pokoju, ale starałam się oszczędzać. I myslę, że większym zagrożeniem od wdychania farby (my kupilismy wszystko nietoksyczne, nadjące się do przedszkoli, żłobków itp.) będzie łażenie po stołkach i drabinach. Wiem to po sobie. Mamy zmieniny już środek ciężkości ciała i ja potykam się na prostej drodze, albo znosi mnie czasem na jedną stronę :))))
    I lepiej tego nie doświadczać będąc kilkadziesiąt cm nad podłogą….
    A jak będiesz malować normalnymi farbami to maska też wiele nie pomoże. Wdychasz przez skórę…
    Po prostu sobie odpuść i zabaw się w „marszałka TITO”, czyli: „Ti zrób to, a Ti tamto”.

    Karolcia i majowa Tosia



    #562673

    shibaa

    Re: MALOWANIE

    To racja – ja dwa lata temu myłam okna (w piątym tygodniu ciąży) i za dwa dni lezałam już w szpitalu z porządnym krwawieniem – niestety dzidziusia straciłam …
    Teraz dmucham na zimne 🙂 – okna brudne że az strach a ja to olewam 🙂
    Agata

    #562674

    aborka

    Re: MALOWANIE

    ja stanowczo odradzam. w koncowych tygodniach ciazy nie wolno robic nic co wymaga podnoszenia rąk go góry. to powoduje napiecie brzucha i podobno jakies zmainy ułozenia dziecka. dwie panie u mnie z pracy urodziły po myciu okien. no a nie wiem jak mozna malowac bez podnosenia rąk i sieganie do góry. no i schylac sie trzeba. lepej idz na spacer

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #562675

    meffka

    Re: MALOWANIE

    Hej,

    Wiem, ze wszyscy beda Ci odradzac wszelkie prace remontowe – i slusznie….lepiej dmuchac na zimne i sie nie nadwyrezac….

    Ja w kazdym razie w zeszly weekend juz nie wytrzymalam (32 tc) i zarzadzilam remont pokoiku dla malenstwa…i oczywiscie nie obeszlo sie bez pomagania w malowaniu, sprzatania a nawet umycia okienka…wszystko oczywiscie w odpowiednich dawkach przetykanych odpoczynkiem…na szczescie nic zlego sie nie stalo…a jak jest teraz cudnie

    pozdrawiam cieplutko,

    #562676

    lawinia

    Re: MALOWANIE

    JA NA DWA TYGODNIE PRZED PORODEM MALOWAŁAM JESZCZE DRZWI W MIESZKANIU I NIE ZASZKODZIŁO TO ANI MNIE, ANI DZIECKU. I PO DRABINIE TEŻ WCHODZIŁAM. A NA TYDZIEŃ PRZED ROZWIĄZANIEM WESZŁAM PO DRABINIE NA PIĘTERKO W MOIM PRZYSZŁYM DOMKU. I TEŻ ŻYJĘ.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)



    #562677

    blueanna

    Re: MALOWANIE

    widzisz sunnyann … chyba nam nie wolno, choc my sie bedziemy przeprowadzac jak bede ok.6tego miesiaca, a za malowanie chcialam sie zabrac powoli w 4tym … i nie wiem wlasnie czy to machanie raczkami tez tyczy sie tak wczesnej ciazy … tak czy owak , daruje sobiem tymbradziej ze ostatnio znowu odzywa sie moj zlosliwy kregoslup (mam z nim problemy od dawna) wiec nie bede przesadzac …
    dziekuje za rady !

    #562678

    sunnyann

    Re: MALOWANIE

    No i mamy rozne opinie ale zgodnie wszyscy twierdza ze moze jednak lepiej nie!
    I tak wczoraj zapytalam w mojej klinice i tez mi odradzili bo mimo ze chcialam malowac w masce to ponoc wchlania sie tez skora!
    Tak wiec pomimo duzego zapalu,zostane przy lekkim pakowaniu a malowanie zostawie mojemu kochanemu
    Dzieki dziewczyny za szybkie odpowiedzi dobrze wiedziec ze jestescie:)

    sunnyann



    #562679

    kata

    Re: MALOWANIE

    ja tez dołączam się do głosów przeciw, w związku z każdym tego aspektem:
    – opary farb są trujące, gdzieś czytałam o dziewczynie która w 8 miesiacu dziecko straciła przez własnie malowanie mieszkania
    – taka gimnastyka (skłony do puszki z farbą i wyciąganie się w górę by dosięgnąć jak najwyżej) jest męcząca i niebezpieczna, nie wolno wyciągać rąk w górę i trzymać ich wysoko bo mozna zemdleć albo może pęcherz pęknąć (też coś takiego słyszałam)
    Lepiej się powstrzymaj i nie rób tego sama, to byłby brak odpowiedzialności z Twojej strony, wiem że człowieka nosi i chciałby coś zrobić ale nie wolno ryzykować, dziewczyny mają rację. Nie rób tego, człwoeikowi wydaję się że jest zdrowy i nic mu się nie może stać aż właśnie go dopada jakaś cholera a wtedy jest już za późno. Argumenty Lawinii wydają mi się dość idiotyczne – ja łaziłam po drabinie i jakoś nie spadłam, i żyję, to co należy łazić aż się spadnie??? Wiadomo że jest to niebezpieczne, że sprawność nie ta itp. Po co ryzykowac niepotrzebnie???? Dobra dość tych kazań, pozdrawaim
    ps. chyba nie porównujesz malowania włosów i paznokci z malowaniem ścian hihih

    Kasia i Doriana

    13.06

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close