Mamy ospe!

Moi mlodzi przedszkolni po dwoch miesiacach siedzenia w domu poszli do przedszkola i po dwoch tygodniach mlodzi przeziebieni. Zostawilam w domu, bo goraczka i kaszel, wiec kuruje ich po domowemu, a wieczorkiem w piatek mlody sie cos drapie, patrze na plecy, a on caly w bablach 🙁
Z ospa spotkalam sie pierwszy raz w zyciu, mam stracha czy mnie tez dopadnie, u mnie w najblizszej rodzinie nikt nie mial ospy oprocz meza. Dochodzi problem, bo moja bratowa jest w 6 miesiacu ciazy i tez wczesniej nie chorowala, stracha mamy, bo z mlodymi siedziala calymi dniami.
Teraz pytanie mam do was jak sie pielegnuje dzieciaka z ospa? Wiem, ze smarowac trzeba jak swedzi, podobno sie nie kapie dziecka i ma siedziec w cieple. A jak wyglada wizyta u lekarza, bo czytalam, ze wizyta nie jest konieczna, tylko martwie sie troche, bo Adas kaszle i nie wiem czy go jednak nie zawiesc do przychodni 🙁
Dziewczyny pomozcie, bo czuje sie troche zagubiona w tej sytuacji.

39 odpowiedzi na pytanie: Mamy ospe!

beamama Dodane ponad rok temu,

Z samą ospą do lekarza nie trzeba, my nie byliśmy.
Jeśli chcesz osłuchać kaszel to zadzwoń do przychodni i zapytaj o izolatkę.
Jeśli nie miałaś ospy w dzieciństwie to niestety jest prawdopodobieństwo, że przechorujesz… 🙁
I niestety bratowa też…. 🙁
Polecam Variderm do smarowania krost, co do kąpieli zdania są podzielone, ja sadzałam dzieciaki do wody z gencjaną, tak na chwilę, żeby dupki odmoczyć 😉
Możesz zaopatrzyć się w Fenistil w kropelkach przeciwświądowo, ostatecznie Hydoxyzyna.
Główki oglądaj, bo we włosach też są krosty, jak je szybko wysmarujesz, to nie urosną do wielkich bąbli 😉
:Kciuki:Powodzenia:Kciuki:

edysia Dodane ponad rok temu,

No cóż, jezeli ty czy ktoś z rodziny nie miał ospy a miał częsty kontakt z dziecmi ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.
Co mozesz dawać.
Na pewno Heviran jest super.
Do tego smarować np. pudroderm, jak tym sparowałam.
Co do kapieli, mozna kapać , ja małą kąpałam.

Co do kuzynki w ciazy.
Pędem do szpitala, niech dostanie przeciwciała jak nie miała ospy.
Ospa w ciazy jest strasznie niebezpieczna dla płodu, powoduje wady wrodzone dziecka nawet moze dojśc do poronienia.
Nie chce wypisywac jaka jest grożna ale niech kuzynka jak najszybciej dzwoni do lekarza i idzie po przeciwciała do szpitala.

bib Dodane ponad rok temu,

Dzieki za wskazowki.
Edysia bratowa poszla dzisiaj do lekarza i zobaczymy co jej powie.
Adas na szczescie przechodzi lekko, ma kilka babli, ale praktycznie sie nie drapie. Chyba ze prawdziwy wysyp jeszcze przed nami.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:No cóż, jezeli ty czy ktoś z rodziny nie miał ospy a miał częsty kontakt z dziecmi ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.

powiedz to Leonowi – usiluje go zarazic od roku. ja juz mialam polpasca w styczniu i g..uzik. dwie fale ospy w zlobku – nic

jak nie łapał tak nie łapie.

wiec w tych 100% sie za cholere nie miesci 😀

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Dochodzi problem, bo moja bratowa jest w 6 miesiacu ciazy i tez wczesniej nie chorowala, stracha mamy, bo z mlodymi siedziala calymi dniami.

bratowa jest juz w bezpiecznym okresie, nawet jezeli ospy nie przechodzila wczesniej, to teraz płodowi nic nie grozi. Bodajże oliweczka miała ospe w drugiej ciazy – cos mi sie kołacze drugi trymestr ale sobie nic ie dam obciąc – moze napisz do niej, to na pewno pomoze.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:No cóż, jezeli ty czy ktoś z rodziny nie miał ospy a miał częsty kontakt z dziecmi ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.
Co mozesz dawać.
Na pewno Heviran jest super.
Do tego smarować np. pudroderm, jak tym sparowałam.
Co do kapieli, mozna kapać , ja małą kąpałam.

Co do kuzynki w ciazy.
Pędem do szpitala, niech dostanie przeciwciała jak nie miała ospy.
Ospa w ciazy jest strasznie niebezpieczna dla płodu, powoduje wady wrodzone dziecka nawet moze dojśc do poronienia.
Nie chce wypisywac jaka jest grożna ale niech kuzynka jak najszybciej dzwoni do lekarza i idzie po przeciwciała do szpitala.

Podpisuję się.
Sama dopiero co miałam ospę – Heviran i pudroderm to podstawa, zeby ją przetrwać!
A kuzynka o ile nie miała ospy, chyba powinna powinna sie zgłosić do szpitala. Doczytałam, ze była – i co?

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Dzieki za wskazowki.
Edysia bratowa poszla dzisiaj do lekarza i zobaczymy co jej powie.
Adas na szczescie przechodzi lekko, ma kilka babli, ale praktycznie sie nie drapie. Chyba ze prawdziwy wysyp jeszcze przed nami.

No to tylko patrzeć, jak Ciebie wysypie 😉 Choć ja dopiero co byłam chora, a mój Kacper nic nie podłapał.

bib Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:powiedz to Leonowi – usiluje go zarazic od roku. ja juz mialam polpasca w styczniu i g..uzik. dwie fale ospy w zlobku – nic

jak nie łapał tak nie łapie.

wiec w tych 100% sie za cholere nie miesci 😀

Dalas mi nadzieje, ze jednak mnie nie dopadnie 🙂

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Dalas mi nadzieje, ze jednak mnie nie dopadnie 🙂

Leon Szpilki, jest jak mój Kacper. Też taka byłam w dzieciństwie – żadna zakaźna choroba mnie nie dopadła. Ale na stare lata to się zmieniło – wystarczyło, że małż miał półpaśca i mnie po 2 tyg. wysypało. Nie masz się czego bać – jak jest Heviran i pudroderm, to da się przeżyć 😉

ciapa Dodane ponad rok temu,

Nie miałam ospy, złapać ją miałam kilka solidnych razy okazję nie złapałam. W ciązy też miałam kontakt z ospą – tez nie złapałam – przeciwciała mam bardzo słabe – wskazujące na to, że nie chorowałam. I mam nadzieje, ze teraz się nas nie czepi
Młody nie zachorował do tej pory pomimo, że miał okazję i wręcz próbowałam bo zarazić.
Także to nie takie pewne, ze się zarazisz.
Co do ciązy w trzecim trymestrze juz raczej dziecku nic nie grozi.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:powiedz to Leonowi – usiluje go zarazic od roku. ja juz mialam polpasca w styczniu i g..uzik. dwie fale ospy w zlobku – nic

jak nie łapał tak nie łapie.

wiec w tych 100% sie za cholere nie miesci 😀

A córcia miała ospę?
Bo nieraz jest tak, ze dziecko przejdzie ospę a Ty nawet o tym nie wiesz, ma dosłownie 4-5 malutkich krostek, czego nawet mozna nie zauważyć.
Moze z Leonem było tak samo?
Tutaj tylko badania na przeciwciała mogą cos wyjasnić 🙂

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:A córcia miała ospę?

miała.
jakies 1,5 miesiaca przed poczęciem Leona 😀

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:miała.
jakies 1,5 miesiaca przed poczęciem Leona 😀

No to miałas szczęście 🙂
Moze własnie dlatego mały nie przechorował.
Nie ma długiego kontaktu z osoba chorą takiego kilkunastogodzinnego 🙂
Albo przeszedł i nawet o tym nie wiecie 🙂

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:
Nie ma długiego kontaktu z osoba chorą takiego kilkunastogodzinnego 🙂

no pisałam ze w styczniu tego roku miałam półpaśca – to jeden wirus 😉

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:no pisałam ze w styczniu tego roku miałam półpaśca – to jeden wirus 😉

Wiesz mi lekarz powiedział, ze półpaściem jest się o wiele trudniej zarazić niż ospą.
Wirus półpaśca nie zakaża z takim nasileniem i tak szybko.
Jezeli miałas ospę i sie spotkasz z osoba chora na ospę półpaśca wcale nie musisz dostać.
Tu zaraźliwośc jest o wiele mniejsza – zobacz na dzieci w przedszkolu.
Jak któres już ospe przeszło na półpaśca nie choruje zazwyczaj, ja sie z tym nie spotkałam.

Cytuję z Wikipedii
” Półpasiec (łac. zoster) – ostra wirusowa choroba zakaźna, której czynnikiem wywołującym jest wirus herpes virus varicella. Jest to ten sam wirus, który wywołuje ospę wietrzną. Częściej zapadają na półpasiec osoby dorosłe, a zachorowalność wzrasta z wiekiem. Schorzenie występuje u osób, które przebyły w przeszłości ospę wietrzną i u których doszło do reaktywacji utajonego zakażenia w zwojach czuciowych lub zakażenie nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę, ponieważ wirus ten wędruje zakończeniami nerwowymi ze zwojów do skóry, co sprawia, że umiejscowienie jest najczęstsze wzdłuż linii nerwów, oraz to, że jest często bardzo bolesną dolegliwością.

Zarażenie się samym półpaścem jest wątpliwe, chociaż rzeczywiście z wydzieliny izoluje się wirusa VZV. Kontakt z wydzieliną może jednak spowodować zachorowanie na ospę wietrzną (u osoby, która nie chorowała lub nie była szczepiona), natomiast jest bardzo mało prawdopodobne zarażenie się półpaścem od drugiej osoby. Zwykle jest to przypadkowa zbieżność czasowa, czasem wynika to ze wspólnej dla chorych przyczyny osłabionej odporności (np. małżeństwo w okresie po przechorowaniu grypy).

Czynniki wywołujące reaktywację zakażenia nie są w pełni poznane, ale generalnie dochodzi do niej:

* u osób z osłabioną odpornością,
* przy poważnych infekcjach,
* przy leczeniu immunosupresyjnym,
* podczas choroby nowotworowej,
* w okresach stresów i osłabienia,
* po szczepieniu.

Czasami powód nie jest uchwytny.

Dla normalnej, zdrowej osoby, która przechorowała ospę, kontakt z chorym na półpaśca nie będzie stanowił zagrożenia. Warto jednak osłonić wykwity, a osoba, która nie chorowała na ospę, powinna kontakty z chorym na półpaśca ograniczyć, nawet jeśli wykwity są osłonięte.

Okres wylęgania wynosi 3–5 tygodni.”

Jest wyraźnie napisane, ze samym półpaściem trudno się zarazić.
zatem to, ze ty go miałas nie musi oznaczać, ze mały dostanie ospę wietrzną,.
Ja myślę, ze w tym trzeba szukac rozwiazania.
Pewnie jak się Leon spotka przez dłuższy czas ( np. przez klkanaście godzin w przedszkolu ) z dzieckiem które jest własnie w okresie zarażania, to pewnie załapie.

A tu dla zainteresowanych link do ospy wietrznej:

[Zobacz stronę]

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Dalas mi nadzieje, ze jednak mnie nie dopadnie 🙂
ja nie chorowałam w dzieciństwie, przynajmniej nikt nie zauważył tego 😉
w zeszłym roku młode przechodziły, ja nie złapałam

asik71 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Wiesz mi lekarz powiedział, ze półpaściem jest się o wiele trudniej zarazić niż ospą.
Wirus półpaśca nie zakaża z takim nasileniem i tak szybko.
Jezeli miałas ospę i sie spotkasz z osoba chora na ospę półpaśca wcale nie musisz dostać.
Tu zaraźliwośc jest o wiele mniejsza – zobacz na dzieci w przedszkolu.
Jak któres już ospe przeszło na półpaśca nie choruje zazwyczaj, ja sie z tym nie spotkałam.

Cytuję z Wikipedii
” Półpasiec (łac. zoster) – ostra wirusowa choroba zakaźna, której czynnikiem wywołującym jest wirus herpes virus varicella. Jest to ten sam wirus, który wywołuje ospę wietrzną. Częściej zapadają na półpasiec osoby dorosłe, a zachorowalność wzrasta z wiekiem. Schorzenie występuje u osób, które przebyły w przeszłości ospę wietrzną i u których doszło do reaktywacji utajonego zakażenia w zwojach czuciowych lub zakażenie nastąpiło w wyniku zetknięcia się z chorym na wietrzną ospę, ponieważ wirus ten wędruje zakończeniami nerwowymi ze zwojów do skóry, co sprawia, że umiejscowienie jest najczęstsze wzdłuż linii nerwów, oraz to, że jest często bardzo bolesną dolegliwością.

Zarażenie się samym półpaścem jest wątpliwe, chociaż rzeczywiście z wydzieliny izoluje się wirusa VZV. Kontakt z wydzieliną może jednak spowodować zachorowanie na ospę wietrzną (u osoby, która nie chorowała lub nie była szczepiona), natomiast jest bardzo mało prawdopodobne zarażenie się półpaścem od drugiej osoby. Zwykle jest to przypadkowa zbieżność czasowa, czasem wynika to ze wspólnej dla chorych przyczyny osłabionej odporności (np. małżeństwo w okresie po przechorowaniu grypy).

Czynniki wywołujące reaktywację zakażenia nie są w pełni poznane, ale generalnie dochodzi do niej:

* u osób z osłabioną odpornością,
* przy poważnych infekcjach,
* przy leczeniu immunosupresyjnym,
* podczas choroby nowotworowej,
* w okresach stresów i osłabienia,
* po szczepieniu.

Czasami powód nie jest uchwytny.

Dla normalnej, zdrowej osoby, która przechorowała ospę, kontakt z chorym na półpaśca nie będzie stanowił zagrożenia. Warto jednak osłonić wykwity, a osoba, która nie chorowała na ospę, powinna kontakty z chorym na półpaśca ograniczyć, nawet jeśli wykwity są osłonięte.

Okres wylęgania wynosi 3–5 tygodni.”

Jest wyraźnie napisane, ze samym półpaściem trudno się zarazić.
zatem to, ze ty go miałas nie musi oznaczać, ze mały dostanie ospę wietrzną,.
Ja myślę, ze w tym trzeba szukac rozwiazania.
Pewnie jak się Leon spotka przez dłuższy czas ( np. przez klkanaście godzin w przedszkolu ) z dzieckiem które jest własnie w okresie zarażania, to pewnie załapie.

A tu dla zainteresowanych link do ospy wietrznej:

[Zobacz stronę]

Mój teść tylko przywitał się i chwilkę posiedział w przychodni z kolegą chorym na półpaśćca i zachorował na półpaśćca, zresztą już drugi raz. Ma cukrzycę, a to go podobno predysponuje do częstych infekcji.

Ja sama w dzieciństwie nie przechorowałam tych dziecięcych chorób i mam teraz problem. Różyczka w wieku dwudziestu paru lat załapana od dzieci w szkole. A teraz właśnie przechodzę ospę. Zachorowałam dwa tygodnie po mojej Julce. U dzieci ospa to naprawdę pikuś, czegoś takiego jak mam, to w życiu nie widziałam, ale jak czytam po necie, to jednak nie odbiegam od normy.

eilish Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Wiesz mi lekarz powiedział, ze półpaściem jest się o wiele trudniej zarazić niż ospą(…)

Jest wyraźnie napisane, ze samym półpaściem trudno się zarazić.
zatem to, ze ty go miałas nie musi oznaczać, ze mały dostanie ospę wietrzną,.
Ja myślę, ze w tym trzeba szukac rozwiazania.

Zarażasz się nie tyle półpaścem jako takim, co wirusem, który go wywołuje. I równie dobrze wirus ów może wywołać ospę wietrzną. Bo, jak już wybrzmiało, to dokładnie ten sam wirus.

Myślę, że lekarz mówiąc, iż ‘trudniej zarazić się półpaścem niż ospą’, miał na myśli to, że tylko u niewielkiej części osób, jakie przeszły wcześniej ospę, przy ponownym kontakcie z wirusem rozwija się półpasiec. Większość jest odporna/nie miała utajonego zakażenia w zwojach nerwowowych, więc zetknięcie się przejdzie bez szwanku.

Dla kogoś, kto ospy nie przeszedł, kontakt z chorym czy to na ospę wietrzną, czy półpaśca, to kontakt z identycznym drobnoustrojem. I taka osoba może, (aczkolwiek w obu przypadkach nie musi), zareagować rozwinięciem się ospy.

Pozdrawiam,

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez eilish:Zarażasz się nie tyle półpaścem jako takim, co wirusem, który go wywołuje. I równie dobrze wirus ów może wywołać ospę wietrzną. Bo, jak już wybrzmiało, to dokładnie ten sam wirus.

Myślę, że lekarz mówiąc, iż ‘trudniej zarazić się półpaścem niż ospą’, miał na myśli to, że tylko u niewielkiej części osób, jakie przeszły wcześniej ospę, przy ponownym kontakcie z wirusem rozwija się półpasiec. Większość jest odporna/nie miała utajonego zakażenia w zwojach nerwowowych, więc zetknięcie się przejdzie bez szwanku.

Dla kogoś, kto ospy nie przeszedł, kontakt z chorym czy to na ospę wietrzną, czy półpaśca, to kontakt z identycznym drobnoustrojem. I taka osoba może, (aczkolwiek w obu przypadkach nie musi), zareagować rozwinięciem się ospy.

Pozdrawiam,

No nie do końca jest tak jak piszesz.
Przy ospie i przy półpaściu jest supełnie inna droga zarażenia i w tym jest ukryte całe sedno sprawy.
Przy ospie wystarczy oddychac tym samym powietrzem w jednym pokoju, przenosi sie droga kropelkową, więz zarażenie sie jej bardzo proste.
Przy półpaściu musisz miec bezposredni kontakt z wydzieliną zawierajaca wirusa, czyli np, dotknąc pękniety pęcherzyk a to jest o wiele mniej prawdopodobne.

Więc jak widzisz ospa wietrzna jest o wiele bardziej zaraźliwa i o stokroć łatwiej jest załapac wirusa od odoby chorej na ospę.

asik71 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:No nie do końca jest tak jak piszesz.
Przy ospie i przy półpaściu jest supełnie inna droga zarażenia i w tym jest ukryte całe sedno sprawy.
Przy ospie wystarczy oddychac tym samym powietrzem w jednym pokoju, przenosi sie droga kropelkową, więz zarażenie sie jej bardzo proste.
Przy półpaściu musisz miec bezposredni kontakt z wydzieliną zawierajaca wirusa, czyli np, dotknąc pękniety pęcherzyk a to jest o wiele mniej prawdopodobne.

Więc jak widzisz ospa wietrzna jest o wiele bardziej zaraźliwa i o stokroć łatwiej jest załapac wirusa od odoby chorej na ospę.

Dobrze jednak, że kobiety nie podają sobie ręki na powitanie.
Wracając do mojego teścia, jestem przekonana, że jego kolega pewnie dotknął tych zmian, a potem podał rękę na powitanie. Zmiany na skórze miał wdłuż nerwu szyjnego, więc kusiło pewnie i swędziało.

Nie wiem czy do końca zrozumiałam Wasze spory, ale ja to rozumiem tak:
1. ospę i półpasiec wywołuje ten sam wirus: wirus ospy
2. droga zarażenia w ospie i półpaśćcu jest taka sama: droga kropelkowa lub kontakt z wydzieliną ze zmian
3. chory na ospę jest bardziej zakaźny, dlatego że zaraża drogą kropelkową i wydzieliną ze zmian.
4. chory na półpaśćca zaraża tylko wydzieliną ze zmian (podczas ospy i przed nią kaszel, katar, przy półpaśćcu nie)
5. ospa jest na tyle zakaźna, że kontakt w odległości kilku metrów oznacza bardzo bliski kontakt z chorym (tak powiedział mi pediatra, wyszłam na moment na klatkę schodową, a pół piętra wyżej stała sąsiadka – to podobno wystarczy w niektórych przypadkach)
6. wszystkie kombinacje zarażenia: ospa – ospa, ospa – półpasiec, półpasiec – ospa, półpasiec – półpasiec są możliwe, jednak stopień zakaźności jest bardzo różny z powodów powyżej, a także zmienny dla każdego organizmu.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez asik71:Dobrze jednak, że kobiety nie podają sobie ręki na powitanie.
Wracając do mojego teścia, jestem przekonana, że jego kolega pewnie dotknął tych zmian, a potem podał rękę na powitanie. Zmiany na skórze miał wdłuż nerwu szyjnego, więc kusiło pewnie i swędziało.

Nie wiem czy do końca zrozumiałam Wasze spory, ale ja to rozumiem tak:
1. ospę i półpasiec wywołuje ten sam wirus: wirus ospy
2. droga zarażenia w ospie i półpaśćcu jest taka sama: droga kropelkowa lub kontakt z wydzieliną ze zmian
3. chory na ospę jest bardziej zakaźny, dlatego że zaraża drogą kropelkową i wydzieliną ze zmian.
4. chory na półpaśćca zaraża tylko wydzieliną ze zmian (podczas ospy i przed nią kaszel, katar, przy półpaśćcu nie)
5. ospa jest na tyle zakaźna, że kontakt w odległości kilku metrów oznacza bardzo bliski kontakt z chorym (tak powiedział mi pediatra, wyszłam na moment na klatkę schodową, a pół piętra wyżej stała sąsiadka – to podobno wystarczy w niektórych przypadkach)
6. wszystkie kombinacje zarażenia: ospa – ospa, ospa – półpasiec, półpasiec – ospa, półpasiec – półpasiec są możliwe, jednak stopień zakaźności jest bardzo różny z powodów powyżej, a także zmienny dla każdego organizmu.

No prawie tak,
Tylko, ze półpaściem nie zarazisz sie drogą kropelkową tylko kontaktową.
I tak jak pisałaś, mógł potrzeć chore miejsce a potem podac rękę.
Podrapiesz się i mozesz sie zarazić półpaściem.
natomiast samo przebywanie z chorym na półpaśca w jedym pomieszczeniu np. w autobusie nie prowadzi do zarażenia.
Ospą zarażasz się przez wdychanie tego samego powietrza co wydycha chory.
W ospie nie musi być katar czy kaszel.
Wystarczy przebywac w jedym pomieszczeniu z osobą chorą i jest duże prawdopodobieństo się się zarazisz.
Czym mniejsze pomieszczenie i czym duzej przebywasz z osoba chorą rosnie ryzyko zachorowania.

Ospa jest o tyle niebezpieczna, że zakażasz już na 2-3 dni przed wystąpieniem u Ciebie objawów choroby – czyli krostek z płynem surowiczym.
Czyli nawet o tym nie wiesz, ze jesteś chora i infekujesz otoczenie.
Półpaścem zarażasz jak masz już wykwity na ciele i wiesz, ze jesteś chora.
Do tego półpasiec to bolesna choroba i jak juz wiesz co ci jest to zazwyczaj siedzisz w domu.
Utrzymanie duzej higieny przy chorym na półpaśca przez chorego oczywiście czyli czeste mucie rąk, czesta zmiana ubrania, smarowanie chorych miejsc, nie przytulanie się do innych w znacznym stopniu ogranicza zarażenie.
I w jednym domu rodzina wcale nie musi się półpaścem wdedy zarazić.

Przy ospie nie stety jest tak, że jak ktos nie chorował na nią a ma bliski kontakt z chorym na ospe domownikiem to ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:
Pewnie jak się Leon spotka przez dłuższy czas ( np. przez klkanaście godzin w przedszkolu ) z dzieckiem które jest własnie w okresie zarażania, to pewnie załapie.

no to przebywal i przebywa – juz druga fala ospy w złobku sie konczy.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:no to przebywal i przebywa – juz druga fala ospy w złobku sie konczy.

No to kochana albo on ma “końską” odporność albo przeszedł ospe a Ty nawet o tym nie wiesz 🙂

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:No prawie tak,
Tylko, ze półpaściem nie zarazisz sie drogą kropelkową tylko kontaktową.
I tak jak pisałaś, mógł potrzeć chore miejsce a potem podac rękę.
Podrapiesz się i mozesz sie zarazić półpaściem.
natomiast samo przebywanie z chorym na półpaśca w jedym pomieszczeniu np. w autobusie nie prowadzi do zarażenia.
Ospą zarażasz się przez wdychanie tego samego powietrza co wydycha chory.
W ospie nie musi być katar czy kaszel.
Wystarczy przebywac w jedym pomieszczeniu z osobą chorą i jest duże prawdopodobieństo się się zarazisz.
Czym mniejsze pomieszczenie i czym duzej przebywasz z osoba chorą rosnie ryzyko zachorowania.

Ospa jest o tyle niebezpieczna, że zakażasz już na 2-3 dni przed wystąpieniem u Ciebie objawów choroby – czyli krostek z płynem surowiczym.
Czyli nawet o tym nie wiesz, ze jesteś chora i infekujesz otoczenie.
Półpaścem zarażasz jak masz już wykwity na ciele i wiesz, ze jesteś chora.
Do tego półpasiec to bolesna choroba i jak juz wiesz co ci jest to zazwyczaj siedzisz w domu.
Utrzymanie duzej higieny przy chorym na półpaśca przez chorego oczywiście czyli czeste mucie rąk, czesta zmiana ubrania, smarowanie chorych miejsc, nie przytulanie się do innych w znacznym stopniu ogranicza zarażenie.
I w jednym domu rodzina wcale nie musi się półpaścem wdedy zarazić.

Przy ospie nie stety jest tak, że jak ktos nie chorował na nią a ma bliski kontakt z chorym na ospe domownikiem to ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.

No więc tak – małż miał półpaśca i mnie zaraził ospą. Nie ma innej opcji, jak zarażenie przed wysypaniem, albo przez “powietrze”, bo jak go już wysypało, to nie miałam najmniejszego kontaktu bezpośredniego z tą wysypką (nawet po domu chodził z zakrytą głową).

W domu był zatem półpasiec, za chwilę ospa – a mój syn zdrowy. Chłopak tulił się do mnie, oglądał moje kropki i nic – ani przez dotyk, anie przez powietrze.

Nie ma co dywagować nad drogami zakażenia – albo się złapie, albo nie. Ja w dzieciństwie też nie miałam zadnej zakaźnej choroby, mimo wielu “prób zakażenia” 😉

hakami Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:No cóż, jezeli ty czy ktoś z rodziny nie miał ospy a miał częsty kontakt z dziecmi ma prawie 100% gwarancji, ze się zarazi.
Co mozesz dawać.
Na pewno Heviran jest super.
Do tego smarować np. pudroderm, jak tym sparowałam.
Co do kapieli, mozna kapać , ja małą kąpałam.

Co do kuzynki w ciazy.
Pędem do szpitala, niech dostanie przeciwciała jak nie miała ospy.
Ospa w ciazy jest strasznie niebezpieczna dla płodu, powoduje wady wrodzone dziecka nawet moze dojśc do poronienia.
Nie chce wypisywac jaka jest grożna ale niech kuzynka jak najszybciej dzwoni do lekarza i idzie po przeciwciała do szpitala.

A nie pomyliłaś czasem ospy z różyczką? Wiadomo, że w ciąży lepiej nie zachorować ani na jedno ani drugie ale to chyba różyczka jest bardziej niebezpieczna:Hmmm…:

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HaKami:A nie pomyliłaś czasem ospy z różyczką? Wiadomo, że w ciąży lepiej nie zachorować ani na jedno ani drugie ale to chyba różyczka jest bardziej niebezpieczna:Hmmm…:

No własnie nie.
Ospa w ciązy to tragedia zwłaszcza w pierwszym trymestrze.

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Moja kuzynka zaczeła własnie 2 trymestr ciąży i lekarka nie widziała żadnych problemów z powodu ospy-Maja akurat zakażała,a kuzynka ospy nie miała.gdyby była tak grożna dla ciąży to byłoby chyba o tym słychać.Różyczka wiadomo ale ospa?

Powiedzcie mi dziewczyny-Maja ma już 10 dzień ospe,bez temp.i średni wysyp.Teraz są juz strupy i pojedyńczo odpadają.Kiedy może wychodzić na dwór-czy już teraz czy jeszcze nie? ćzy jeszcze zaraża? czy czekać aż wszystkie strupy odpadną?
Dorota i

asik71 Dodane ponad rok temu,

Taka widać z niej lekarka…

“- Do 20 tygodnia ciąży – płód może ulec infekcji. W 1 do 2 przypadków na 100, u dziecka wirus uaktywnia się i może spowodować uszkodzenie oczu, kończyn, mózgu, pęcherza moczowego oraz jelit. To czy dziecko zostało zakażone, może wykazać USG, wykonane w 16-20 tyg. ciąży lub 5 tygodni od chwili zachorowania matki
– Pomiędzy 20 a 36 tygodniem ciąży – wirus nie jest szkodliwy dla dziecka. Czasami jednak może pozostać ukryty w jego organizmie i uaktywnić się w pierwszych kilku lat jego życia jako półpasiec.
– Po 36 tygodniu ciąży – u płodu może rozwinąć się pełnoobjawowa ospa
– Noworodek – u dziecka może rozwinąć się ciężka postać ospy ” źródło: [Zobacz stronę]
…a może lekarka nie chciała straszyć, może nie zachoruje
Pewnie różyczka jest groźniejsza, ale są kobiety chorujące na różyczkę w ciąży rodzące zdrowe dzieci, jak i takie, które rodzą dzieci z powikłaniami po ospie.

bib Dodane ponad rok temu,

Okazalo sie, ze bratowa przechodzila dwa razy ospe, prawdziwa i wietrzna jak byla bardzo malym dzieckiem. Dzieki temu ona troche odzyla. Za to mnie niestety dopadlo ze zdwojona sila i mam babla nawet na stopie od spodu, buuuu i jak tu sie nie podrapac? Niestety a moze nawet i dobrze dopadlo tez Izusie, tez ja niezle wysypalo a dzisiaj okazalo sie ze ma zapalenie oskrzeli. Do tego jeden z babli zaczal podchodzic ropa bo rozdrapala. Ona nie moze normalnie przejsc choroby, zawsze sie cos przyplata 🙁
Teraz mam tylko pytanie, jak dlugo to potrwa? mamy wysypke od ok 5 dni i poki co konca nie widac, czesc juz zaschla, ale jeszcze pojawiaja sie nowe wykwity. I jeszcze jedno pytanko, jak dlugo sie zaraza? Jak dlugo siedziec w domu?

asik71 Dodane ponad rok temu,

Witaj w klubie 🙂 Ja po trzech tygodniach mogę powiedzieć, że prawie odpadły mi strupy, trochę zostało mi na plecach i na nogach (te to akurat często były moczone, bo musiałam się jakoś myć – okres miałam i porównując widać że kąpanie, choćby krótkie pod prysznicem, zdecydowanie nie służy ospie) U Julki szyciej odpadły, bo i bąble były mniejsze. Co do swędzenia, to mi lekarz przepisał Alermed (identyczny skład jak Zyrtec), ale nic nie skutkował. Dopiero Hydroksyzyna w syropie zadziałała. Na nadkażone zmiany dermatolog wypisał mi neomycynę w sprayu i się sprawdziła.
Ile będzie wysypów i jak długo, to naprawdę trudno przewidzieć, to zależy od “wysypywanego” 😉
I jeszcze jedna rada dla Ciebie: nie wiem jaką masz cerę, tzn czy masz jakieś skłonności trądzikowe. Jeżeli tak, to nie bój się gencjany i nią traktuj te bąble, szczególnie na twarzy, bo skóra dorosłych jest inna niż dzieci i pudrami można sobie sporo kłopotów narobić. Zmywa się wszystko bez problemów ze skóry, ciuchów i pościeli. W razie czego służę pomocą. Pisz śmiało.
edytuję: rozpisałam się i zapomniałam zapytać 🙂 Jesteś pewna, że bratowa miała ospę prawdziwą? To zupełnie inny wirus, więc nie ma żadnego związku, poza nazwą, ale na tą chorobę nie zachorował nikt od 1978 roku. W Polsce ostatni raz w 1963. [Zobacz stronę]

bib Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez asik71:I jeszcze jedna rada dla Ciebie: nie wiem jaką masz cerę, tzn czy masz jakieś skłonności trądzikowe. Jeżeli tak, to nie bój się gencjany i nią traktuj te bąble, szczególnie na twarzy, bo skóra dorosłych jest inna niż dzieci i pudrami można sobie sporo kłopotów narobić. Zmywa się wszystko bez problemów ze skóry, ciuchów i pościeli. W razie czego służę pomocą. Pisz śmiało.
edytuję: rozpisałam się i zapomniałam zapytać 🙂 Jesteś pewna, że bratowa miała ospę prawdziwą? To zupełnie inny wirus, więc nie ma żadnego związku, poza nazwą, ale na tą chorobę nie zachorował nikt od 1978 roku. W Polsce ostatni raz w 1963. [Zobacz stronę]

Na twarzy mi ladnie zasycha i nie dotykam tego pudrami, bo i tak mam na twarzy zestaw tluszcz + kurz od 4 dni. Korzej jest z dekoltem, bo ciagle jest cos nowego, na plecach tez nie zaciekawie.
Wczoraj Pani doktor przepisala nam Heviran i juz tak bardzo nie swedzi.

Co do bratowej to nie moze byc ospa prawdziwa. Matka jej powiedziala, ze miala ospe w wielu 1,5 roki i 3 lat. Powiedziala, ze miala najpierw normalna ospe, a pozniej wiatrowke. No nie bardzo potrafie to wytlumaczyc. Moze miala raz ospe, a drugi raz jakis wysyp alergiczny. W sumie to sama nie wie, byla za mala zeby pamietac.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Okazalo sie, ze bratowa przechodzila dwa razy ospe, prawdziwa i wietrzna jak byla bardzo malym dzieckiem. Dzieki temu ona troche odzyla. Za to mnie niestety dopadlo ze zdwojona sila i mam babla nawet na stopie od spodu, buuuu i jak tu sie nie podrapac? Niestety a moze nawet i dobrze dopadlo tez Izusie, tez ja niezle wysypalo a dzisiaj okazalo sie ze ma zapalenie oskrzeli. Do tego jeden z babli zaczal podchodzic ropa bo rozdrapala. Ona nie moze normalnie przejsc choroby, zawsze sie cos przyplata 🙁
Teraz mam tylko pytanie, jak dlugo to potrwa? mamy wysypke od ok 5 dni i poki co konca nie widac, czesc juz zaschla, ale jeszcze pojawiaja sie nowe wykwity. I jeszcze jedno pytanko, jak dlugo sie zaraza? Jak dlugo siedziec w domu?

To bratowa ma szczęście.
A co do Ciebie – współczuje ale jak widać miałam rację.

Co do czasu trwania to jest to bardzo indywidualnie.
Pierwszy wysyp trwa zazwyczaj 3 dni i moze byc tylko jeden – u nas tak było.
Ale moze byc i tak, ze sa 2 czy 3 wysypy.
Mi lekarz mówił, ze czym dłuzej jest goraczka tym szybciej ospa minie i bedzie mniej wysypów.
U nas własnie tak było. Goraczka do 48 stopni przez 4 dni.
Starałam sie jej nie zbijac – bo działa cuda przy ospie.
Po tygodniu już wiekszosc strupków odpadło.
Po 10 dniach dziec biegał na dworze – nie miała sladu.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez asik71:Witaj w klubie 🙂 Ja po trzech tygodniach mogę powiedzieć, że prawie odpadły mi strupy, trochę zostało mi na plecach i na nogach (te to akurat często były moczone, bo musiałam się jakoś myć – okres miałam i porównując widać że kąpanie, choćby krótkie pod prysznicem, zdecydowanie nie służy ospie)

Tu sie nie zgodze, u nas nie było mycia przez 1 trzy dni od wysypu, jak już zaczeła sie zmieniać surowica w krostkach normalnie były kapiele.
Ospa zeszła migiem, bez sladu.
Moze to zalezy od organizmu ale moim zdaniem kapiele sa jak najbardziej wskazane.

chilli Dodane ponad rok temu,

znalzłam DWIE krosty na Leonie.
Licze na ospe :Hyhy::Hyhy::Hyhy:

nareszcie :Hyhy::Hyhy:

ile mozna z dzieckiem po zaospionych chodzic :Fiu fiu:

asik71 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Tu sie nie zgodze, u nas nie było mycia przez 1 trzy dni od wysypu, jak już zaczeła sie zmieniać surowica w krostkach normalnie były kapiele.
Ospa zeszła migiem, bez sladu.
Moze to zalezy od organizmu ale moim zdaniem kapiele sa jak najbardziej wskazane.

U dzieci schodzi w ogóle szybciej. Pisałam o sobie, o prawie 40 letniej babie chorującej na ospę.

bib Dodane ponad rok temu,

Moje krosty zle reaguja na wode, zaczynaja sie zaogniac, wiec staram sie z woda nie stykac. Wilk sie nie myje i zyje, hihihihi.
Cale szczescie juz czesc odpadla, zostalo mi kilka na plecach, chcialabym zeby odpadly do jutra, bo mam zjazd w sobote i nie chcialabym, zeby mi kolejny przepadl 🙁

asik71 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:Moje krosty zle reaguja na wode, zaczynaja sie zaogniac, wiec staram sie z woda nie stykac. Wilk sie nie myje i zyje, hihihihi.
Cale szczescie juz czesc odpadla, zostalo mi kilka na plecach, chcialabym zeby odpadly do jutra, bo mam zjazd w sobote i nie chcialabym, zeby mi kolejny przepadl 🙁

Moje identycznie, od razu wokół strupka zaczerwienione.

andzias79 Dodane ponad rok temu,

Pomoc

“Zmywa się wszystko bez problemów ze skóry, ciuchów i pościeli. W razie czego służę pomocą.”

Czy mozesz mi powiedzieć czym zmyć tą gencjanę z ciała? bo jakos nie możemy sobie z nią poradzić. Moja córa jest cała nią wysmarowana.

Pozdrawiam
andzias79

asik71 Dodane ponad rok temu,

NIe wiem czy pytanie aktualne, niestety dopiero teraz zobaczyłam maila. U mnie wszystko złaziło Amolem. Nasączałam wacik i zmywałam. Stosowałam do odkrytych części ciała, jak już musiałam do ludzi wyjść, pozostałe części zmywają się po jakimś czasie podczas kąpieli i wycierają w ciuchy, z których w pralce ładnie się spiera.

Znasz odpowiedź na pytanie: Mamy ospe!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
guzki na szyi
Mój 2 - miesięczny synek ma 2 guzki, takie ruchome kuleczki wielkości ziarnka grochu. Pediatra powiedziała, że to węzły chłonne i się tym nie przejęła. Czy któraś z Was też
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Kreatywność czy bałaganiarstwo
Mój syn przechodzi samego siebie: - w naszej sypialni na parapecie parking - kupa jego samochodzików i wszystkie MUSZĄ tam stać - na ławie parking tych najmniejszych - na kanapie pętla autobusowa
Czytaj dalej