Malutki problemik

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #78485

    lauidz

    Moj maz nie jada: cebuli – pod zadna postacia, nawet potraw z jej dodatkiem nie zje!Probowalam, oszukiwac nie raz ale skubany ma niezly wech! Nie ma mowy tez o kapuscie – nawet dla mnie nie moge gotowac bo zapach wywoluje u niego mdlosci:)
    Papryka, seler, por – tak samo!!! Powoli zaczyna mi pomyslow na gotowanie! Bo ile razy mozna jesc ryby, kurczki smazone lub gotowane, spagetti czy mielone lub pierogi!!! Moze macie jakies pomysly na posilki, ktore urozmaicilyby nasz jadlospis????
    Pozdrawiam i z gory dziekuje za podpowiedzi:)
    ewa

    #1057632

    kiara

    Re: Malutki problemik

    Moze to i jest jakis peoblem,ale jest tyle przepisow bez dodatku tych warzyw-wszelkie miesa,zupy tez mozna robic bez selera czy pora.Co do kapust to ja bym nie patrzyla na meza tylko bym gotowala-jesc nie musi a od zapachu nie murze:) Poszukaj na podforum a na pewno cos znajdziesz.Ja ostatnio przejzalam wszystkie strony i jestem w szoku-jest tu tyle pysznych przepisoe doslownie na wszystko i jeszcze wiecej:)))

    Pozdrawiam:Ania i Dawidek(20.09.2005)



    #1057633

    lauidz

    Re: Malutki problemik

    Masz racje jest strasznie duzo przepisow! Tylko ze do wiekszosci zaleca sie cebule, wiec musze zaczac meza troszke oszukiwac:)
    No coz, nie sadze zeby sie poznal gdy dodam tylko do smaku! A z kapusta juz probowalam ale nie przeszlo! Chyba bigos nie zagosci w moim domu:(

    #1057634

    skrzacik05

    Re: Malutki problemik

    ja też nie jem cebuli, kiedyś nie jadłam wcale, a teraz jak sama gotuję, to dodaję do niektórych potraw (np. do kotletów mielonych, gołąbków), ale tylko przetartą, żadnych kawałków
    nie oszukasz męża jeśli dodasz surową , ale jak zetrzesz na tarce i przesmażysz to np. w mielonych nie zauważy, moja mama tak mnie oszukiwała przez kilkanaście lat 😉
    zupy mozesz gotować bez cebuli i cebulowych, też są dobre
    co do przepisów, to jest ich wiele, ale każdy z nich możesz dostosować do potrzeb twojego męża zastępując niektóre produkty tymi, które on lubi 😉 ja tak robię cały czas, niektóre wymyślam sama
    a jak z czosnkiem? tez nie je? bo ja za prawdziwym nie przepadam i raczej nie używam, ale granulowany owszem zastępuje mi w wielu potrawach cebulę i czosnek świeży
    co do kapusty to nie zmuszaj męża do jedzenia jej tylko wyślij do endokrynologa, tak na kapustę i pochodne często reagują ludzie z chorą tarczycą, np. mój mąż, jak zaczyna go mdlić zapach kapusty, to znaczy, że czas na wizytę u lekarza

    pozdrawiam
    mama Tymonka (19.07.2005)

    #1057635

    chilli

    Re: Malutki problemik

    ja nie jem cebuli i po prostu gotuje bez cebuli.

    www (10.03.2004)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close