mamy niejadkow pomozcie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #56975

    kacper

    jest coraz gorzej z jedzeniem..:( mam dziecko, ktore po nocy nie jest głodne-nie chce jesc. nie wiem co robic bo on ogolnie nie chce jesc-niedługo skonczy 8 miesiecy. nie chce zadnych kaszek mleko wypije tylko na snie wieczorem. daje mu zupki ale i z tym jest problem-nawet jak zupka posmakuje po 4 łyzeczkach juz jest najedzony. ogolne wyniki ma dobre. zastanawiam sie w czym jest problem-dlaczego nie ma apetytu?? czy ktoras miała podobną sytuacje? a moze ktoras zna lekarza ktory mogłby mi pomoc? prosze odezwijcie sie.

    magda i kacper (19.03.2004)

    #729102

    madzia75

    u mnie to samo!

    Cześć! Mój synek ma rok i prawie 5m-cy i niestety do tej pory jest niejadkiem. W całym swoim życiu nie zjadł słoiczka z zupką tak mu nie smakują! Zaczłą troszkę jesc taki zupki dla dorosłych, ale to tez są male ilosci! Cóż, ma słabe wyniki morfologii, niskie żelazo, więc pewnie ma anemie. Niedługo idę do lekarza, może po dawkach żelaza poprawi mu się apettyt. Gdyby nie to, że karmię go piersią to chyba potrafiłby nie jessc cały dzien. Niestety to jest taka „uroda” naszych dzieci. A muszę zaznaczyć, że jest normalnej budowy ciała i nawet wyższy od rówieśników!
    Zbadaj tylko swoje dziecko pod kątem anemii! Jesli wzystko jest w porzadku to nie masz się czym martweić, bo przeciez przez rurke mu nie podasz…(tak mi powiedział jeden lekarz dowcipnie).
    pozdrawiam

    Madzia z Kamilątkiem (27.06)



    #729103

    kacper

    Re: u mnie to samo!

    anemii nie ma-ostatnia hemoglobina 12,4 czyli ok. ja nie karmie piersia i to pewnie pogarsza sprawe-bo butelki on juz nie chce…a martwie sie bo on nie chce jesc-tak jak mowisz cały dzien mogłby nie jesc-wszytsko mu wciskam i nie wiem czy powinnam, czy to nie pogarsza sytuacji ale jesli mu nie wcisne nic nie zje..:( nie wiem juz co robic….

    magda i kacper (19.03.2004)

    #729104

    martina78

    Re: u mnie to samo!

    …..ja mam synka 3 m cznego -niejadka,kazde jego jedzenie jest dla mnie stresem,nie mozna go rozproszyc zadnym halasem,bo zaraz jest zainteresowany co sie dzieje w kolo niego.Probuje podawac mu desreki nie chce ,kaszki tez nie,wiec ciumcia cycka,dwarazy i przestaje.Mama moja mnie uspokaja,ze ja bylam taka sama,do 3 lat nie chcialam jesc,ona chodzila z lyzeczka za mna, nosila ze soba jedzenie do parku(bo moze w czasie zabawy zjem),a tu nic,zwiedzila wszytskich lekarzy w miescie……………;taki urok naszych dzieci, najwyrazniej jedzenie je niewiele interesuje,wiec chyba musimy przestac sie stresowac:)
    marta+V

    #729105

    pluto

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    Lolek ma prawie dwa i pól rooczku..a zaczął normalnie jeść od września, kiedy zaczął chodzić do przedszkola……przez dwa lata pil tylko mleko..nie było mowy o żadnych zupkach…ewentualnie jadł serki……..

    Julka i dwuletni Karolek

    #729106

    pluto

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    Podaj mi swój mail na priva to Ci coś prześlę………

    Julka i dwuletni Karolek



    #729107

    apolosia

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    To ja też poproszę…jeśli to mogłoby nam pomóc..Moje dzieci też mało jedzą i wciąż bardzo się o nie martwię.Jeśli mogłabym prosić, oto mój mail [email]lalipuna2@wp.pl[/email]. Pozdrawiam serdecznie!

    Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )

    #729108

    kacper

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    hej
    wysłałam Ci wiadomosc z moim mailem;] mam nadzieje ze to cos co mi pomoze;]
    oczywiscie dziekuje;]

    magda i kacper (19.03.2004)

    #729109

    pepi1

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    Moja Natalka ma rok i osiem miesięcy i od urodzenia mam problem z karmieniem. Z wiekiem jest coraz gorzej. Też miała za mało hemoglobiny, ale podawanie żelaza nie zmieniło apetytu na lepszy. Do tej pory za radą naszego pediatry nie martwiłam się zbytnio, bo wyniki badań ma dobre, jest b.ruchliwa i wesoła, ale po ostatnim ważeniu i mierzeniu można się załamać ( 8,5kg , 76cm) stanowczo za mało. Dlatego dostałam skierowanie do gastroenterologa i endokrynololga, może oni coś poradza. Ale terminy na styczeń.
    Natalki nic nie zajmuje na tyle, żeby nie poczuła, że coś wkładam jej do buźki- wtedy ucieka i krzyczy ” nie chce” i „pić”,bo skoów pije dużo( daję te gęste żeby choć trochę miały kalorii). Śledzę większość wątków o niejadkach, ale nic nie pomaga- vibovit, kinder biovital. Oj na ten temat to ja mogłabym długo, bo to moje utrapienie.
    Ale jeśli twój synek wcześniej jadł normalnie to może są jakies konkretne przyczyny braku apetytu np.ząbki, albo zapalenie dróg moczowych na twoim miejscu zrobiłabym wszystkie badania i jeśli wszystko będzie dobrze i normalnie przybywa na wadze nie ma powodu do niepokoju tylko dla Ciebie kłopot z nakarmieniem opornego synusia.
    Może niewiele pomogłam, ale łączę się w niedoli.
    Pozdrawiamy
    Renata i Natalka

    Renata i Natusia (12.03.03)

    #729110

    kacper

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    hej.
    dzisiaj bylismy w poradni gastro-myslałam ze zleca nam tam tysiace badan a pani stwierdziła ze złego wchłaniania nie ma bo glutenu jeszcze nie je i od krowki tez nic nie dostaje(kacper ma alergie na krowki).jest drobny („szczegolnie po mamie”)ale nie wyniszczony;] pani dodała jeszcze ze sa dzieci-niejadki bez konkretnej przyczyny, a jesli dodatkowo ja nie chciałam jesc bedac dzieckiem to pewnie ma to po mnie. czyli niczego nowego sie nie dowiedziałam ale pani mnie troche uspokoiła.
    czy dawałas swojej coreczce fantomalt lub peritol? my mamy takie zalecenia( peritol działa na pobudzenie apetytu-to dosc silny lek ale działa) zapytaj o to swoja lekarke. a fantomalt to odzywka wysokokaloryczna (dodoatkowe kalorie ktore nie zmieniaja konsystencji potrawy)-chyba warto sprobowac.
    jestes moze z wrocławia?
    pozdrawiam

    magda i kacper (19.03.2004)



    #729111

    pepi1

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    Niestety nie jestem z Wrocławia.
    Od 5 lat mieszkamy w Górze Kalwarii pod Warszawą, ale oboje z mężem pochodzimy z Warszawy i trochę dziwnie mieszka mi się w małym mieście, tyklo tyle, że spokojniej.
    Żadnych środków typowych na apetyt nie podawałam za radą pediatry, która twierdzi, że środki te nie są obojętne i może uda się bez nich obyć. Zobaczymy co powie gastroenterolog, tylko to jescze długo do 06.01.2005r.(termin wizyty w CZD w Międzylesiu). Szukam w Warszawie innej poradni z tym specjalistą, ale jakoś nie mogę znaleść.
    Proszę napisz , czy robiłaś jakieś specjalne badania w tej poradni? czy wystarczą badania robione wcześniej – my robiłyśmy ostatnio mocz-ok , krew-ok, pasożyty -brak,jeszcze mam zrobić badanie na lamblie.
    Nie martwiłabym się tak bardzo o swoją kruszynkę , bo moze taka jej uroda , ale od września nic nie przybrała na wadze, a pozatym chcę być pewna, ze nic jej nie dolega.
    U nas to mąż był niejadkiem i to może po nim ( to raczej drobny facet ), bo jeśli o mnie chodzi to zawsze było za dużo kilogramów.
    A jeszcze pytanie .To we Wrocławiu nie czeka się tak długo na wizyty u specjalistów?
    Pozdrawiamy.

    Renata i Natusia (12.03.03)

    #729112

    apolosia

    Magdusiu,

    Wiem co przeżywasz, mam to samo – tylko w duecie. To nie jest utrapienie podwójne, to jest utrapienie do kwadratu. Moje dziewczyny do początku miały awersję do mleka, wraz z kolkami zaczęły pić go coraz mniej. Kolki minęły, ale niechęć do mleka pozoztała i to bardzo silna. Próbowałam wszystkiego. Zmiany techniki karmienia, mleka Bebilon Pepti MCT.. Ale zawuażyłam że łyżeczką marchewkę zjadają w miarę chętnie. Pewnego dnia całkowicie odmówiły mleka. Zacisnęły usta, i nic nie zjadły przez cały dzień, ani nie wypiły. Odchodziłam od zmysłów, ale pediatra kazała przejść na inną dietę. Dawać zupki, deserki, kaszki, mleko tylko raz dziennie ( rano przez sen udaje mi się im wmósić góra 100ml )Do większości posiłków dodawać Sinlac ( taka kaszka b. kaloryczna) i łyżeczkę oliwy. I udało się. Jedzą. Raz lepiej raz gorzej, ale jedzą. Trzeba im tylko skutecznie odwrócić uwagę – grzechotaniem, tańcem i wszystkim czym się da. Wtedy połykają, inaczej jest płacz. Prawie wcale nie piją, nawet herbaty, one chyba nie cierpią smoczków, picia. Gdy kaszka jest za rzadka też ją wypluwają. Szkoda gadać;) Ale jakoś dajemy z nimi radę. Na apetyt dostawaly przez chwilę 100% naturalny sok z aronii, Bioaron C, dwa razy dziennie po 2ml.

    Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )



    #729113

    kacper

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    witam;]
    my czekalis my 1,5 miesiaca. nastepny termin na 11 stycznia (kontrola). w osiedlowej przychodni robilismy testy na mocz, morfologie, kał i wszytsko zawsze było ok. pani w poradni powiedziała ze skoro te wyniki były dobre to dziecku nic nie jest-powiedziała ze jest cos takiego jak anoreksja niemowleca…dzieci nie jedza bo nie chca..a no i jeszcze to ze ja tez nie jadłam bedac dzieckiem…powiem szczerze, ze po tak długim oczekiwaniu spodziewałam sie jakis specjalistycznych badan, ale nam ich nie zlecono -moze to i dobrze..sama nie wiem.pani powiedziała ze jak lek na apetyt działa to dziecko je wiecej-organizm przyzwyczaja sie do nowego metabolizmu i moze mu tak zostanie (mam nadzieje). twoja corka je juz pewnie chlebek-moze popros swoja lekarke zeby dała wam skierowanie na badanie -nazywa sie to IEG-czy cos takiego-w kazdym razie sprawdza czy dziecko nie ma alergii na gluten-moze w tym wasz problem? chociaz jak mała od poczatku nie chciała jesc to niekoniecznie..a miała alergie pokarmowa na cos?
    co do lekow na apetyt to na pewno nie sa obojetne ale duzo osob daje je swoim dzieciom-naczytałam sie troche o peritolu-tylko nie wiem jak jest po odstawieniu.
    zawsze tez mozesz isc prywatnie do jakiegos lekarza z CZD, zeby nie tracic czasu. ale fantomalt jest bezpieczny i to mysle bez obaw mozesz dawac coreczce-nawet dosypywac do picia;]
    a mała nie lubi niczego? jest cos co oprocz picia lubi?

    magda i kacper (19.03.2004)

    #729114

    kacper

    Re: Magdusiu,

    bioaron C? czy to pomogło?
    najgorsze ze kacper sinlaca tez nie lubi a na kaszki ma odruch wymiotny;[ tylko warzywa ewentualnie…owoce tez sa be..nie lubi słodkiego czy co? ale ja tez nie lubiłam-bedac dzieckiem miałam w szafce zapasy darowanych czekolad ktore zjadały potem moje kolezanki, a za zjedzenie banana mama dawała mi pieniazki…straszne..chyba mnie tez czeka taka meka..
    twoje dziewczynki zaczeły 7 miesiac.ile jedza na dobe i w jakich godzinach?
    pozdrawiam

    magda i kacper (19.03.2004)

    #729115

    pepi1

    Re: mamy niejadkow pomozcie

    Witam
    W zasadzie Tuśka nie ma ulubionych potraw, czesem chętnie zje kawałek kotleta z piersi kurczaka, filet z ryby, mielonego -ale to wszystko w panierze więc niezbyt zdrowe, ale jak ma ochotę to daję, bo to i tak małe ilości i rzadko. No i czekolada – kupuję jej kinder czekoladki i jak coś zje to daje w nagrodę , no ale też nie zawsze chce.
    Alergii żadnych nie ma.
    a czy te preparaty na apetyt są tylko na receptę? Może bym kupiła , a może najpierw sprawdzimy Bioaron C?
    Ja już nie wiem co z nią robić, chodziłam do różnych lekarzy i mówią żeby się specjalnie nie niepokoić, bo mimio tego, że jest drobna to rozwija się prawidłowo, badania ok.
    A to przykład jej wczorajszego menu: rano -nic
    południe – 1/2 banana, popołudniu -trochę płatków kukurydzianych kakaowych-takich do mleka, ale bez mleka,
    wieczór -dopiero zjadła kaszkę na mleku tak ok 100ml gęstej no i w nagrodę czekoladkę, oprócz tego 2 soki 330 ml gęste w ciągu dnia. Jak czytam co jedzą dzieci w jej wieku – to ona zjada tyle co one w 1 dzień może w 3 dni.
    A jak u was ze snem ? Bo Natalka przez rok i 8 m-cy przespała całą noc może ze 2 razy. zawsze się budzi i woła pić ( 2,-3 rzay w ciągu nocy) . Lekarz zalecił badanie na cukier, ale też jest ok.
    Mam wrażenie jakby szkoda było jej czasu na takie przyziemne sprawy jak jedzenie i spanie( spać chodzi ok 23- 23:30 ).
    Pozdrwaniamy

    Renata i Natusia (12.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close