mały samobójca

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #21021

    kolory

    Wczoraj mój 7-miesięczny synek, mało co nie spadł z łóżka, mąż zlapał go 2 cm nad ziemią, dodam, że zabezpieczony był kołdrami i poduszkami, ale znalazł sposób na obrócenie, za to dzisiaj po wczorajszej nieudanej próbie kiedy ja byłam w łazience, a mąż leżał z nim na łóżku dosłownie na wyciągnięcie ręki mały akrobata tak się wywinął, że dopiął swego i spadł, na szczęście nic się nie stalo, bo zsunął się z pierzynką, ale fakt faktem dla chcącego nic trudnego. Mąż tak się przestraszył, że chyba przywiąże go do kaloryfera hihi. Piszę to ku pszestrodze, że nigdy nie wiadomo co nasze dziecko jest w stanie zrobić i musimy przewidywać wszystko doleko do przodu, bo przecież nigdy byśmy sobie nie darowali gdyby coś się stało…..Uważajcie na swoje pociechy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Monika i Szymon 10.12.2002

    #290190

    olasz

    Re: mały samobójca

    wiem o co chodzi… moja Dominika jakiś czas temu jak jeszcze nie była wcale taka ruchliwa też zrobiła numer… zostawiłam ja na jakieś 15 sekund, (może mniej) leżącą na brzuszku na przewijaku i poszłam wyrzucić do kosza pampersa, wracam a ona leży w łóżeczku powykrzywiana, z nogami na przewijaku, z głową pod, rękami między szczebelkami – ale uśmiechnięta od ucha do ucha…Od tej pory mam oczy nawet w d…

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #290191

    julia

    Re: mały samobójca

    przyłanczam się do twojego apelu

    kiedyś Ignaś spadł mi z przewijaka….nic się nie stało
    ale od tamtej pory moje serce trzepoce ze strachu

    wciąż sie o niego boję
    wcxiąż żyję w napięciu…………………….

    Inaśkowa mama(9m)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close