Mamo,a po co mi ona…???

Serie trudnych pytań przerabiamy nadal ale od kilku dni błądzi u nas w domu pytanie najtrudniejsze: Mamo a po co mi wogóle ta siostra i po co ona się urodziła?….Smutne a miało być ak pięknie…I przez pewien czas tak było a teraz mój syn zaczął zadawać ciężkie pytania,ewidentnie mu ta świadomość posiadania siostry nie leży.. a mi ręce opadają jak mam kolejny raz tłumaczyć.Ciekawe co Wy byście odpowiedziały…

29 odpowiedzi na pytanie: Mamo,a po co mi ona…???

magdasz Dodane ponad rok temu,

Patrzac na moich chlopcow na takie pytania odpowiedzialabym, zeby mial kogo kochac :),
zeby mial sie z kim bawic za kilka miesiecy, zeby mial kogo uczyc roznych rzeczy….. i tak dalej….
Wydaje mi sie, ze moze Twoj synek zauwaza, ze siostra mu Was/Ciebie troche zabiera. My od poczatku podkreslamy, ze ten mlodszy pojawil sie dla tego starszego :). Jak Alex sie np. smieje i Daniel pyta “dlaczego” to mowimy, ze dlatego ze zobaczyl swojego straszego brata. Staramy sie na kazdym kroku podkreslac milosc Alexa do Daniela nawet jesli czasami jest to troche “naciagane” ;).

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdasz:Patrzac na moich chlopcow na takie pytania odpowiedzialabym, zeby mial kogo kochac :),
zeby mial sie z kim bawic za kilka miesiecy, zeby mial kogo uczyc roznych rzeczy….. i tak dalej….
Wydaje mi sie, ze moze Twoj synek zauwaza, ze siostra mu Was/Ciebie troche zabiera. My od poczatku podkreslamy, ze ten mlodszy pojawil sie dla tego starszego :). Jak Alex sie np. smieje i Daniel pyta “dlaczego” to mowimy, ze dlatego ze zobaczyl swojego straszego brata. Staramy sie na kazdym kroku podkreslac milosc Alexa do Daniela nawet jesli czasami jest to troche “naciagane” ;).

no cudne… świetny pomysł…
aż mi sie tak miodowo zrobiło

superbasiek Dodane ponad rok temu,

ja od początku mówiłam Tymkowi że siostra będzie fajną dziewczynką i będzie go bardzo kochała bo jest starszym bratem…. teraz bardzo są za sobą, bawią się razem, Tymek Zuuzi pomaga np w robieniu rozpierduchy w pokoju ;), razem sprzątają po zabawie…. Zuza się dużo uczy od tymka….. był moment kiedy Tymek chciał brata i powiedział że siostry to on nie polubi, to ja mu mówiłam że będzie mógł ją bronić przed niegrzecznymi chłopaczyskami, strasznie mu to imponowało….. tylko że jak tak teraz patrzę na Zuzkę to raczej nie trzeba jej bronić, to taka babka z jajami a Tymek…. rośnie mi na wrażliwego faceta z szacunkiem do płci przeciwnej, jantelmen 😀

…. myślę że kiedyś będą najlepszymi przyjaciółmi

Pozdrówki 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Nie martw się…to dla Niego też trudne doświadczenie! I tak dobrze,że np. kategorycznie nie żąda zwrotu siostry do szpitala;))

devilry Dodane ponad rok temu,

My tez na kazdym kroku podkreslamy to ze Kacperek uśmiechnal sie do Zu, ze placze bo wie ze za chwile pojdzie do przedszkola i mu smutno itd Zuza jest zachwycona braciszkiem, nawet nieswiadome dotkniecie reką Kacperka jej buzi/reki bierze za to ze on ja poglaskal. Ale sa dni ze go nie zauwaza wogole.

Moze postaraj sie podkreslac jego waznosc w zyciu siostry. Ja pozwalam Zuzannie w zasadzie na wszytsko czego ona oczekuje od braciszka. Nie izoluje dzieci, prosze ja tylko zeby byla delikatna bo on jest malenki. U nas dziala.

jersay Dodane ponad rok temu,

Nam sie wydawało że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby Łukasz nie czuł się zagrożony ani odsunięty.Duzo z nim rozmawialiśmy,tłumaczyliśmy że będzie miał bardzo fajną funkcje starszego brata,że Hania go bezgranicznie kocha i będzie brała z niego przykład,że będzie miał juz zawsze się z kim bawić jak mama i tato będą zajęci itd…Poświęcaliśmy mu bardzo dużo czasu jak urodziła się Hania…i wszystko szło naprawdę świetnie,było wręcz idealnie.Łukasz powtarzał jak bardzo kocha Hanie,całował ją, śpiewał jej kołysanki,podawał smoczka,rysował jej portrety w przedszkolu,nawet na pytanie pani co zabrałby na bezludną wyspe odpowiedział że mame,tatę i Hanie!!!… a denerwował się tylko jak płakała i nie słyszał przez to bajki…aż pewnego dnia wypalił z pytaniem: “po co ja mam Hanie,po co ona jest mi potrzebna i dlaczego Wy ją chcieliście mieć…?” Rozpłakał się aż przy tym…Próbowałam uzywać bardzo podobnych argumentów jak Wy dodając jeszcze że nic się nie zmienilo bo kochamy go tak samo mocno,jak grochem o ścianę…nic…i tak od paru dni.Myslicie że samo przejdzie???

figa Dodane ponad rok temu,

Coś mi podpowiada, że Łukasz starał się być bardzo dzielny,
starał sie sprostać Waszym oczekiwaniom.
Ale jest dzieckiem i nie widzi tego, o czym mówiliście
– nie widzi brania przykładu, nie widzi miłości siostry…
Być może sądził, że ona OD RAZU będzie go naśladować, kochać i tak dalej 😉
Ma kryzys, i ma do niego prawo 🙂
Jest jeszcze małym chłopcem,
pewnie wrażliwym i może być sfrustrowany zmianami.
Przeczekałabym zapewniając spokojnie i pogodnie o swojej miłości,
przytulając i nie nawijając za często o siostrzyczce 😉

No ale te moje rady to takie tylko teoretyczne, bo ja mam jedną córkę 😉

ja3 Dodane ponad rok temu,

Psychologiem nie jestem. Jednak przyglądaj się dzieciakom, by łukasz nie zpragnął “zlikwidować” Hani. ( Wizja czarnego horroru).

kamelia Dodane ponad rok temu,

A może ktoś mu coś głupiego powiedział? Żeby był grzeczny bo rodzice będą bardziej kochać Hanię, albo coś w tym stylu… Ktoś z zewnątrz…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jersay:Serie trudnych pytań przerabiamy nadal ale od kilku dni błądzi u nas w domu pytanie najtrudniejsze: Mamo a po co mi wogóle ta siostra i po co ona się urodziła?….Smutne a miało być ak pięknie…I przez pewien czas tak było a teraz mój syn zaczął zadawać ciężkie pytania,ewidentnie mu ta świadomość posiadania siostry nie leży.. a mi ręce opadają jak mam kolejny raz tłumaczyć.Ciekawe co Wy byście odpowiedziały…

P to zebys miał kolejna osobe do kochania i żeby ona mogła ciebie kochac, po to ze kiedyś bedziecie najlepszymi przyjaciółmi…pewnie cos w tym styluhmmm

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Coś mi podpowiada, że Łukasz starał się być bardzo dzielny,
starał sie sprostać Waszym oczekiwaniom.
Ale jest dzieckiem i nie widzi tego, o czym mówiliście
– nie widzi brania przykładu, nie widzi miłości siostry…
Być może sądził, że ona OD RAZU będzie go naśladować, kochać i tak dalej 😉
Ma kryzys, i ma do niego prawo 🙂
Jest jeszcze małym chłopcem,
pewnie wrażliwym i może być sfrustrowany zmianami.
Przeczekałabym zapewniając spokojnie i pogodnie o swojej miłości,
przytulając i nie nawijając za często o siostrzyczce 😉

No ale te moje rady to takie tylko teoretyczne, bo ja mam jedną córkę 😉

no … pieknie napisane

teo Dodane ponad rok temu,

małe dzieci mają inne poczucie czasu …

łukasz został starszym bratem …przygotowywaliscie go do tego …mowiliscie jak to bedzie …

siostra sie urodziła…

i nie dosc ze mimo najszczerszych checi – czasu macie dla niego mniej …a jak jest to jest podzielony na dwoje
a po drugie – z kim ma sie bawic – jak Hania tak powoli rosnie – ciagle tylko je – spi – płacze…jemu trudno zrozumiec ze dziecko powoli sie zminia ..i dopiero za jakis czas bedzie bardziej kontaktowe …[co wcale nie musi oznaczac ze bedzie sie bardziej cieszył wtedy – pamietam złosc kuby jak juz jula nauczyłą sie rackzowac potem chodzic – ze chciałą robic wszystko to co on i miec w rekach wszystko to co on w danej chwili]

to czesto jest tez tak – że dziecko – to starsze dopiero po kilku tygodniach – miesiacach – zaczyna rozumiec – ze rodzenstwo to nie jest cos na chwilke – co za jakis czas zniknie – mozna oddac – to ktos kto bedzie już ZAWSZE …i to jest bolene odkrycie dla starszaka – wtedy czesto zaczyna sie objawiac zazdrosc …

polecam wam fajna ksiazke – “franklin jest starszym bratem” – u nas bardzo ona pomogła …i do tej pory czesto po nia siegamy

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jersay:Serie trudnych pytań przerabiamy nadal ale od kilku dni błądzi u nas w domu pytanie najtrudniejsze: Mamo a po co mi wogóle ta siostra i po co ona się urodziła?….Smutne a miało być ak pięknie…I przez pewien czas tak było a teraz mój syn zaczął zadawać ciężkie pytania,ewidentnie mu ta świadomość posiadania siostry nie leży.. a mi ręce opadają jak mam kolejny raz tłumaczyć.Ciekawe co Wy byście odpowiedziały…

dla mnie nie ma nic strasznego w tym pytaniu. odpowiedzi jest tysiąc 😉

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez teodor76:małe dzieci mają inne poczucie czasu …

Oj tak… Nie ma dnia, żeby Michał nie zapytał mnie kiedy on w końcu będzie dorosły… 😀

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Coś mi podpowiada, że Łukasz starał się być bardzo dzielny,
starał sie sprostać Waszym oczekiwaniom.
Ale jest dzieckiem i nie widzi tego, o czym mówiliście
– nie widzi brania przykładu, nie widzi miłości siostry…
Być może sądził, że ona OD RAZU będzie go naśladować, kochać i tak dalej 😉
Ma kryzys, i ma do niego prawo 🙂
Jest jeszcze małym chłopcem,
pewnie wrażliwym i może być sfrustrowany zmianami.
Przeczekałabym zapewniając spokojnie i pogodnie o swojej miłości,
przytulając i nie nawijając za często o siostrzyczce 😉

No ale te moje rady to takie tylko teoretyczne, bo ja mam jedną córkę 😉

dopisze sie do ciapy, pieknie napisane.

jeszcze tak mysle, ze moze by warto znalezc troszke czasu czasem tylko i wylacznie dla niego? zeby poczul sie sam w sobie wazny, nie tylko jako starszy brat?

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

sie podpisze pod magdasz i figa

bratek Dodane ponad rok temu,

Jersay, chyba wiem jak się czujesz. Mój Maks mial ostatnio humory. wzięlam go na rozmowę i tlumaczę, że chciałabym aby był grzeczny,chcę byc z niego dumna tak jak inne mamy- nie chcial nagle wystepować w przedstawieniu, do ktorego przygotowywal sie od kilku tygodni. a on mi na to-” bądz sobie dumna z maluchów ( tak nazywamy Mateusza i Malgosie), nie musisz mnie kochać, kochaj sobie tylko ich” i sie rozplakal.
Myślalam, że mi serce pęknie. Ogromnie sie z męzem staramy aby nie odczuwał braku zaineresowania. ale cholera nie jest lekko. gdzieś się w tym wszystkim chyba zagubiliśmy. brakuje czasu na rozmowy, zabawy. I chba przechodzi właśnie to o czym pisze Figa

chilli Dodane ponad rok temu,

u nas leon jest po to zeby biec do drzwi jak wiktoria wraca z przedszkola i drzec jape ze szczescia, do sciskania, calowania, zabierania mu zabawek- dawanie mu czekolady, lizakow, lodzikow.
Wczesniej byl do karmienia butelka, wycierania mu chusteczka tylka, do smarowaniu mu pupy kremem, do pokazywania jak sie raczkuje..
a jeszcze wczesniej do wtykania mu smoczka, pchania wozka, sprawdzania czy spi, sprawdzania czy aby lezaczek dla niego wygodny itd..

reno Dodane ponad rok temu,

Szpilki, wydaje się, że łatwiej jest gdy dziewczynka jest starsza – u nas też od początku szał na punkcie brata, taaaakiej lalki to Nadia jeszcze nie miała 🙂 .

Jersey, z każdym dniem będzie coraz lepiej, zobaczysz.

kulki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Coś mi podpowiada, że Łukasz starał się być bardzo dzielny,
starał sie sprostać Waszym oczekiwaniom.
Ale jest dzieckiem i nie widzi tego, o czym mówiliście
– nie widzi brania przykładu, nie widzi miłości siostry…
Być może sądził, że ona OD RAZU będzie go naśladować, kochać i tak dalej 😉
Ma kryzys, i ma do niego prawo 🙂
Jest jeszcze małym chłopcem,
pewnie wrażliwym i może być sfrustrowany zmianami.
Przeczekałabym zapewniając spokojnie i pogodnie o swojej miłości,
przytulając i nie nawijając za często o siostrzyczce 😉

No ale te moje rady to takie tylko teoretyczne, bo ja mam jedną córkę 😉
Oj Figa, ale z Ciebie mądra babka 🙂
Zawsze z przyjemnością Cię czytam 🙂

Siostra mu do niczego, bo ona nie jest dla niego. Ale nie wiem jak to wytłumaczyć dziecku 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:Jersay, chyba wiem jak się czujesz. Mój Maks mial ostatnio humory. wzięlam go na rozmowę i tlumaczę, że chciałabym aby był grzeczny,chcę byc z niego dumna tak jak inne mamy- nie chcial nagle wystepować w przedstawieniu, do ktorego przygotowywal sie od kilku tygodni. a on mi na to-” bądz sobie dumna z maluchów ( tak nazywamy Mateusza i Malgosie), nie musisz mnie kochać, kochaj sobie tylko ich” i sie rozplakal.
Myślalam, że mi serce pęknie. Ogromnie sie z męzem staramy aby nie odczuwał braku zaineresowania. ale cholera nie jest lekko. gdzieś się w tym wszystkim chyba zagubiliśmy. brakuje czasu na rozmowy, zabawy. I chba przechodzi właśnie to o czym pisze Figa

Prześliczne zdjęcie w podpisie!!!:))))))) ach….

bratek Dodane ponad rok temu,

dzięki

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Reno:taaaakiej lalki to Nadia jeszcze nie miała 🙂 .

a wicka lalek nie znosi 😀
i brat zawsze byz zywy i czekala niecierpliwie az sie odezwie i mu bedzie swiat pokazywac

bib Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:ja od początku mówiłam Tymkowi że siostra będzie fajną dziewczynką i będzie go bardzo kochała bo jest starszym bratem…. teraz bardzo są za sobą, bawią się razem, Tymek Zuuzi pomaga np w robieniu rozpierduchy w pokoju ;), razem sprzątają po zabawie…. Zuza się dużo uczy od tymka….. był moment kiedy Tymek chciał brata i powiedział że siostry to on nie polubi, to ja mu mówiłam że będzie mógł ją bronić przed niegrzecznymi chłopaczyskami, strasznie mu to imponowało….. tylko że jak tak teraz patrzę na Zuzkę to raczej nie trzeba jej bronić, to taka babka z jajami a Tymek…. rośnie mi na wrażliwego faceta z szacunkiem do płci przeciwnej, jantelmen 😀

…. myślę że kiedyś będą najlepszymi przyjaciółmi

Pozdrówki 🙂

Wiesz u mnie taka sama relacja, starszak to jednak spokojny i wrazliwy, za to od bronienia to bedzie bardziej Iza. Ona sobie z kazdym poradzi 🙂 baba z jajami na calej lini 🙂

Dodane ponad rok temu,

Wyobraźcie sobie taką sytuację.
Jesteście z mężem obydwoje. Bardzo się kochacie, spedzacie miło czas, tulicie się, jesteście przyjaciółmi, drogowskazami dla siebie.
On jest z Tobą, a Ty z nim. Nierozerwalni.
Przychodzi ona.
Już nic nie jest tak jak dawniej, czas dzieli się na trzy osoby, kiedy masz ochotę być z męzem , on zajmuje się tą drugą.
To nic, że mówi że Cię kocha, nie potrafisz zrozumieć tej sytuacji
Zadajesz pytanie
Po co mi ona

Dziecko. Kocha się je nadzwyczajnie, spędza mu się niemal cały swój czas . Na każde zawołanie jest rodzic. Dziecko czuje się pewnie, wie że rodzice są dla niego, a ono dla nich.

Pojawia sie brat/siostra. Bardzo się cieszą wszyscy łącznie z dzieckiem nr 1, przecież mama mówiła jak świetnie mieć rodzeństwo, będziemy kochać siebie nawzajem, razem bawić…
Ale zaraz.
Nikt mi nie powiedział, że brat/siostra ciągle płacze, nic nie rozumie co do niej się mówi, nie podziela zachwytu nad moim samochodem, nie pozwala mi obejrzeć bajki, a najgorsze, że kiedy chcę sie przytulić do mamy słyszę, zaraz, jeszcze chwileczkę.
Mówi mama, że kocha, to czemu mi tak mało poświęca czasu?!

Co ja bym zrobiła, aby te pytania dziecka nie bolały?
Przede wszystkim zrozumiałąbym dziecko nr 1.
Ma prawo tak czuć. Druga rzercz wszystko bym zrobiła, aby to młodsze dziecko nie było traktowane przez starszego, jako element pokoju, na dodatek niewygodny.
Zaczęłabym od pokazania starszemu ciała maleństwa,pokazaniu bezradności,konieczne jest włączenie starszego w pomoc przy młodszym,przy drobnych rzeczach, żeby poznał dziecko, łatwiej wtedy pokochać, pójśc do sklepu kupić starszemu coś i pozwolić żeby wybrał coś dla maleństwa, itd.
Chodzi mi o to, żeby zespolić rodzinę w całość.
Konieczny też czas wyłącznie poświęcony starszakowi.
Nie wiem,czy by mi się udało. Jestem pewna, ze pytanie zadane na początku(po co mi ona)pojawiało by się nadal, ale rzadziej, my też czasem zmęczeni zadajemy sobie pytanie, po co mi to było wszystko(ja tak mam:)).

Ja walczę z zazdrością starszego non stop, u nas jest trudniej bo różnica niewielka, no i bliźniaki.
Konrad nie zadaje takich pytań, on ich bije, zazdrosny jest o wszystko

errol Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jersay:Serie trudnych pytań przerabiamy nadal ale od kilku dni błądzi u nas w domu pytanie najtrudniejsze: Mamo a po co mi wogóle ta siostra i po co ona się urodziła?….Smutne a miało być ak pięknie…I przez pewien czas tak było a teraz mój syn zaczął zadawać ciężkie pytania,ewidentnie mu ta świadomość posiadania siostry nie leży.. a mi ręce opadają jak mam kolejny raz tłumaczyć.Ciekawe co Wy byście odpowiedziały…Wiesz co bo to jest mądre pytanie, bo jedno to fajnie, zeby syn miał rodzeństwo, a drugie, że pewnie nie był to jedyny powód drugiego dziecka, ja bym odpowiedziała, że Hania urodziła sie bo mama i tata tak sie kochają że chcieli mieć drugie dziecko, żeby kochac je i cieszyć sie nim tak samo jak kochają i ciesza sie pierwszym, tłumaczenie mu jak fajnie mu bedzie za pare lat jak tu i teraz nie jest mu fajnie ( a jest to całkowita normą ze nie jest mu fajnie i dobrze, ze sie do tego przyznaje) nie jest najlepszym sposobem, ja bym starała sie skupić sie na podkresleniu przywilejów jakie są udziałem starszego dziecka jak również znalazła godzinkę w ciągu dnia, którą spędziłabym TYLKO z synem albo może spróbowała zabrać go na jakąs super wyceczke (tak zwebyscie pobyli sami) i może troche porozmawiać z jego poziomu o tym co czuje i uwolnic jego emocje, a nie dawałabym mu poczucia, ze to ze nie jest zachwycony siostra to cos złego, ale starałabym się po prostu to ponazywać i posłuchac, no i oczywiscie zapewnic o swoijej miłosci, a pote pogadać juz tylko o nim.
pozdrawiam
R&R

kulki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez errol:tłumaczenie mu jak fajnie mu bedzie za pare lat jak tu i teraz nie jest mu fajnie ( a jest to całkowita normą ze nie jest mu fajnie i dobrze, ze sie do tego przyznaje) nie jest najlepszym sposobem
się podpiszę 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Wyobraźcie sobie taką sytuację.
Jesteście z mężem obydwoje. Bardzo się kochacie, spedzacie miło czas, tulicie się, jesteście przyjaciółmi, drogowskazami dla siebie.
On jest z Tobą, a Ty z nim. Nierozerwalni.
Przychodzi ona.
Już nic nie jest tak jak dawniej, czas dzieli się na trzy osoby, kiedy masz ochotę być z męzem , on zajmuje się tą drugą.
To nic, że mówi że Cię kocha, nie potrafisz zrozumieć tej sytuacji
Zadajesz pytanie
Po co mi ona

Dziecko. Kocha się je nadzwyczajnie, spędza mu się niemal cały swój czas . Na każde zawołanie jest rodzic. Dziecko czuje się pewnie, wie że rodzice są dla niego, a ono dla nich.

Pojawia sie brat/siostra. Bardzo się cieszą wszyscy łącznie z dzieckiem nr 1, przecież mama mówiła jak świetnie mieć rodzeństwo, będziemy kochać siebie nawzajem, razem bawić…
Ale zaraz.
Nikt mi nie powiedział, że brat/siostra ciągle płacze, nic nie rozumie co do niej się mówi, nie podziela zachwytu nad moim samochodem, nie pozwala mi obejrzeć bajki, a najgorsze, że kiedy chcę sie przytulić do mamy słyszę, zaraz, jeszcze chwileczkę.
Mówi mama, że kocha, to czemu mi tak mało poświęca czasu?!

Co ja bym zrobiła, aby te pytania dziecka nie bolały?
Przede wszystkim zrozumiałąbym dziecko nr 1.
Ma prawo tak czuć. Druga rzercz wszystko bym zrobiła, aby to młodsze dziecko nie było traktowane przez starszego, jako element pokoju, na dodatek niewygodny.
Zaczęłabym od pokazania starszemu ciała maleństwa,pokazaniu bezradności,konieczne jest włączenie starszego w pomoc przy młodszym,przy drobnych rzeczach, żeby poznał dziecko, łatwiej wtedy pokochać, pójśc do sklepu kupić starszemu coś i pozwolić żeby wybrał coś dla maleństwa, itd.
Chodzi mi o to, żeby zespolić rodzinę w całość.
Konieczny też czas wyłącznie poświęcony starszakowi.
Nie wiem,czy by mi się udało. Jestem pewna, ze pytanie zadane na początku(po co mi ona)pojawiało by się nadal, ale rzadziej, my też czasem zmęczeni zadajemy sobie pytanie, po co mi to było wszystko(ja tak mam:)).

Ja walczę z zazdrością starszego non stop, u nas jest trudniej bo różnica niewielka, no i bliźniaki.
Konrad nie zadaje takich pytań, on ich bije, zazdrosny jest o wszystko
U koleżanki różnica nie całe 2 lata brat i bliźniaczki- i on tłucze je niemiłosiernie! Mat już zazdrość okazuje bardziej wyrafinowanie;) 3 lata różnicy. Sama czasem nie wiem, co lepsze! ( albo gorsze)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:U koleżanki różnica nie całe 2 lata brat i bliźniaczki- i on tłucze je niemiłosiernie! Mat już zazdrość okazuje bardziej wyrafinowanie;) 3 lata różnicy. Sama czasem nie wiem, co lepsze! ( albo gorsze)

to wszystko wina bliźniaków:)

A tak poważnie, to to bicie czasem mrozi krew w żyłach.
Np, mały uczy sie siedzieć, podchodzi Konrad, kopie go w twarz, mały z impetem wpada do tyłu.
Na szczęście tak sytuacja więcej sie nie powtórzyła, ale jest wiele innych nieprzyjemnych.
Walczymy z tym cały czas.

Znasz odpowiedź na pytanie: Mamo,a po co mi ona…????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
BEZDECH.
Czy jest tu mama dziecka ze stwierdzonym bezdechem? Czy któreś dziecko zanosi się i sienieje? Czy któremuś z dzieci zdarzyło się stracić w wyniku bezdechu przytomność Prosze o kontakt na priva.
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
zakonczenie roku przedszkolnego - czy cos sie kupuje?
30 czerwca Filip ostatni dzien idzie do przedszkola w tym roku przedszkolnym. W lipcu ma przerwę i dopiero w sierpniu wróci. Czy cos sie kupuje dla Pań na zakonczenie roku
Czytaj dalej