Mam dobrego męża

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #29739

    kulki

    Dziewczyny, czytam forum i od jakiegoś czasu widzę sporo postów od dziewczyn, które skarżą się na swoich ślubnych (i nieślubnych pewnie też ;). Jak je czytam to rzeczywiście – nóż się w kieszeni otwiera (na tych bęcwałów).

    Proszę, przywróćcie mi wiarę w mężczyzn! Przecież nie wszyscy po porodzie lub w ciąży zmieniają się w potwory!
    Piszę, bo chciałabym tak dla równowagi usłyszeć coś pozytywnego.

    Kinga i maluszek [~08.02.2004]

    #392792

    kulki

    Re: Mam dobrego męża

    Może powinnam zacząć od siebie. Znamy się z mężem od 6 lat, ale mieszkamy wspólnie niecały rok. Obydwoje pracujemy, dzielimy się obowiązkami w domu. Jest bardzo czuły i bardzo się cieszy, że będziemy mieli dziecko. A to co najważniejsze – szanujemy się nawzajem. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć.
    Bardzo go kocham 🙂

    Kinga i maluszek [~08.02.2004]



    #392793

    gosiatop

    Re: Mam dobrego męża

    Witaj!
    Myślę, że należymy z mężem do Waszej paczki.
    Jest kochany, czuły i bardzo pomocny.
    To co prawda dopiero początek ciąży, ale za to bardzo ciężki.
    Mam takie humoru, że sama siebie nie poznaję, a mój ukochany zaciska zęby i znosi to wszystko spokojnie.
    Poza tym pomaga mi i zajmuje się 6 letnią córą do której ja nie mam teraz w ogóle cierpliwości.

    Pozdrawiam.

    Gosiaczek + Jaś Fasolka

    #392794

    Anonim

    Re: Mam dobrego męża

    Absolutnie, droga Kingo!

    Zapisz mnie na swoja liste tych z dobrymi mezami. Moje kochanie jest (dla mnie!) najlepsze na swiecie. Czuje sie naprawde wielka szczesciara, bo znalazlam swoja polowke. Oprocz tego, ze jest super mezem, jest tez najlepszym partnerem, przyjacielem, kochankiem, powiernikiem. Ciaza tak naprawde chyba niewiele zmienila pomiedzy nami – wczesniej byl bardzo opiekunczy, troskliwy, zapobiegliwy, kochany – taki tez jest i teraz. Roznica chyba tylko taka, ze wczesniej pytal ‚Jak sie ma moja niunia?’, a teraz ‚Jak sie maja moje niunie?’, no i wczesniej nie glaskal mnie po brzuszku z taka czestotliwoscia, ha!ha!

    Troche podreperowalam ‚rownowage’?

    Buzka!

    Ania i Malutkie Kochane Serduszko
    (23 marca 2004)

    #392795

    aggulka

    Re: Mam dobrego męża

    Dołączam do Was
    Mój mąż jest prawdziwym skarbem. Jest opiekuńczy, czuły, wrażliwy. Zawsze miał trochę fiubździu w głowie (jak to artyści – jest rzeżbiarzem), a teraz stara się jak nie wiem co! Chce pokazać, że jest odpowiedzialny i dojrzały, i przejmuje się swoją rolą niezmiernie. Ma wolny zawód, więc teoretycznie nie musi się zrywać o świcie i zwykle wychodził do pracowni około 10 – 11 i pracował do wieczora. Teraz wstaje wcześnie, robi mi śniadanko, bierze listę zakupów, dopytuje się, czego mi trzeba, notuje. I wraca wcześniej, bo chce się mną cały czas opiekować Nawet prania już mi nie wolno rozwiesić Jest po prostu wspaniały!
    Do tego wszystkiego rozumiemy się świetnie, mamy wspólne marzenia i jest nam razem dobrze pod każdym względem. Czasem myślę, że to sen – naprawdę, mam mnóstwo szczęścia!
    (mam nadzieję, że tego nie przeczyta, bo mu się chyba zupełnie w głowie poprzewraca )
    Pozdrawiam, Agata (i ?)

    #392796

    k8-77

    mam b. dobrego meza ktorego b. kocham;))

    witam.
    chcialam ci napisac ze mam bardzo dobrego meza. jest troskliwy, opiekunczy, cieplutki, inteligentny, ma olbrzymie poczucie humoru. jest cierpliwy i spokojny – stara sie nie denerwowac, jak mam humorki ciazowe. ciagle mnie uswiadamia, ze jestem piekna, madra i kochana. dlugo pracowalismy na taki stan;)) ho, ho ile to bylo klotni – oboje mamay ..hmmm… bardzo silne charaktery. ale po jakis 3 latach znajomosci spasowalismy, wiec od 5 jest lepiej (co nie znaczy, ze zupelnie spokojnie;)
    a poza tym, moj maz ma piekne zielone oczy i pare innych fajnych rzeczy, o ktorych juz nie bede pisac;)))))))))))
    pozdrawiam
    k8 i …?



    #392797

    usianka

    Re: Mam dobrego męża

    Moge na temat mojego meza napisac tylko pozytywne rzeczy. Przykro sie robi, ze inni maja takie problemy….
    pozdrawiam 🙂

    Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

    #392798

    annika

    Re: Mam dobrego męża

    To i ja się pochwalę 🙂
    Mam po prostu dobrego męża. Nawet się lekko wzruszam, jak teraz o nim myslę. Mimo moich humorków, chwilowej niechęci do seksu (mdłości i ciagła senność :)), jest wyrozumiały i bardzo opiekuńczy. Nie jest typem misia, jest dość stanowczy, nawet czasami szorstki, ale wiem, że mnie kocha i bardzo wspiera. I jest świetnym ojcem – ma idealny kontakt z naszym synem. Oby więcej takich facetów – nie pozbawionych wad, ale odpowiedzialnych i opiekuńczych. Bardzo kocham swojego męża i chyba muszę częściej mu to mówić 🙂

    Ania + kwietniowe maleństwo (16.04.04)

    #392799

    nin

    Re: Mam dobrego męża

    Mnie również poruszyło to, że tak wielu facetów nie dorosło do roli ojca i opieki nad kobietą w ciąży. Mój mąż jest przede wszystkim dobrym człowiekiem. Ma swoje wady i zalety tak jak ja, ma też typowo męskie przywary tzn. nie rozczula się zbytnio (co było pomocne przy pierwszym porodzie!),nie umie podzielić wszystkich obowiązków i biega 2 razy w tygodniu na amatorską ligę koszykówki. Ale liczy się tylko to, że kochamy się mocno mamy wspólne najważniejsze cele i wspieramy się nawzajem. To on namówił mnie abym otworzyła własną firmę bo widział jak męczę się pracą 10 godz. za biurkiem chociaż podjęliśmy ryzyko finansowe. Jest moim przyjacielem i już ….a przy tym jest dla mnie najpiękniejszym mężczyzną na świecie.
    Olga,NIna i dzić

    #392800

    goga1974

    Ja mam bardzo dobrego męża!!!

    Mój mąż jest cudowny. Jest czuły, opiekuńczy i bardzo wyrozumiały. Miałm wielkie szczęście trafiając na Niego w swoim życiu. Jestem pewna, że będzie bardzo dobrym Tatą dla naszego Dzidziusia. Właściwie to już Nim jest 🙂

    Małgosia z marcowym Maluszkiem (3.03.04 r)



    #392801

    biancia

    mój mąż jest suuuper:))

    Mój mąż nie zmienił się odkąd jestem w ciąży. Nadal jest kochany, opiekuńczy, zabawny, troskliwy …itd. Teraz pomaga mi bardzo i znosi wszystkie moje humorki (nawet te których ja bym nie zniosła). Jak leżałam przez tydzien w szpitalu to był u mnie codziennie po kilka razy i dostarczał mi wszystkie posiłki, które sam robił w domku. Czeka razem ze mną na naszego synusia i mysle, że jego pojawienie się też go nie zmieni.
    Co prawda czasem mnie złości, bo leży przed tv a ja bym chciała gdzieś pójść albo muszę go 10 razy poprosić o jedną rzecz a on akurat gra na komputerze, ale przeciez nie może być moim niewolnikiem:)). Bardzo go kocham i dziękuję losowi, że go postawił na mojej drodze.
    całuski

    bianka i jednak chłopiec (24.12.03)

    #392802

    asia80

    I jeszcze ja!!!

    Dopisuje sie z mila checia! Juz zaczelam sie zastanawiac „gdzie Ci mezczyzni” ……? Przez ciaze moj maz stal sie mi jeszcze blizszy – duchowo. Caly czas mnie toleruje (ja bym siebie wyrzucila z domu) i jest dobry jak zawsze. Pomaga na kazdym kroku. Ja juz w domu nie robie prawie nic, jesli cokolwiek mnie zaboli to juz wogole. No i jest moim najwiekszym przyjacielem! Troche jestem zazdrosna czy bedzie mnie tak samo mocno kochal jak sie urodzi nasze malenstwo.

    Asia i maluszek 😉 (26 tygodniowy)



    #392803

    anador

    dołączam do grona:)

    Mam cudownego meza i jestem przekonana ze nic tego nie zmieni. JEstesmy ze soba juz prawie 8 lat i jest tak cudownie jak przed slubem. Czego zycze wszystkim.

    Dorota i Ola (21.11.2003)

    #392804

    oliweczka

    Re: Mam dobrego męża

    I ja tez z duma sie wpisze 🙂 Chociaz stazem pewnie pobijemy wszystkich (2 tygodnie :)))), to i tak licza sie fakty. Moj mezus jest wspanialym, czulym i niesamowicie opiekunczym facetem. Pomaga mi jak moze, a najchetniej sam za mnie nosilby brzuszek – podejrzewam, ze nie z mniejsza duma, niz ja :))) Uwielbiam jego poczucie humoru, spontanicznosc i cieplutkie serduszko, ktorym ogrzewa moje smutki. Kocham jego rece, glaszczace moja glowe na dobranoc, a w nocy pomagajace mi wstac do toalety… I jeszcze uwielbiam jego dlugie wlosy rozrzucone rano na poduszce… No i mnostwo innych przeciez detali, ktore skladaja sie na nasze wspolne zycie. Dodam jeszcze, iz znamy sie od 3 lat, a mieszkamy ze soba od poltorej roku.

    Pozdrawiamy,
    Ania i Niespodzianka (5.01.04) – tez baaaardzo zadowolona z Tatusia :))

    #392805

    anet

    Re: Mam dobrego męża

    i jeszcze jeden pozytyw
    Moj maz bardzo mi pomaga – w sumie to mozna powiedziec ze to ja jemu pomagam To on w wiekszosci zajmuje sie Agniesia, to on z nia spi, on chodzi na spacerki, kapie, to on rano wstaje daje jej jesc przewija a ja moge pospac dluzej w lykendy, czesto sam kombinuje obiady (i niezle mu to wychodzi!), pomaga w sprzataniu (w sumie to od dawna mamy staly podzial rol w tym temacie – i to ja na nim korzystam)
    Dla niego w ciazy czy bez jestem atrakcyjna: czesto mi to powtarza, zawsze przytuli, pocaluje … – ale to ja jestem ta zimna strona
    Wiem ze on bardzo sie stara ale i tak potrafie czasem rozpetac pieklo o nic, raz ze taki juz moj charakterek a dwa to pewnie ciazowe hormonki

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close