"Mamo, nudzi mi się"

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #104912

    dorciasek

    Czesc dziewczyny!
    Jak zwykle proszę o pomoc.
    Przyszły wyczekane wakacje i pojawia się kłopot: „mamo nie mam co robic” lub „nudzi mi się”. Staram się jak mogę zapewnić moim córciom zajęcie (chodzimy na plac zabaw, spotykamy się z innymi dziećmi, kąpiemy się w basenie w ogródku, jeździmy nad morze, chodzimy na spacery…)
    Jeszcze przez ten tydzień siedzimy w mieście.. Jak Wy rozwiązujecie sprawę „zajęcia” dziecka? Dodam tylko, że Amelka ma 5,5 roku, a Agatka dopiero rok i 3 miesiące.
    Czekam na odpowiedzi! Dziękuję:)

    #3690552

    ulaluki

    Chętnie poczytam.

    Konrad non stop mówi: nudzi mi się.

    Pomysłów też mi brak, zwłaszcza że jemu i na dworze się nudzi.
    Chyba ten typ tak ma. W przedszkolu też mu się nudzi, w domu też.
    Chciałby non stop mieć atrakcje, a ja nie jestem mu w stanie zapenić. A co najgorsza nie lubi rysować i kolorować.
    Bliźniaki jakoś lepiej sobie radzą.



    #3690553

    elza29

    Zamieszczone przez dorciasek
    Czesc dziewczyny!
    Jak zwykle proszę o pomoc.
    Przyszły wyczekane wakacje i pojawia się kłopot: „mamo nie mam co robic” lub „nudzi mi się”. Staram się jak mogę zapewnić moim córciom zajęcie (chodzimy na plac zabaw, spotykamy się z innymi dziećmi, kąpiemy się w basenie w ogródku, jeździmy nad morze, chodzimy na spacery…)
    Jeszcze przez ten tydzień siedzimy w mieście.. Jak Wy rozwiązujecie sprawę „zajęcia” dziecka? Dodam tylko, że Amelka ma 5,5 roku, a Agatka dopiero rok i 3 miesiące.
    Czekam na odpowiedzi! Dziękuję:)

    Pociesze….
    moja szesciolatka ma noge w gipsie i wszelakie atrakcje niestety nie dla nas, siedzimy w domu i sie kisimy… w kryzysowaych chwilach mozesz powiedziec corce zeby nie narzekala na nude bo moze sie bawic w 1000 rzeczy a gdZies w gdyni jest dziewczynka z noga w gipsie…;)

    #3690554

    gobin

    mój ma 3 lata i brakuje mu ewidentnie towarzystwa. Stale chciał by coś ze mną robić, a mnie się coraz mniej chce :Wstyd:, ale u nas idą w ruch puzzle, książki aż głos tracę, teraz mamy zmianę on mi „czyta”, piszemy bajki, ostatnio stale z Dziadem w roli głównej :Niepewny:.
    Wczoraj zrobiłam kręgle z baniaków 5 litrowych i na dworzu w nie waliliśmy,
    i jedno co uwielbia to pomagać w kuchni, kroi, przyprawia, robimy ciasta, lubi lepić. Ciastolina nam wyszła niestety. I lubi robić zadania dla 3 latków.
    To tyle, jak nie ma zajęcia to robi jakieś głupoty :Boje się:

    Poczytam o innych pomysłach chętnie :Hmmm…:

    #3690555

    Anonim

    Dzieciaki niestety szybko sie nudza dlatego trzeba zrezygnowac z rutyny. Z tego co wiem dziewczynki ogolnie uwielbiaja przebieranki. Wiec jeden dzien przeznacz na sprzatanie w szafie i pozwalaj im ubierac twoje ubrania. przyjemne z porzytecznym. Ukladajcie razem opowiadania, jedna osoba zaczyna i tak po kolei kazdy doklada swoje 5 groszy. Zrobcie calodniowa impreze z ”tytulem”.np: dzien krolewny, albo dzien bajkowy. Przebieszcie sie i tak caly dzionek wariujcie. Albo gra dobra na pamiec ” w podroz do okola swiata zabralabym …” trzeba ruszy troche glowa. Czasem proste rozwiazania sa lepsze niz cos wyszukanego. Powodzenia

    #3690556

    qr-chuck

    Zamieszczone przez dorciasek
    Czesc dziewczyny!
    Jak zwykle proszę o pomoc.
    Przyszły wyczekane wakacje i pojawia się kłopot: „mamo nie mam co robic” lub „nudzi mi się”. Staram się jak mogę zapewnić moim córciom zajęcie (chodzimy na plac zabaw, spotykamy się z innymi dziećmi, kąpiemy się w basenie w ogródku, jeździmy nad morze, chodzimy na spacery…)
    Jeszcze przez ten tydzień siedzimy w mieście.. Jak Wy rozwiązujecie sprawę „zajęcia” dziecka? Dodam tylko, że Amelka ma 5,5 roku, a Agatka dopiero rok i 3 miesiące.
    Czekam na odpowiedzi! Dziękuję:)

    Ja wtedy mówię: ‚to się rozbierz i pilnuj ubrań ‚
    ale nie jestem z tego dumna :Wstyd:
    albo każę zająć się młodszym bratem…

    Co ciekawe: młodemu jakoś nigdy się nie nudzi. Syndrom pierworodnego?



    #3690557

    ulaluki

    Zamieszczone przez kurczak

    Co ciekawe: młodemu jakoś nigdy się nie nudzi. Syndrom pierworodnego?

    Nie:)
    Mój pierworodny tylko znudzony, bliźiaki zawsze czymś się zajmą.

    Myślę, że niektore typy tak mają.

    A jaka ja jestem znudzona bez pracy(wakacje mam)

    #3690558

    qr-chuck

    Zamieszczone przez ulaluki
    Nie:)
    Mój pierworodny tylko znudzony, bliźiaki zawsze czymś się zajmą.

    Myślę, że niektore typy tak mają.

    Nieprecyzyjnie napisałam: starsza (pierworodna) często bywa znudzona, młodszy – umie się sam zająć.
    Czyli syndrom 😉

    #3690559

    lolaliciouse

    Czytam czytam i przypomniało mi się co ja w chwilach „nuuudy” robiłam.
    Miałam może 5/6 lat..
    uwielbiałam moje „eksperymenty”
    I tak np w kuchni mieszałam mąkę z wodą itp lepiąc dziwne ciasta dodając śmieszne składniki,
    przy użyciu drewnianego tłuczka wyciskałam „sok” z liści np szpinaku,pozostałą zieloną wodę wykorzystywałam do zabarwiania ciasta.

    pamiętam też jak kiedyś strasznie chciałam mieć brokat.
    Więc poodpustowy balon na hel wygniatałam do upadłego w misce z odrobiną wody-całe sreberko się skruszyło w brokat- po odparowaniu-miałam co chciałam;)

    Eh..wiele takich „szaleństw’ mi do głowy przychodziło.
    Jedynaczką jestem więc kombinować musiałam

    #3690560

    kapciak

    zabawa

    Brzmi trochę znajomo:) Mój synek jest tym typem, który nigdy się nie nudzi-potrafi się bawić nawet patykiem. Ostatnio postanowiłam podpatrzeć jego zabawę, wyglądało to tak: poustawiał sobie figurki rycerzy, batmana , spidermana na dużym zamku( taka zabawka, którą dostał od kuzynki). Zaczął poruszać poszczególnym,i figurkami i śpiewał. Pytam się go w co się bawi a on mówi,że w koncert:)



    #3690561

    monikachorzow

    Zamieszczone przez kapciak
    Pytam się go w co się bawi a on mówi,że w koncert:)

    mój młody ciągle koncertuje.ma swoje ulubione kawałki -nie jakies tam dziecinne ale hity na czasie:) -i urządza w swoim pokoju koncerty.z klocków robi scene,widownie,produkuje bilety,”zatrudnia” ochrone,ma mikrofon,magnetofon do karaoke …i potrafi się tak bawic pół dnia,wołając co chwile zebym przyszła zobaczyc jego kapele.jak słucham z drugiego pokoju to nieraz się smieje pod nosem jakie ma hasła…. ostatnio wypraszał z koncertu jakiegos awanturnika który mu krzesła rozwalał….:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    #3690562

    kreli

    Moge Ci podsunac taki pomysl.

    Bawilam sie z Kubusiem (5 l.) w poszukiwanie skarbu. Polegalo to mniej wiecej na tym ze na kartce napisalam wierszem gdzie znajdzie mape skarbow (w paskownicy) na mapie bylo narysowane podworko i strzalki w strone ogodowego kreta (cos jak krasnal do ogrodu tylko ze kret ;)) Tam kubus znalazl rysunek basenu, poszlismy do basenu i tam znalazl rysunek innego miejsca itp. Jak nie wiedzial co jest na rysunku to szukal czegos podobnego na mapie i juz bylo wszystko jasne. Na koncu byla karteczka na ktorej byl rysunek miejsca i napis skarb. I tam kubus znalazl maly upominek.

    Ps. Mape mozna popodpalac troche po bokach zeby ja postarzyc

    Kuba byl zachwycony ze dostal pierwszy list i ogolnie zabawa bardzo mu sie podobala, ale…. chcial pozniej zebym tez mu taka mape narysowala i chcial sie w to bawic caly czas.. :Strach:



    #3690563

    ramama

    wspólne gotowanie

    A może wspólna zabawa przy gotowaniu? Jest taka fajna seria pt. Dzieci Gotują, wydało DEMART. Są chyba już 4 części, a przepisy są do wykonania w zasadzie przez dziecko w każdym wieku, czasem tylko z pomocą rodzica.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close