Mamy Białostoczanki …zapraszamy :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,350)
  • Autor
    Wpisy
  • #92437

    tusiaaa24

    Witam

    jak sa jakies białostockie mamy to chetnie nawiazemy kontakt … 🙂

    a jesli sa jeszcze takie ktore rodzily prywatnie (w Poliklinice u Arciszewskiego) to prosze o szczegolny kontakt poniewaz stoje przed bardzo trudnym wyborem – szpital panstwowy czy Zamenhoffa … chetnie poczytam wszystkie opinie na ten temat … wiec czekamy na WAS drogie MAMY 🙂

    #1755946

    tazmanka

    Witam z Białegostoku:)

    Rodziłam na ul. Warszawskiej, do Arciszewskiego chodziłam na USG, chciałam tam rodzic ale w ostatniej chwili pojechałam właśnie na Warszawską, nie żałuje, bardzo fajna i miła opieka, znieczulenie, osobna sala.



    #1755947

    acha051005

    I ja się zgłaszam!
    Rodzilam na Warszawskiej i jestem zadowolona ze szpitala. Opieka, hm… zależy od zmiany. Niektóre panie z połogu przychodzą tam za karę chyba. Ale na porodówce było naprawdę super.
    No i sale wtedy swieżo wyremontowane, dwuosobowe.
    Z jakich osiedli jestescie dziewczyny? Ja sie właśnie wprowadzam na Antoniuk i nikogo jeszcze nie znam. Oprócz sąsiadek emerytek 😉

    #1755948

    tusiaaa24

    tazmanka I acha051005 – na poczatku Witam WAS serdecznie
    TAK SIE CIESZE ZE NASTAPIL JAKOS ODZEW – balam sie ze watek umrze smiercia naturalna bo nikt tu nie zajrzy …:o

    tazmanka – ja rodzilam juz … pierwsze dziecko na Warszawskiej – no ale to bylo 3 lata temu i lekarz prowadzacy ciaze dr Lipski – to czlowiek ktorego moge polecic kazdemu i wiem ze nie zawiedzie- pracowal wlasnie wtedy i u Arciszewskich i na warszaw. no ale teraz jest juz tylko na Zamenhoffa … wyniosl sie z warszaws. i nie zostal tam nikt do kogo chcialabym pojsc – no ale poszlam do samej gory (ordynatora) no ale jest jak dla mnie grubianski – ciezki kontakt – i jakos tak olewajaco do wszystkiego podchodzi …to nie dla mnie takie wyskoki i denerwowanie sie przez czyjsc humor

    jestem na zwol z powodu zagrozenia poronieniem (lezalam na patologi na warsz 2 razy) – konczy mi sie za tydzien zwol a ordynator mi mowi ze mam do niego przyjsc (prywatnie oczywscie) za 3 tygodnie – jak moge wracac z zagrozona ciaza na 2 tygodnie do pracy ? to absurd totalny !!! —-> no zdziwilam sie przeokropnie i doszlam do wnisoku ze chyba nie ma sensu pchac komus na sile pieniadze do kieszeni (przy tym stresowac sie niepotrzebnie) przeciez nie jestem skazana na jego osobe …

    ciaze od samego poczatku prowadzil mi Lipski – ale tak bardzo boje sie rodzic prywatnie …

    wlasnie niedawno rodzila moja kol. na parkowej – i straszne niedopatrzenia wyszly … teraz rehabilituja corcie a do tego kardiologiczne problemy – martwie sie aby nas dopatrzono

    a caly sek polega na tym ze ja naturalnie nie chce rodzic (pierwsza cc) i teraz rowniez chcialabym cc … wiadomo na zamenhoff „no problem” ale w szpitalu jak sie nie ma znajomego gina to pierwsze cc nie jest wcale wskazaniem do kolejnego … a ja w ostatniej chwili rozczarownia przezywac nie chce (rodze duze dzieci – a sama raczej duza nie jestem wiec … a i do tego np. Ewa byla owinieta pepowina + zanik akcji porodowej)

    i jestem w takiej strasznej rozsterce – nawet nie wiecie jakiej – i szukam jakiegos kontaktu …. kto rozwieje mi watpliwosci

    niedlugo wybieram sie do neurologa – mam powazne problemy z kregoslupem – jestem po skreceniu odcinka ledzwiowego – mam polamane wyrostki kolczyste w kanale kregowym i wogole same okropnosci – ide … i mam zapytac czy z takimi powaznymi problemami moge rodzic sama – jesli dr uzna ze nie to bede prosic ja o zaswiadczenie do cc … ale wiecie jak to jest – jak pojade rodzaca do szpitala i trafie na jakiegos sluzbiste – lub lekarza co to nie ma czasu robic cc bo kawa stygnie to co ze mna bedzie … ?

    moze i panikuje ? ale uwierzcie mi – naprawde jestem taka niepewna co powinnam zrobic …

    no to dalam sobie po poscie … heheh … piszcie kochane … potrzebne mi wsparcie … i musze podjac decyzje

    #1755949

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez acha051005
    Z jakich osiedli jestescie dziewczyny? Ja sie właśnie wprowadzam na Antoniuk i nikogo jeszcze nie znam. Oprócz sąsiadek emerytek 😉

    ja obecnie mieszkam na TBS – ale moze juz niedlugo 🙂

    Antoniuk na wyciagniecie reki – moja mama jest z Broniewskiego 🙂 wiec czesto bywamy w tamtej okolicy bo to w sumie „jedno” osiedle

    #1755950

    kokunia

    Kochana-ja nie dość, że jestem z Białegostoku,rodziłam u Arciszewskiego, to jeszcze mieszkam na TBS-ach:D
    Pierwszego synka rodziłam na Warszawskiej i obiecałam sobie, że moja noga tam więcej nie stanie,drugiego urodziłam na Zamenhofa i jestem zadowolona-niebo, a ziemia.
    pozdrowionka



    #1755951

    kokunia

    Zamieszczone przez acha051005
    I ja się zgłaszam!
    Rodzilam na Warszawskiej i jestem zadowolona ze szpitala. Opieka, hm… zależy od zmiany. Niektóre panie z połogu przychodzą tam za karę chyba. Ale na porodówce było naprawdę super.
    No i sale wtedy swieżo wyremontowane, dwuosobowe.
    Z jakich osiedli jestescie dziewczyny? Ja sie właśnie wprowadzam na Antoniuk i nikogo jeszcze nie znam. Oprócz sąsiadek emerytek 😉

    Taaaaaaaaaa- zgadzam się w 100%-porodówka super ale panie z połogu-szkoda gadać.
    pozdrowionka

    #1755952

    kokunia

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    tazmanka I acha051005 – na poczatku Witam WAS serdecznie
    TAK SIE CIESZE ZE NASTAPIL JAKOS ODZEW – balam sie ze watek umrze smiercia naturalna bo nikt tu nie zajrzy …:o

    tazmanka – ja rodzilam juz … pierwsze dziecko na Warszawskiej – no ale to bylo 3 lata temu i lekarz prowadzacy ciaze dr Lipski – to czlowiek ktorego moge polecic kazdemu i wiem ze nie zawiedzie- pracowal wlasnie wtedy i u Arciszewskich i na warszaw. no ale teraz jest juz tylko na Zamenhoffa … wyniosl sie z warszaws. i nie zostal tam nikt do kogo chcialabym pojsc – no ale poszlam do samej gory (ordynatora) no ale jest jak dla mnie grubianski – ciezki kontakt – i jakos tak olewajaco do wszystkiego podchodzi …to nie dla mnie takie wyskoki i denerwowanie sie przez czyjsc humor

    jestem na zwol z powodu zagrozenia poronieniem (lezalam na patologi na warsz 2 razy) – konczy mi sie za tydzien zwol a ordynator mi mowi ze mam do niego przyjsc (prywatnie oczywscie) za 3 tygodnie – jak moge wracac z zagrozona ciaza na 2 tygodnie do pracy ? to absurd totalny !!! —-> no zdziwilam sie przeokropnie i doszlam do wnisoku ze chyba nie ma sensu pchac komus na sile pieniadze do kieszeni (przy tym stresowac sie niepotrzebnie) przeciez nie jestem skazana na jego osobe …

    ciaze od samego poczatku prowadzil mi Lipski – ale tak bardzo boje sie rodzic prywatnie …

    wlasnie niedawno rodzila moja kol. na parkowej – i straszne niedopatrzenia wyszly … teraz rehabilituja corcie a do tego kardiologiczne problemy – martwie sie aby nas dopatrzono

    a caly sek polega na tym ze ja naturalnie nie chce rodzic (pierwsza cc) i teraz rowniez chcialabym cc … wiadomo na zamenhoff „no problem” ale w szpitalu jak sie nie ma znajomego gina to pierwsze cc nie jest wcale wskazaniem do kolejnego … a ja w ostatniej chwili rozczarownia przezywac nie chce (rodze duze dzieci – a sama raczej duza nie jestem wiec … a i do tego np. Ewa byla owinieta pepowina + zanik akcji porodowej)

    i jestem w takiej strasznej rozsterce – nawet nie wiecie jakiej – i szukam jakiegos kontaktu …. kto rozwieje mi watpliwosci

    niedlugo wybieram sie do neurologa – mam powazne problemy z kregoslupem – jestem po skreceniu odcinka ledzwiowego – mam polamane wyrostki kolczyste w kanale kregowym i wogole same okropnosci – ide … i mam zapytac czy z takimi powaznymi problemami moge rodzic sama – jesli dr uzna ze nie to bede prosic ja o zaswiadczenie do cc … ale wiecie jak to jest – jak pojade rodzaca do szpitala i trafie na jakiegos sluzbiste – lub lekarza co to nie ma czasu robic cc bo kawa stygnie to co ze mna bedzie … ?

    moze i panikuje ? ale uwierzcie mi – naprawde jestem taka niepewna co powinnam zrobic …

    no to dalam sobie po poscie … heheh … piszcie kochane … potrzebne mi wsparcie … i musze podjac decyzje

    Znam sporo dziewczyn,które rodziły u Arciszewskiego i wszystkie były zadowolone.
    pozdrowionka

    #1755953

    biedroneczka

    Tusiu – spokojnie .. jeszcze masz trochę czasu, żeby zadecydować gdzie urodzisz ..

    wogóle podejście pana ordynatora – szok !!! po co mu kase pchać … pójdziesz gdzie indziej i z pocałowaniem w rękę wypiszą zwolnienie – tym bardziej przy zagrożonej ciąży

    ja rodziłam na Parkowej prawie 3 lata temu – i jestem bardzo zadowolona .. miałam cc (jak to się ładnie mówi na życzenie) .. bo nie czułam się na siłach fizycznie i psychicznie sama urodzić .. jestem pod ogromnym wrażeniem – położne .. pielęgniarki i lekarze … super !!! nie wspomnę o warunkach tam panujących .. przed swoim porodem też miłam jakieś tam ”głosy na nie” .. że czegoś tam nie dopatrzył lekarz (ten sam co mi robił cc) .. ale byłam zdecydowana tam urodzić i szczęśliwie wszystko przebiegło ..

    #1755954

    kokunia

    Zamieszczone przez Biedroneczka
    Tusiu – spokojnie .. jeszcze masz trochę czasu, żeby zadecydować gdzie urodzisz ..

    wogóle podejście pana ordynatora – szok !!! po co mu kase pchać … pójdziesz gdzie indziej i z pocałowaniem w rękę wypiszą zwolnienie – tym bardziej przy zagrożonej ciąży

    ja rodziłam na Parkowej prawie 3 lata temu – i jestem bardzo zadowolona .. miałam cc (jak to się ładnie mówi na życzenie) .. bo nie czułam się na siłach fizycznie i psychicznie sama urodzić .. jestem pod ogromnym wrażeniem – położne .. pielęgniarki i lekarze … super !!! nie wspomnę o warunkach tam panujących .. przed swoim porodem też miłam jakieś tam ”głosy na nie” .. że czegoś tam nie dopatrzył lekarz (ten sam co mi robił cc) .. ale byłam zdecydowana tam urodzić i szczęśliwie wszystko przebiegło ..

    Biedroneczko-Ty też jesteś z Białegostoku???????



    #1755955

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez kokunia
    Kochana-ja nie dość, że jestem z Białegostoku,rodziłam u Arciszewskiego, to jeszcze mieszkam na TBS-ach:D
    Pierwszego synka rodziłam na Warszawskiej i obiecałam sobie, że moja noga tam więcej nie stanie,drugiego urodziłam na Zamenhofa i jestem zadowolona-niebo, a ziemia.
    pozdrowionka

    o jak cudownie mam sasiadke … moze jakis spacerek w wiosenny dzien … ???? hehehe

    #1755956

    kokunia

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    o jak cudownie mam sasiadke … moze jakis spacerek w wiosenny dzien … ???? hehehe

    Bardzo chętnie:)W którym bloku mieszkasz???



    #1755957

    lanolina

    to i ja się dołącze 😉 do mam Białostoczanek.Ja pierwsze dziecko rodziłam 3 lata temu na Warszawskiej i dla nas skończyło się to prawie tragicznie.Drugie dziecko rodziłam prawie rok temu na Parkowej i z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce.Pozdrawiam wszystkie mamy 😉

    #1755958

    tusiaaa24

    Biedroneczko ja wiem ze mam czas – ale wiesz co zostalam tak na lodzie – glupio sie czuje – myslam ze moge zaufac a tu taka porazka … przykro mi i jestem skolowana totalnie …

    co do arciszewskiego to mam mieszane uczucia (nie mam ich natomiast do swojego kochanego dr Lipskiego – mam nadzieje ze jesli pojde na zamenhoffa stanie na wyskosci zadania – zreszta nigdy mnie zle nie potraktowal czy to panstwowo czy prywatnie !!!) ale swoja droga – mi nie chodzi o wygody i podjescie poloznych … mam je w nosie albo i glebiej 🙂

    ja sie martwie o maluszka !!!!

    moja Ewcia urodzila sie z zapaleniem miesnia sercowego + szmery i przerost miesnia sercowego – lezalysmy az 2 tygodnie na pologu poki mi Ewy nie wyleczyli antybotykami … ja wychodzac ze szpitala mialam juz odgornie ustalona wizyte u kardiologa (u dr Muszynskiej) bylam taka zadowolona ze nie wychodze jak cos sie dzieje – ze opieka jest extra …a glupie pipy z pologu mialam i mam … wiadomo gdzie – ja umiem rozmawiac z takimi i laski mi nie robia ze przyjda i mi dziecko przewina lub pomoga mi sie wymyc (czego i tak nie robily bo maz albo ktos z rodziny byl ze mna caly czas) – jak sie im nie podoba niech do irlandii – holandii i niemiec sobie jada – a na ich miejsce przyjada rosjanki ukrainki i gruzinki i beda calowac po rekach ze pracuja … dobrze ze na jezyk nie choruje … 😀

    no i z Ewcia wyladowalam w 34 tygodniu do porodu – ale rozwarcie bylo tylko na 2 cm – i dzieki Bogu wody nie odeszly —- i dlatego tak sie schzuje – sama siebie i dziecko stresuje – dzis juz przez te glupie myslenie caly dzien lapia mi skorcze …

    na zamenhoffa nie przyjma mnie ani w 34-35-36 tygodniu (no moze przjedzie juz 37) i tez tego sie boje – ze suma sumarum moge byc skazana na laske ordynatora … belchh dziala na mnie jak plachta na byka …. 😡

    #1755959

    tusiaaa24

    lanolina – Witam 🙂

    tak sie ciesze ze nasze grono sie powieksza 🙂

    lanolina – przykro mi ze musialas przezyc cos przykrego – a co sie dzialo z ta warszawska i z porodem … sama musialas rodzic ???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,350)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close