mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #74334

    Anonim

    ja tez mam dola jak czasem wiekszosc z Was…
    złapałam stosunkowo niedawno – dzisiaj…
    znów pokazywali takie małe maluszki w tv i sie rozryczałam…
    zaprzagnełam miec takie własne…
    moj rozsadek poszedł w siną dal…
    zyje tylko tym pragnieniem, nie mysle racjonalnie, chce tego tak bardzo…
    i tylko bym chciala, zeby Bóg sprawił by stało sie mozliwe tak jak niemozliwym wydaje sie być:(

    Nie wiem jak to jest, ale zawsze jak coś człowiekowi z jednej strony wychodzi i sie uklada, tak z drugiej sie wali i chrzani:(
    Pewnie to prawo równowagi…
    Musialam zrezygnować ze starań… tak jest lepiej…
    Koniec starego roku był owocny w nieszczescia, a raczej niemiłe wydarzenia i to mnie doskłownie załamało…
    Nadmienie tylko, że chodzi tu o najbliższą rodzine – moich rodziców i najblizsze otoczenie…
    zawiodłam sie, a moze oni tez sie zawiedli…
    czuje sie jakbym w duzej czesci umarła, czesc mnie czuje, ze nic juz sie nie liczy, nic mnie nie obchodzi…
    Inna czesc żyje, opiekuje sie synem, domem, smieje sie, ale jest przycmiona przez tą pierwszą…
    To wszystko oczywiscie odbija sie na moim małzenstwie…
    Może nie drastycznie, ale sprzeczamy sie, czasem mi sie zdaje, ze sie mijamy i kompletnie inaczej odbieramy swiat – czuje sie w takich chwilach samotna i zastanawiam sie czy nie popełniłam błedu…
    Mam głupie mysli – a moze to nie ten, a moze to za szybko, a może … kilkanascie innych „może”…
    Synek naprawde daje mi siłe i przywraca wiare w nas, w rodzine… w mojego meża.
    Mysle, ze ogólnie po ostatnich wydarzeniach sie poddałam i ogarnął mnie :tumiwisizm…
    Zbieram sie i jak najpredzej chce być pewna i wierzyc, ze całą sobą moge do Was, starajacych sie, dołaczyc…
    Nie chce robić nic na siłe… Chce miec fajną rodzine, a na razie czuje, że wszystko wokól mnie jest rozchwiane.

    Pozdrawiam i przepraszam, ze zawalam Was tak bardzo moim prywatnym zyciem:(

    **************************
    Bruni z Filipkiem ur.24-04-2003

    #978643

    Anonim

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Nie przepraszaj tylko ciesz się, ze jest takie miejsce jak to, gdzie zawsze ktoś Cię ” wysłucha”
    Trzymam kciuki by było lepiej.
    Pozdrawiam ines



    #978644

    gablysia

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    No i tak właśnie myślałam, że sprawy nie dotyczą ciebie samej ale ludzi wokół.
    Musisz zakładać maskę codziennie rano…… maskę uśmiechu i dzielnej bruni. Zdejmujesz ją tylko gdy jesteś sama, wtedy przychodzą do ciebie te cienie, które nie pozwalają ci się uśmiechać.
    Pamiętaj, że zawsze przychodzi taki czas, że maska w koncu przestaje być potrzebna. Bo sprawy zaczynają się układać albo same albo z niewielką naszą pomocą.
    Nie ma co walić głową w mur, bo co ci z tego przyjdzie, ze mur rozwalisz jak za nim będzie kolejny…… Jeśli nie masz żadnego planu- nie działaj ….. niech się samo działa….. i tak życie się bedzie kręcić…. może wokół ciebie….ale będzie się kręcić.
    A dzidziuś przyjdzie….. czy go będziesz planować czy nie… jak będzie miał być… to będzie.

    A w małzeństwie to chyba u każdego tak czasem jest, ze patrzysz się na swojego chlopa i myślisz, może mogłam dokonać lepszego wyboru…. „bo jak to być mogło, ze ona i on razem przez tyle lat, żyli ze sobą lecz całkiem obok, no jak, jak to się mogło stać” Tak niestety czasem bywa, na szczęście zazwyczaj w miłości dość szybko się naprawia. W końcu nie może być tak, że ciągle jest dobrze. A nić porozumienia zawsze zostaje, trzeba ją tylko wzmocnić….

    Powodzenia bruni, nie martw się, wszystko się jakoś ułoży. Będzie dobrze, zobaczysz. A maluszki w telewizji… no cóż, to rozkleja nie tylko ciebie.
    Buziaczki.

    Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

    #978645

    zolwik

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Witaj,bruni!
    Mam nadzieję,że Wasze problemy szybko miną….Głowa do góry!Rozumiem,że Ci ciężko i tym bardziej trzymam za Ciebie kciuki:-)Będzie dobrze,zobaczysz:-)
    Pozdrawiam,Magda.

    #978646

    ala25

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Ile w tym mądrości……
    i prawdy

    Ala i Filipek (29.07.2003)

    #978647

    ala25

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Pocieszę Cię, że często czuję podobnie. Mimo to……..
    W głębi serca wiem i czuję, że naprawdę warto

    Ala i Filipek (29.07.2003)



    #978648

    kas

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Bruni….
    Przytulam Cię mocno i życze szybkiego nadejscia wiosny, szczegolnie w Twojej głowie i zyciu

    Kas
    Buzi od Zuzi i synka Tymka

    #978649

    aska27

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    A gdzie ta silna i znająca wyjście z prawie każdej sytuacji kobieta ??? Mam nadzieję , że już ją odnalazłaś , życzę Ci tego z całego serca
    pozdrawiamy gorąco
    Aśka i Bartoszek

    (17 miesięcy)

    #978650

    Anonim

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    TUTAJ!!!
    JESTEM TUTAJ!
    JEST LEPIEJ, słonce wyszlo, nie jest tak źle, jak mi sie zdawalo…
    „czarne chmury wiatr przegonił… i zmieniła sie pogoda…”

    tak dalej trzymac – sama sobie powtarzam:)

    **************************
    Bruni z Filipkiem ur.24-04-2003

    #978651

    aska27

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Tylko tak dalej

    Aśka i Bartoszek

    (17 miesięcy)



    #978652

    kate27

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Bruni, ja tam cały czas trzymam za Ciebie kciuki!
    Pozdraiwmy z Mackiem serdecznie!

    [i]Kate i Maciek 21.04.04

    #978653

    gablysia

    Re: mam doła … ten tytuł tu czesto bywa:(

    Bruni cieszę się bardzo z lepszych wiadomości. Myślę często o tobie i trzymaj sie……
    Pozdrowienia.

    Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close