Malutka spadła z wersalki !!

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #62473

    jera

    Witajcie !!

    Powiem szczerze, że chyba jeszcze nigdy się tak potwornie nie przestraszyłam…Dzisiejszy dzień jest po prostu straszny. A piszę to ku przestrodze …..
    Moja Mała Agu ma dopiero 4 i pół miesiąca. Nie potrafi przewracać się z boku na bok… Mam w domu ogromniasty narożnik szeroki na 140 i długi na 210. Położyłam ją na środku tegoż narożnika na pleckach, prostopadle nóżkami do skraju i dałam króliczka do zabawy, a sama przyciśnięta potrzebą poszłam do toalety…Nieraz leżała w ten sposób sama, tylko, że ja zawsze byłam w tym samym pokoju.
    Efekt był taki, że dziecko PODCIĄGAJC SIĘ PIĘTAMI ( podnosiła nóżki do pionu i z impetem opuszczała a potem zginała kolanka i w ten sposób przesuwała się w stronę nóżek) dotarło do końca łóżka , a potem WYLĄDOWAŁA BRZUCHEM NA ZIEMI !!.
    Ja już kiedyś widziałam jak podciąga się nóżkami, ale wtedy przesunęła się o 2 centymetry i tyle. Ponieważ mam kłopoty żołądkowe spędziłam w WC koło 10 minut, nie wiem jak w tym czasie udało jej się pokonać pół metra, ale jednak…..
    … Tak czy siak zastałam ją leżącą na ziemi i płaczącą …. nie wiedziałam co robić….bałam się czy ją podnosić żeby nic nie uszkodzić….Ale ponieważ sama podnosiła główkę wzięłam na ręce uspokoiłam i obejrzałam dokładnie. Mała zaczęła się nawet uśmiechać, potem zjadła i poszła spać… ale ja zadzwoniłam po męza i pojechaliśmy do szpitala , żeby lekarz dokładnie ją obejrzał…Zrobili jej nawet prześwietlenie główki i WSZYSTKO JEST OK. Ogromna ulga……

    Ja czuję się potworniem jak wyrodna matka, dalej ręce mi się trzęsą a oczy mam jak króliki czerwone od płaczu… Cały czas sobie robię wyrzuty, że mogłam ją obłożyć poduszkai, położyć w łóżeczku…..nie mogę sobie wybaczyć, jak mogłam dopuścić do tego . Przecież gdyby jej się coś stało to nie wiem co bym ze sobą zrobiła….

    Przepraszam , że tak was zanudziłam .
    Z całego serca Wam życzę, aby nie przytrafiła się Wam taka historia… w końcu nasze dzieciaczki są najważniejsze na Świecie.

    pozdrawiam
    Monika i Mała Agu

    #794131

    Anonim

    Re: Malutka spadła z wersalki !!

    dobrze ze nic sie nie stalo
    Ja wlasnie dlatego niegdy nei kladlam Hubiego samego na tapczanie, lozku itp, powod taki ze sie balam.
    Polecam z calego serca rozlozyc koc lub spiwor na podlodze, masa zabawek i niech dzieciaczek lezy.Miejsca bedzie miec wiecej niz w lozeczku, nie ma ryzyka ze spadnie-co najwyzej z koca(ale to milimetrowe wysokosci), a tez sie o nic nie uderzy.

    Hubi 2 latka



    #794132

    malagonia

    Re: Malutka spadła z wersalki !!

    Och Jera. Wcale nie jesteś wyrodną matką. Po prostu czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego,że takie maleństwo tak szybko się wszystkiego uczy. Bo przeciez to jest niesamowite, że kazdy dzien przynosi coś nowego w jego zachowaniu. Głowa do góry i usmiechnij się. Dobrze ze pojechaliście do szpitala przynajmniej wiesz, że wszystko jest w porządku

    Małgoś i Natalusia (13-09-2004)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close