Mam go już dość!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #77663

    gonia23

    A kogo? Mojego męża oczywiście. To potworny egoista, dla którego najważniejsze jest dobro jego dupy. Wiecznie ma do mnie pretensje, a to że nie posprzątane, a to że nie wyprasowane, a to musi zawieźć dzieci do babci, jak ja idę do pracy. A ja? Miałam iść na wychowawczy, ale od stycznia pracuję 2 dni w tygodniu i zamiast wychowawczego skorzystałam z obniżenia czasu pracy na pół etatu. To jest moja odskocznia od ciągłego siedzenia w garach, pieluchach, bajkach, katarach i w przedszkolu. A on ciągle ma do mnie pretensje. Dzisiaj od rana wydzwaniał do mnie, że mam skończyć z pracą, bo on nie daje sobie rady zawieźć dzieci do babci i do przedszkola.
    poza tym między nami jest beznadziejnie…z dnia na dzień mam go bardziej dość, a dzisiaj powiedziałam mu, że chyba się spakuję i na jakiś czas pojadę do rodziców…co mam robić?

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #1039742

    erica

    Re: Mam go już dość!!!

    oj Gosiu, wczoraj ja, dzisiaj Ty. Słońce świeci, a my doły łapiemy. Ta zimowa depresja powinna już się skończyć. Doskonale wiem co czujesz. bo mamy chyba takiego samego męża. Ja się wczoraj pogodziłam. Zyczę Ci tego samego. Nasi biedni, zapracowani, umęczeni życiem i dziećmi mężowie może w końcu się zmienią. Oby! A jak ulży Ci wyjazd do rodziców, to jedź na długi weekend. Odpoczneisz, mąż zatęskni i znów będzie świeciło nad Wami słoneczko. Czego Wam strasznie życzę!
    p.s. kup coś sobie:) Ja poprawiłam sobie wczoraj humor nowymi jeansami!
    Buziaki!

    erica i Dawcio 15.10.04



    #1039743

    narcowa

    Re: Mam go już dość!!!

    spakowac sie i wyjechac..krotka terapia wstrzasowa dobrze mu zrobi..ale nie kontaktujcie sie ze soba w tym czasie..my po narodzinach Nataki mielismy taki kryzys..miszkalismy wtedy u mouch rodzicow..on sie wyprowadzil na jakis czas…potem ja przenioslam sie do naszego mieszkanka..no i zmienil sie…ale tez czasem mam go dosc!!!!
    Magda,Natalka

    #1039744

    Anonim

    Re: Mam go już dość!!!

    powiem Ci tyle, ze nie od dzisiaj wiem, ze Wam sie nie uklada – już od dawna dajesz sygnały na forum…
    Dltego byłam zdziwiona, ze w takim ‚chybotliwym’ zwiazku świadomie starałas sie o drugie dziecko itd…
    nie wiem co Ci doradzić…
    widzę tylko tyle, ze Ty sama nie wiesz czego chcesz, nikt za Ciebie nie podejmie tak waznych decyzji życiowych!!
    Rozumiem, że Ci cieżko, ale po co widzac jaki on jest (+CI Twoi tesciowie) pakowałas sie dalej w ten zwiazek? nie wiem…
    moze Cię uraziłam, ale po prostu z jednej strony od 3 lat na niego narzekasz i oczekujesz nie wiem czego…
    Możemy Cię tu pocieszyć, Ale Boże bron, nie rozwiazemy za Ciebie problemu!


    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1039745

    nena75

    Re: Mam go już dość!!!

    Moim zdaniem „terapia szokowa”, czyli tymczasowa wyprowadzka na nic się nie zda a może jeszcze pogorszyć sytuację…
    A może dlatego, że jak piszesz między Wami jest coraz bardziej beznadziejnie on próbuje w ten sposów się bronić?? Może kiedy byłaś w domu było lepiej? radośniej, szczęśliwiej? A odpowiedziałaś sobie na pytanie co tak najbardziej irytuje Cię w Waszym związku, w Twoim mężu? a czy spytałaś się go dlaczego sie tak zachowuje w stosunku do Ciebie? Jakoś mi się nie chce wierzyć, że przez 2 dni w tygodniu kiedy Ty pracujesz on ma problemy z zorganizowaniem dojazdu z dziećmi do przedszkola i babci (chyba, że musi jeździć z każdym do innej części miasta). Może ma jakieś problemy w pracy a przez to co się dzieje zamknął się w sobie?
    Może to się wydać naiwnie proste, ale dla mnie podstawowym problemem jest tutaj brak rozmowy i chyba nawet brak chęci do rozmowy.

    Wioletta i Tomek 2 l. i 5/12

    #1039746

    abcdefg

    Re: Mam go już dość!!!

    Zobacz, co napisalam erice w jej watku pt. „moj zal” – to naprawde dobry sposob kiedy coraz trudniej sie porozumiec.

    Pozdrawiam ja i moj Mateusz ’05



    #1039747

    gonia23

    Re: Mam go już dość!!!

    sama sobie czasami zadaję pytanie, po co ja się w ten związek wpakowałam…
    a co do drugiego dziecka – jak mieliśmy jedno dziecko to było naprawdę ok. wiadomo, że zdarzały się nieporozumienia i o tym pisałam na forum – czasami będąc w lepszym, czasami w gorszym nastroju. Ale nic nie zapowiadało takiej katastrofy jak jest teraz
    Czego oczekuję – sama nie wiem, może rzeczywiści masz rację, że nikt za mnie nie podejmie takich decyzji. ale chcę być pewna, że moja decyzja będzie najlepsza z możliwych w mojej obecnej sytuacji. Teściowie to już inna śpiewka – nie mieszkam z nimi, mój mąż zna mój stosunek do nich, kontakty są służbowe.
    Ech, wiem, że nikt za mnie tego problemu nie rozwiąże, ale możliwość wygadania się jest dla mnie bardzo ważna.
    Pozdrawiam

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #1039748

    dorotka1

    Re: Mam go już dość!!!

    Jedz – odpoczniesz troche od niego i on od Ciebie- nam to pomaga:) i to wcale nie jest w jakims tam zlym znaczeniu – po prostu macie duzo obowiązków, a malo pomocy i to bardzo moze zaciazyc na zwiazku. Warto zlapac oddech.

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #1039751

    erica

    Re: Mam go już dość!!!

    poluś, no nie jest tak? Tu przecież ironizowałam. Jeśli mąż Gosi zajmuje się tyle dziećmi, co mój, to jest faktycznie biedny, zapracowany, umęczony życiem i dziećmi:) Nie sądzisz?:))

    erica i Dawcio 15.10.04

    #1039753

    Anonim

    Re: Mam go już dość!!!

    to samo ja – radykalnie, wrecz awanturniczo załatwiam wszelkie wyłamywanie sie od obowiazków domowych chłopa – a ma ich mniej ode mnie, ale zawsze…
    1. po pracy nie ma ze zmeczony – zajmuje sie Filipem, potem go kąpie i usypia…
    2. jak potrzebuje w domu miec swiety spokój w weekend (posprzatac , ugotowac, odpoczac) chłopaki jadą na dzialke
    3. nigdy nie traktowałam ulgowo męża jesli chodzi o zmiany pieluchy , karmienie butlą itp…
    4. chetnie dziele sie takimi obowiazkami jak:
    odkurzanie, zmywanie, wyprowadzanie psa i wynoszenie smieci, scielenie łozka (w zasadzie to obowiazki mojego meza)
    5. nigdy nie dziele sie takimi obowiazkami jak:
    mycie kibli, tzn. łazienek, podłog, okien, pranie, prasowanie…
    6. reszte obowiazków wykonujemy na przemian jak nam sie akurat chce i czasem sie w swoich obowiazkach wyreczamy…

    gdyby wszystko – dziecko, dom , pies były na mojej głowie zwyczajnie dostałabym szału!!
    dodam, ze moj mąz tez pochodzi z domu, gdzie kobiety były od roboty a panowie od „lektury” i grzania kanapy po pracy:)

    buxka


    POZDRAWIAM 🙂 bruni



    #1039754

    women

    Re: Mam go już dość!!!

    Doskonale Cię rozumiem – wspieram i dodaję otuchy!!!!!! Jesteś silna!!! Dasz radę!!!

    #1039755

    gonia23

    Re: Mam go już dość!!!

    Pola, ale ja nie chciałam mieć drugiego dziecka, żeby załatwiło moje małżeńskie problemy. Po prostu zanim zaszłam w 2 ciążę problemy te nie były jakieś wielkie i nie do pokonania! Gdyby było tak jak teraz to w życiu nie pakowałabym się w takie bagno

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05



    #1039756

    gonia23

    Re: Mam go już dość!!!

    wiesz, mój co prawda nie twierdzi, że jest zapracowany i umęczony życiem. Jak przychodzi do domu to owszem zajmuje się dziećmi, ale to jest zazwyczaj 1-2 godz., bo potem idą spać. Najgorsze problemy są z tymi porankami, kiedy już od rana doprowadza mnie do szału swoimi komentarzami i w przypadku jakichkolwiek wyjazdów.
    Największy żal mam o jego stopsunek do mnie – i to jest największy problem. Dziewczyny, myśmy przed ślubem mieszkali ze sobą jakies 3 lata, ale w Warszawie, z dala od jego rodzinki. I było naprawdę super. Nie miałam żadnych podejrzeń, że coś będzie nie tak.
    A teraz jest tak, że j amuszę dostosowywać swoje życie do jego planów – bardzo często są sytuacje, że on mnie informuje że nie wróci do domu, bo właśnie jedzie na ognisko z bratem, czy też brat poprosił go o coś tam i musi z nim jechać, czy tak jak wczoraj – pojechał z bratem na zakupy do warszawy – i nie interesuje go to, że ja też moge mieć jakieś plany – po prostu z natury rzeczy ja mam się zająć dzieciakami!!!O wszystkim dowiaduję się ostatnia!
    Jego brata to już nie cierpię, bo wyprowadził się od żony 8 lat temu i do tej pory nie stać go na zrobienie radykalnego ruchu – albo do niej wracam albo rozwód. On tylko po prostu żeruje na mojej rodzinie – wieczorki przy grillu, piwku, jak gdzieś mamy jechać z dzieciakami to zawsze się wpieprzy i jedzie z nami.
    Dziewczyny, ja już po prostu mamtego dość i nie mam siły na jakies rozmowy, kombinowanie jak go zmienić itp. Po prostu mi sie już nie chce…

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #1039758

    vieta

    Re: Mam go już dość!!!

    Pola udziel rąbka tajemnicy i powiedz jak widzisz podział obowiązków i partnerskie traktowanie?

    #1039760

    kotagus

    Re: Mam go już dość!!!

    Czasami jest tak, że o ile pierwsze dziecko facet „jakoś” przeżył (;)), i wyglądało, że drugie też „pójdzie gładko”, to jednak nie jest tak, niestety… Jak wszystkie wiemy – dwoje dzieci to nie dwa razy więcej komplikacji życia, to wielokrotnie więcej. Mój maz niestety też sobie nie radzi z tym obciążeniem, może nie ucieka z domu w inne zajęcia, ale chodzi po tym domu wściekły i czepliwy, a wszystko przez to, że dzieciaki wiecznie chore, marudzace, protestujące itp. Niestety nie da się sprawdzić odporności faceta na „stres dzieciowy” i jego dojrzałości pod tym względem przed posiadaniem tychże… Bardzo tego załuję 😉

    Mati 01.04 Marta 04.05

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close