mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #14273

    janet31

    Mam pytanie do was dziewczyny które już urodziłyście czy chciałybyscie sie podzielic tymi wrażeniami i zmaianami jakie zaszły w waszym życiu po urodzeniu maluszka.Jakie wasze życie było wcześniej i czy nabrało sensu z momentem narodzin,a może dla niektórych zmieniło się na niekorzyść.Bardzo jestem ciekawa tego co czuje młoda mamusia,mi samej pozostało jeszcze czekac całe 7 miesięcy więc prosze opiszcie jak zmieniło się wasze życie z momentem pojawienia się małej istotki.

    #213162

    lea

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    Moze zapytaj w dziale dla mamus… a dla mnie to dopiero dwa tygodnie, wiec trudno mowic o powaznych podsumowaniach i zmianach… Tzn, zmiany są, ale trudno je ogarnąć i na razie jest wszystko tymczasowe… nadal dochodze do siebie.. aha, ale co moge powiedzieć, ze nieprawdą jest to, co mówi wielu ludzi, ze dziecko rozdziela rodzicow bo kobieta sie nim zajmuje a ojciec jest na dalszym planie czy cos w tym stylu. U mnie jest to zupełną nieprawdą! Jak i nieprawdą okazał się jakiś szok poporodowy i dziwne uczucia na widok dziecka… Ja wprawdzie po cc byłam do niczego, nie umiałam nawet nogą ruszyć ani na bok się położyć, ale jak tylko wstałąm z łóżka poszłam na oddział noworodków, choć każdy krok był dla mnie bólem, i poryczałam się tam nad łóżeczkiem synka, bo nie moglam z nim być ani nie mogłąm go karmić i w dodatku widziałam ze tam nikt nie reaguje na jego płacz, a ja nie moge nic zrobić. W rezultacie wziełam go do sali swojej już w 2 dobie po porodzie, choć bardzo źle zniosłam poród i np. wstanie z łóżka zabierało mi dosłownie kilka minut (to najgorsze, vco może być po operacji wg mnie), al erozwiązałam to w taki sposób, ze po prostu przez cały dzień i cała noc (!) do tego koszmarnego, twardego i za wysokiego dla mnie łóżka sie nie położyłam, bo wtedy bym nie dała rady wstawać do dziecka. I opieke nad dzieckiem w szpitalu wspominam bardzo dobrze, mimo że byłam wtedy najbardziej wymęczona… Poczucie zmiany i w sumie ciężAru (bo opieka nad dzieckiem to jest ciężar, niestety, bywa słodki, ale to ciężar i tak… wszystko się zmienia BARDZO) przyszło dopiero po tygoodniu, kiedy byłam już w domu…
    I jeszcze jedno.. karmienie piersią jest fantastyczne! Strasznie przeżywałam to, że dziecko nie chce jeść, bo było dokarmiane, jak pierwszy raz łyknął mleko, popłakałam się i przypominam to sobie za każdym razem, kiedy czuję się już zmęczona karmieniem…

    Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)



    #213163

    smoki

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    bardzo 🙂
    Ale nie chcialabym wrocic do wczesniejszej „wolnosci”, za nic na swiecie!

    Zapytaj o to u nas, w dziale dla mam, dziewczyny chcetnie opowiedza 🙂

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (6 miesiecy i 1/2!)

    #213164

    Anonim

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    Bardzo,w koncu mam dla kogo zyc!!!!
    Chociaz niekidy mam dosc wszystkiego i marze o snie,ale wystarczy ze Hubi sie usmiechnie i zlosc mija.Moj synek ma dopiero 5 tyg.,ale juz czuje mase zmian w moim zyciu.Cieszy mnie kupka w pampersie,nocne wspolne jedzenie,wybieranie ubranek.A nawet pranie i prasowanie.Doceniam teraz wyjscia do miasta i pomoc tesciowej i mamy.
    Dziecko zmienia wszystko w naszym zyciu i zmienia to na lepsze,chociaz niekiedy dopada zlosc to jakos dziecko nauczylo mnie cierpliwosci i spokoju.

    Nelly i Hubert:)

    #213165

    pati68

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    Dziecko, to jest to, czego mi brakowało najbardziej. Wreszcie mogłam uwolnić z siebie tę bezgraniczną Miłość. Przy Mikołajku po prostu wymiękam. Dzisiaj zrobił mi rzadką, wielka kupę na łóżko a ja po prostu ze spokojem i usmiechem ją starłam. A ile było krzyku jak mąż jadł ciastko bez talerzyka hihi. To jest właśnie dziecko. Miłość, wewnętrzny spokój, cierpliwość.
    A życie się zmieniło. Jest zmęczenie, brak snu, brak czasu, różne dolegliwości poporodowe i związane z karmieniem, trzeba CAŁY CZAS opiekować się dzieckiem i właściwie nie przestaje sie o nim myśleć. Swoboda, wolność minęły bezpowrotnie. Nie robię teraz co chcę i kiedy chcę, tylko to na co mi pozwoli Mikołajek. I nie przyjdzie mi nigdy na myśl narzekać z tego powodu, bo to, ze on jest cały czas przy mnie jest cudowne. Możliwość uczenia go świata i to, że prawie codziennie się zmienia pokazując ile się juz nauczył, zrozumiał sprawia ogromną radość. A takie spojrzenie, uśmiech, czy dotyk małej rączki po mojej twarzy zwala z nóg. Także płacz dziecka, próba pocieszania….Można długo opowiadać i wówczas należałoby opisac każdą chwilę, bo każda jest niezwykła.
    Bardzo kocha się swoje maleństwo, gdy jest w brzuchu, ale trzymać w ramionach kochaną istotkę….nie kończę, bo to już lepiej samemu przeżyć.

    Pati i 5,5 m. Mikołajek

    #213166

    Anonim

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    ‚pierwszy tydzień po porodzie (cc) był bardzo tkliwy , mała gdy tylko zapłakała to ja zaraz za nią. Bardzo ubolewam, ze nie mogę jej wykarmic piersia i muszę niestety dokarmiać. Cały czas mam poczucie winy , ze nie mam na tyle siły aby trzymać ja przy piersi 24 h ( mała ma 3 tygodnie ) z dnia na dzień jest coraz słodsza . Ja doszłam juz do siebie i mysle ze bedzie coraz lepiej.
    pozdrawiamy kasia i basia.



    #213167

    paloma

    Re: mamusie jak zmieniło sie wasze zycie?????

    Co sie czuje???
    Zmeczenie….
    Moj maz rysuje mi mapki…gdzie do kuchni,ktoredy do kiblelka a ktoredy do sypialni…-z ta sypialnia to jest naprawde problem,zapomnialam gdzie jest.
    Jestem mnieprzytomna…Alex wyje 24 h na dobe…
    pozdro…

    Paloma & uzalezniony od cyca Alex-Cycoman..

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close